Dodaj do ulubionych

życiowe katastrofy

17.10.07, 14:42

Od dłuzszego czasu męczy mnie taki problem - jesli komus nagle
wali sie cale zycie, to powinno to chyba byc widoczne w jego
kosmogramie? Tymczasem czesto bywa tak, że nie widac tam żadnych
strasznych czy niszczących tranzytów. Teraz mysle o tym w związku z
historia posłanki Beaty S. Jej data urodzenia / oczywiście bez
godziny/ jest dostepna w internecie. Nie ulega watpliwości, że to
co sie stalo to dla niej życiowa katastrofa. I czy do tego
wystarczy niezbyt ścisły tranzyt Neptuna do urodzeniowej opozycji
Neptun - Wenus? Ciekawi mnie, co o tym myslicie.
Obserwuj wątek
    • hypokaimenon Re: życiowe katastrofy 17.10.07, 20:13
      Takie rzeczy powinny być widoczne na poziomie zarówno : radiksu(pierwotny obraz
      losu), progresji prym/sek(bieżące przebiegi zdarzeń), jak i aktualnych
      konstelacji tranzytowych(tło energetyczne). Może posłanka S. ma jakieś fatalne
      punkty zodiakalne znacząco obsadzone, może ma ascendent(a więc wizerunek) jakoś
      specyficznie atakowany - pewnie gra tu rolę cały szereg czynników - jak zwykle.
      Neptun sam jeden to na moje oko za mało, choć i on tu pewnie bruździ, bo przy
      nieharmonijnych tranzytach Neptuna można się konkretnie zaplamić - zarówno
      dosłownie, jak i metaforycznie.
      • cytryna76 Re: życiowe katastrofy 17.10.07, 20:21
        Zawsze trzeba też popatrzeć na tranzyty saturna przez domy horoskopu
        natalnego. Sam pobyt saturna w domu, w którym mamy wiele do
        nadrobienia, może być katastrofalny w skutkach, zwłaszcza gdy saturn
        własnie wszedł do domu lub zbliża się do jego końca.
    • neptus Re: życiowe katastrofy 18.10.07, 08:27
      tina544 napisała:

      >
      > Od dłuzszego czasu męczy mnie taki problem - jesli komus nagle
      > wali sie cale zycie, to powinno to chyba byc widoczne w jego
      > kosmogramie? Tymczasem czesto bywa tak, że nie widac tam żadnych
      > strasznych czy niszczących tranzytów.

      Kiedys tez mi sie tak wydawało. To, ze Ty ich nie widzisz, nie
      znaczy, ze silnych tranzytów nie ma. suspicious

      > Teraz mysle o tym w związku z
      > historia posłanki Beaty S. Jej data urodzenia / oczywiście bez
      > godziny/ jest dostepna w internecie.

      Gdy chodzi o osoby publiczne, uprzejmie jest daty cytować. Oszczędza
      to innym zbednych poszukiwań.

      > Nie ulega watpliwości, że to
      > co sie stalo to dla niej życiowa katastrofa.

      Jeszcze nie wiadomo, co ona za ten popis medialny dostała...

      > I czy do tego
      > wystarczy niezbyt ścisły tranzyt Neptuna do urodzeniowej opozycji
      > Neptun - Wenus? Ciekawi mnie, co o tym myslicie.

      Neptun, aktualnie w retrogradacji, własnie cofnął się do takiego
      punktu, w którym już zaczyna działać orba tranzytowa. To nie jest
      pierwszy aspekt, a jedynie przypomnienie poprzedniego przejścia i
      wyciągniecie na wierzch tego, co przedtem zostało zaniedbane. Tworzy
      z bardzo ścisłą opozycja natalną półkrzyż z rozwiązaniem w Lwie -
      to, ze pani S. na pokazanych fimach gra jakąś wyuczoną rolę, widzą
      wszyscy.

      Nie jest to w dodatku tranzyt jedyny. Jest jeszcze tranzyt We-Sa na
      Uranie i Mars w węźle, kwadratura Plutona do Marsa i trygon do
      Jowisza przy kwadraturze Jowisza do Plutona, Saturn dopiero co po
      opozycji z natalnym Saturnem wchodzi na Urana w sekstylu do węzła,
      Uran w trygonie do Neptuna i opozycji do Plutona, Jowisz w trygonie
      z Merkurym i kwinkunksie z Wenus, Mars w kwadraturze do Słońca i
      sekstylu z Uranem i aktualne Słońce w opozycji do Jowisza.
      Jak widzisz, mamy tu całe stado silnych tranzytów, przy czym nie
      jest ukoronowaniem całej sporej serii innych wczesniejszych
      tranzytów. Nagromadzenie napięć w końcu na tranzytach marsowych,
      uranicznych i plutonicznych znalazlo rozladowanie.
      Jezeli do tego dołączysz jeszcze progresje i dyrekcje, to zdziwisz
      sie co najwyzej, ze efekt jest taki słaby.

      Swoją drogą, te tranzyty wskazują, ze faktycznie powaznie i podle
      nadużyto tej prowokacji i doszło tam do relacji intymnej,
      zaangazowania uczuciowego itd. Wykorzystano jej naiwność, kochliwość
      i gotowość do szybkiego działania z silnym ładunkiem emocjonalnym.
    • neptus Re: życiowe katastrofy 18.10.07, 08:30
      Popatrz na układy pana Kamińskiego. Jesli mi ktos będzie wpierał, ze
      ten facet nie jest uwodzicielem, to go wyśmieję.
      Porównawczy tez jest interesujący...
      • tina544 Re: życiowe katastrofy 18.10.07, 09:14
        Dzieki, neptus. Twoja interpretacja jak zwykle jest bardzo trafna
        i wyczerpujaca. Uklady o ktorych mówisz tez widziałam, ale
        wydawało mi sie, że każdy niekoprzystny tranzyt jest w jakis sposób
        rozładowywany , wiec nie powinien dzialac aż tak silnie. A
        progresje tez zbyt wiele nie wnosza. Swoja droga zastanawiam sie
        powaznie , czy CBa oprócz psychologów nie zatrudnia tez jakiegos
        astrologa. Wybrać do takiej akcji kobietę z opozycją Wenus i
        Neptuna i czekać aż bieżący Neptun zrobi kwadraturę....
        Daty urodzenia posłanki nie podawałam, bo zawsze znajdzie sie ktos,
        kto powie, że to nieetyczne, choć przceiez zadnych jej tajemnic tu
        nie zdradzamy. Pozdrawiam.
        • neptus Re: życiowe katastrofy 18.10.07, 14:55
          Najczęściej tak jest, że jest długi ciąg tranzytów - jedne się
          kończą, zaczynają drugie. W koncu nazbiera się tyle energii, ze na
          jakimś szybkim tranzycie to eksploduje. Dla korzystne jest świadome
          rozładowywanie bieżących tranzytow, kiedy jeszcze nic sie nie dzieje.

          Co do dat, to ja zwalczam podawanie danych osób trzecich bez ich
          wiedzy i zgody. To nie dotyczy osob publicznych, które same się
          pchają na świecznik. One dobrowolnie rezygnują z prywatności.
          Obywatele maja prawo analizować i obgadywać swoich przedstawicieli.
          Daty urodzin takich osób są publikowane i znaleźć je nie jest
          trudno, ale kiedy się juz o nich mowi na forum, dobrze, gdy dane są
          pod ręką. Kiedy ktos odkopie watek z archiwum, te dane juz moga
          zostać zepchniete bardzo głęboko w wyszukiwarkach. Poza tym, po co
          wszyscy maja szukać z osobna, skoro juz ktos to ma na wierzchu?

          Zauwaz, ze dane niektórych polityków sa ukrywane, w zyciorysach
          podają jedynie rok urodzenia. Czyzby doceniali możliwości astrologii?

          Dla zainteresowanych:
          Beata Sawicka 23.03.1964 Oława
          Mariusz Kamiński 25.09.1965 Sochaczew
      • arcoiris1 Re: życiowe katastrofy 19.10.07, 13:32
        jak dla mnie kamień by uwiodł albo wysuszony stóg siana nawet. Co mu
        tu mamy....
        Wenus, Mars, Neptun w Skorpionie w sekstylu do Urana i Plutona w
        Pannie i trygonie do Saturna w Rybach tworzy tu trojkat syntetyczny.
        Pasuje mi to na prace w sluzbach specjalnych, zwlaszcza do akcji
        operacyjnych w ktorych bezwzglednie igra sie emocjami innych ludzi i
        kusi erotyką. Obstawiłabym tu godzine 10-30 do 11:00, to skorpionie
        stellum ma wtedy w domu 12, Asc w Skorpionie tez a Swiatla z
        Merkurym w 10.
        Nów w Wadze w koniunkcji z Merkurym (pewnie ma bajerancką gadkę) w
        kwadracie do Jowisza w Raku.
        Nie jest jakis mega przystojny, ale na pewno cos w nim jest, nie
        chcialabym go spotkac na swojej drodze wink
    • aarvedui Re: życiowe katastrofy 19.10.07, 13:25
      tina544 napisała:

      >
      > Od dłuzszego czasu męczy mnie taki problem - jesli komus nagle
      > wali sie cale zycie, to powinno to chyba byc widoczne w jego
      > kosmogramie? Tymczasem czesto bywa tak, że nie widac tam żadnych
      > strasznych czy niszczących tranzytów.


      to jest nie tylko problem astrologii.
      to jest problem duzej czesci nauk ekonomicznych,historiozoficznych, i podobnych.
      najlatwiej jest zawsze snuc teorie po fakcie, a co innego uprzedzic fakty teorią.
      np.czym tlumaczyc ciagla popularnosc walkowania przez ekonomistow kryzysu
      amerykanskiej gospodarki z poczatku xx wieku?

      ułatwieniem w zyciu bedzie wykluczenie postawy 100% pewnosci, nie ma co miec
      zalu do astrologii czy psychologii czy czegokolwiek, ze nie rozwiazala za nas
      problemu i nie podala na tacy...
      • neptus Re: życiowe katastrofy 19.10.07, 22:38
        Bo to jest tak - kiedy pojawia się huragan, to od razu jest na co
        zwalić i nikt się nie dziwi, ze konstrukcja sie rozleciała. A czasem
        coś sie zawala "bez powodu". Te powody są, to naprężenia, ktorymi
        konstrukcja była przeciążana przez długi czas i które ją osłąbiły do
        tego stopnia, ze potem leciutki podmuch wiatru powoduje, iz sie
        rozpada. Taki moment jest trudny do przewidzenia, bo trudno jest
        obliczyc wytrzymałośc konstrukcji psychicznej po zakończeniu ciągu
        trudnych doswiadczeń. W tym wypadku akurat ten przypadek nie
        zachodzi, bo silne tranzyty są.
        • queenmaya Re: życiowe katastrofy 20.10.07, 15:23
          neptus napisała:

          > Bo to jest tak - kiedy pojawia się huragan, to od razu jest na co
          > zwalić i nikt się nie dziwi, ze konstrukcja sie rozleciała. A czasem
          > coś sie zawala "bez powodu". Te powody są, to naprężenia, ktorymi
          > konstrukcja była przeciążana przez długi czas i które ją osłąbiły do
          > tego stopnia, ze potem leciutki podmuch wiatru powoduje, iz sie
          > rozpada. Taki moment jest trudny do przewidzenia, bo trudno jest
          > obliczyc wytrzymałośc konstrukcji psychicznej po zakończeniu ciągu
          > trudnych doswiadczeń. W tym wypadku akurat ten przypadek nie
          > zachodzi, bo silne tranzyty są.

          A pamiętasz, jak Anahella pisała tu o pewnym panu, który zaliczył serię trudnych
          tranzytów Saturna i nic? A potem, jak już wszyscy o tym zapomnieli, nagle łup, i
          wszystko mu się zawaliło. Bo facet był ciężko saturniczny, a więc powolny w
          reakcjach i te tranzyty powoli go kruszyły, aż w końcu skruszyły - długo po
          czasie smile

          Tak to czasem bywa...
    • arcoiris1 Re: życiowe katastrofy 19.10.07, 22:52
      aspekty Wenus/Neptun to najgorzy aspekt jaki można miec w uczuciach,
      miłości, w tak zwanym zyciu prywatnym. Nie zakłada on, że ktos inny
      MOZE miec inne niz idelastyczne zamiary wobec nas, bo sami jestemsy
      ufni jak te baranki na rzez prowadzone. Podatnośc na uwiedzenie czy
      oszustwo uczuciowe jest ogromna w tym przypadku, zwłaszcza przy
      opozycji i kwadracie.
      • neptus Re: życiowe katastrofy 20.10.07, 09:49
        Oj, tak...
        • zeta23 Re: życiowe katastrofy 20.10.07, 14:23
          Mozna powiedziec ze to samo przy neptunie w 1 domu, patrzy sie przez
          rozowe okularkisuspicious
          • asu1 Re: życiowe katastrofy 20.10.07, 19:43
            no i jak się tu chronić? Pyta właścicielka opozycji Wenus-Neptun.
            • neptus Re: życiowe katastrofy 20.10.07, 22:28
              Używać swojego Saturna. smile

              Neptun często tworzy złudzenia. Dobrze wykorzystywany Neptun daje
              wizje artystyczne, natchnienie, wyczucie nieświadomości zbiorowej,
              trafianie w gusty i zapotrzebowanie mas, pozwala "widziec więcej".
              Ale tylko niewielu ludzi potrafi korzystać z jego darów. A nawet i
              ci nigdy nie maja pewności, kiedy wizja jest prawdziwa, a kiedy
              działa tylko włąsna wyobraźnia. Ta granica jest cieniutka i w
              profesjach tak neptunicznych, jak wszelkie sztuki mantyczne oparte
              na wyczuciu, jasnowidzenia itp. zawsze jest spory odsetek błędów -
              wystarczy chwilowy spadek koncentracji, jakas natretyna mysl, hałas
              z zewnątrz. Równoczesnie sztuka świadomej wizualizacji potrafi
              kreować rzeczywistość.
              Człowiek obdarzony silnymi aspektami Neptuna, nie tylko w przypadku
              Wenus, musi zdawac sobie sprawe z włąsnej podatności na złudzenia i
              wyrobic sobie mechanizmy ostrzegawcze. To sprawa bardzo
              indywidualna, gdzie w horoskopie danej osoby mozna znaleźć jakis
              punkt zaczepienia. Na pewno zrozumienie włąsnego saturna i
              korzystanie z jego błogosławieństw ułatwia życie, bo Saturn to
              przecież Pan Rozsądek. Kiedy działą Neptun nalezy zawsze kofrontować
              to, co on niesie z rzeczywistością, z opiniami innych ludzi. Nie
              zawsze inni mają rację ale mają ją często i każdy zasłyszany
              argument należy przeanalizować. neptun to władca Ryb, a ryby, gdy
              nie sa akurat rekinami, są bezpieczne tylko w ławicy.
              • asu1 Re: życiowe katastrofy 22.10.07, 09:45
                Jak zwylkle wskazówki świetne!, a w moim przepadku jest smiesznie,
                bo Saturna mam w Bliźniętach- czyli życiowy fart (moim zdaniem),
                umiejętność wybrania z natłoku informacji tego co istotne, ale zeby
                było smieszniej w III domu mam Neptuna, chwała Bogu te dwie palnety
                nie mają do siebie aspektów, lecz wzajemne przenikanie ich działania
                jest widoczne i czasem męczące, bo człowiek z takiej mgły i
                rozmarzenia jest nagle ściagany na ziemię, albo tam gdzie trzeba coś
                konkretnie zadziałac wszystko się rozmywa i oddala, a każde nawet
                proste działanie jawi się jako coś z innej planety.
                Jedynym rozwiązaniem jest zrobić sobie plan i ściśle się go trzymać.
                ŁojojojsmileWciąż apeluję do mojego Saturna, ale nie wiem czy dobrych
                argumentów używam.
                • neptus Re: życiowe katastrofy 22.10.07, 16:05
                  > Jedynym rozwiązaniem jest zrobić sobie plan i ściśle się go
                  trzymać.
                  > ŁojojojsmileWciąż apeluję do mojego Saturna, ale nie wiem czy dobrych
                  > argumentów używam.

                  Neptuna z Saturnem trudno pogodzić. Trzeba raczej którąś drogę
                  wybrać - saturniczną lub neptuniczną i tej się trzymać. Połączenie
                  Saturn/Neptun to np. zen. Ideał to neptuniczna wizja przetwarzana
                  przez Saturna w konkretną realną formę. Gorzej, gdy Neptun rozmywa
                  grunt pod saturniczną konstrukcją. Jeszcze wiele zalezy od tego, w
                  jakim domu jest Saturn i w jakim znaku Neptun, gdzue są ich włądcy,
                  jakie odbierają aspekty itd. Po prostu, dla każdego recepta musi byc
                  inna, indywidualna.
                  • queenmaya Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 00:52
                    neptus napisała:

                    > Neptuna z Saturnem trudno pogodzić. Trzeba raczej którąś drogę
                    > wybrać - saturniczną lub neptuniczną i tej się trzymać. Połączenie
                    > Saturn/Neptun to np. zen. Ideał to neptuniczna wizja przetwarzana
                    > przez Saturna w konkretną realną formę. Gorzej, gdy Neptun rozmywa
                    > grunt pod saturniczną konstrukcją.

                    Buuu, ja mam właśnie ten problem: koniunkcja Neptun, Merkury, Saturn, przy czym
                    Merkury jest jeszcze w midpunkcie tych dwóch. Istna paranoja. I realizuję to
                    wszystko po trochu: nieco neptunicznych wizji uporządkowanych przez Saturna, ale
                    i neptuniczne rozmywanie saturnicznej dyscypliny sad
                    • hypokaimenon Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 01:13
                      A jak działa taki dokładny kwadrat Uran - Neptun?
                      • neptus Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 21:55
                        hypokaimenon napisał:

                        > A jak działa taki dokładny kwadrat Uran - Neptun?

                        Pokoleniowo.
                        • hypokaimenon Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 23:10
                          Nie pytałem na jakim poziomie działa, a jak to konkretnie przebiega. To, że
                          aspekt taki ma znaczenie pokoleniowe (co nie jest sporne), nie znaczy, że nie
                          odzwierciedla się w żaden sposób na poziomie indywidualnym.
                          • neptus Re: życiowe katastrofy 24.10.07, 11:01
                            A to juz zależy od konkretnego horoskopu, powiązań z osiami,
                            planetami osobistymi, domifikacji itd.
                  • asu1 Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 07:46
                    NO i w tym miejscu moge zacząć gonić w piętkę bo tak : więcej
                    aspektów odbiera Neptun - sekstyl do Plutona , Księżyca, opozycja do
                    Wenus, kwintyl do ASC, ale za to Saturn jest najblizej swojego placu
                    zabaw bo w 9 domu w koniunkcji z MC , z trygonem do Urana i
                    kwadratem do ASC , (Uran koniunkcja Księżyc), ale zdaje się , ze to
                    ASC jest punktem stycznym i tu się wyładowują obie planety ( bo
                    jeszcze do tego Pluton an ASC.)
                    No cóż jak tylko ubieram marynarkę wyglądam jak minister finansów ,
                    wszytkie nowo poznane osoby mówią ,ze jestem taka poukładana (ale
                    tylko nowopoznane)normalnie kujon i sztywniak,a ja wam powiem tak ,
                    kiedyś będąc w pracy wpadłam w jakiś półtans , nagle wstałam wzięłam
                    torebkę i gdyby mnie koleżanka nie zapytała dokąd się wybieram to
                    nie wiem , wtedy też nie wiedziałam dokąd chcę pójść po prostu coś
                    mnie wyprowadzało z tego biura
                    acha od czasu studiów (9 dom) rzadko noszę marynarki czyli co? ,
                    raczej dominuje bałaganiarski Neptun.smile
                    • asu1 Re: życiowe katastrofy 23.10.07, 07:48
                      nawet posta wkleja nie tam gdzie chciałam i zaznaczyłam
                • neptus Re: życiowe katastrofy 22.10.07, 16:08
                  Taki układ może być dobry np. dla pisarza, czy w pewnych profesjach
                  artystycznych ale j.w. - trzeba jeszcze uwzględnić znaki, domy -
                  władców, aspekty etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka