tina544
17.10.07, 14:42
Od dłuzszego czasu męczy mnie taki problem - jesli komus nagle
wali sie cale zycie, to powinno to chyba byc widoczne w jego
kosmogramie? Tymczasem czesto bywa tak, że nie widac tam żadnych
strasznych czy niszczących tranzytów. Teraz mysle o tym w związku z
historia posłanki Beaty S. Jej data urodzenia / oczywiście bez
godziny/ jest dostepna w internecie. Nie ulega watpliwości, że to
co sie stalo to dla niej życiowa katastrofa. I czy do tego
wystarczy niezbyt ścisły tranzyt Neptuna do urodzeniowej opozycji
Neptun - Wenus? Ciekawi mnie, co o tym myslicie.