Dodaj do ulubionych

szukam pieska

22.10.13, 11:32

A może ktoś z was ma do sprzedania pieska rasy shih tzu. Ktoś kto chce oddać pieska w bardzo dobre ręce, do kochajacego domu?.

W przeciągu 2 tygodni straciłam 2 maluszki: pierwszy – 3-miesięczny miał deformacje nozdrzy drugi 8-tygodniowy wczoraj zmarł na parwowirozę:(

Bardzo chcę kupić pieska który ma już co najmniej 3 miesiące, jest 2 razy szczepiony i 2 razy odrobaczony.

Moja córka rozpacza, ja wyje jak bóbr – szukam dobrych uczciwych ludzi którym nie zależy tylko na zarobku ale przede wszystkim na dobru pieska.

mój mail: edusia73@wp.pl
Obserwuj wątek
    • malinka1973 dodam tylko 22.10.13, 11:33
      że jestem z Katowic
      • rezurekcja Re: dodam tylko 22.10.13, 22:19
        tutaj zobacz
        Jedyna w Polsce rejestrowana hodowla rasowych shi tzu
        Rzuc tez oko tu grupa IX
        LAskawej uwadze polecam tez cavaliery .
        • malinka1973 Re: dodam tylko 23.10.13, 08:11
          dziekuje.
          • albert.flasz1 Re: dodam tylko 23.10.13, 08:40
            malinka1973 napisała:

            > dziekuje.

            Masz rację, słuchaj mądrzejszych: tylko w zatwierdzonej wytwórni i za odpowiednio wysoką cenę kupisz towar gwarantowany, który w razie zmiany planów zawsze będziesz mogła zwrócić w ramach reklamacji. :)))
            • etta2 Re: dodam tylko 24.10.13, 20:37
              "...tylko w zatwierdzonej wytwórni i za odpowiednio wysoką cenę kupisz towar gwarantowany, który w razie zmiany planów zawsze będziesz mogła zwrócić w ramach reklamacji. :)))

              Zupełnie się z Tobą w tej kwestii nie zgadzam. Nie ma czegoś takiego, jak "zatwierdzona wytwórnia", są HODOWLE Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA i tzw. pseudohodowle, są też przypadkowe ciapki-kundelki. Staję w obronie hodowli, tych prawdziwych hodowli, bo mam psinę z takiej właśnie hodowli i mam porównanie (poprzednia była z pseudohodowli). To są zupełnie inne psiaki. Hodowca (a nie wytwórca) musi spełniać wymagania: suczka musi być zdrowa, szczenięta raz na 2 lata (a nie co cieczka), musi byc pod kontrolą weta, a jeśli dochodzi do krycia - to też rasowcem, a nie kundlem. Moja suńka ma już 5 lat, jest zdrowiutka, ma świetny charakter, u weta jesteśmy raz w roku na szczepieniach. Z poprzednia miałam mega-kłopoty zdrowotne, ostatnie 5 lat życia (a żyła 10,5 roku) była na sterydach, zmarła na nowotwór.
              Nie wciskaj, że hodowle psów rasowych, to "produkcja", bo to totalna bzdura. A jeśli chodzi o ceny psów rasowych, to - owszem, kosztują, ale jakbys poznał wydatki hodowcy, pewnie byś zmienił zdanie. Prawdziwi hodowcy nie zarabiają, oni wręcz dokładają lub wychodzą na zero.

              Polecam wszystkim mającym zamiar zakup psiaka: omijajcie szerokim łukiem pseudohodowle, gdzie za 500 zł proponują "prawie rasowego", to najgorsze. Lepiej iść do schroniska i wziąć ZA DARMO kundelka lub "w typie rasy", jeśli nie chcecie płacić za rasowego.
              • albert.flasz1 Re: dodam tylko 24.10.13, 22:44
                etta2 napisała:

                > Polecam wszystkim mającym zamiar zakup psiaka: omijajcie szerokim łukiem pseudo
                > hodowle, gdzie za 500 zł proponują "prawie rasowego", to najgorsze. Lepiej iść
                > do schroniska i wziąć ZA DARMO kundelka lub "w typie rasy", jeśli nie chcecie p
                > łacić za rasowego.

                Nasza pierwsza psiura pochodziła z tak zwanej (dobrze piszę: tak zwanej) "nielegalnej hodowli". Kupiona za 200 zeta, wychowana od szczeniaka, nie sterylizowana, zintegrowana i niesamowicie przywiązana była z nami 12 lat. Odeszła nam na rękach na wrodzoną chorobę tej rasy - nowotwory... I tak żyła długo! Druga, z tak zwanej "prawdziwej hodowli" (dobrze piszę: tak zwanej, namiarów ze zrozumiałych chyba względów nie podam) - bez "papierów", nie załapała się na eksport do Holandii albo Niemiec, przeżyła tylko półtora roku. Gdy ją przywieźliśmy, przez miesiąc leczyliśmy ją z potwornego zarobaczenia (glisty wyrzygiwała garściami, choć według tak zwanej "książeczki zdrowia" była odrobaczana dwukrotnie - pyrantelem i 2 razy szczepiona na wszystkie psie choroby), potem jeszcze przez miesiąc leczyłem ją z przewlekłego zapalenia śluzówki jelit, powstałego na skutek uzależnienia od gotowych suchych karm: śluzowo - krwiste kupki o zmiennej konsystencji... Wreszcie wydobrzała, przestawiła się na normalną, naturalną dietę, zrobiła się piękna, błyszcząca (sama z siebie, bez żadnych kosmetyków i suplementów), od początku była niesamowicie żywotna i radosna, trudny do opanowania żywioł z tendencjami do dominowania ale dobrze i bez żadnych zastrzeżeń znająca swe miejsce w hierarchii "stada", aż pewnego dnia przewróciła się... Sekcja wykazała, że po prostu pękło jej serce, w ciągu kilku sekund skrwawiła się jak zarżnięty świniak, pewnie nawet nie zdała sobie sprawy co się dzieje... Miała niewykrytą wrodzoną wadę (kardiomiopatia przerostowa lewej komory), 6 tygodni wcześniej bez problemu przeszła sterylkę w pełnej narkozie (EKG nie wykazało żadnych zaburzeń, wyniki analiz krwi też nie wykazały nic niepokojącego, wcześniej osłuchiwałem ją nieraz i oprócz wyjątkowo silnego tętna i raz albo dwa razy dziwnej arytmii, którą zwaliłem na jej nadpobudliwość też nie zauważyłem nic niepokojącego), wygoiła się znakomicie i bez żadnych powikłań... Trzecia, tak zwana "w typie", ma około 3 lat i jest ze schroniska. Jeździliśmy po nią 400 kilometrów w jedną i 400 w drugą stronę, jest z nami od 8 miesięcy, na dzień dzisiejszy idealnie zintegrowana, zaaklimatyzowana a nawet rozpuszczona i bezstresowa, po urazach nie ma śladu. Jak wszystkie poprzednie, 90% czasu spędza na wsi i nie wygląda na niezadowoloną... Pisz dalej, zabawna jesteś! :P
                • kki13 Re: dodam tylko 25.10.13, 10:15
                  Zgadzam się, widziałam hodowlę na własne oczy, właścicielka miał wystawowe psy, zdobywały nagrody, w czasie między wystawami mieszkały w jednym kojcu, brudne i zaniedbane.
                  Ja miałam psa w typie, z domowej hodowli, suczka była dopuszczana raz w życiu, dożył 11 lat, odszedł na nowotwór:(
                  • albert.flasz1 Re: dodam tylko 25.10.13, 14:57
                    Bo też postawa moralna i rzeczywista miłość i szacunek dla zwierząt wcale nie muszą zależeć od tego, czy ktoś jest tak zwanym "prawdziwą hodowcą", czy też tak zwanym "rozmnażaczem". Tu wchodzą w grę zupełnie inne sprawy... :(((
                    ...A skłonność do nowotworów niestety jest genetyczną wadą wielu ras psów - szczególnie dogowatych.
                • a_na Re: dodam tylko 25.10.13, 10:28
                  albert.flasz1 napisał:

                  > Druga, z tak zwanej "prawdziwej hodowli" (dobrze piszę: tak zwanej, namiarów ze zrozumiały
                  > ch chyba względów nie podam) - bez "papierów", nie załapała się na eksport do Holandii albo Niemiec,

                  Jeśli kupiona bez papierów,to znaczy,że to nie była prawdziwa hodowla.
                  • albert.flasz1 Re: dodam tylko 25.10.13, 14:49
                    a_na napisała:

                    > Jeśli kupiona bez papierów,to znaczy,że to nie była prawdziwa hodowla.

                    A co w "prawdziwej hodowli" robi się z produktami, które nie uzyskały aprobaty uświadomionej klienteli? Usypia się je i utylizuje?
                    • a_na Re: dodam tylko 25.10.13, 21:19
                      albert.flasz1 napisał:
                      > A co w "prawdziwej hodowli" robi się z produktami, które nie uzyskały aprobaty
                      > uświadomionej klienteli? Usypia się je i utylizuje?

                      Jak zwykle pieprzysz jak potłuczony...
                      Widać,że w ogóle nie wiesz,co to jest prawdziwa hodowla. Nie produkcja.
                      • albert.flasz1 Re: dodam tylko 26.10.13, 00:00
                        a_na napisała:

                        > Jak zwykle pieprzysz jak potłuczony...
                        > Widać,że w ogóle nie wiesz,co to jest prawdziwa hodowla. Nie produkcja.

                        Aha, bardzo konkretna odpowiedź i na temat... :)))
                      • kki13 Re: dodam tylko 26.10.13, 10:09
                        Pytałam w "dobrej" hodowli o pieska, ale chodziło mi o stojące uszka, dostałam odpowiedź, że psy z takimi uszami się "eliminuje"!
    • moonalisa Re: szukam pieska 23.10.13, 14:12
      w Luboniu/Poznania w sklepie Nikola ,który także zajmuje się pomaganiem psom i kotom jest do adopcji 3 letni shih-tzu-niestety nie wiem nic więcej na jego temat;ale zwierzaki adopcyjne są wydawane odrobaczone ,zaszczepione i zdrowe-transport chyba można jakoś załatwić,
      więcej szczegółów :tel:724 -89 631,lub na stronie na fb :sklep zoologiczny Nikola
      • malinka1973 Re: szukam pieska 24.10.13, 15:09
        dziękuje:), choć bardzo bym chciała kupić młodszego pieska np. 4-5 miesięcznego.
        • kki13 Re: szukam pieska 24.10.13, 17:37
          Ja też nie chciałabym starszego, do roku czasu kształtuje się charakter psa, dlatego musi być szczeniaczek:)
          Mam drugiego sznaucerka, pierwszy odszedł w tym roku, miał 11 lat,
          teraz mam czteromiesięcznego, szukałam długo, bo musiał być podobny:)
          Już widzę, że będzie miał trochę inny charakter, inną budowę, ale i tak go kocham:)
        • 200krzysiek Re: szukam pieska 25.10.13, 16:48
          Po pierwsze, jeśli straciłaś psa z powodu parwowirozy, to wstrzymaj się parę miesięcy z zakupem nowego. Wypadałoby coś na temat parvo poczytać, bo jakbyś to zrobiła to wiedziałabyś jak ciężko usunąć jej ślady z domu. Nagłe obniżenie odporności psa, np: z powodu głupiej wymiany zębów i zachorowanie gotowe.
          • malinka1973 Re: szukam pieska 26.10.13, 15:10
            tak wiem, czytałam a to że szukam pieska nie oznacza że chcę go już i teraz. Mam kwarantannę w domu, załatwiłam sobie lampę bakteriobójcza i po kolei świecę nią w każdym pokoju:).
            Pieska chciałabym kupić na początku lutego:).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka