Dodaj do ulubionych

Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorze.

22.10.08, 18:39
ostatnio dostrzegłem niby astrologiczną oczywistą oczywistość, jednakże
uchodzącą dotychczas jakoś mojej uwadze...

mianowicie - w jaki sposób, archetypowo, niektórzy ludzie podkreślają swój
ascendent, poprzez upodobanie konkretnych dodatków w swoim ubiorze.

sam mam asc na granicy byka i bliźniąt,obie planety w VII - bardzo lubię
rękawiczki, szaliki i kapelusze, w rozmaitych formach, kształtach i kolorach.
możliwe, że władcy w VII domu zachęcają do aktywniejszego podkreślania
atrybutów znaków ascendentu.

inny przykład - ascendent w koziorożcu - niesamowite upodobanie do
kolekcjonowania i noszenia zegarków ręcznych.

proponuję zabawę w odkrywanie podobnych zbieżności - u siebie, znajomych, ale
sugeruję podawać tylko "pewniki", czyli powtarzalne i stałe upodobania i
skłonności do podkreślania ascendentu.

może uda się stworzyć wsparcie dla pewnej bazy ascendentów albo nawet
opracować szybki kod rozpoznawania ascendentów na ulicy wink
Obserwuj wątek
    • arcoiris1 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 22.10.08, 19:07
      rekawiczki, szaliki i kapelusze.. czy Ty czasem z Krakowa nie jestes
      lol wink))

      Moj Ascendent jest w Kozioroożcu a zegarków nie noszę, nie ma
      żadnego nawet. Zawsze jak se bateria wyczerpała to nie mogłam sie
      wybrac do zegarmistrza smile Lubie styl strzelcowy i lwi natomiast,
      wygodnie, albo w wersji elegancko-imprezowej, z bizuteria, która
      jest duza, widoczna i błyszczaca, zadne tam małe wkrecane kulki w
      uszach czy delikatne wisiorki, ale 10 bransoletek i duze kolczyki.
      Lubie tez prawdziwe klejnoty i nosze je bez okazji. Zaden ze mnie
      Koziorożec w garsonce w ołowianym kolorze i z kołnierzykiem. Lubie
      wrecz krzykliwe kolory, intensywne czerwienie, bordo, czarny,
      indygo, i tak dalej, srebro, oraz stare złoto tak zwane. Kapeluszy
      nie noszę, rekawiczki gubie i nigdy ich nie mam, a czapki tłamsza mi
      loki, wiec tez odpada. Mam jedna czapke z wełny zrobbiona na
      drutach, która uwielbiam, jest wielka i układa sie na głowie tak jak
      chcesz, mozna Jamiroquaia z niej zrobic albo hiszpańska infantkę,
      ale generalnie jest mi dobrze w berecie z antenką wink
      • schorpioen1 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 10.12.08, 17:11
        Arcoire, a gdzie masz Saturna? I jakie planety znajdują się u Ciebie na
        Ascendencie ? Jeśli nie masz stylu ubierania sie koziorożcowego (szary, nie
        wyrózniąjący się, brązowe kolory, niemodny) to musi być jakaś tego przyczna w
        horoskopie. Pozdrawiam.
    • bindu Koziorożec 22.10.08, 22:08
      tu nastepny ascendentalny Koziorozec, ktory nie nosi, a tym bardziej nie
      kolekcjonuje zegarkow. mam jeden zegarek, ktory zakladam tylko i wylacznie kiedy
      ruszam w samolotowa podroz.

      moje bazowe kolory to: czarny, czekoladowy brąz, szary (pieprz z sola), kolory
      ziemi, bialy, sliwkowy. choc latem zaszalalam i kupilam 2
      amarantowo-pomaranczowe szale.
      wszystko gladkie, bez zadnych wzorków, kfiotków czy falbanek. less is more.
      klasyczne, w miare ponadczasowe cięcie i fason z militarnym odchylem. inwestuje
      w dobre jakosciowo buty i torby, ale to chyba wiekszosc kobiet tak ma. lubie
      skorzane plaszcze i kurtki i mam ich sporo.
      bizuteria: tylko bransolety i kolczyki. srebro + szlachetne kamienie (choc zloto
      tez sie znajdzie). raczej masywne niz nadziubdziane.
      zima obowiazkowo czapka na glowe i ogromne szaliczysko. uwielbiam szale i
      zrobilam ich sobie na drutach sporo.




      • aarvedui Re: Koziorożec 22.10.08, 22:30
        no i jednak zrobił sie temat ogólny o ubiorze a miało być o dodatkach w sensie
        skojarzeniowym. ;]

        nawiasem mówiąc rzeczony koziorozec ascendentowy lubiący zegarki ma wenus w pannie.

        kolejny przykład - ascendentowy strzelec, w strzelcu słońce, wenus...
        lubi wysokie buty, wysokie fryzury, nakrycia głowy i długie płaszcze...
        jaka jest reguła...? otóż - każdy z tych ubiorów podkreśla WZROST.
        mimo, ze osoba jest wysoka, lubi być jeszcze wyższa, bo "wtedy dalej widzę" ;]
        • undyna Re: Koziorożec 23.10.08, 07:03
          i zaraz zaczną się buntować ascendentalne strzelce, które to wysokich nie lubią,
          np. jawink
        • arcoiris1 Re: Koziorożec 23.10.08, 11:16
          Jestem ascendentalnym Koziorożcem z Wenus w Pannie- zegarkom na rece
          i (budzikom) śmierć wink No nie zgadza sie AArvedui.
          Jako Adscendalny Koziorożec dziwne tez to ze nie nosze absolutnie
          pasków, żadnego porzadnego nawet nie mam i nie chce miec.
          Mam natomiast szelki, które lubię nosic do koszuli. Nie znosze
          brazowego koloru, i niebieskiego też.
          Lubię szale-apaszki, różne, długie, zazwyczaj krzykliwe, mieniace
          się, albo amarnatowo-czerwono-zółto-pomaranczowe (moja ulubiona)
          • tina544 Re: Koziorożec 23.10.08, 12:06
            Myslę, że w kwestii ubioru i dodatków więcej do powiedzenia ma
            Księżyc...
          • aarvedui Re: Koziorożec 23.10.08, 12:33
            o jeżu. widać mogłem napisać temat w sposób negatywny, w rodzaju "tylko nie
            piszcie o archetypowych przypadkach - w żadnym wypadku!" - miałbym pewnie same
            pozytywne odpowiedzi ;p
            a tak to każdy się buntuje jaki to nie jest wyjątkowy i nie podpada pod reguły
            wcale a wcale wink
            • undyna strzelec 23.10.08, 15:10
              może gdzieś tam podpada, ale nie zawsze jest to takie oczywistesmile
              np. moim ulubionym dodatkiem jest prosty srebrny pierścień z dużym ametystem -
              ametyst niewątpliwie ma wiele wspólnego z archetypem Strzelcasmile
            • neptus Re: Koziorożec 23.10.08, 15:45
              A ja mam Urana na asc w Bliźniętach i całkiem nieypowo podpadam pod
              reguły archetypu Bliźniąt. big_grin No... w coś się trzeba ubrać. Żeby
              było ciepło, ze względów higienicznych i z obowiązku prawnego. Ale
              żeby tej prostej czynności poświęcać bezcenną uwagę i czas? Nigdy!
              Ubranie ma być praktyczne, wygodne, pierne i ma nie przeszkadzać.
              Żadnych zbędnych i dyndajacych ozdóbek! Żadnego samookaleczania,
              obwieszania złomem i kamieniołomem, żadnych szaliczków, chusteczek,
              krawaciczków itp. niczemu nie służących pierdołeczek. Najcenniejszą
              ozdobą każdych szmat jestem ja - powiedział lunarny Lew. Amen, Enter
              etc. suspicious
              • lwi2 Re: Waga 23.10.08, 16:17
                A ja się głowię od wczoraj co by tu można od siebie powiedzieć i ..
                nie wiem. Waga? Wenus? A może Eris?
                Mam dwa szaliczki ulubione, jeden ma ze 20 lat, drugi z 15 chyba,
                ulubione bo jeden wydarty cioci z "garbage", jak pierwszy raz byłam
                w Toronto, a drugi kupiony w przejściu podziemnym w Genewie, jak
                byłam tam po raz pierwszy (i ostatni). Oba trzymają się dobrze i
                tylko ze względu na ich wiek nie nadużywam ich bardzo, oba są
                niebiesko-granatowe. O mam jeszcze trzeci, ale to już szal zimowy,
                kupiony w Cleveland, jak byłam tam po raz pierwszy i ostatni, też
                niebiesko-niebieski-morski (Fende).
                A i jeszcze mam kilka szmat afrykańskich, które robią za wszystko, i
                szaliki i spódnice i ręczniki (jak by było trzeba), też narzuty na
                kanapy oraz dekoracje, kupione w Kenii, jak byłam tam po raz
                pierwszy i ostatni, dawno temu.
                Ubierałam się ostatnie 10 lat w jednym sklepie pt. Claire,na
                przecenach, dodatki też, wszystko tam mi się podobało, a teraz tego
                sklepu nie ma już i w ogóle chyba w Polsce nie ma, i nie wiem w czym
                będę teraz chodzić.
                Lwi
                • anahella Re: Waga 11.12.08, 00:41
                  Kocham kolczyki. Mysle, ze kolczyki sa najbardziej wagusiowate z bizuterii, bo
                  sa dwa i jakby sie uprzec mozna je odniesc do szalek wagi.
          • aguszak1 Re: Koziorożec 06.11.08, 15:03
            Znany mi ascendentalny koziorożec nie nosi co prawda dodatków w postaci
            zegarków, ale jego ubiór jest jak najbardziej spod koziorożca.
            Chodzi głównie ubrany na czarno, krój prosty, ale elegancki, bez jakiś
            udziwnień. Z dodatków to jedynie średniej wielkości złoty sygnet, z którym się
            nie rozstajesmile
      • norjana Re: Koziorożec 23.10.08, 20:30
        Zgłasza się następny ascendentalny koziorożec smile
        Kolory moich ubrań to czarny (po ascendencie), większość odcieni niebieskiego
        (po rybim słońcu) i czerwony (po lwim księżycu). Zanim zauważyłam, że moje
        ulubione kolory pokrywają się z barwami zoodiakalnymi planet osobistych, nie
        umiałam w żaden sposób wytłumaczyć dlaczego te a nie inne smile
        Ale ad rem: zegarków nie noszę, biżuterię rzadko, jeśli już to w ilości
        minimalnej i skromną ale oryginalną. Od pół roku kupiłam jej więcej niż przez
        całe życie razem wzięte ale to chyba dlatego, że jakiś tranzyt mi idzie smile
        Husteczki, szaliczki - mają być ciepłe i pasować do ubrania.
        Ogólna zasada: prosto, funkcjonalnie, WYGODNIE, klasyka z akcentami osobistymi.
    • princesswhitewolf Re: Asc w Strzelcu 23.10.08, 18:52
      z neptunem na asc.

      Tak. kapelusz kowbojski zamszowy to jest to, potezny szal, i dlugie skorkowe do
      lokci rekawiczki. Wszystko to oczywiscie czerwone a jakzeby inaczej

      • undyna Re: Asc w Strzelcu 23.10.08, 22:42
        ostrosmile
        wysłałam Ci wiadomość w gg, odebrałaś?smile
    • johnnyhatesjazz Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 24.10.08, 01:12
      No to jako facet i ascendentalny Rak (dwada Skorpion) uwielbiam
      czarne/białe koszulki + błękitne, delikatne apaszki. Na zegarek mnie
      nie stać, ale bardzo lubię takie połyskliwe jak sprzed kilkunastu
      lat, srebrne, złote. Marzy mi się, aby to co zrobił Michał
      Wiśniewski było standardem - ale już 10 lat temu planowałem
      niebieskie, może zielonkawe (na przekór ciemnym włosom i czarno-
      brązowym oczom). Buty ze skóry węża, naszyjniki, bransolety z Ag i Au
      oraz zimne kolory, desenie. Na wiele rzeczy nie mam jeszcze odwagi a
      o niektórych nawet boję się napisać...
      • margoux Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 24.10.08, 09:31
        Również ascendentaly Rak w dwadzie Skorpiona. Kolory: czarny,
        czekoladowy brąz, granat, przygaszony gołębi błękit (latem czasem
        turkus), zestawienie czerni-bieli, ostatnio wrzosowy fiolet.
        Biżuterii nie noszę i nie znoszę, jak czasem mam dzień i założę
        mikroskopijny pierścionek, albo łańcuszek, to czuję sie obwieszona
        jak choinka (a Księżyc w Wadze). Ale za to chyba ten Księżyc skłania
        mnie do wszelkiego rodzaju ozdób na ubraniach: lubię rzeczy z
        aplikacjami: cekiny, koraliki, nadruki, jakies kokardki, koronki,
        całość generalnie ma być bardzo kobieca, czasem wręcz przesłodzona.
        I może stąd ta asceza w kolorach.
        A zegarek i owszem mam, i traktuję jako biżuterię, chociaż jest
        klasyczny, srebrny i dość masywny. Średnio kobiecy. Jestem właśnie w
        trakcie poszukiwania kolejnego "na wieczór", ale tu już chcę z
        jakimiś kamieniami, albo aplikacjami.
        m.
    • black-astra Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 25.10.08, 22:15
      O ubiorach opisany jest cały rozdział w ksiazce :Z Astrologią pod
      rękę. Wprawdzie nie wyłącznie o dodatkach ale o nich też.Myślę, że
      inne mocno zaznaczone elementy też mają duży wpływ na ubiór i
      dodatki.Na przyklad Uran na Asc. u kobiety : oryginalne kolory
      włosów.
      • lwi2 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 25.10.08, 22:26
        Wy mi powiedźcie co ma Waga na Ascendencie do sklepu "Claire",
        duńska firma, której już chyba nawet w ogóle nie ma, ale była z 10
        lat w Polsce i ja sobie teraz życia (ubiorowego) bez niej nie
        wyobrażam. Kiedyś sprawdziłam że jak firma powstała, to Pluton był
        właśnie na moim Ascendencie, może to to?
        Byłam w ostatnich godzinach ostatniego dnia kiedy ostatni sklep tej
        firmy zamykał się w Warszawie, przypadkiem tam się znalazłam.
        Lwi
        • arcoiris1 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 27.10.08, 17:26
          a sprawdzałas w guglu czy Deni Cler jeszcze istenieje? w razie czego
          jest allegro no i Dania nie tak daleko wink
          • lwi2 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 27.10.08, 20:58
            To jest, a raczej była - claire.dk. Chyba padli, bo na ich stronie
            kończy się na marcu 2008. Dziwne, że tak ich polubiłam, właściwie to
            można wyśledzić dla kogo teraz pracują projektanci. Ich rzeczy na
            przecenach były raczej tanie, bez przeceny może dwie tylko kupiłam,
            a wszystkiego przez te 10 lat z okładem to sama nie wiem, muszę
            policzyć i zrobić wystawę. Naprawdę czuję się "osierocona", ale może
            to oznacza właśnie konieczną zmianę "image".
            Lwi
    • schorpioen1 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 10.12.08, 17:32
      Faktycznie ascendent chyba najsilniej wplywa na to jak się ubieramy i w jakim
      tonie chcemy się przedtsawić światu. Jednak nie bez znaczenia jest chyba władca
      ascendentu, Słońce i Ksieżyc (ozdóbki).

      Ascendent w Wadze ---> Wenus w koniunkcji do Saturna/Neptuna w Kozie.
      Księzyc w Lwie na MC.
      Słońce w SKorpionie

      Ja preferuję kolory czarny, biały, zielony i niebieski. Mają być białe buty,
      modnie, stylowo, bez przepychu, ma być klasa. Obcisłe koszulki, aby uwypuklić
      ksztalty klatki piersiowej, potrzeba robienia wrażenia, samoopalacze, zegarek
      szwajcarski, stylowy, dobrze się czuję w garniturach, krótkie włosy na żel, albo
      lekko postawione a la irokez, ogólnie bez zbędnego przepychu, ale modnie, tak by
      zwracać uwagę i to co Waga lubi najbardziej robić wrażenie!

      Dlatego sam Ascendnet nie wszystko nam mówi, ważny jest jego wladca i jego
      polożenie. U mnie jest to silna Waga zmieszana z silnym Koziorożcem. A dochodzi
      Lwi księzyc, czy czerń skorpiona.

      Ogolnie garnitury są bardzo saturnowe (Wenus w koniuncji do Saturna w Koziorożcu)

      Co do ascendentalnego Koziorozca.
      Znam świetny przyklad. Dziewczyna z Ascendentem, Księzycem i 4 planetami w
      Koziorożcu, z Saturnem na Ascendencie.

      Ubiera się za przeproszeniem jak wieśniaczka. Welniany, brązowy i za duży
      sweter, szare spodnie, ewentualnie czarne. Zero biżuterii, jeden maly naszyjnik,
      w ogóle sie nie wyróznia. Dominują w niej szare i brązowe kolory.
      • neptus Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 10.12.08, 18:12
        schorpioen1 napisał:

        >
        > Ja preferuję kolory czarny, biały, zielony i niebieski. Mają być
        białe buty,
        > modnie, stylowo, bez przepychu, ma być klasa. Obcisłe koszulki,
        aby uwypuklić
        > ksztalty klatki piersiowej, potrzeba robienia wrażenia,
        samoopalacze, zegarek
        > szwajcarski, stylowy, dobrze się czuję w garniturach, krótkie
        włosy na żel, alb
        > o
        > lekko postawione a la irokez, ogólnie bez zbędnego przepychu, ale
        modnie, tak b
        > y
        > zwracać uwagę i to co Waga lubi najbardziej robić wrażenie!

        Koszmar! Cale życie unikam takich facetów. big_grin

        >
        > Znam świetny przyklad. Dziewczyna z Ascendentem, Księzycem i 4
        planetami w
        > Koziorożcu, z Saturnem na Ascendencie.
        >
        > Ubiera się za przeproszeniem jak wieśniaczka. Welniany, brązowy i
        za duży
        > sweter, szare spodnie, ewentualnie czarne. Zero biżuterii, jeden
        maly naszyjnik
        > ,
        > w ogóle sie nie wyróznia. Dominują w niej szare i brązowe kolory.

        To prawie ja. Tyle, że nie lubie brązów. Preferuję odcienie
        niebieskiego (granat), ciemny fiolet, popielaty.
        Mam Urana na asc w Bliźniętach.

        W czasie chemioterapii sprawiłam sobie szałową perukę, która
        wprawiła w zachwyt i podziw pewną słoneczną Wagę z Plutonem w Lwie
        na asc. Fakt, była sliczna, tylko, ze ja sie czułam w tym jak małpa
        na wybiegu i szybko zaczęłam obnosić publicznie łysą pałę. Znowu
        byłam sobą! Stwierdzam, że mam bardzo zgrabną czaszkę. wink
    • lezbobimbo Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 20.12.08, 20:55
      Ja mam dziwny ASC wiec moze sie nie bede wypowiadac wink

      za to owszem, znane mi osoby z czyms mocnym w Koziorozcu lub z Saturnem na
      Ascendencie lub kolo Slonca, które jak jeden monsz uwielbiaja ubierac sie na
      czarno, ciemno, brazy i szarosci, w solidne buciki smile Zadnych ozdób na codzien,
      rekawiczki, szale i czapki tez neutralne. Na okazje odswietne zdejmuja czarne
      lub bure swetry, aby sie oblec w... czarne gajerki lub czarne koszule i bardzo
      dyskretna bizuterie (cieniutki lancuszek na przyklad). Co do zegarków nie
      zauwazylam reguly smile
      No i oczywiscie znam tez wyjatek, pania Koziorozec z Marsem i Ksiezycem na
      Sloncu w 10 domu, ale za to z ASC w Bliznietach i T-kwadratem do tego ASC w
      znakach zmiennych - ubiera sie wiec i wyglada jak "wiosna", bardzo mlodzienczo,
      albo sportowo, kocha sie stroic, kocha wielokolorowe sukieneczki, rozmaite
      bizuterie, blyskotki, odzienie w kwiatki, zwiewne szaliczki, apaszki, fru fru,
      no tylko skrzydelek jej brakuje, zeby na nich odleciala do innych nimf polnych
      smile Nigdy nie widzialam jej w czerni, a jak juz cos zalozy ciemniejszego, to
      zaraz przyozdobi czyms wesolym. Za to ubranie jej zawsze musi byc w dobrym
      gatunku, schludne i zadbane smile
      • cytryna76 Re: Wagusiowo, czyli ascendent,a dodatki w ubiorz 21.12.08, 14:24
        No to ja bedę zaprzeczeniem tezy o stylu ulubionych kolorach
        ascendentalnego Koziorożca.
        Przede wszystkim nie noszę czarnego, a to z tego powodu, że w
        czarnym wygladam absolutnie koszmarnie - jest mi wyjatkowo nie do
        twarzy w tym kolorze. Oprócz czarnych butów i torebek, no i może
        czarnych spódnic czy jednej pary czarnych spodni (wiadomo
        uniwersalne, łatwo je połaczyć z czyms jasniejszym) w mojej szafie
        na samym dnie znajdziecie jedną czarną sukienkę i żakiet, które
        trzymam na wypadek żałoby w rodzinie.

        Po drugie nie lubię wyglądać nijak, bezbarwnie czy skromnie.
        Oczywiście odpadają kreacje awnagardowe,nigdy bym nie odwazyła się
        ubrać w sposób drastycznie odmienny niż przeciętna osoba, ale lubię
        rzeczy troszkę "inne".
        Owszem klasyka może być - tak właśnie określiłabym mój styl
        ubierania się - ale zawsze "z jajem", np. troszkę inaczej skrojona
        spódnica, fajna marynarka itp.
        Do tego uwielbiam biżuterię - może być sztuczna, z naturalnej
        uwielbiam złoto. Mam kilkanaście bajeranckich wisiorków, branzoletki
        i rozmaite kolczyki, w róznych kolorach, dopasowane do strojów.
        Ostatnio polubiłam też apaszki. Oczywiście unikam tandety i
        jarmarcznych świecidełek.
        Zegarek noszę zawsze, z tym że jeden i ten sam - nie kolekcjonuję
        zegarków.

        Nie wyobrażam sobie wyjścia do ludzi w brązowym, rozciągniętym
        swetrze. Brązy owszem noszę, ale zwykle czymś "rozświetlone", a poza
        tym wszystkie kolory pasujace do tzw. "lata" - róże, turkusy,
        zółcie, zielenie i czerwienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka