Dodaj do ulubionych

przeklęty? prezent

29.03.10, 12:35
Dostałam kiedyś prezent, jest że tak powiem straszny. Podarował mi
go mój eks, to obraz namalowany przez niego, ale jest dosłownie
diabelski, mam wrażenie że ma w sobie zle energie. Dodam, ze nas
związek był ciężki i nie należał do najprzyjemniejszych, trwal dlugo
i był toksyczny.Chcialabym go zniszczyć (forma uwolnienia się), ale
nie wiem jak można coś takiego zrobić. Czy może ktoś z Was mi pomóc.
Dodam że obraz jest namalowany farbami olejnymi, i zastanawiam się,
czy np spalenie nie byłoby szkodliwe dla środowiska.

Obserwuj wątek
    • kadet744 Re: przeklęty? prezent 29.03.10, 12:54
      madzic napisała:

      > Dostałam kiedyś prezent, jest że tak powiem straszny. Podarował mi
      > go mój eks, to obraz namalowany przez niego, ale jest dosłownie
      > diabelski, mam wrażenie że ma w sobie zle energie. Dodam, ze nas
      > związek był ciężki i nie należał do najprzyjemniejszych, trwal dlugo
      > i był toksyczny.Chcialabym go zniszczyć (forma uwolnienia się), ale
      > nie wiem jak można coś takiego zrobić. Czy może ktoś z Was mi pomóc.
      > Dodam że obraz jest namalowany farbami olejnymi, i zastanawiam się,
      > czy np spalenie nie byłoby szkodliwe dla środowiska.
      > ---------------------
      Środowisko "przeżyje". Spal nad brzegiem rzeki, wody w ogóle. Nie rób tego w
      domu. Radzę pozbyć się jak najszybciej. Popiół wrzuć do wody. Przetniesz nici
      energetyczne, dla Ciebie szkodliwe. Następnego dnia, już poczujesz się lepiej.
      SPAL !!! NIE WYRZUCAJ !!!
    • astrolog_33 odpowiedz. 29.03.10, 12:54
      witaj madzicsmile

      Jesli obraz jest namalowany ladnie, i jest interesujacy, to bo co go niszczycsmile. Mysle, ze warto go wystwaic na aukcji, moze jakis grosz z tego bedziesz miala - ktory mozesz na przyklad przeznaczyc na chore zwierzeta, porzucone, badz dla jakies osoby, ktora potrzebuje pomocy.

      > Dostałam kiedyś prezent, jest że tak powiem straszny. Podarował mi
      > go mój eks, to obraz namalowany przez niego, ale jest dosłownie
      > diabelski, mam wrażenie że ma w sobie zle energie. Dodam, ze nas
      > związek był ciężki i nie należał do najprzyjemniejszych, trwal dlugo
      > i był toksyczny.Chcialabym go zniszczyć (forma uwolnienia się), ale
      > nie wiem jak można coś takiego zrobić. Czy może ktoś z Was mi pomóc.
      > Dodam że obraz jest namalowany farbami olejnymi, i zastanawiam się,
      > czy np spalenie nie byłoby szkodliwe dla środowiska.

      Co tyczy sie zwiazku, czy byl toksyczny, itp. Czasem takie zwiazki sie zdarzaja, ale to juz przeszlosc kochana i nie ma senu juz tego wspominac.

      Serdecznie pozdarwiam.
      • astrolog_33 odpowiedz 3 29.03.10, 13:23
        madzicsmile

        Nie sugeruj sie tak moja odpowiedza. Bo zrobisz tak, jak ci wnetrze podpowiada.
        Ja podsunelam tylko pomysl, ktory bym sama zastosowala.smile
        A ja nie chce ci niczego narzucacsmile
    • mii.krogulska Re: przeklęty? prezent 29.03.10, 12:57
      Proponuję zwykły śmietnik, a jeśli dzieło nie zmieści się do kontenera, to je
      zostaw obok. Demonizując taki obrazek sama się utwierdzasz w histerii. Kierunek
      - śmietnik, najlepiej zaraz po przeczytaniu tego posta!
      • astrolog_33 odpowiedz 2 29.03.10, 13:13
        Jesli nasze motywacje sa szczere i szlachetne, dalekie od perfidnej intrygi,
        zazdrosci, chamskie manipulacji, itd - pisze tak ogolnie. To nawet z takiego
        obrazu mozna zrobic pozytek, bo byc moze, ze obraz jest na tyle interesujacy, ze
        jakis kolekcjoner go kupi - kto wie. A przeciez najwazniejsze sa nasze te dobre
        intencje, aby dzieki temu, komus innemu mozna byloby pomoc. Moze obraz pojdzie
        za 100 zlwink na 4 kilowa karme dla kota wink.
        • madzic Re: odpowiedz 2 29.03.10, 13:49
          Raczej nie chciałabym go nikomu przekazywać, nie wiem jakie były
          intencje autora obrazu, ale na nim jest diabel, który ma skrzydla
          jak anioł i zlośliwą, ałą twarz, nad nim jakaś mroczna postać ze
          złowieszczynmi oczami (zresztą takie tez ma diabeł) ciemną,
          pomarszczoną złowrogą twarzą, ta postac jest w ciemnym kapturze, z
          rozportartymi rękoma nad aniołem a te dwie postacie są nad
          szachownica, na której jestem ja i mój eks, stoimy daleko od siebie
          na białych polach, a ciemne sa jak zapadnia. Acha no i diabeł ma na
          szachownicy rękę, tak jakby się o nia opierał, ale ta reka jakby
          oddziela nas od siebie. Straszny jest ten obraz, myslem że nie ma
          dobrych wibracji, dlatego też nie chce takich rzeczy przekazywac
          innym. Do niego też nie odeślę, rozstalismy się 2 lata temu, nie
          wiem co sie u niego dzieje, poza tym przeprowadziłam się do innego
          miasta, całkowicie nie mamy kontaktu i nie chce nawet mu przypominac
          o sobie. Poprostu chce raz na zawsze pozbyć się tego wraz z cala
          niekorzystaną energią.
          • astrolog_33 Re: odpowiedz IV 29.03.10, 14:12
            madzic napisała:

            > Raczej nie chciałabym go nikomu przekazywać, nie wiem jakie były
            > intencje autora obrazu, ale na nim jest diabel, który ma skrzydla
            > jak anioł i zlośliwą, ałą twarz, nad nim jakaś mroczna postać ze
            > złowieszczynmi oczami (zresztą takie tez ma diabeł) ciemną,
            > pomarszczoną złowrogą twarzą, ta postac jest w ciemnym kapturze, z
            > rozportartymi rękoma nad aniołem a te dwie postacie są nad
            > szachownica, na której jestem ja i mój eks, stoimy daleko od siebie
            > na białych polach, a ciemne sa jak zapadnia. Acha no i diabeł ma na
            > szachownicy rękę, tak jakby się o nia opierał, ale ta reka jakby
            > oddziela nas od siebie. Straszny jest ten obraz, myslem że nie ma
            > dobrych wibracji, dlatego też nie chce takich rzeczy przekazywac
            > innym. Do niego też nie odeślę, rozstalismy się 2 lata temu, nie
            > wiem co sie u niego dzieje, poza tym przeprowadziłam się do innego
            > miasta, całkowicie nie mamy kontaktu i nie chce nawet mu przypominac
            > o sobie. Poprostu chce raz na zawsze pozbyć się tego wraz z cala
            > niekorzystaną energią.

            No ja tez bym nie chciala miec w domu takiego obrazu, "diabelskie nasienie" brr. A myslalam ze ten obraz przedstawia cos ladnego i fajnego. A diabel miedzy innymi to symbol: toksyczna milosc, żądza, intrygi, seks traktowany mechanicznie - brudny (fuj, brr...)bez szczerego uczucia.
        • kadet744 Re: odpowiedz 2 29.03.10, 14:13
          astrolog_33 napisała:

          > Jesli nasze motywacje sa szczere i szlachetne, dalekie od perfidnej intrygi,
          > zazdrosci, chamskie manipulacji, itd - pisze tak ogolnie. To nawet z takiego
          > obrazu mozna zrobic pozytek, bo byc moze, ze obraz jest na tyle interesujacy, z
          > e
          > jakis kolekcjoner go kupi - kto wie. A przeciez najwazniejsze sa nasze te dobre
          > intencje, aby dzieki temu, komus innemu mozna byloby pomoc. Moze obraz pojdzie
          > za 100 zlwink na 4 kilowa karme dla kota wink.
          -----------------------
          Otrzymana kasa i jej przeznaczenie to poza dyskusją szczytne sa cele.
          Jeśli jednak tendencją autora tego obrazu było "przekleństwo", lub złe życzenie, może to przynieść dużą krzywdę, nie radość z zakupu. Poza tym cos sie ma na rzeczy, skoro temat wywołał burze dyskusji w tak krótkim czasie. Pomysł Princc jest godny uwagi. Popieram. Niech trafi do autora.
          • madzic Re: odpowiedz 2 29.03.10, 14:31
            > Pomysł Princc j
            > est godny uwagi. Popieram. Niech trafi do autora.


            no tak, tylko, że ja w ogle nie mam z nim kontaktu, a poza tym nie
            chce mu tego odsyłac, nie chce aby w ogóle wiedział że myślę o tym.
            Wydaje mi się że niektóre rzeczy wypływają z wewnatrz, ja nie czuję
            potrzeby odesłania mu tego. Niech on sobie gdzies tam spokojnie
            egzystuje, po co mam mu zakłócać jego pozorny spokój, a i myśleć o
            tym wszystkim więcej. To tak jakbym przez to nawiązała z nim
            kontakt, a tego nie potrzebuję. Mam nadzieję, ze pozbycie sie tego
            cholerstwa na zawsze mnie od eks odetnie, bo bardzo mi jest to
            potrzebne, jednoczesnie bardzo ciezko jest to zrobic, dodam, ze nie
            chodzi tu o miłość, a o to że nie moge się pozbyć jego wpływu na
            moja osobęsad
            • lwi2 Re: 29.03.10, 15:02
              a o to że nie moge się pozbyć jego wpływu na
              > moja osobęsad

              Napisałaś z takim pytanie na forum astrologiczne, być może zajrzenie
              w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i czy
              na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu.
              Nie znam się na tym (paleniu obrazów), ale wydaje mi się, że przy
              Twoich obawach spalenie może wcale nie rozwiązać sprawy.
              Tak, że moim zdaniem, albo podaj dane żeby otwarcie coś poradzić,
              albo udaj się do astrologa (jak nie chcesz publicznie ujawniać
              danych).
              Chodzi mi o taką sytuację gdyby połączenia porównawcze między
              waszymi horoskopami były tak silne i "podskórne", że spalenie obrazu
              tylko pogorszy sytuację, być może taka opcja skoro Twoje obawy.

              Lwi
              • kadet744 Re: Lwi to do Ciebie. 29.03.10, 15:49
                lwi2 napisała:

                > a o to że nie moge się pozbyć jego wpływu na
                > > moja osobęsad
                >
                > Napisałaś z takim pytanie na forum astrologiczne, być może zajrzenie
                > w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i czy
                > na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu.
                > Nie znam się na tym (paleniu obrazów), ale wydaje mi się, że przy
                > Twoich obawach spalenie może wcale nie rozwiązać sprawy.
                > Tak, że moim zdaniem, albo podaj dane żeby otwarcie coś poradzić,
                > albo udaj się do astrologa (jak nie chcesz publicznie ujawniać
                > danych).
                > Chodzi mi o taką sytuację gdyby połączenia porównawcze między
                > waszymi horoskopami były tak silne i "podskórne", że spalenie obrazu
                > tylko pogorszy sytuację, być może taka opcja skoro Twoje obawy.
                >
                > Lwi
                > ----------------
                Lwi. Na paleniu obrazów nie ma potrzeby znać się na tyle, żeby dokonać jego
                zniszczenia, czy trafniej będzie powiedzieć, unicestwienia. Zwróć łaskawie uwagę
                na sam tytuł zadanego tematu. Jest tam co prawda znak zapytania, ale jest tez
                sugestia jak ONA to"dzieło" odbiera. Przeklęty. W tym jednym słowie, mnóstwo
                informacji jak się z tym czuje. Brak Jej odwagi, lęk Ją paraliżuje, przed
                dokonaniem aktu zagłady. To wpływ Szatana i jego mocy. On chce trwać przy niej,
                dręczyć wspomnieniami traumy małżeństwa. Odciąć się powinna jak najszybciej
                zdoła. Każdy dzień zwłoki to utrata witalnej energii. Znam to z autopsji.
                "Bawiłem się" kiedyś w seanse spirytystyczne. To cholernie niebezpieczna
                "zabawa". Powiadam, ponad wszelką watpliwość, SPALIĆ należy nad wodą a popiół
                popłynie w jedną stronę. Nie powróci, nurt rzeki na to nie pozwoli.
                Może wydać się ten tekst niektórym bardzo głupi. Trudno, ale chodzi tu o
                Dziewczynę, która jest na krawędzi utraty witalności życia.
              • madzic Re: 29.03.10, 16:00
                No mogę podać

                ja 13.09.1982 moja godz ur 23:15 miejsce ur Zielona Góra Magdalena
                on 11.03.1966 Zielona Góra Jacek

                czy jakieś jeszcze dane są potrzebne?
      • ivana Re: odpowiedz V 29.03.10, 14:45
        Jesli go nie spalisz bedziesz ciagle go miala przed oczami ze gdzies jest i
        patrzy na Ciebie, bedziesz sie bala ze jeszcze go zobaczysz..Jest nieprzyjemny i
        przerazajacy.. Niech w nikim nie budzi grozy. Zniszcz go..wytwarza zlą
        energię..Niech jego symboliczne spalenie bedzie połączone z Twoja ulgą, ze
        przeciwstawilas sie złu..
        • madzic Re: odpowiedz V 29.03.10, 15:50
          Dziękuję Wam wszystkim za rade, najbardziej przemawia do mnie
          spalenie, ale przeraża mnie wpływ na srodowisko. Jednak czuję, że
          jedynie to mi da w pełni poczucie zerwania tego wpływu i oderwania
          od złej energii.





          • madzic Re: odpowiedz V 29.03.10, 16:02
            być może zajrzenie
            > w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i czy
            > na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu

            to w odpowiedzi na

            być może zajrzenie
            > w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i czy
            > na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu
            • madzic Re: odpowiedz V 29.03.10, 16:03
              madzic napisała:

              > być może zajrzenie
              > > w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i
              czy
              > > na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu
              >
              > to w odpowiedzi na
              >
              > być może zajrzenie
              > > w horoskopy Twój i autora obrazu pokazałoby skąd ten problem i
              czy
              > > na pewno zostanie rozwiązany przez spalenie obrazu


              cos mi sie pokręciło, w odpowiedzi na to podalam powyzej dane smile
              • i.wet Re: odpowiedz V 30.03.10, 01:51
                Ja bym nie odsyłała autorowi obrazu. Sama kiedyś byłam w takim
                związku i gdy się z niego uwolniłam, nawet myśleć nie chciałam o tej
                osobie, żeby czasem myślą nie przywołać ponownego kontaktu z nim suspicious
                Jeśli ten eks jest taki, jak mój eks "wielbiciel" to nie odsyłaj. Ja
                usłyszałam, że nawet jak się złoszczę przez niego (bo np. wysyłał mi
                kilkanaście smsów w dzień i w nocy, dzwonił do mnie na jedno
                piknięcie itd.) to przecież myślę o nim, poświęcam mu czas, więc
                jest ważny! suspicious i to jest lepsze dla niego niż nic.
                Dla tego typu osób każdy kontakt jest "zaproszeniem" do ciągu
                dalszego, jest szukaniem pretekstu, by na nowo znajomość rozwinąć suspicious
                Ja bym spaliła albo wyrzuciła na śmietnik.

                Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka