Dodaj do ulubionych

kilka pytań-proszę o odpowiedź

22.01.09, 17:28
Witam
Bardzo proszę o rozjaśnienie mi kilku kwestii. Nie znam się za
bardzo na astrologii i potrzebuję odpowiedzi na nurtujące mnie
pytania.
Po pierwsze-czy to co zapisane w gwiazdach, czyli to co widzi
astrolog robiąc horoskop to coś pewnego? Nieodwołalnego? Czy jest
jakiś procent szansy, że sprawy potoczą się inaczej lub w miarę
upływu czasu i naszych działań(a także działań innych ludzi)
odpowiedź na pewne pytania będzie inna niż dziś?

Po drugie-czy astrolog może się mylić? Coś źle widzieć albo
interpretować? Czy w horoskopie jest to tam tak wszystko pokazane,
że nie jest to raczej kwestia intepretacji? Pomijam kwestię
oczywistą czyli kogoś kto się na tym nie zna. Chodzi mi raczej o to
czy kilku dobrych astrologów może widzieć pewne sprawy inaczej? czy
taki horoskop to 'klarowna matematyka' i tam zawsze 2x2 jest cztery?

Po trzecie-jak można zdobyć godzinę urodzenia? Czy ta wiadomość
bedzie ww USC(ktoś mi tak mówił) czy tylko w szpitalu?

I po czwarte-czy możecie polecić mi dobrego, sprawdzone astrologa?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • neptus Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 19:52
      Każdy układ horoskopu mozna realizować na wiele sposobów. Ludzie,
      nie wiadomo, czemu wybieraja zwykle sposób najgorszy... Astrolog
      powinien Ci podać takze i te lepsze sposoby realizacji, czyli
      doradzić, jak wybrnąć z problemów. Astrolog tez człowiek, a nawet
      maszyna czasem się myli. Dobry astrolog myli się rzadko ale nie jest
      bogiem. Sztuka astrologa polega na umiejętności interpretacji bardzo
      złożonego układu. Pełna, szczegółowa analiza wymagałaby paru lat
      pracy. Stąd dwóch astrologów moze mówić nie całkiem to samo, bo
      kazdy z nich z konieczności dokonuje pewnego wyboru informacji,
      które jego zdaniem sa najwazniejsze. Sa tez różne szkoły
      astrologiczne, któe podchodzą do sprawy w nieco odmienny sposób. To
      często spojrzenie z innego punktu obserwacji.

      Czasem w USC godzina jest wpisana ale nie zawsze. Od lat 70-tych XX
      w. godzina jest wpisywana w "książeczkę zdrowia dziecka". Jesli
      chodzi o ludzi urodzonych nie wczesniej, warto ta ksiązeczkę
      odszukac.
      Na 100% musi być w dokumentacji szpitalnej.
      • kita32 godzina urodzenia 22.01.09, 20:06
        > Na 100% musi być w dokumentacji szpitalnej.

        ...Nie wiem, czy łatwo się dostać do dokumentacji szpitalnej, ale dowiedzieć się w USC jest bardzo łatwo. Do USC, w zależności od urzędu lub urzędniczek, można zadzwonić, ale w niektórych urzędach trzeba przedstawić dokument osobisty, a w jeszcze innych napisać podanie i opłacić usługę zajrzenia do metryki urodzenia.

        ...Oczywiście godzina zapisana w dokumentach szpitalnych (przekazywanych potem do USC) może nie być zbyt dokładna, ale często jest dokładniejsza niż pamięć mamy...
        • bianka2008 Re: godzina urodzenia 22.01.09, 20:42
          kita32 napisała:

          > > Na 100% musi być w dokumentacji szpitalnej.
          >
          > ...Nie wiem, czy łatwo się dostać do dokumentacji szpitalnej, ale
          dowiedzieć si
          > ę w USC jest bardzo łatwo. Do USC, w zależności od urzędu lub
          urzędniczek, możn
          > a zadzwonić, ale w niektórych urzędach trzeba przedstawić dokument
          osobisty, a
          > w jeszcze innych napisać podanie i opłacić usługę zajrzenia do
          metryki urodzeni
          > a.
          >
          > ...Oczywiście godzina zapisana w dokumentach szpitalnych
          (przekazywanych potem
          > do USC) może nie być zbyt dokładna, ale często jest dokładniejsza
          niż pamięć ma
          > my...

          Za tę odpowiedź też bardzo dziękujęsmile
      • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 20:41
        Dziekuję za odpowiedź. Czy mogę jednak prosić o doprecyzowanie?

        Nie chodzi mi o pewne filtrowanie informacji ale o odpowiedź na
        konkretne pytanie. A dokładniej o to czy jakaś relacja ma sens, jak
        się skończy/potoczy dalej i czy coś na co czekam wydarzy się w niej.
        Jedna astrolog oceniła to w sposób, ktory do końca do mnie nie
        przemawia, poza tym w sumie to odpowiedziała tak, że już sama nie
        wiem, czy coś jest pewne czy nie. I właśnie o tego typu sytuację mi
        chodzi.
        Czy odpowiedź na to jak rozwinie się jakaś relacja, czy ma szanse
        czy nie lub czy coś się w niej wydarzy czy nie, też może być różna u
        kilku dobrych astrologów?
        To chyba był horoskop partnerski z tymże jest tu problem z godziną
        urodzenia tego mężczyzny. On zna tę godzinę mniej więcej. Po
        pierwsze to nie wiadomo czy ta konkretna godzina jest pewna. A po
        drugie nie wiadomo co to znaczy to około. Czy to 14:05 czy 14:50 a
        może przed 14-tą.
        I tu pojawia się kolejne pytanie-czy jeśli wiemy tylko, że koło
        jakiejś godziny to jest sens robić taki horoskop?
        • aarvedui Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 21:05
          tak samo jak diagnozy lekarzy, interpretacje astrologów mogą się różnić.
          tak samo jak w spornym przypadku medycznym - to klient podejmuje decyzję, czy
          chce sie poddać zabiegom obarczonym progiem niepewności, czy też nie.
          dobra porada astrologiczna zawiera w sobie odpowiednią na wszystkie konsultacje
          i pytania ilość czasu na rozmowę.
          jeśli czegoś nie zrozumiałaś w interpretacji, to jest tu wina:
          -albo astrologa, bo nie potrafił przekazać(nie wiedział)
          -albo Twoja, bo nie potrafiłaś sprecyzować o co Ci chodzi
          czyli problem komunikacji.

          czy mam tylko wrażenie, że zaraz nastąpi pytanie "co sadzicie o relacji X" ? ;>
          • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 21:13
            Nie, takie pytanie nie nastąpi.big_grin
            Naprawdę, chodziło mi tylko o rozwianie moich wątpliwości co do
            wartości prognoz astrologicznych. Doszłam w pewnej relacji do ściany
            i naprawdę nie wiem co dalej robić. Czy czekać czy sobie odpuścić.
            Stąd pomysł o tym, żeby 'iść' do astrologa. Tylko że nie czuję, żeby
            mi ta konsultacja w czymś pomogła. Jeśli ktoś dysponuje namiarami na
            dobrego astrologa to bardzo proszę. Najprawdopodbniej skorzystam
            jeszcze raz.
            • nuvvo Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 21:41
              uwazaj bianko bo rok temu trafilam na taka pania, ktora chyba
              dopiero uczyla sie astrologii.a
              mimo, iz jej nie prosilam zajrzala mi w przeszlosc (prosilam o
              finanse na przyszlosc)
              Tonem tajemniczej wrozki opowiedziala mi jaki to okropny rok mialam
              za soba, bazujac na pojedynczym tranzycie wyrwanym z kontekstu.
              Pech polegal na tym, ze akurat wtedy mialam za soba pomyslny rok, to
              dlatego poszlam do niej, zeby zrozumiec na czym polega dobra passa.
              Tymbardziej, ze pytalam jedynie o finanse, a ona mi na to ze mam
              zlamane serce (g* prawda).
              Tak samo jak tarocisci-samozwancy, tak samo istnieja astrolodzy od
              smiedmiu bolesci i urabiaja tylko zla opinie profesjonalistom.
              Zainwestuja w reklame i leca wedlug schematu "mloda kobieta? to na
              pewno przyszla ze zlamanym sercem i szuka przystojnego milionera"
              Tamta "astrolog" cytowala mi objasnienia tranzytow na podstawie
              pewnych dwoch ksiazek, wiem bo tez takowe posiadam.
              Wniosek? wyrzucilam pieniadze w bloto. na moje szczescie, naprawde
              dziwnym przypadkiem poznalam pewna tarocistke, ktora za 10% ceny
              uslug "astrologa" trafila w sedno moich problemow i skrupulatnie
              przewidziala rzeczy, ktore naprawde sie wydarzyly (niezalezne ode
              mnie, wsrod moich bliskich, a wiec bez efektu samospelniajacego sie
              prorotcwa).

              wiem, ze jednak istnieja prawdziwi fachowcy od astrologii, ale ich
              praca jest bardziej skomplikowana od talii kolorowych kart, dlatego
              ich uslugi to raczej kosztowna impreza.

              ponadto zwiazek dwojga osob to rowniez tranzyty, to nie tylko
              porownawczy - dlatego jest troche roboty
              • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 22:07
                No więc tę panią zobaczyłam w jednym z programów tv w roli ekspertki
                czy osoby, która zajmuje się astrologią i przyszła o tym
                opowiedzieć. Wydawała mi się dość sensowna.
                Odnalazłam kontakt w necie, zadzwoniłam, zapłaciłam. Parę rzeczy w
                sposobie prowadzenia rozmowy mi się nie podobało jednak uczciwie
                muszę przyznać, że część z tego co mówiła o mnie było trafione.
                No i teraz nie wiem co robić i co myśleć.uncertain
                P.S Czy mogłabyś mi podać namiary na tę wróżkę? Tutaj albo na maila?
                • neptus Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 22:37
                  Zarówno astrologa, jak i wrózkę najlepiej wybierać z polecenia
                  znajomych osób, które go sprawdziły. Nie wiem, czemu (a może i wiem)
                  tv raczej nie lubi zapraszać rzeczywiscie dobrych astrologów.

                  Mozna zorientowac sie także na forach ale tu ostroznie, bo
                  niektóre "listy pochwalne" piszą pod różnymi nickami sami "wróże" o
                  sobie.
                  • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 22:50
                    Nie bardzo miałam kogo zapytać bo nikt z moich znajomych nie
                    korzystał z usług astrologa.
                    Próbuję właśnie tutaj podpytać ale wszyscy milczą w tej kwestii, nie
                    wiem dlaczego.big_grin
                    • nuvvo Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 23:03
                      ta wrozka byla ze szczecina, kontakt tylko osobisty. niestety
                      zgubilam wszelkie kontakty do niej, a moj operator komorkowy nie
                      archiwzuje numerow z ktorymi byly wykonywane polaczenia. sama mam
                      ochote pojsc do niej ponownie, bo juz rok mija. coz, los...
                      ze szczecina jest tez taka pani astrolog, pamietam ze blondynka, bo
                      wystepowala w tv regionalnej, sadzac z tego co widzialam w tv,
                      powinna byc calkiem ok, ale to znow kosztowna impreza.

                      wiesz moim zdaniem, to przepowiadajacy "powinien" nas znalezc.
                      wierze w przypadek. na sile mozesz znalezc sporo "specjalistow".

                      pozwiedzaj sklepy ezoteryczne, wlasnie jesli o nich mowa to polecam
                      literature z dzialu astrologia, takze w empiku lub antykwariacie
                      • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 23:10
                        Dziękuję za radę. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie jakoś do
                        mnie trafią namiary na dobrego astrologa. Na wróżkę może i też. Mam
                        jedną, która wydaje się dobra i jest polecona(przez osoby z netu)
                        ale teraz myślę też o tym, żeby i to co ona mówi jakoś sprawdzić.
                        • lwi2 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 23:41
                          Chyba nie ma czegoś takiego jak "dobry astrolog", ten jedyny którego
                          szukasz. Chyba, że rozumiesz przez to dobry dla Ciebie, to już tak.
                          Z tego co napisałaś raczej wróżka czy jasnowidz, tego szukasz, nie
                          astrologa.
                          Ja lubię jak astrolog ujawnia swoje dane urodzeniowe, wtedy można
                          sobie sprawdzić czy jakoś na siebie "nachodzimy", i trochę nieufnie
                          podchodzę jak nie ujawnia.
                          Miałam taki przypadek, do astrologów nie chodzę, bo sama się tego
                          uczę, ale do jasnowidza poszłam, i ten jasnowidz jak już mnie poznał
                          (że lubię astrologię) przekazał mi swoją opinię - naprowadzając mnie
                          na jego własny horoskop, ale zrozumiałam to wiele miesięcy po, po
                          wizycie byłam wściekła (że wydałam ileś tam złotych żeby poznać
                          problemy jasnowidza). Wróżek, jasnowidzów, nie ma co "sprawdzać",
                          raczej starać się zrozumieć co mają nam do przekazania. Pewnie
                          astrologów też.
                          Lwi
                          • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 22.01.09, 23:50
                            Nie znam się na astrologii w ogóle więc nic by mi nie dała czyjaś
                            data urodzeniasmile
                            Mówiąc dobry astrolog miałam na myśli kogoś kto się naprawde na tym
                            zna i kto przekaże mi tę wiedzę na której ja się nie znam. I żeby
                            przedstawił raczej tylko to co widzi a nie nałożył na to swoje
                            widzenie mojej sytuacji. Nie wiem czy wystarczająco jasno się
                            wyrażam.

                            Dlatego też pytałam wcześniej czym jest właściwie astrologia. Czy to
                            konkretna wiedza czy to kwestia interpretacji astrologa i każdy
                            powie coś co jemu się wydaje i coś tam od siebie zinterpretuje.

                            I dlaczego sądzisz, że ja nie potrzebuje astrologa? Myślałam
                            właśnie, że astrolog mówi rzeczy pewniejsze od wróżek...Myliłam się?
                            Nie wiem po prostu czy relacja o której wspominałam ma szansę
                            powodzenia i okaże się taka jakbym chciała żeby była. Nie chcę
                            tracić czasu na coś co i tak nie ma szans na spełnienie. I myślałam,
                            że astrolog jest w stanie coś mi w tym względzie podpowiedzieć.
                            • lwi2 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 00:16
                              A mi się wydaje, że to raczej wróżka da Ci to czego oczekujesz.
                              Astrolog "nałoży na to swoje widzenie twojej sytuacji", jak to
                              ujęłaś, raczej tak.
                              I dalej jak sama piszesz, astrologia to nie jest konkretna wiedza
                              (moim zdaniem), tylko kwestia interpretacji astrologa, używając
                              Twoich słów.
                              Ale podpowiedzi wszelkich trzeba szukać, wszędzie.
                              Na przykład sprawdź sobie tu:

                              astro-software.com/cgi-bin/astro/comp2f
                            • aarvedui Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 02:06
                              bianka2008 napisała:

                              >
                              > Dlatego też pytałam wcześniej czym jest właściwie astrologia. Czy to
                              > konkretna wiedza czy to kwestia interpretacji astrologa i każdy
                              > powie coś co jemu się wydaje i coś tam od siebie zinterpretuje.

                              www.astro.eco.pl/

                              tam masz wyklarowane na, wg mnie, najbardziej racjonalny sposób - możliwości
                              astrologii.
                              co prawda nie są to poglądy wszystkich astrologów, ale Ty decydujesz,co Ci pasuje.
                            • aarvedui Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 02:38
                              a tu masz inny przydatny wpis ;>

                              astrofaq.blogspot.com/2008/10/w-co-graj-astrolodzy.html
                              • princesswhitewolf Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 16:40
                                zupelnie nie rozumiem czemu masz taki wpis aarvedui pod swoim wpisem w stopce.
                                Nie zauwazylam abys mowil cos tak kontrowersyjnego aby cie kasowali jakos
                                notorycznie czy...w ogole...
                    • neptus Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 01:33
                      bianka2008 napisała:

                      > Nie bardzo miałam kogo zapytać bo nikt z moich znajomych nie
                      > korzystał z usług astrologa.
                      > Próbuję właśnie tutaj podpytać ale wszyscy milczą w tej kwestii,
                      nie
                      > wiem dlaczego.big_grin

                      Siebie reklamować nie wypada, a innych niepolitycznie. wink
                      Napisz, w jakiej miejscowosci szukasz.
    • all2 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 01:12
      Bianko,
      w horoskopie nie ma zapisanych na 100% wydarzeń. Horoskop to mapa potencjałów, a
      prognoza astrologiczna przypomina szczegółową prognozę pogody: możesz się
      dowiedzieć, kiedy będzie ciepło, zimno, mróz itp. Astrolog może Ci powiedzieć,
      kiedy coś będzie szło łatwo, a kiedy pod górkę, wyznaczy okresy kryzysów i
      dobrostanu, ale nie powie Ci na pewno: stanie się to i to. Co Ty z tym zrobisz,
      to już Twoja sprawa, możesz postąpić jak chłop, który wykorzysta dobrą pogodę na
      sianokosy, albo jak ten, który zadowolony przesiedzi słoneczne dni pod gruszą i
      potem będzie musiał urządzać żniwa w deszczu.
      Jeśli chodzi o związki, znów: astrolog wskaże mocne i słabe punkty związku,
      obszary, na których łatwiej lub trudniej jest się zgrać, wyznaczy też okresy
      kryzysów i zagrożeń, ale nie powie Ci na pewno, czy coś konkretnego się wydarzy.

      Dla ścisłości: są astrolodzy, którzy próbują takich konkretnych strzałów, i
      niektórym one nawet czasem wychodzą, ale moim zdaniem są to ludzie o
      zdolnościach jasnowidczych, którzy horoskopu używają jako czegoś w rodzaju
      medium. Czyli to, co mówią, właściwie nie wynika ze znajomości astrologii.
      Znajomość astrologii pozwala na orientację w zachodzących procesach. Owszem, im
      większa wiedza i doświadczenie astrologa, tym bardziej potrafi on pewne rzeczy
      uściślić, ale nigdy nie jest to 100% determinacja.

      Jeśli szukasz jasnej i jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy coś konkretnego
      się wydarzy, to lepiej poszukaj tarocisty albo wróżki, oni będą potrafili
      odpowiedzieć. Oczywiście musisz brać poprawkę na to, że nawet najlepsi czasem
      też się mylą, plus jeszcze na zjawisko samosprawdzającej przepowiedni. Jeśli
      chodzi o astrologię, to chyba jedyną metodą, która pozwoliłaby udzielić
      odpowiedzi na takie pytanie, jest horoskop horalny, ale nie wszyscy astrologowie
      tę technikę stosują.

      Astrolog oczywiście może się mylić. Może mieć mało doświadczenia. Może patrzeć
      na każdy horoskop przez pryzmat własnego. Może nie rozumieć tego, co widzi, albo
      rozumieć zbyt wąsko czy jednoznacznie. Może robić jeszcze mnóstwo innych
      rzeczy. Ale nigdy nie wierz astrologowi, który będzie próbował Ci wmawiać, że
      jakieś wydarzenia są zapisane w horoskopie na 100%. Bo do tych tendencji, które
      w horoskopie widać, dochodzi jeszcze czynnik sprawczy, czyli Ty sama i Twoja
      wolna wola. To, co Ty z tym zrobisz. Czy wyjdziesz na mróz w koszulce bez
      rękawów i złapiesz zapalenie płuc, czy pójdziesz ciepło ubrana na sanki i
      będziesz się świetnie bawić. Bardzo wiele zależy od Ciebie.

      Poza tym nasze wybory sumują się i nawarstwiają. W wyniku wyborów, które
      poczyniłaś w przeszłości, znalazłaś się w miejscu, gdzie jesteś teraz. Od tych,
      które czynisz teraz, zależy, jakie pole manewru będziesz miała w przyszłości.
      Dlatego rozmowa z astrologiem to powinien być dialog, a nie monolog. Im lepiej
      pozna on Twoją bieżącą sytuację, tym precyzyjniej będzie mógł określić, jakie
      pole manewru będziesz miała w przyszłych sytuacjach.
      Dlatego odpowiedź na pytania może się zmieniać z czasem zależnie od tego, jak
      doprecyzowuje się sytuacja. Na przykład tranzyty mówiące o pomyślnym okresie w
      finansach dla kogoś, kto ma firmę, mogą oznaczać rozkwit i podwojenie zysków, a
      dla kogoś, kto w ostatnich latach zadłużył się po uszy, może z nich wyniknąć
      tyle, że przez jakiś czas będzie miał spokój, bo przestanie go nachodzić
      komornik. Wszystko jest kwestią skali i kontekstu.

      Astrologia jest bardziej "obiektywna" niż np. tarot, bo o ile dwóch tarocistów
      przy tym samym pytaniu może otrzymać dwa różne rozkłady kart, to astrolodzy
      wszyscy będą patrzeć na te same horoskopy, oparte na tych samych efemerydach. I
      zakładając że nie gadają głupot, to to co mówią, powinno być w ogólnych zarysach
      zbieżne. Z marginesem na indywidualną ocenę, nieco inne spojrzenie, inny rozkład
      akcentów. Ale jeśli jeden mówi "fantastyczny okres", a drugi "dno i depresja",
      to z jednym coś jest nie tak.

      Co do sprawdzonych astrologów. Tu na forum jest trochę hobbistów, a trochę
      takich, którzy robią horoskopy odpłatnie, ale forum nie służy reklamie. Możesz
      przejrzeć "Strony naszych forumowiczów", wyrzucone w nagłówku, i sprawdzić, do
      kogo można uderzyć i czyj sposób przekazu Ci odpowiada. Możesz też poszukać
      kogoś spoza forum przez sieć. Wielu astrologów ma swoje strony internetowe, coś
      tam piszą, można poczytać i zobaczyć.

      Mam nadzieję, że wyjaśniłam niektóre Twoje wątpliwości smile
      • bianka2008 Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 13:21
        Za tę obszerną wypowiedź postanowiłam podziękować oddzielnie.wink
        Dziękuję, teraz rozumiem z tego wszystkiego trochę więcej.
    • nuvvo Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 11:19
      > > Nie wiem, czemu (a może i wiem)
      > > tv raczej nie lubi zapraszać rzeczywiscie dobrych astrologów.

      Również nie rozumiem co ma wspolnego bycie "rzeczywiscie dobrym
      astrologiem" z unikaniem tv.
    • bianka2008 dziękuję wszystkim 23.01.09, 13:24
      Za odpowiedzi, rady i wskazówki.
      Pozdrawiam serdecznie.smile
      • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 12:21
        dopisze jeszcze, ze wystepowanie w tv o niczym nie swiadczy.
        nikt normalny nie bedzie placil 4 zlote za minute rozmowy 0-700 -
        ten kanal akurat i tak z tv nie ma wiele wspolnego.

        ja dzieki serii programow w tv regionalnej szczecin, ponownie
        zainteresowalam sie astrologia. nie pamietam jak sie nazywala tamta
        pani (krotkie blond wlosy) program prowadzil taki sympatyczny
        prezenter, znany w regionalej szczecinskiej.


        nawet aktorzy teatralni udzielaja sie w telenowelach i reklamach.
        podobnie niektorzy astrolodzy robia rozne dziwne rzeczy.
        Przeciez bianca pytala o konsultacje, nie 0-700.

        To, co ktos robi w mass-mediach jest czyjas PRYWATNA SPRAWA, nie
        nalezy sie przejmowac negatywnymi opiniami osób, ktore wypowiadaja
        sie tylko po to aby kogos slepo krytykowac. Zgadzam sie z Mii, ze
        take postepowanie tylko wypłasza uytkownikow z forum.
        • cytryna76 Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 12:35
          To, co ktoś robi w mass-mediach, to oczywiście jego sprawa - robi to
          na własną odpowiedzialność i na swoje konto. Tyle tylko że
          reklamając usługi typu 0-700 czy wydając pseudoporadniki -
          przepowiednie astrologiczne, w których można wyczytać zdania
          typu "gwiazdy skłaniać cię będą do ..." bądź "Neptun skłaniać będzie
          Skorpiony do podróży" (gdzie Rzym, a gdzie Krym!)osoby te zwyczajnie
          szkodzą astrologii jako takiej.

          Powoduje to, że astrologia utożsamiana bywa przez społeczeństwo z
          zarabianiem pieniędzy kosztem czyjeś niewiedzy czy naiwności. Tacy
          ludzie zamiast propagować rzetelną widzę astrologiczną
          niejednokrotnie ośmieszają ją w oczach ogółu. A wtedy niestety
          przestaje to już być ich prywatną sprawą.
          • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 13:13
            no ale swiata nie zmienisz.
            jesli dziewczyna trafila na to forum, ba nawet pisala ze zlecila juz
            wykonanie porownawczego horoskopu partnerów, to znaczy, ze widzi
            różnice miedzy bzdurami w gazetach dla gospodyn a astrologia.

            ja tez nei lubie, kiedy chinczycy sprzedaja na bazarze podrobki Dior
            co sie nazywaja "Bior", ale coz moge zrobic?
          • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 13:24
            cytryna76 napisała:

            > Powoduje to, że astrologia utożsamiana bywa przez społeczeństwo z
            > zarabianiem pieniędzy kosztem czyjeś niewiedzy czy naiwności.

            jasne, prawda ale
            spokojnie, czyjas naiwnosc zawsze sprzyja temu, ze ktos latwo zarobi.
            (kredyty, dziwacznie drozejace mieszkania, złoto, euro, kremy na
            cellulit, słodycze odchudzjące)

            chodzi o to, ze w tv mozna tez znalezc wartosciowe programy o
            astrologii. wiadomo ze dzieki temu jakis astrolog bedzie mial
            reklame. ale nie daje to prawa do wylewania wiadra pomyj (patrz
            wyzej w drzewie forum) na wszystkich co wystepuja w tv, zwlaszcza
            jesli pisze to osoba ktora wiecznie i slepo cos krytykuje dla samej
            satysfakcji "jechania" po kims.
          • mii.krogulska Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 15:37
            Cytryno76,
            jako astrolog pisząca go gazet i robiąca także mnóstwo innych astro-rzeczy
            jeszcze raz Cię namawiam: zrób coś i Ty! Propaguj wiedzę, a dopiero potem
            oceniaj działania innych. Bo co zrobiłaś do tej pory? Napisałaś książkę,
            prowadzisz serwis, uczysz, udzielasz porad, tłumaczysz dzieła z greki - czy
            tylko "bywasz" na Forum i się za przeproszeniem mądrzysz.

            Pozdrawiam,
            Mii
            • cytryna76 Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 16:06
              Nie rozumiem, skąd ten atak na moją osobę. Dlaczego poczułaś się
              dotknięta moją wypowiedzią? Czy skrytykowałam tych, którzy piszą
              książki astrologiczne lub przyzwoite horoskopy do gazet (
              przyzwoite, ponieważ obie wiemy, że horoskop dla znaku nigdy nie
              będzie do końca rzetelny), tak jak to robisz TY? Czy powiedziałam
              coś przeciwko Tobie, twojej stronie internetowej czy działalności
              dydaktycznej? Nie, bo Cię podziwiam i chylę czoła. Tym bardziej
              nie rozumiem Twojej napastliwości.

              Skrytykowałam tylko działalność astrolinii 0-700 oraz jarmarcze
              pseudoporadniki astrologiczne, w których roi się od bzdur.
              Zapewniam Cię, że mam wystarczająco wiedzy i umiejęności, a przede
              wszystkim zdrowego rozsądku, by pozwolić sobie na wypowiadanie
              swoich opinii. W końcu chyba od tego jest forum dyskusyjne.
              • mii.krogulska Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 17:52
                Witam,
                nie rozumiesz, Cytryno? To przeczytaj jeszcze raz ten wątek, a następnie sprawdź
                jaka jest dwadasamsa - stali bywalcy wątku do linczowania zaraz się zlecą i
                będziesz miała radochę, że wiedziałaś kto i o której smile
                Jeśli poczułaś się urażona, to Cię szczerze przepraszam.
                Ale ja mam dość tego, co tu na tym Forum zaczyna być uprawiane pod płaszczykiem
                "wyrażania swojej opinii" przez jedną z Administratorek. Dlaczego, skoro nie
                jestem tu anonimowa, można mnie podszczuwać? Trochę mam dość udawania, że to
                tylko deszczyk pada. Są pewne granice, prawda?

                Pozdrawiam, Mii
                • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 18:28
                  Cytryno, wszyscy wiemy na czym polega o 0-700.
                  W wiekszosci gazet horoskopy nie sa rzetelne. w najlepszym przypadku
                  sa tranzyty do urodzeniowych słonc. np ja mam opozycje urana, oraz
                  ludzie urodzeni mniej wiecej tego samego dnia miesiaca co ja. ludzie
                  to czytaja i wiekszosci pewnie sie sprawdza.
                  Zalezy od gazety, astrolog nigdy bzdur nie bedzie pisal. jesli cos
                  podobnego przeczytalas to autor na pewno byl anonimowy (zazwyczaj
                  ten kto sie spoznia pisze krotkie horoskopy) ale nie byl to
                  astrolog, tylko redaktor.
                  Zgadzam sie z Mii: pewna osoba na tym forum znajduje dzika
                  satysfakcje w drwiacym, slepym krytykowaniu wszelkich wypowiedzi,
                  pod pretekstem "wyrazania swojej opinii".
                  • neptus Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 19:24
                    Jak się trochę nauczysz, może zrozuniesz, dlaczego astrokuglarstwo
                    jest złe. Jeśli nie zrozumiesz - mam dla Ciebie te same słowa, co
                    dla Mii astroalgorytmy.eu/GADAC.WAV
                    --
                    Błękitny Pałac Neptus
                    • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 19:28
                      złych jest wiele rzeczy na tym swiecie, a wystepowanie w tv to nie
                      zawsze astrokuglarstwo.
                      a ty jestes arogancka
                    • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 19:32
                      i naucz sie dokladnie czytac watki zanim przystapisz do jechania po
                      kims.
                      nikt tutaj nie pochwalil astrokuglarstwa. kazdy cierpliwie i
                      uprzejmie tlumaczyl ze jest roznica miedzy wyczerpujaca, rzetelna i
                      kosztowna analiza profesjonalisty a "horoskopami" z gazety, w dziale
                      rozrywka.
                      sama piszesz od rzeczy o jakichs próżnosciach i żądzach, do tego
                      jeszcze obrazasz konkretne osoby.
                      • neptus Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 23:38
                        Ktoś, kto sie zajmuje astrologia jarmarczną nie budzi zaufania, bo
                        to nie jest astrologia. Proste?
                        • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 23:51
                          jestes pijana?
                        • mii.krogulska nie tylko do Neptus, kończąc "dyskusję" 25.01.09, 09:56
                          Witam,
                          przeanalizowałam jeszcze raz kilka wcześniejszych wątków, w których piszesz o
                          astrologach jarmarcznych, ich śmierdzących pieniądzach, zdradliwych działaniach
                          w Stowarzyszeniu, żądzy kasy, a teraz pokazywaniu się "pewnego typu" w TV oraz
                          potrzebie braku zaufania do tej pseudo-astrologicznej bandy, której mam
                          przyjemność być częścią.
                          Zastanawiałam się dlaczego tak się Neptus zachowujesz, czy sprawia Ci to
                          przyjemność, czy masz jakieś problemy, czy też jest tego jakiś ukryty cel. Nic
                          się nie dzieje ot tak, bez przyczyny, prawda?
                          I "objawiło" mnie, że cel jest - Ty chcesz, aby wszyscy byli pokłóceni - bo do
                          tego Twoje komentarze prowadzą. Żeby byli podzieleni, skłóceni, skakali sobie do
                          gardeł w Internecie i nigdy nie spotkali się osobiście - bo już będę pokłóceni i
                          nie będą chcieli działać razem. A właśnie zaczynamy powoli coś wszyscy razem
                          robić. Piszę to również dlatego, że na to otwarte Forum zagląda mnóstwo ludzi,
                          którzy są całkiem nowi i mogą Twoje wypowiedzi uznać za obraz tego, czym się
                          wszyscy jako astrologowie zajmujemy i sądzić, że rzeczywiście takie wśród nas
                          panują relacje.
                          Otóż to nie jest prawda, że kwestia tego, czy ktoś pisze horoskop do gazety czy
                          nie jest jakąś istotną linią podziału w prawdziwych astrologicznych relacjach.
                          Ludzie dążą do wymiany doświadczeń, poznawania się, robienia razem horoskopów.
                          Są raczej otwarci na innych. Takie sytuacje, że ktoś komuś w oczy mówi "Jesteś
                          złym astrologiem", "Ręce ci śmierdzą", "Jesteś pseudo-astrologiem" mają miejsce
                          tu, w Internecie, gdzie nie strach spojrzeć komuś w oczy i można się dowolnie
                          lansować. "Na żywo" jest inaczej. Na szczęście.
                          Tak więc skoro już wiem Neptusie, dlaczego tak robisz - wiem również co ja mam
                          robić.

                          Pozdrawiam serdecznie, Mii
                          • neptus Re: nie tylko do Neptus, kończąc "dyskusję" 25.01.09, 17:06
                            Szkoda słów.
                      • neptus Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 23:40
                        Poszłabyś z powazną chorobą do lekarza, który na codzień każe
                        ludziom w celach leczenia wszystkiego smarować się pastą do zebów?
                    • mii.krogulska Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 19:46
                      Halo halo, nadal Cię nie słyszę sad
                      • neptus Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 23:42
                        Plik .Wav i PC-Speaker (wbudowany piszczczek) odtworzy.
                • cytryna76 Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 20:18
                  Już Ok, Mii. Rozumiem, że masz powody do irytacji. Ale ja nie
                  zamierzałam nikogo linczować, a już na pewno nie Ciebie. To w ogóle
                  nie leży w mojej naturzewink
                  Nie ukrywam jednak, że mnie z kolei szalenie irytuje to, o czym
                  pisałami i chciałam dać temu wyraz.To wszystko.
                  Dodam jeszcze, że mnie również nie odpowiada ton niektórych
                  wypowiedzi tutejszej Administratorki. Rozumiem, że można się
                  scierać, polemizować, ale są pewne granice dobrego smaku, które
                  ostatnio na Tym forum są coraz częściej przekraczane.
                  • nuvvo Re: dziękuję wszystkim 24.01.09, 20:29
                    widze ze nie jestem sama smile
    • princesswhitewolf Re: kilka pytań-proszę o odpowiedź 23.01.09, 16:23
      bianka, jesli sie nie przejdziesz do astrologa to sie nie przekonasz. Nie
      sugeruj sie slawa ani rekomendacjami innych osob bo... kazdy ma inne wymagania i
      oczekiwania. Kieruj sie intuicja. Najlepiej zas sama sie podksztalc w astrologii
      to wtedy taka wizyta u astrologa jaki zajmuje sie tym od lat moze byc ksztalcaca
      oraz wspolnie latwiej bedzie dotrzec do pewnych faktow. Pamietaj ze porzadna
      analiza nie trwa godzine tez i jest kosztowna. Wspolna analiza sytuacji z
      przeszlosci i ich odzwierciedlenia w tranzytach czy progresjach daje mozliwe
      logiczne wnioskowanie na temat przyszlosci, a to nie trwa godzine.
    • aarvedui pax! pax! 24.01.09, 16:39
      pax inter pares!
      bo sie zaraz pogryziemy na śmierć i ludziom zostanie tylko wróżyć z kurzych kup,
      jak to pięknie ujął pewien sceptycznie nastawiony do astrologii osobnik
      • anahella Re: pax! pax! 25.01.09, 13:14
        No wlasnie: przypominam,ze to jest forum poswiecone astrologii, a nie oblewaniu
        blotem astrologow. Prosze wstrzymac swoje prywatne sady na temat kolegow po
        fachu, lub zalozyc swoje wlasne, na ktorym zasada bedzie wylewanie kubla pomyj.
        • neptus Re: pax! pax! 25.01.09, 17:34
          Proszę Cię, Anahello, o zwolnienie mnie z funkcji pomocniczego
          admina.
          Kiedyś tutaj rozmawiało się o astrologii. Obecnie to już inne forum,
          gdzie ludzie nie znający podstawowych pojęć opluwają tych, którzy
          swoją profesję traktują poważnie, gdzie panoszą się ludzie o bardzo
          podejrzanym morale, którzy za cel życia stawiają sobie czepianie się
          tych, których brzydzi wszelka nieuczciwość.
          Dobrą zasadą tego Forum było kiedyś usuwanie postów z atakami pod
          adresem czyichkolwiek spraw osobistych. Starałam się dotąd ignorować
          osobiste zaczepki Twojej przyjaciółki. Dziś miarka się przebrała.
          Niech targowisko służy przekupkom, mnie to nie bawi. Mam inne,
          pożyteczniejsze zajęcia.
          • princesswhitewolf Re: pax! pax! 26.01.09, 00:14
            Czy to forum faktycznie ma Saturna na asc???Ile mozna sie klocic na ten sam
            temat. Temat wyczerpany chyba byl w niedawnym watku... W kolko nie ma sensu
            marudzic o telewizyjnej astrologii i gazetowej i skupic sie nalezy na tym co nas
            laczy a nie dzieli. Live and let live.


            Neptus nie marudz juz i nie obrazaj sie, bo nie warto. Wiekszosc uczestnikow
            jacy znaja sie na astrologii nie wpada zbyt regularnie i tylko sporadycznie
            zerka na to forum. Bez twojego aktywnego udzialu poziom forum drastycznie sie
            obnizy.
            • lwi2 Re: pax! pax! 26.01.09, 10:53
              Przychylam się do zdania przedmówcy, Neptus nie opuszczaj posterunku!
              Lwi

              lwi.bloog.pl/
              • cytryna76 Re: pax! pax! 26.01.09, 12:47
                I ja wtóruję przedmówcom - Neptus, nie odchodź! Twoje merytoryczne
                uwagi są bezcenne. Chyba wszystkim trudno jest wyobrazić sobie to
                forum bez Ciebie.
                Dziewczyny, proszę, zakopcie topór wojenny, przynajmniej dla potrzeb
                tego forum. Jest tu miejsce dla Was obu, tylko na Boga, dyskutujmy o
                astrologii, a nie zajmujmy się roztrząsaniem prywatnych animozji.
                • mii.krogulska Re: pax! pax! 26.01.09, 13:03
                  Witam,
                  Cytryno, to nie jest moje Forum i ja nie zamierzam uczestniczyć w emocjonalnym
                  szantażu, jaki właśnie zafundowała Uczestnikom Forum Neptus i nie jestem za tą
                  sytuację odpowiedzialna. Ja tylko protestuję przeciwko ustawicznym atakom na
                  mnie i inne osoby, które już nie są obecne na tym Forum z wyżej wymienionych
                  powodów. Nie żal Wam na przykład, że z Forum zniknął Piotr Piotrowski?

                  Pozdrawiam
                  • nuvvo Re: pax! pax! 26.01.09, 13:57
                    dokładnie. "pozwolcie mi obrazac innych, bo sie obraze i pojde sobie
                    z tego forum"
                    neptus, skoro tak bardzo chcesz byc zwolniona z tej funkcji to
                    napisz to prywatnie.
          • mii.krogulska Re: pax! pax! 26.01.09, 12:14
            Witam,
            Neptusie, dlaczego nawet składając pokazową "rezygnację" musiałaś dowalić komuś
            od "przekupek"...

            Neptus napisała:
            > Obecnie to już inne forum,
            > gdzie ludzie nie znający podstawowych pojęć opluwają tych, którzy
            > swoją profesję traktują poważnie, gdzie panoszą się ludzie o bardzo
            > podejrzanym morale, którzy za cel życia stawiają sobie czepianie się
            > tych, których brzydzi wszelka nieuczciwość.

            O jej, tu bywa ta strasznie zła, nieuczciwa Mii o podejrzanym morale i jeszcze
            ma czelność się oburzać kiedy po niej kolejny raz jedziesz... Neptus, no bardzo
            proszę o trochę powagi i odpowiedzialności za to, co sama tu na tym Forum
            wypisywałaś

            Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • anahella Re: pax! pax! 26.01.09, 14:10
            neptus napisała:

            > Proszę Cię, Anahello, o zwolnienie mnie z funkcji pomocniczego
            > admina.
            > Kiedyś tutaj rozmawiało się o astrologii. Obecnie to już inne forum,
            > gdzie ludzie nie znający podstawowych pojęć opluwają tych, którzy
            > swoją profesję traktują poważnie, gdzie panoszą się ludzie o bardzo
            > podejrzanym morale, którzy za cel życia stawiają sobie czepianie się
            > tych, których brzydzi wszelka nieuczciwość.
            > Dobrą zasadą tego Forum było kiedyś usuwanie postów z atakami pod
            > adresem czyichkolwiek spraw osobistych. Starałam się dotąd ignorować
            > osobiste zaczepki Twojej przyjaciółki. Dziś miarka się przebrała.
            > Niech targowisko służy przekupkom, mnie to nie bawi. Mam inne,
            > pożyteczniejsze zajęcia.


            Neptus, jesli chcesz, to oczywiscie, nie bede zatrzymywac Cie na sile wbrew
            Twojej woli. Oceny kolegow po fachu posypaly sie z obu stron, a moje osobiste
            kontakty z astrologami nie maja tu nic do rzeczy. Nie chce, by ktokolwiek byl tu
            obrzucany blotem, niezaleznie od tego, jaki mam do nich stosunek prywatnie.

            Ok, zdejme Ci funkcje admina i oglosze konkurs na nowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka