Dodaj do ulubionych

Ruch planet

19.07.09, 13:01
Mam takie pytanko: skąd i jak wiemy o dokładnym czasie i ruchu planet po
własnych orbitach. Oczywiście pytanie jest proste gd bliższe nam ciałka
moglismy wielokrotnie obserwować: Merkury, Mars, Jowisz, wenus, Saturn.
Matematycznie namierzony Neptun czy Uran lub Pluton znamy właściwie tylko
hipotetycznie. Możemy być pewni, że krążą one w tempie i po trajektorii jaka
nam się obliczeniowo wydaje?

Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Ruch planet 19.07.09, 14:46
      Witam,
      w zasadzie musimy zaufać NASA, które sprawę ruchu planet dość dokładnie
      monitoruje i na swoich stronach zamieszcza aktualne efemerydy. A od obserwacji
      są też obserwatoria astronomiczne... inną sprawą jest to, jak bardzo dokładne są
      efemerydy w programach astrologicznych - to już odrębny temat, którego chwilowo
      nie chcę tu poruszać, ale dość trudno jest skompresować efemerydy tak, żeby były
      bardzo dokładne dla np. 5 tysięcy lat i nie zajęły mnóstwa miejsca. Najlepsze
      efekty, zdaniem znajomych astromonów, uzyskano w Zecie8. Np. uroczy polski
      program Mandala się już "przeterminował" jeśli chodzi o Plutona i Urana. Na
      szczęście nie wszyscy - jak ja - dostają histerii, jeśli widzą, że Uran jest 24
      stopni i 30 sekund, a nie na przykład 25 stopni i 36 sekund smile ale widziałam też
      trochę programików na telefony i inne bajery, które liczyły po prostu źle.

      Warto zajrzeć tu:
      ssd.jpl.nasa.gov/horizons.cgi
      Pozdrawiam serdecznie, Mii
      • manyquid Re: Ruch planet 19.07.09, 18:13
        Dziękuję. Bo właśnie jestem ciekaw co to będzie i jak to będzie gdy niebawem
        jedno z ciał kopnie się o około 35 stopni do przodu w porównaniu z tabelkami
        efemeryd i NASA smile
        • mii.krogulska Re: Ruch planet 19.07.09, 22:37
          Witam,
          brzmi prawie jak z Archiwum X smile które ciało i dlaczego ma się kopnąć aż o 35
          stopni? Ciał niebieskich to lata w przestrzeni całkiem sporo.

          Pozdrawiam, Mii
          • manyquid Re: Ruch planet 19.07.09, 23:19
            Żadne tam archiwum, mówię powaznie, zapamiętaj tę sugestię a w porę skojarzysz.
            mogę cos podesłac na mejloze priv smile
            • mii.krogulska Re: Ruch planet 19.07.09, 23:21
              Jeśli to ważne, to lepiej powiedz nam tutaj wszystkim, poczty z gazeta.pl nie
              czytam.

              Pozdrawiam, Mii
              • manyquid Re: Ruch planet 20.07.09, 01:48
                A proszę. Kiedyś niespecjalnie mnie ten alfabet i tablica po której jest pisany interesował ale od czasu zainteresował. Widziałem na żywo tworzywo i okolice na jesieni zeszłego roku, rozmawiałem z miejscowymi, rozeznałem. Jestem skłonny uznac że warto poświęcić temu uwagę bo jesli na nie jest to dzieło skautów, monty pythona ani pijanych turystów z Krakowa (na 240% nie jest) to ma to duże znaczenie. Dlaczego i przede wszystkim dlaczego właśnie tak smile
                Równiez wiem że prawie na pewno tego typu rzeczy sposród których ta jako jedna z dwóch, trzech dała się odcyfrować mają związek lub sa produkowane przez te małe świetlne punkty, które tam fruwają. Jest to przekazywane pewnym ordzajem fal: prawdopodobnie micro lub bliżej niezbadanym. szystko jest kwestią percepcji i wspólnej platformy odbiorcy/nadawcy, wydaje się nieprawdopodobne ale rzeczy jak internet, kodowanie cyfrowe, druk, alfabet są chyba nieprzechytywalne przez coś inteligentniejszego a to co widac jest jedynym sposobem obrazowania zegaru, czasu, przekazu jaki z trudem do nas trafia.

                Jeszcze jedno: ta zabawa ma prawdopodobnie wielowiekową tradycję i z pewnych powodów wzgórza Wiltshire upstrzone usypanymi B.C PRzed Chrystusem kredowymi i wapiennymi końmi gigantycznych rozmiarów to próba dialogu ze strony ludzi. W okolicy (właściwie nawet na tym samym południku) są Stonehenge, Silbury Hill czy Avebury - wszystko starożytne i celtyckie obiekty kultu. Motyw symboliki, symetrii, orbit i planet przewinął sie zapewne przez tamtejsze krajobrazy już tysiące razy. Do cholery, co z tym Plutonem smile


                Jak kto ciekaw mam to w wykładzie po angielsku opisane krok po kroku



                https://w810.wrzuta.pl/sr/d/7dG0D2Imz3G/2_15_23_july_2008_avebury_wheat_formation_elekcyjna
                https://w810.wrzuta.pl/sr/d/at7q4VocwiA/5_15_23_july_2008_avebury_wheat_formation_elekcyjna
                https://w810.wrzuta.pl/sr/d/1YWvqw1N7i0/3_15_23_july_2008_avebury_wheat_formation_elekcyjna
                https://w810.wrzuta.pl/sr/d/39yoCfbGkI8/4_15_23_july_2008_avebury_wheat_formation_elekcyjna
                https://w810.wrzuta.pl/sr/d/2WrpX8sofmM/15_23_july_2008_avebury_wheat_formation_elekcyjna

                • manyquid Re: Ruch planet - lokalizacja 20.07.09, 01:58
                  ..przestrzenna jest mniej więcej taka: Zdjęcie Nr1 widoczny olbrzymi krag
                  kamienny Avebury obejmujacy całą wioskę, dalej, mniej więcej na przedłużeniu osi
                  śladów traktora, po prawej stronie - Silbury, Worlds Heritage ziemny sztuczny
                  kopiec usypany prawd. w celach kultowych parę tysięcy lat temu, jeszcze dalej 25
                  km po tej samej lini, tuz za wzgórzami na horyzoncie: Stonehenge @Larkhill.
                  Mniej więcj tam gdzie wisza dwa białe baranki na niebie
                • mii.krogulska Re: Ruch planet 20.07.09, 11:10
                  Witam serdecznie,
                  jedyne, co na temat Whiltshire i Stonehenge wiem, pochodzi w wykładów z
                  archeoastronomii, ale chyba się wkręcę smile
                  rzeczywiście diagram z wpisanymi planetami wygląda intrygująco, na szczęście
                  wygląda na to, że jest jeszcze trochę czasu.

                  Pozdrawiam, Mii
                  • manyquid Re: Ruch planet 20.07.09, 14:41
                    Dzien dybry,

                    Przeprowadziełm sobie prostą selekcję logiczną. Byłem na zachód od Londynu w
                    październiku.
                    1) Mieszkańcy, rolnicy, hotelarze, turyści, starzy, młodzi zgodnie twierdza że
                    nie mam mowy o "fałszywkach" - za długi to trwa, nie maświadków, nie ma
                    fałszywych autorów żądnych sławy (jak z zamachami bombowymi). Nigdy nikogo nie
                    ząłapano, nie ma swiateł, ludzi, samochodó, śladów... psy szczekają,
                    elektrycznośc wariuje powszechne jest podobne latanie małych świateł wielkości
                    żarówki które biorą się znikąd, odlatują gdzieś, kreślą koła i.... są piktogramy smile

                    2)Forma konstrukcji symetrycznych, ich wielkość, precyzja poprostu wykluczają
                    udział ludzi - te które kawalarze deskami usiłują podrabiać można poznać gołym okiem

                    3) Ostatnie wreszcie: uważam że związaek z astrologią tego piktogramu i w
                    szystkich w ogóle jest oczywisty i kolosalny. To po prostu jest astrologia i w
                    100% operuje na tej samej płaszczyźnie

                    4) Jeśli nawet grupka zuchów brytyjskich, harcerzy, kawalarzy, mleczarzy czy
                    wojskowych zabawiąjących jakąś tehcnologią miałaby to zrobić.... skąd u licha
                    pomysł bo odzwierciedlać idealnie układ słoneczny z celowym błędem tyczącym
                    jednej planety?

                    5) Pluton - spójrz, spójrzcie jak idealnie ta zagadka współgra z tym czym Pluton
                    jest w astrologii

                    6) W tym roku jak i w zeszłym pojawiają się kosmiczne, fascynujące twory, nowa
                    tendencja jest taka, że pojawiają sie w kilku odsłonach: np co kilka dni - co
                    tydzień - nowy dopis do rysunku
                    • princesswhitewolf Re: Ruch planet 27.07.09, 16:02
                      manyquid jest tyle falszywek wlasnie w tym rejonie ze naprawde to calkiem
                      mozliwe. Niektore deskami zrobione sa bardzo starannie. Sa i od tego spece-
                      dziwacy,

                      Niemniej tu by sie musieli tez wysilic wiecej, i zdobyc jakas tam wiedze
                      astronomiczna. Faktycznie ciekawe czy to autentyk czy nie.
                      • manyquid Re: Ruch planet 27.07.09, 17:19
                        heh, pojedź tam pogadaj, popatrz dotknij z bliska. Z londynu na Swindon potem
                        mozna nawet rowerem. fałszywki sa pokraczne, sami farmerzy nawet nie infomrują
                        badaczy bo na oko to widzą. Są to zazwyczaj jakieś prostackie literki, krzywe,
                        małe koła itp. Po prostu róznica trzech jakości smile
                        Zresztą fakes mają to do siebie że szybko towarzysko się to wydaje, że ktos z
                        grupą w urodziny, po imprezie itp. Te figury o których mowa sa za duże, zbyt
                        precyzyjne, zboże kładzione jest prawdopodbnie termicznie, mikrofalami, polem
                        elektromagnetycznym..?

                        Zresztą relacje a nawet całkiem wiarygodne uchwycenia na kamerze wskazują, że
                        dzieje sie to za sprawą tych świetlistych punktów które krążą i je "wypalają"

                        Temat mnie fascynuje, to naprawdę astrologia, z tym że trzeba sie pogłowić
                        jakiego wymiaru jest to przekaz i na co ma nam otworzyć oczy.

                        No i ta "desperacja". Jeśli technika włamania sie do naszej sieci, skrzynek
                        pocztowych, serwerów, telewizji im to umożliwiała pewno dawno by to zrobili.
                        Sadze iż ta forma wynika z tego, że jest jedyna która możemy dotknąć
                        • princesswhitewolf Re: Ruch planet 27.07.09, 18:22
                          Manyquid, Jako ze mieszkam w UK z przerwa na USA od 1996 to w Avebury i
                          Stonehenge bylam jak dotad pare razy. Ostatnio tej wiosny. Jak tak
                          bylam nigdy nie bylo crop circle.
                          Nie wiem czy te sa prawdziwe. Czemu akurat tam? Sa i inne ciekawe
                          archeologiczne miejsca. Czemu tyle ich w UK wlasnie tam
                          • manyquid Re: Ruch planet 27.07.09, 19:14
                            W październiku 2008 tam byłem więc nie chodziło o dotykanie kółek ale wybadanie
                            klimatu tej ziemi, przyjrzenie tym wzgórzom, Stonehenge itp.

                            Spójrz - to się jednak układa w pewną całość. Skoro Celtyckie bądź nawet starsze
                            kopce ziemne (silbury), kręgi, miejsca kultu, białe konie na wzgórzach wiltshire
                            istnieją a ich wiek nie budzi wątpliwości jest to powazny dowód że ten dialog
                            toczy się od stuleci. Może stare kultury żyjące tam były bliżej porozumienia co
                            zostało w pamięci autorów tych piktogramów i dlatego na tym terenie próbują
                            dialogować dalej. Wygląda to naprawdę na pewna desperację bo ktoś usilnie chce
                            coś przekazać - pytanie po co i co?

                            Myślałem kiedyś, że te formy to w ogóle nie musi być nic przeznaczone dla nas
                            ale rodzaj kartografii, nanoszenia współrzędnych, znakowania terenu. Chyba
                            jednak to nie to...

                            Możiwe także, że zaznaczane są miejsca o szczególnym znaczeniu, promieniowaniu
                            itp. wedle kryteriów jakich kompletnie nie widzimy.

                            Całkiem namacalna sprawa: wejdź na Google Maps i wykonaj zbliżenie na Avebury i
                            2-3 mile w prawo (na wschód) w okolice Manton Down.... co tam widzisz? smile smile
                            • princesswhitewolf Re: Ruch planet 27.07.09, 19:40
                              manyquid nie no ja jak najbardziej ci wierze ze one tam sa!smile tylko
                              ze nie mam nigdy pewnosci ktore sa PRAWDZIWE a ktore nie SA.

                              Swoja droga Google Maps to bardzo pozyteczne stworzenie sie robi...
                • zocha.w Re: Ruch planet 20.07.09, 16:10
                  manyquid napisał:

                  > Do cholery, co z tym Plutonem smile

                  Pewne rzeczy na tym rysunku z wrysowanymi znakami zodiaku i
                  planetami astrologicznie nie pasują. Narysowany jest wielki trygon
                  pomiędzy Saturnem w Skorpionie, Neptunem w Rybach i Jowiszem w
                  Bliźniętach. To nie jest wielki trygon.
                  Biorąc pod uwagę układ planet, poszukałam prawdopodobnej daty.
                  27.11.2012 – Neptun na początku Ryb jest, Uran w Baranie też, Jowisz
                  w Bliźniętach też, Saturn z Wenus w Skorpionie i obok Merkury też.
                  Nawet Mars z Plutonem są razem, tylko że w Koziorożcu, a nie w
                  Wodniku.
                  Nie komentuję tego, bo zupełnie nie wiem jak.
                  • manyquid Re: Ruch planet 20.07.09, 16:19
                    Wszystko pasuje zaskakująco IDEALNIE. Spędziłem sporo czasu na analizie,
                    niestety zdjęcia zrobionego z kąta 90 stopni z góry nie sposób znaleźć. Zwróć
                    uwagę, że w centrum jest słońce więc układ jest heliocentryczny.

                    Data? Zadziwiająca i modna ostatnio: 20/12/2012. Weź software jaki masz utwórz
                    alignment heliocentryczny na ten dzień i oczom nie uwierzysz. Oprócz Plutona
                    oczywiście!
                    • zocha.w Re: Ruch planet 20.07.09, 16:45
                      manyquid napisał:

                      > Zwróć
                      > uwagę, że w centrum jest słońce więc układ jest heliocentryczny.

                      Masz rację, nie zwróciłam uwagi na Słońce w środku.
                  • manyquid Re: Ruch planet 20.07.09, 16:29

                    > Pewne rzeczy na tym rysunku z wrysowanymi znakami zodiaku i
                    > planetami astrologicznie nie pasują. Narysowany jest wielki trygon
                    > pomiędzy Saturnem w Skorpionie, Neptunem w Rybach i Jowiszem w
                    > Bliźniętach. To nie jest wielki trygon.
                    > Biorąc pod uwagę układ planet, poszukałam prawdopodobnej daty.
                    > 27.11.2012 – Neptun na początku Ryb jest, Uran w Baranie też, Jowisz
                    > w Bliźniętach też, Saturn z Wenus w Skorpionie i obok Merkury też.
                    > Nawet Mars z Plutonem są razem, tylko że w Koziorożcu, a nie w
                    > Wodniku.
                    > Nie komentuję tego, bo zupełnie nie wiem jak.

                    Przepraszam: korekta 22/12/2012 bo tam sa pewne drobne róznice w szybko
                    ruszającym się Merkurym i Wenus względem Saturna. Wszystko gra. Od Ziemi patrząc
                    Pluton powinien być kawałeczek za słońcem, przynajmniej weg efemeryd jakimi je
                    znamy. A jest kawałeczek za Marsem. Wielki trygon jest utworozny wokół Słońca z
                    Neptunem, Saturnem i Wenus w pierwszych stopniach znaków oraz Ziemią (pierwsze
                    stopnie) i Jowiszem (mniej dokładnie) na trzecim kącie.

                    Prawdę mówiąc ja tez nie mogłem uwierzyć gdy zobaczyłem to po raz pierwszy i do
                    tej pory nie wiem co sądzić oprócz tego że da się odczytać i widać błąd z IX
                    planetą....
                    • neptus Re: Ruch planet 26.07.09, 13:29
                      Wszystko cacy, brakuje tylko jednej planety w tym układzie. Gdzie
                      jest Ziemia?
                      • manyquid Re: Ruch planet 27.07.09, 00:21
                        neptus napisała:

                        > Wszystko cacy, brakuje tylko jednej planety w tym układzie. Gdzie
                        > jest Ziemia?

                        trzecia ośka od centrum czyli Słońca. Tam prawdopodobnie jest nawet księżyc jako
                        taki mały cycek
                        • neptus Re: Ruch planet 27.07.09, 08:48
                          Faktycznie. Opisy są tak namalowane, ze zacierają obraz.
                          Ten dodatkowy punkt, to punkt przecięcia orbity Plutona z
                          Ekliptyką. Ta orbita jest mocno nachylona w stosunku do
                          orbit "normalych" planet. Dlaczego? - o tym głosili juz Sumerowie z
                          przekazów Annunaki, a obecnie przychylają się z opóźnieniem paru
                          tysiecy lat ku temu i współcześni astronowie. Na zadnym z
                          pokazanych obrazków nie widać planety w tym miejscu ani zadnego
                          wyróżnienia. Chyba, ze jakiegos obrazka brakuje. Ekscentryczność
                          orbity Plutona jest prawidłowa.

                          Gdyby cokolwiek miało tak popchnąć Plutona w krótkim czasie, cały
                          Układ by nieżle sie pomieszał.
                          • neptus Re: Ruch planet 27.07.09, 08:50
                            Dokładnie - wskazany punkt nie jest położeniem żadnej planety, a
                            węzłem orbitalnym Plutona.
                            • manyquid Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 13:32
                              Tzn. "wskazany punkt" czyli tam gdzie zaznaczyłem że Pluton wg efemeryd ma być,
                              czy tam gdzie jest wyraźne kółeczko sugerujące położenie ciała niebieskiego?

                              Wiesz nawet pomijając kontrowersje wokół pokazanego tam Plutona, sedno jest w
                              fakcie, że takie malunki się pojawiają. I skąd ta zbieżność, że akurat wskazuje
                              na datę około 20-22 grudnia 2012 wokół której robi się coraz głośniej? To nie
                              jest chyba przypadek a co do tego, że ręka ludzka nie ma z tymi piktogramami nic
                              wspólnego to jestem przekonany w 4/2 smile

                              Po nowiu (zaćmieniu) była przerwa w odkrywkach ale 2 dni temu pojawiły się - a
                              jakże w Wiltshire, UK - nowe.

                              Jeden ewidentnie jest adresowany min. do takich jak my bo akurat opiera się na
                              kole podzielonym na 12 części. We wcześniejszych lub innych nie daje się
                              zaobserwowac jednoznacznej prawidłowości. Występuje równie czesto podział na
                              4,5,6,8,9,12,16,21,28 częśći

                              Jeśli występuje 7 i jej wielokrotość jak 21, 28 lub 14 zdaje się to sugerowac
                              fazy księżyca co poniekąd jest odzwierciedlone w rysunkach przypominających
                              rysunek tego globu w różnych fazach.

                              Jeszcze inną kwestią może być odniesienie piktogramów do poziomu molekularnego
                              wtedy te liczby odzwierciedlałyby liczbę krążących elektronów.

                              Oto świeżutkie znaleziska:

                              https://w363.wrzuta.pl/sr/d/2K2L17PSbTR/lipiec_09
                              https://w363.wrzuta.pl/sr/f/60acazwZgaL/piktogramy_lipiec_09
                              https://w363.wrzuta.pl/sr/d/7gQJ5Oqrw5l/piktogramy_lipiec_09
                              https://w363.wrzuta.pl/sr/f/00pj7WQbhJ1/piktogramy_lipiec_09
                              • princesswhitewolf Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 16:07
                                tu jest ich sporo i z tego roku:
                                psychedelicadventure.blogspot.com/2009/06/crop-circle-season-2009-part-3.html
                              • neptus Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 20:31
                                Biega mi o to, ze nie ma piktogramu, który by w tym miejscu
                                wskazywał planetę. Skrzyzowanie linii orbit jest objawem
                                prawidłowym. Nie twierdzę, ze piktogramy nic nie przekazują.
                                Niektóre sa fantastyczne. Chodzi mi o nie dorabianie tego, czego
                                nie ma, bo to nas tylko wprowadza w błąd. Sensowne wiec jest
                                odtworzenie jednej daty wg połozenia planet i na tym koniec. Co się
                                wtedy wydarzy... nie wiadomo.
                                • manyquid Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 21:32
                                  neptus napisała:

                                  > Biega mi o to, ze nie ma piktogramu, który by w tym miejscu
                                  > wskazywał planetę. Skrzyzowanie linii orbit jest objawem
                                  > prawidłowym. Nie twierdzę, ze piktogramy nic nie przekazują.
                                  > Niektóre sa fantastyczne. Chodzi mi o nie dorabianie tego, czego
                                  > nie ma, bo to nas tylko wprowadza w błąd. Sensowne wiec jest
                                  > odtworzenie jednej daty wg połozenia planet i na tym koniec. Co się
                                  > wtedy wydarzy... nie wiadomo.

                                  Neptus ale cos tu mieszamy oboje chyba.. . Tam gdzie zaznaczyłem w nawiasach, że
                                  Pluton powinien być, to po prostu powinien mg efemeryd - to jest mniej wiecej 8
                                  stopien Kozioroża patrząc geocentrycznie. A że to wypada na skrzyżowaniu orbit
                                  Plutona i Neptuna w rzucie 90 z góry to przypadek. Pluton jest około 35 stoni
                                  dalej, patrzac z z Zmiemi, tuż za Marsem. łatwiej sobie pokombinowac z linijką
                                  na wydruku tego zdjecia wtedy proste jest przejscie od helio- do geo- centryzmu
                                  • nuvvo Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 22:05
                                    a ja jestem sceptyczna: ludzkie rece nie jedno cudo zdzialaly!

                                    kazda kultura ma swoja potrzebe cudow, niezwyklych zjawisk.
                                    W ubogich, zacofanych krajach trzeciego swiata, np brazylii mnostwo
                                    jest cudownych objawien, stygmatykow, itp.

                                    w kulturze zachodniej, naukowo-techniczej, mamy tego typu cuda.
                                    szyfr jest genialnie przepiekny: odwolujac sie do efemeryd planet,
                                    odnalezc date. a konfiguracja moze miec tez jakies znaczenie w
                                    astrologii.

                                    Planeta Ziemia jest duza, ale kregi pojawiaja sie na pewnym polu w
                                    Wielkiej Brytanii, w Europie Zachodniej.

                                    pomysl super, znudzily sie nam juz przeciez jakies tam kregi w zbozu
                                    w jakims tam osrodku agroturystycznym spod ciechocinka.
                                    mnie rowniez nudza relacje na temat cudownych objawien, stygmatykow.

                                  • neptus Re: Ruch planet + fotki 27.07.09, 22:56

                                    • manyquid Re: Ruch planet + fotki 28.07.09, 01:07
                                      neptus napisała:
                                      W takim razie sa dwa wyjścia:
                                      - Autor obrazka sie kojfnął, bo korzystał z jakichs złych efemeryd
                                      albo cos xle przeliczył
                                      - A moze wcale nie chodzi o Plutona?

                                      Hehe, now koncu, ile to wiersza trzeba było smile No i o to chodzi, że wszystko
                                      jest OK OPRÓCZ. I to OPRÓCZ jest smaczkiem. Bo może to po prostu efemerydy sa
                                      złe, takie jak je astronomia wespół z matematyką wyliczyły i bedziemy mieli
                                      korektę, pozyjemy zobaczymy !

                                      EUREKA nastąpiła w każdym razie

                                      A przedmówczyni Nuvvo: nie wydaje mi się. To całkiem prawdopodobne. nasz świat
                                      nie skąłda się tylko z namacalnych śrubek, głów, lodówki, dziecka na rowerku i
                                      dziury w tłumiku
                                      • nuvvo sceptyczne podejscie 28.07.09, 17:56
                                        > A przedmówczyni Nuvvo: nie wydaje mi się. To całkiem
                                        prawdopodobne. nasz świat
                                        > nie skąłda się tylko z namacalnych śrubek, głów, lodówki, dziecka
                                        na rowerku i
                                        > dziury w tłumiku

                                        no niby nie (namacalnych srubek???). ale nie dajmy sie za bardzo
                                        neptunowi. te kregi to ludzkie dzielo, nie łudźmy się przesadnie.

                                        Z całego ogromnego ziemskiego globu pojawiaja sie akurat na polach w
                                        Wielkiej Brytanii, no prosze o powage.

                                        Przynajmniej te kregi sa wyjatkowe, maja bardzo oryginalny szyfr.
                                        Organizatorzy tej imprezy wykazali sie szczegolnie wyjatkowa
                                        pomyslowoscia i wiedza.
                                        • manyquid Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 20:27
                                          ha zabawnie prawisz. Astrologia tez wymaga dużej dozy wiary i całościowego
                                          podejścia. Więc skoro taki sceptycyzm to co tu robisz?

                                          Nie pojawiają się tylko w UK ale na całym swiecie. W UK po prostu jest najlepszy
                                          system ewidencjonowania, badania, zgłaszania, robienia zdjęć, jest wielu
                                          zapaleńców. Nie widzisz korelacji z wieloma prastarymi obiektami kultowymi na
                                          tych terenach? Kręgi kamienne, kopce, kółka, wielkie głazy układane w centryczne
                                          miejsca kultu byy w takim razie odpowiedzią naiwniaków sprzed paru tysięcy lat,
                                          których naciagali ich zabawni współziomkowie wyklepując takie wzory przy pomocy
                                          maczug i niepodkuptych konii smile

                                          Mimo wszystko myślę, że wobec obecnego stanu wiedzy głosisz straszne herezje
                                          choć to łatwe bo niby racjonalne. Cóż, końmi nikogo rwac nie będziemy, każdy
                                          swoje zdanie może mieć
                                          • nuvvo Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 20:42
                                            ja szanuje twoje zdanie, ale dla rownowagi rzuce pare hasel
                                            sprowadzajacych na ziemie.
                                            wobec kregow mam sceptyczne podejscie, a astrologia stanowi czesc
                                            moich zainteresowan. nie wierze w pozaziemskie pochodzenie
                                            stonehenge.

                                            to prawda ze kregi pojawiaja sie na calym swiecie, znam nawet osoby
                                            ktore ich tworzeniem sie zajmuja.

                                            zeby sie nie klocic jak panna z ryba (rybiem?), zrobmy tak:
                                            pokaz mi nagrania z videomonitoringu tejze okolicy w czasie kiedy
                                            powstawaly kregi. nie ma takowego? dlaczego?

                                            i dlatego nie wierze w pozaziemskie pochodzenie zbozowych kregow.

                                            aczkolwiek watek ciekawy i dyskusja. no i same kregi rowniez

                                            ponadto polecam odwiedzenie polskich kregow na Kaszubach (np.
                                            Węsiory) chociaz ich pochodzenie jest na 100% ziemskie (Goci)
                                            ciekawi kulujaca sie w ich centrum energia (pole magnetyczne),
                                            naprawde sie ja czuje.
                                            I to jest ciekawe: bo ludy nie pismienne, a tu taka technika.
                                            Podobno jak sie ustawi glazy w okregi,to zawsze sie gromazi taka
                                            specyficzna energia. i to jest pole do popisu dla nauk (archeologia,
                                            etnografia, antropologia, fizyka, geologia), tutaj jednak juz
                                            odbiegam od tematu
                                            • gabryzjon Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 22:40
                                              > to prawda ze kregi pojawiaja sie na calym swiecie, znam nawet
                                              osoby
                                              > ktore ich tworzeniem sie zajmuja.

                                              Tuś mi niespodzianko - noooo, suspicious śmielej, pochwal się wink - ? -
                                              bądź wiarygodna - no chyba że sobie zastrzegli anonimowość i zataili
                                              metody wink – poddaj to dyskusji
                                              • nuvvo Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 22:44
                                                franco asconella, veronica calvi,
                                                miejsce: langhirano koło Parmy?

                                                • gabryzjon Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 22:51
                                                  > franco asconella, veronica calvi,
                                                  > miejsce: langhirano koło Parmy?
                                                  >
                                                  bardzo ładne imiona

                                                  > zrobmy tak:
                                                  > pokaz mi nagrania z videomonitoringu tejze okolicy w czasie kiedy
                                                  > powstawaly kregi. nie ma takowego? dlaczego?


                                                  ? - nie nagrywali ? wink - jakieś zdjęcie po kumpelsku pewnie
                                                  dostałaś
                                                  • gabryzjon Re: sceptyczne podejscie 28.07.09, 22:58
                                                    jeszcze technika i przesłanie tego "performancu" - ?
                                                  • manyquid Re: sceptyczne podejscie 29.07.09, 01:54
                                                    tak nuvvo monitoringu nie ma gdyż nie byłoby co tam zapisać. Są zastępy takich
                                                    co z kamerami i noktowizorami czają się na autorów i zazwyczaj nic uchwycić nie
                                                    mogą. To nie ulega żadnej wątpliwości bo takich co im szczeka opadła bo
                                                    całonocnym gapieniu się w pole jest bez liku. Zazwyczaj jest to błysk światła
                                                    któremu towarzyszy głucha cisza. "Świadkowie" podkreślają te cisze właśnie -
                                                    nawet ptaki, swierszcze i komary jakby zastygły. Może jest to kwestia
                                                    promieniowania.

                                                    Znasz autorów? To ciekawe. To porpoś w takim razie grupę tych magików by po
                                                    ciemku bez świateł, hałasu, latarek, zapalniczek - co więcej - w towarzystwie
                                                    kamer i noktowizorów (twierdzisz że można je przechytrzyć" wykonali paruset
                                                    metrowe idealne figury jakie znaleźć można w ostatnich latach.

                                                    Następnie by eksperyment przypieczętować należy zrobić zdjęcie z powietrza i
                                                    ocenić jakość. I w tym momencie Droga Sceptyczko zorientujesz się kompletnie nie
                                                    wiesz co mówisz. Znajomi zajmujący się robieniem kręgów... nie trzeba nocy
                                                    kabaretowych, będe płakał ze śmiechu do rana smile
                                                  • nuvvo Re: sceptyczne podejscie 29.07.09, 18:12
                                                    nagrywali, chcesz zobaczyc?
                                                • manyquid Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 02:37
                                                  Nuvvo nieźle Ci idzie to adwokatowanie diabłu, choć nie jest to właściwe
                                                  okreslenie, w każdym razie trudno łatwo zaprzeczyć racjonalizmowi na jaki sie
                                                  powołujesz

                                                  Ale w sa kwestie w których wykazujesz zdumiewająca naiwność:
                                                  1) Ludzka próżność, próżniactwo, sława - ktokolwiek by to robił prędzej czy
                                                  później chciałby się popisać, podpisać, pokazać światu jaki jest genialny. Nie
                                                  wierzę absolutnie w to, że tajemniczy zakon megaskromnych kawalarzy, nie chcąc
                                                  niczego w zamian od lat, dziesięcioleci, setek lat zajmuje się tym.
                                                  2)Nigdy nie zostali złapani, nie zdradzili ich przyjaciele, rodzina.... wiesz
                                                  jak dwóch napada na kiosk to prędzej czy później będzie wsypa. Takie jest życie.
                                                  Wszystkie akta sztuki, terroryzmu, szokowania mają od razu tysiące ojców bo
                                                  każdy chce się podłączyć do szumu i spić trochę śmietanki dla siebie. Tutaj -
                                                  załóżmy że jest inaczej, diametralnie inaczej.
                                                  3) Przekaz. Ktoś robiący te malowidła, musiałby skądś czerpać inspirację. Niech
                                                  to bedzie elementarz geometrii, program komputerowy, atlas, tajne notatki
                                                  naukowe. Prędzej czy później znalazłby się ktoś kto wie to samo, widział te same
                                                  karty, wykresy programu itd... NIE MA. Za każdym razem inne, choć wiele
                                                  sugerujących "coś podobnego" Nie zostało rozkodowane przez żadnego fizyka,
                                                  astronoma, geologa, botanika.
                                                  4) Ty jak rozumiem chcesz się sprytnie podłaćzyć sugerując nam, ze jesteś "po
                                                  tamtej stronie" tajemnicy i znasz ludzi którzy to robią. Skromnych mnichów,
                                                  nieżądnych rozgłosu, bez celu przekazu, ot tak dla sportu z dziada pradziada w
                                                  różnych częsciach swiata sobie skaczą po zbożu. Hermetyczne środowisko,
                                                  odizolowane społecznie, nikt nei puscił pary z gęby przez stulecia.
                                                  Ty jestes szczęśliwcem który nas sprowadza na ziemię, bo wiesz jaka jest prawda.
                                                  Nauka nie wie, świadków nie ma, technika bezradna a tu się okazuje w "domyśle"
                                                  że dzielne zuchy hyc-hyc-hyc i nabijają nas w butelkę np.: Kijem od grabi
                                                  podłączonych do baterii od zegarka smile
                                                  5) sprawca nieczęsto z uporem maniaka obrabia ten sam kiosk bo wie, że z każdym
                                                  razem ryzko uchwycenia się zwiększa aż do 100% za 3 lub 4 razem. Setki i
                                                  dziesiątki piktogramów jakie pojawiły się np.: koło Silbury czy Stonehnege to
                                                  musi dowód na to że mieszkancy to kompletni durnie, którzy nawet z racji
                                                  zainteresowania tematem dadzą się omamić jak dzieci. Władze, wojsko, pasjonaci,
                                                  emeryci, kamerzyści, lornetkowicze wszelkiej maści dają się latami nabijac w
                                                  butelkę. Jeżeli byłoby inaczej od razu usłyszelibyśmi dowody, relacje i
                                                  wytłumaczenia.
                                                  6) Trudno mi to pojąc, w ogóle nie bierzesz pod uwagę czynnika czysto ludzkiego.
                                                  Tak po protsu motywacji, satysfakcji, przekazu, sławy. Zakon Don Kichotów robi
                                                  to dla czystej idei. Nikt ich nie zna, nie widział, nie słyszał ani oni w ogóle
                                                  sławy nie pragną.BOSKO smile



                                                  Jest dokładna filmowa dokumentacja - omówienie metod, świadkowie, czas,
                                                  nagrania, pierwsze wejście w krag o świcie po nocy w czasie której NIC się nie
                                                  działo i jest to pewne

                                                  [img]https://w936.wrzuta.pl/sr/d/7XxAmjsgiPk/2002br2
                                                  https://w936.wrzuta.pl/sr/d/82PBR5n5IoK/2007au2
                                                  https://w936.wrzuta.pl/sr/d/ahQl6Hga4UC/2004bt5
                                                  https://w936.wrzuta.pl/sr/d/apwCrYciF02/2007ay
                                                  https://w936.wrzuta.pl/sr/d/9uk7qfGlQBU/2009br
                                                  https://w936.wrzuta.pl/sr/d/4l9151QX4VM/2009bz2

                                                  • princesswhitewolf Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 11:18
                                                    Mysle ze sa kregi w zbozu "tajemniczego" pochodzenia. Niekoniecznie
                                                    pozaziemskiego ( moze tak), a moze to my z przyszlosci, albo jeszcze inne wersje
                                                    na jakie nie wpadniemy teraz. Prawdopodobnie "faceci z deskami", rozni artysci
                                                    podchwycili to i spoceni biegaja po nocach starajac sie zrobic ladne kregi w
                                                    zbozu. A rolnik sie wscieka!

                                                    Ale te kregi kolo Avebury to dla mnie jakos dziwnie wydaja sie byc zwiazane z
                                                    handlem jaki tam ma miejsce. To swietna reklama miejsca i sklepikow tamze
                                                    istniejacych
                                                  • manyquid Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 14:33
                                                    > Ale te kregi kolo Avebury to dla mnie jakos dziwnie wydaja sie byc zwiazane z
                                                    > handlem jaki tam ma miejsce. To swietna reklama miejsca i sklepikow tamze
                                                    > istniejacych

                                                    masz na mysli handel związany z Worlds Heritage Site obejmujący tamtem rejon? Na
                                                    pewno dobry biznes. tylko faceci z deskami nie sa w stanie pozawijać tysięcy
                                                    źdźbeł kwitnącego rzepaku wokół własnej osi, spowodować by psy szczekały i miała
                                                    stracha przed tymi kręgami, by wariowały różne urządzenia mierzace rozmaite fale
                                                    promieniowania i poziomy pierwiastków w tych miejscach. Są przerwy w
                                                    elektryczności, nawalaja komórki czy internet a skład roślin jest zmieniony.

                                                    Tak, tez się skłaniam że to my z przyszłości lub z "gdzieś obok". Ach nakręca
                                                    mnie notion złapania za kołnierz takiego matołka z deską i jego wspólników.
                                                    Takie hobby chyba typowe dla Marsa VIII nie
                                                  • lwi2 Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 15:23
                                                    Na Wikipedii jest trochę na ten temat, anglojęzycznej zwłaszcza.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Crop_circle
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C4%99gi_zbo%C5%BCowe

                                                    Tak, że "sztuka" taka istnieje, i "artyści" także.
                                                    Co nie stanowi, że oprócz "sztuki" są i kręgi autentyczne, czy ja
                                                    wiem....
                                                    Pamiętam z kiedyś bardzo świetny wykład archeologa nt. zdjęć
                                                    lotniczych i co dzięki temu mogła zrobić archeologia, ile więcej
                                                    mogliśmy się dowiedzieć o swojej przeszłości, a archeolodzy szukali
                                                    zwłaszcza miejsc gdzie rosną zboża bo tam o odpowiedniej porze, z
                                                    odpowiedniej wysokości, itd. Było widać przeszłość, gdzie kopać, itd.
                                                    Ale to była archeologia zanim jeszcze zdjęcia satelitarne, bo wykład
                                                    był dawno bardzo.
                                                    Co to ma do kręgów zbożowych nie wiem (to o zdjęciach lotniczych że
                                                    wykład był dobry), ale jak was czytam to sobie to przypomniałam.
                                                    Uran - Ceres mamy teraz opozycję.
                                                    Lwi
                                                  • princesswhitewolf Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 16:26
                                                    manyquid napisał:
                                                    > masz na mysli handel związany z Worlds Heritage Site obejmujący tamtem rejon?

                                                    tak, Tam sa 2 sklepy z pamiatkami swietnie prospetujace i puby

                                                    > Ach nakręca
                                                    > mnie notion złapania za kołnierz takiego matołka z deską i jego wspólników.
                                                    > Takie hobby chyba typowe dla Marsa VIII nie

                                                    tez mam marsa w 8 domu i to slicznie aspektowanego ( chwali sie) ale nie bede na
                                                    nich czychac w namiocie bo zimno i mi sie nie chce. lol
                                                    a taka wiadomosc o pewnym policjancie sie pojawila w mediach ostatnio w
                                                    rozmiatych miejscach publikowana
                                                    www.wunderkabinett.co.uk/damndata/index.php?/archives/1853-Policeman-sights-aliens-at-Mayan-apocalypse-crop-circle.html
                                                  • nuvvo Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 18:25
                                                    manyquid napisał
                                                    3) Przekaz. Ktoś robiący te malowidła, musiałby skądś czerpać
                                                    inspirację. Niech
                                                    to bedzie elementarz geometrii, program komputerowy, atlas, tajne
                                                    notatki
                                                    naukowe. Prędzej czy później znalazłby się ktoś kto wie to samo,
                                                    widział te same
                                                    karty, wykresy programu itd... NIE MA. Za każdym razem inne, choć
                                                    wiele
                                                    sugerujących "coś podobnego" Nie zostało rozkodowane przez żadnego
                                                    fizyka,
                                                    astronoma, geologa, botanika.
                                                    6) Trudno mi to pojąc, w ogóle nie bierzesz pod uwagę czynnika
                                                    czysto ludzkiego.
                                                    Tak po protsu motywacji, satysfakcji, przekazu, sławy. Zakon Don
                                                    Kichotów robi
                                                    to dla czystej idei. Nikt ich nie zna, nie widział, nie słyszał ani
                                                    oni w ogóle
                                                    sławy nie pragną.BOSKO

                                                    jesliby pragneli slawy to by sie zglosili do jakiegos show w tv.

                                                    robia to po czesci dla zartu, lub z polecenia wlasciciela ziemi. w
                                                    opisanym przeze mnie przykladzie kregi znajduja sie na polu pod
                                                    pieknym wzgorzem na ktorym znajduje sie zamek. wlascicielowi hotelu
                                                    w tym zamku, chodzilo o to zeby kregi bylo ladnie widac z okien
                                                    pokoi gosci. No i kregi rowniez pojawily sie tuz przed otwarciem
                                                    sezonu. Dla niego reklama, dla wlasciciela ziemi zysk, a dla
                                                    ekipy "montujacej" zarobek.
                                                    w




                                                  • gabryzjon Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 18:46
                                                    No to skoro „przesłanie” (a raczej jego brak) jest już jasne , to
                                                    choć motyw graficzny nikogo już nie zainteresuje , to jeszcze
                                                    ocenilibyśmy jakość wykonania w kontekście "orginałów"

                                                    > nagrywali, chcesz zobaczyc?

                                                    - ?
                                                  • nuvvo Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:00
                                                    gabryzjon napisała:

                                                    > No to skoro „przesłanie” (a raczej jego brak) (...)

                                                    przeciez pisze ci dziewczyno wyraznie o przeslaniu. to o jakim braku
                                                    piszesz???

                                                    a tu masz video, bardzo prosze.
                                                    videos.i-love-cats.com/cerchi-sul-grano/
                                                    a tu taka ciekawostka
                                                    www.circlemakers.org/tools.html
                                                    z calym szacunkiem dla Manyquid, ktory w swoich postach rzeczowo
                                                    broni tego w co wierzy, ale twoich postow Gabryzjon juz nie bede
                                                    komentowac. bierz polowe albo zmien dilera
                                                  • gabryzjon Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:15
                                                    Chwyty reklamowe nie sa przesłaniem ideologicznym.
                                                    a ich wzory nic nie wyrażają - sa albo kopiami czegoś tam na
                                                    zlecenie , albo bylejakimi dekoracjami nuvo suspicious

                                                    brak ci jakiejś "synapsy" pomiędzy poszczególnymi "logicznymi"
                                                    tekstami, nie sa spójne w założeniach
                                                  • manyquid Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:59
                                                    > a tu masz video, bardzo prosze.
                                                    > videos.i-love-cats.com/cerchi-sul-grano/
                                                    > a tu taka ciekawostka
                                                    > www.circlemakers.org/tools.html
                                                    > z calym szacunkiem dla Manyquid, ktory w swoich postach rzeczowo
                                                    > broni tego w co wierzy, ale twoich postow Gabryzjon juz nie bede
                                                    > komentowac. bierz polowe albo zmien dilera

                                                    to jest jak zwykle out of context. W pierwszym grubi Włosi chodza po polu, nie
                                                    ma ządnej ewidencji że to ich autorstwa. Włosi sa pocieszni, kiedyś z nimi długo
                                                    mieszkałem. Poza wydatnymi ustami kobiet, gburowatymi facetami, tandetną kuchnią
                                                    i taką samą motoryzacją dają się lubić. Co ten film ma wspólnego z "rozjaśnieniem" ?

                                                    Drugi link: kolejna bzdura. Wszystkie kółka sa opisywane jako zdarzenia
                                                    zewnętrzne, jest to jedna z kilku ewidencji jakie istnieja. Znowu żadnych
                                                    materiałów technicznych z tworzenia, nic opócz zdjęć desek na linach. To nie
                                                    jest sztuka opisac jakies zjawisko i zostawić w domyśle "mamy coś wspólnego z
                                                    tym" . Niestety obydwa linki które podajesz nuvvo tak właśnie wyglądają. Mam
                                                    niestety wrażenie, że uwiedzenie takim hohsztaplerom tez jest elementem pewnej
                                                    gry. Zakładki "new documents" "case history" "witnesses" tam kompletnie nic nie
                                                    ma. To nie jest pokazanie zjawiska od kuchni tylko próba podpinania pod to co
                                                    istnieje. Bardzo ładne zdjećia z podpisami "stunning formation appeared on..." w
                                                    zasadzie ja robię to samo w tym temacie i nie udaje że jestem autorem tych kółek
                                                  • manyquid Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:27
                                                    robia to po czesci dla zartu, lub z polecenia wlasciciela ziemi. w
                                                    > opisanym przeze mnie przykladzie kregi znajduja sie na polu pod
                                                    > pieknym wzgorzem na ktorym znajduje sie zamek. wlascicielowi hotelu
                                                    > w tym zamku, chodzilo o to zeby kregi bylo ladnie widac z okien
                                                    > pokoi gosci. No i kregi rowniez pojawily sie tuz przed otwarciem
                                                    > sezonu. Dla niego reklama, dla wlasciciela ziemi zysk, a dla
                                                    > ekipy "montujacej" zarobek.
                                                    >

                                                    No i masz babo placek, ocieramy się o absurd. Zlecenie? Jako reklama- pokładanie
                                                    czyjegoś zboża a potem rozdeptywanie plonów przez chmarę turystów by
                                                    rozkreklamowac zamek? Dla żartu to robią? Kompletny nonsens

                                                    Zdarzały się w latach 80 i 90 przypadki gdy za dnia pojawiały się kręgi koło
                                                    Silbury Hill. Zaświadczają o tym ochroniarze, przewodnicy czy pilot samolotu
                                                    rolniczego. W 5 minut - leciał w jedną stronę nie było, wracał i już się
                                                    pojawiło. Albo przewodnicy którzy pół dnia spedzali gapiąc się w pola przed
                                                    siebie i prowadząc turystów, nagle nie mogą wyjść z podziwu, że była to kwestia
                                                    odwrócenia głowy... kwadransa, dziesięciu minut itp.

                                                    Relacja III cześciowa z polowania w East Field "documentary evidence of crop
                                                    circle forming" 7 lipca 2007
                                                    Part 1 www.youtube.com/watch?v=lOlwyXkick4
                                                    Part 2 www.youtube.com/watch?v=-gn7xmw6n4I&feature=related
                                                    Part 3 www.youtube.com/watch?v=udw3mF8XHTs&feature=related


                                                  • nuvvo Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:37
                                                    manyquid napisał:

                                                    (...) ocieramy się o absurd. Zlecenie? Jako reklama- pokładani
                                                    > e
                                                    > czyjegoś zboża a potem rozdeptywanie plonów przez chmarę turystów
                                                    by
                                                    > rozkreklamowac zamek? Dla żartu to robią? Kompletny nonsens

                                                    Dlaczego nonsens?, zamek zaplacil studentom i wlascicielowi ziemi.
                                                    Przyjechala masa zaciekawionych ludzi, dzieki czemu zarobil i zamek
                                                    i restauracja i pizzeria i bar. a nawet pani pilnujaca WC smile
                                                  • nuvvo Re: nuvvo - nie zdradzisz nam zakonu? 29.07.09, 19:39
                                                    ah przepraszam. rodzina, do ktorej nalezy zamek jest spokrewniona z
                                                    rodzina ktora posiada ziemie...
                                            • gabryzjon Re: sceptyczne podejscie 29.07.09, 19:08
                                              > I to jest ciekawe: bo ludy nie pismienne, a tu taka technika.
                                              > Podobno jak sie ustawi glazy w okregi,to zawsze sie gromazi taka
                                              specyficzna energia.

                                              A co ma do tego bycie piśmiennym ? wystarczyło że mieli jednego
                                              szamana który szukał do jakiegoś celu „mocy”. Nie od dziś wiadomo że
                                              w miarę rozwoju języka i edukacji inne powszechniejsze talenty w
                                              dziedzinie percepcji zaczęły zanikać.
                                              No chyba że dziwi cię wyłącznie w kategoriach możliwości
                                              technicznych spiętrzania głazów , a nie wykombinowania samego „
                                              wzoru” na generowanie takiej „kulającej się w ich centrum energii”
                                              • nuvvo Re: sceptyczne podejscie 29.07.09, 19:13
                                                gabryzjon napisała:

                                                > > I to jest ciekawe: bo ludy nie pismienne, a tu taka technika.
                                                > > Podobno jak sie ustawi glazy w okregi,to zawsze sie gromazi taka
                                                > specyficzna energia.
                                                >
                                                > A co ma do tego bycie piśmiennym ? wystarczyło że mieli jednego
                                                > szamana który szukał do jakiegoś celu „mocy”. Nie od dziś wiadomo ż
                                                > e
                                                > w miarę rozwoju języka i edukacji inne powszechniejsze talenty w
                                                > dziedzinie percepcji zaczęły zanikać.
                                                > No chyba że dziwi cię wyłącznie w kategoriach możliwości
                                                > technicznych spiętrzania głazów , a nie wykombinowania samego „
                                                > wzoru” na generowanie takiej „kulającej się w ich centrum energii&#
                                                > 8221;
                                                nie pisze, ze mnie to dziwi, tylko ze to jest ciekawe.
                                                czytaj ze zrozumieniem.
                                                • gabryzjon Re: sceptyczne podejscie 29.07.09, 20:28
                                                  manyguid :
                                                  > to jest jak zwykle out of context.

                                                  Dokładnie !

                                                  Moje pytania i zaczepki były specjalnie prowokujące : a kto, a jak,
                                                  a po co ?
                                                  co ma ten "piernik" do omawianego "wiatraka" i do ewentualnych
                                                  wniosków ? – po „jakości” wykonania widac najdobitniej że nic.

                                                  gdyby jasne było skąd po co i kto to by nie było tego tematu



                                                  • manyquid Re: Policmajster i haluny 29.07.09, 22:15
                                                    Ciekawy incydent z tym policjantem o 5 AM koło Silbury Hill który spotkał trójkę
                                                    wysokich zakapturzonych na biało agentów Archimum X. Zignorowali jego wołania a
                                                    następnie uciekli z prędkością 100 km/h. Na polu było czuć i słychać jakieś
                                                    iskrzenie..
                                                    Dobre smile Brytyjski mundurowy w drodze do pracy na peyotlu smile Albo racjonalnie:
                                                    Ta grupka to byli hobbyści na szczudłach z motorkami w tyłku smile

                                                    Coraz bardziej mam wrażenie że przy powoływaniu sie na "rozum" tkwi jeszcze
                                                    większy przewał. Ci kolesie przytoczeni przez nuvvo pokazuja i opisują te
                                                    ogromne skomplikowane kręgi jako zjawiska i w bezokolicznikach. Skoro takie
                                                    cwaniaki... prosze bardzo, dam się od ręki przekonać: film, opis, procedura
                                                    tworzenia krok po kroku tych arcydzieł na które potem się patrzy z zachwytem.
                                                    Nic takiego nie ma.

                                                    Ustawili się w pozycji sceptyków-cwaniaków. Patrzcie! Oto zjawiska, Patrzcie!
                                                    Tutaj ja i deski - i wszystko ma być jasne. To naiwne do kwadratu. To że pokaże
                                                    komuś gwiazdy na niebie nie znaczy, że je tam zawiesiłem. Dla jasności: ja nie
                                                    przeczę, że jakiś tam procent tych kółek robią sobie hobbyści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka