Dodaj do ulubionych

chamstwo w państwie

12.07.04, 18:44
***CBOS zapytał, co sądzimy o kulturze osobistej Polaków, jakie zachowania
uznajemy za niekulturalne i jak często się z nimi spotykamy. Wprawdzie
uznaliśmy się za kulturalnych - tak myśli 57 proc. Polaków (przeciwnego zdania
jest 32 proc. badanych), ale wciąż nadziewamy się na chamstwo ze strony rodaków***

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2175181.html

Co mnie doprowadza do białej gorączki?
Obserwuj wątek
    • pedros123 Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 01:21
      dojeżdzałem do świateł, droga wyjazdowa z Głogowa do Lubina jest tam tylko
      jeden pas w kierunku lubina, ale zobaczyłem to dopiero po dojechaniu do świateł
      i wtedy dość nachalnie "wcisnąłem" sie w sznurek pojazdów. trzeba było zobaczyć
      wsciekłość na twarzach kierowców i pasażerów w pojazdach przed i za mną
      skojarzyło mi sie z widokiem psów przed walką w klatce.
      • hanny W Lubinie brak kultury??? 19.07.04, 07:54
        zaczynam dochodzić do wniosku, że kultura to także pojęcie względne... Byłam
        kilka dni temu w Lubinie (moim rodzinnym, ukochanym mieście) i nie zauważyłam
        oznak braku kultury wśród zmotoryzowanych.
        • szkodnik Re: W Lubinie brak kultury??? 19.07.04, 09:57
          ...to jedź do warszawy...
          • hanny i tego właśnie już nie chciałam dopisywać 19.07.04, 10:02
            jak ktoś uważa, że lubińscy kierowcy nie sa kulturalni zapraszam do siebie.
            Jeden dzień jeżdżenia po Warszawie i od razu poglądy się zmienią
            hanny
            • szkodnik Re: i tego właśnie już nie chciałam dopisywać 19.07.04, 10:51
              ...właśnie o tym piszę....:))))
              • randia Re: i tego właśnie już nie chciałam dopisywać 19.07.04, 17:55
                To ja mam do was takie pytanie...kto was tam na siłę ciągnie do
                tej "ochydnej", "niekulturalnej" Warszawy??? Przecież chyba nie ma problemu
                siedzieć w swoim ukochanym, najkulturalniejszym mieście Lubinie...a może się
                mylę???
                • hanny co mnie ciągnie 19.07.04, 23:28
                  tylko i wyłącznie obowiązek pracy...
                  hanny
                • szkodnik Droga randyjko.... 20.07.04, 08:48
                  ......dokładnie.....tylko obowiązek pracy trzyma nas tam gdzie nas
                  trzyma.....ale ty to wiesz przecież...:)
                  Nikt z nas nie powiedział, że warszawa jest "ochydna" i niekulturalna",
                  powiedzieliśmy tylko, że kierowcy jeżdżą dość niebezpiecznie, co z całą
                  pewnością związane jest z pośpiechem i napiętym ruchem w stolicy.
                  Nikt też nie powiedział, że lubin jest najkulturalniejszym miastem. Kierowcy
                  jeżdża tu kulturalniej, bo nikt się nigdzie nie spieszy, wszędzie można szybko
                  i bez problemu dojechać (nie mówię o giełdzie w sobotę).
                  .....i po co tyle nerwów i złośliwości.....
                  • randia Re: Droga randyjko.... 20.07.04, 10:20
                    Prosze Państwa, czy zastanowiliście się jak jeżdzą kierowcy w Krakowie,
                    Zakopanem, Bielsku-Białej??? Prawdopodobnie nie wiecie, a zawsze najłatwiej
                    jest skomentować kierowców z Warszawy. Prawdopodobnie żadne z was nie spędziło
                    tam (w Warszawie) części swojego życia i tak na prawdę nie macie prawa
                    komentować tego, jak tam jest. Mieszkam w Lubinie od kilku miesięcy, hmmmm
                    właściwie od ponad roku (jak ten czas leci), i jeszcze nie uzurpuje sobie prawa
                    do ocenianie tego miasta, a wam to tak łatwo przychodzi. A swoją drogą ciekawe,
                    że najgłośniejszmi kierowcami są ci...... którzy są przyjezdni.
                    • szkodnik Re: Droga randyjko.... 20.07.04, 10:26
                      ......sze pani.....a co znaczy "najgłośniejsi" ???
                      • randia Re: Droga randyjko.... 21.07.04, 10:07
                        TŁUMACZENIE:
                        Kierowcami, którzy zachowuję się najgłośniej, czyli drą się na drugiego
                        kierowce, klną na niego na czym świat stoi oraz robie jeszcze wiele innych
                        rzeczy (jakie chyba powinieneś wiedzieć:))) ), są najczęściej kierowcy, którzy
                        przyjechali,to za pracą, to za kobieta/facetem, do pięknego miasta Warszawa.
                        Mam nadzieję, ze wyraziłam sie teraz dość jasno???
                        • szkodnik Re: Droga randyjko.... 21.07.04, 10:12
                          ....jasno....teraz wiem, że mój teściunio to za kobietą jakąś do wawki
                          zjechał...:))))))
                          • randia Re: Droga randyjko.... 21.07.04, 10:45
                            Nie wiem, nie znam twojego teściunia...:)))))
                            A może on sie od tej kobitki nauczył????
    • hanny Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 07:47
      zadajmy sobie pytanie: gdzie CBOS przeprowadza badania i z jakimi ludźmi
      ankieterzy się stykają a odpowiedź na temat wyników jest prosta...
      • if_ona Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 10:26
        hanny napisała:

        > zadajmy sobie pytanie: gdzie CBOS przeprowadza badania i z jakimi ludźmi
        > ankieterzy się stykają a odpowiedź na temat wyników jest prosta...

        Zauwaz, że ankieta nie tyczyła kultury kierowców..
        • hanny zauważyłam 19.07.04, 16:59
          wypowiedż na temat kierowców nie dotyczyła bezpośrednio twojego postu tylko
          wypowiedzi innego uczestnika forum
          na temat twojego postu wypowiedziałam się poniżej i nie zauważyłam błędu w
          podpinaniu swoich wypowiedzido wypowiedzi innych
          hanny
          • if_ona Re: zauważyłam 20.07.04, 20:30
            hanny napisała:

            > wypowiedż na temat kierowców nie dotyczyła bezpośrednio twojego postu tylko
            > wypowiedzi innego uczestnika forum
            > na temat twojego postu wypowiedziałam się poniżej i nie zauważyłam błędu w
            > podpinaniu swoich wypowiedzido wypowiedzi innych
            > hanny

            Hmmmm, a więc nie zrozumiałam Twojego wczesniejszego postu.. Automatycznie
            skojarzyłam z nieszczesnymi kierowcami :)

            A więc wracając do Twojej wczesniejszej wypowiedzi - " zadajmy sobie pytanie:
            gdzie CBOS przeprowadza badania i z jakimi ludźmi
            ankieterzy się stykają a odpowiedź na temat wyników jest prosta..."

            Jaka odpowiedź na temat wyników przyszła Ci do glowy? No i gdzie CBOS ankietował
            i kogo ankietował? Zaintrygowana jestem niesamowicie :)))
            • hanny powracając do tematu ankiet CBOS 20.07.04, 22:50
              według mnie każda z ankiet nie jest odzwierciedleniem rzeczywistości (ale to
              moje prywatne zdanie, zacznijmy może od pytania: gdzie są przeprowadzane
              ankiety? Założenie - ankieter stoi przed:
              1. eleganką restauracją, muzeum, galerią handlową, drogim hotelem, postój
              taksówek, lotnisko itp... zgadnij jaka padnie odpowiedż na pytanie o poziom
              kultury
              2. przystanek tramwajowy, autobusowy itp... w tym przypadku zdania będą
              podzielone (tłok, przepychanki, jeden pasażer pod wpływem alkoholu zaczepiał
              wszystkich)zgadnij jaka będzie odpowiedż na pytanie o poziom kultury

              i tak możemy tych miejsc i sytuacji wymieniać w nieskończoność, a prawda jest
              taka, że w zależności gdzie znajduje się ankieter i na jakich ludzi tafia taką
              mamy opinię o społeczeństwie
              a kultura? schemat zachowań nabytych... czyli najprościej z kim przestajesz
              takim się stajesz
              ale jedno jest pewne wbrew pozorom wszystko idzie ku lepszemu...
              hanny
              • if_ona Re: powracając do tematu ankiet CBOS 21.07.04, 21:21
                hanny napisała:

                > [...]gdzie są przeprowadzane ankiety? Założenie - ankieter stoi przed:
                > 1. eleganką restauracją, muzeum, galerią handlową, drogim hotelem, postój
                > taksówek, lotnisko itp... zgadnij jaka padnie odpowiedż na pytanie o poziom
                > kultury
                > 2. przystanek tramwajowy, autobusowy itp... w tym przypadku zdania będą
                > podzielone (tłok, przepychanki, jeden pasażer pod wpływem alkoholu zaczepiał
                > wszystkich)zgadnij jaka będzie odpowiedż na pytanie o poziom kultury
                >
                > i tak możemy tych miejsc i sytuacji wymieniać w nieskończoność, a prawda jest
                > taka, że w zależności gdzie znajduje się ankieter i na jakich ludzi tafia[...]

                Nie skończyłam studiów socjologicznych, nie brałam udziału w żadnych kursach.
                Nie wydaje mi sie jednak, że jakikolwiek Ośrodek Badawczy pokusiłby się o
                przeprowadzanie badań w sytuacjach typu przepychanki pasażerów itp. Wyniki
                takich badań nadawałyby sie do kosza - przyczyniłaby się do tego sytuacja
                stresowa, w której znalazł się badany.. O takie badania mogliby sie pokusić
                autorzy programów lub artykułow tęskniący za tania sensacją..

                > ale jedno jest pewne wbrew pozorom wszystko idzie ku lepszemu...

                Mam też taka nadzieję, choć coraz częściej ogarniaja mnie watpliwości ;)
                • hanny Re: powracając do tematu ankiet CBOS 21.07.04, 22:04
                  to były tylko moje założenia ale juz teraz mam taki zgryz, że jutro zadzwonię
                  do CBOS-u i zapytam, chyba mi odpowiedzą...
                  hanny
                • hanny już wiem 22.07.04, 21:40
                  ojej... proste pytanie a wzbudziło tyle sensacji i jeszcze więcej pytań... a po
                  co? a na co? a dlaczego? a kim jestem? a skąd jestem? itp...
                  generalnie to jakoś tak wymijająco udzielono mi odpowiedzi, tzn. ankieter albo
                  teleankiter dostaje formularze z pytaniami i z możliwymi odpowiedziami, czyli np
                  1.Czy jada Pan/Pani lody:
                  a) tak
                  b) nie
                  2. Jaki smak lodów Pan/Pani jada najczęściej?
                  a) malinowe
                  b) czekoladowe
                  c) bakaliowe
                  d) waniliowe
                  i tak jest z każdą ankietą, ankieterzy albo wychodzą w miasto albo dzwonią do
                  ankietowanych
                  hanny
    • gertruda5 Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 15:09
      Pewien Polak, który długi okres spędził w Anglii podawał przykład różnicy
      pomiędzy Polakiem a Anglikiem. Gdy Anglik wsiada do windy to się rozgląda i
      patrzy czy ktoś jeszcze nie chce do niej wsiąść. Polak się nie rozgląda.
      • randia Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 17:57
        To chyba jestem rodowitą brytyjką, bo zawsze się rozglądam i nawet poczekam jak
        ktoś do bloku wchodzi...cóż, ale kulturę trzeba mieć wrodzoną, a nie nabytą...
        • gertruda5 Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 18:50
          Jest pytanie jaki procent Anglików i Polaków właśnie tak postępuje?
          • randia Re: chamstwo w państwie 19.07.04, 22:36
            Nie wiem, ale mieszkałam w 16 pietrowym bloku, mieszkań w nim jest 187 i tylko
            jeden sąsiad postępował według twojego opisu Polaka, czyli na nikogo nie
            czekał, a wręcz uciekał.
    • magda.saracen Re: chamstwo w państwie 20.07.04, 10:30
      Nie wiem, czy warto reagować na chamstwo w państwie. Ostatnio w Tesco zwróciłam
      uwagę młodej kobiecie, aby nie obmacywała wszystkich bułek, jeśli nie chce ich
      kupić. Usłyszałam, że to nie moja sprawa i niech się lepiej odj__ię, bo...
      Z chamstwem w państwie niewiele da się zrobić, a jeśli już, to tylko dając
      dobry przykład.
      • pedros123 Re: chamstwo w państwie 20.07.04, 19:04
        Sprawa dotycz głównie supermarketów. Jeżeli podczas płacenia w kasie kasjerka
        ostentacyjnie przygląda się banknotowi, którym płacę to rewanżuje się równie
        ostentacyjnym przeglądaniem banknotów które mi wydaje.
        • baudelaire Re: chamstwo w państwie 21.07.04, 08:52
          Ale to chyba nie jest kwestia zaufania ze strony kasjerki. Ona chyba musi tak
          sprawdzać każdy banknot, musi otwierać każde pudełko itd. jeśli chce nadal
          pozostać kasjerką...
          Ale co do chamstwa. Ostatnio w hipermarkecie zwróciłem uwagę kobiecie, która
          udając, że szczegółowo ogląda każadą kiść winogron, obżerała się nimi.
          Zakładając nawet, że czasem nie stać kogoś na jedzenie, to winogrona nie są
          raczej podstawą wyżywienia, więc szlag mnie trafia jak coś takiego widzę
          • magda.saracen Podjadanie w sklepie 22.07.04, 19:44
            Uch! jak mnie denerwuje, kiedy ludzie podżerają a to winogrono, a to orzeszka,
            a to rodzynka. Grrrrr! Co za brak wychowania!
    • if_ona A w TrUjce mówili, że 21.07.04, 21:26
      w Szczecinie policja wlepia mandaty (nawet do 500 zł) osobom nadużywającym
      wulgaryzmów w miejscach publicznych.. W tym roku kilkaset osób zostało tak
      ukaranych..
      • gertruda5 Re: A w TrUjce mówili, że 22.07.04, 05:14
        Nie wierzę.
        • if_ona Re: A w TrUjce mówili, że 22.07.04, 10:46
          gertruda5 napisała:

          > Nie wierzę.

          ???

          Fakt, trudno w to uwierzyc, bo takimi sprawami powinna zajmować sie Straż
          Miejska :))))

          Wczoraj w programie Zapraszamy do Trójki był reportaż na ten temat. Wypowiadał
          się przedstawiciel Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, mieszkancy Szczecina,
          którzy są zadowoleni z takich poczynań stróżow prawa ;)
          • gertruda5 Re: A w TrUjce mówili, że 22.07.04, 15:22
            Podobno dawniej dawano mandaty za plucie na ulicy, a parki zamykano po 8.
      • pedros123 Re: A w TrUjce mówili, że 22.07.04, 20:29
        A co z dziecmi w piaskownicy? To chyba rodzice bulą. Spędzam trochę czasu z
        dzieckiem to się nasłucham, ręce opadają.
        • pedros123 Re: A w TrUjce mówili, że p.s. 22.07.04, 20:33
          I nie zauważyłem uzasadnionego wzburzenia emocjonalnego w momencie użycia słowa
          na k. czy ch.
        • if_ona Re: A w TrUjce mówili, że 22.07.04, 20:39
          pedros123 napisał:

          > A co z dziecmi w piaskownicy? To chyba rodzice bulą. Spędzam trochę czasu z
          > dzieckiem to się nasłucham, ręce opadają.

          Cała ta szczecinska akcja ma własnie przede wszystkim chronić dzieci przed złym
          wpływem niekulturalnych dorosłych ;))) A prawnie, to naturalnie rodzice
          odpowiadaja za uczynki swych pociech..

          Dzieciaki, które uczę, albo znam ze szkoły, gdy sobie przeklna na podwórku, a ja
          akurat przechodzę w poblizu, czują się... głupio. I nie muszę komentować -
          wystarczy spojrzenie.. Oczywiscie to nie działa z obcymi dzieciakami.. Kolejny
          temat do badań socjologicznych ;)))
    • if_ona Re: chamstwo w państwie 04.08.04, 17:58
      if_ona napisała:


      > Co mnie doprowadza do białej gorączki?

      Załatwianie spraw urzedowych z b. nieuprzejmymi przedstawicielami tychze urzedów.

      Na poczatku lipca dostałam natchnienia i postanowiłam wyrobić nowy dowód i
      paszport. Mimo że nastawiłam sie negatywnie do tej akcji, to ostatecznie byłam
      mile zaskoczona, ze tak gładko poszło i w UM i Starostwie.
      Ale jak wiadomo nic nigdy nie wiadomo :) i mozna wreszcie trafić na urzednika
      typu JaWszystkoWiemNajlepiej. I trafiłam dzis w Skarbówce, gdzie trzeba zgłosić
      ów fakt zmiany dowodu-z łaską poinformowano mnie, gdzie to mogę zrobić i z
      jeszcze wiekszą łaską uswiadomiono mi jakiż to druk musze wypełnić.. Ufff

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka