olus_stad
10.01.07, 11:42
Z 8zl na 10zl (i adekwatnie bez tzw. karty z 11 na 13) podrozaly busy Zawiszy z Legnicy do Wroclawia. 25% wzrost ceny jest tlumaczony (slowa kierowcy) ogolnym wzrostem cen, 'wszystko drozeje, to i my'. Czyli chodzi zapewne o chleb, papierosy, mieso, leki, prad czy benzyne.
Tylko dziwi mnie fakt, ze bilet byl po tyle samo, w momencie w ktorym paliwa byly znacznie drozsze niz sa teraz, nawet po podwyzce (notabene chodzi o benzyne i podatek akcyzowy, a nie olej napedowy na ktorym jezdza busy).
Co wiec tlumaczy skok cenowy? Kierowca jeszcze dodal, ze teraz bedzie im znacznie latwiej wydawac (sic!). Na moja odpowiedz, ze nalatwiej to sie wydaje z 0zl albo z 5zl, kierowca stwierdzil, slusznie zreszta, ze ja bym to chcial za darmo jezdzic. No coz, kto by nie chcial?:)
Bilet na bus jest teraz w cenie biletu na pociag pospieszny. Poza tym korzystajac z PKP najczesciej usiade i mam swiatlo. Musze sie powaznie zastanowic na korzystaniem z Zawiszy.
PS Podobno wraz ze wzrostem cen, maja wzrosnac pensje. Niestety studentow to nie dotyczy.
PS' W ten piatek wroce pociagiem, tak na probe.