Dodaj do ulubionych

Rotundę jakby podniosło, a potem runęła

15.02.04, 22:20
Zapalcie świeczkę....
,
[ ]

info.onet.pl/870624,11,item.html
Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:28
      Już ćwierć wieku minęło, a zawsze jak przechodzę koło Rotundy to podejrzliwie
      na nią patrzę.
      • candycandy Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:36
        Podobno ludzie nie chcieli wtedy wierzyć, że to był wybuch gazu. Była wersja,
        że to nieudany zamach na towarzysza (cholera, którego?) Gierka?
        • very_famous Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:39
          A czy teraz by uwierzyli w taką wersję? Pewnie pojawiłyby się art. w gazetach
          że to zamach terrorystyczny, robota Żydów, Masonerii no i Czeczenów razem
          wziętych.
    • sloggi Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:34
      Może to głupio zabrzmi.
      Wtedy miałem 6 lat, jechaliśmy wieczorem od krewnych z Rakowca. Dojechaliśmy
      chyba 128 do Forum. Był wieczór, zamiast rotundy stała ruina oświetlona
      lampami. Wiał spory wiatr i skrzypiał pogiętym dachem i szeleścił porwanymi
      żaluzjami.Musiało to na mnie wywrzeć ogromne wrażenie, bo obraz ten mam przed
      oczami do dziś. Był ogromny mróz, w ruinach chyba byli żołnierze. Budynek
      Universalu był bez szyb - w oknach fruwały firanki. Długo czekaliśmy na
      tramwaj - patrzyłem na pogięte aluminiowe ramy okien.
      Kilka dni później znów byliśmy koło rotundy - była ogrodzona wysokim płotem,
      pełno było kwiatów i zniczy. Milicjanci krzyczeli, żeby nie kłaść nic pod
      płotem, ale tego co kładziono i zapalano - nie ruszali.
      Dobrą mam pamięć - to już 25 lat.
      • candycandy Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:40
        W weekendowych papierowych wydania nie znalazłam wzmianki o Rotundziesad Czyżby
        kolidowało im to z radosnymi walentynkami? Pewnie jutro dadzą na..., ciekawe na
        którą stronę?
        • very_famous Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 15.02.04, 22:43
          Ja w sobotniej jakiejś gazecie znalazłam na str.8
          • olga55 Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 16.02.04, 11:45
            Mama mojej koleżanki była pielegniarką-stawiła sie natychmiast w szpitalu i
            wyszła po kilkudziesięciu godzinach (z własnej woli).Ja mieszkałam koło stacji
            krwiodastwa.Przez cały czas słychać było sygnały karetek wożących krew,kolejka
            mimo mrozu była ogromna,dosdatkowo uruchamiali punkty w różnych częsciach
            miasta.Rozpoczęto gwałtowna akcję odszukiwania i oznaczania przysypanych
            śniegiem i zalodzonych studzienek gazowych...
    • adhamah Re: Rotundę jakby podniosło, a potem runęła 16.02.04, 12:27
      [*]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka