Dodaj do ulubionych

Męska zazdrość o ginekologa

18.12.03, 17:11
Koleżanka z pracy powiedziała, że jej mąż wolałby aby chodziła na badania do
lekarza ginekologa, który jest kobietą. Jest zły, ze inny mężczyzna ogląda
jego kobietę nago? Przecież to lekarz.
Obserwuj wątek
    • geograf Re: Męska zazdrość o ginekologa 18.12.03, 20:51
      zawsze się nad czym innym zastanawiałem:
      jeśli ten ginekolog jest hetero..to jak on może lubić jeszcze oglądac to u
      swojej kobiety i podniecać go to...
      a jeśli jest homo (a znam takowy przypadek): to jak on w ogóle może coś takiego
      robić?

      ale to było bardziej humorystycznie...
      zazdrość,zazdrość i tyle,a do tego duch prawdziwego "menszczyzny" jednego Pana
      swej kobiety się odzywa...
      swoją drogą-jednak coś w tym jest,że chyba większość kobiet woli do lekarza
      własnej płci chodzić...
      • kasikk Re: Męska zazdrość o ginekologa 18.12.03, 23:01
        nie prawda
        wiekszość moich znajomych woli PANA ginekologa
        nie z racji ekshibicjonizmu bynajmniej wink)
      • creamy Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 10:09
        bardziej humorystycznie, a przy okazji rozladowujaco zazdrosc o lekarza
        mezczyzne:

        Co mowi lekarz ginekolog po wyjsciu na ulice jak skonczy prace?
        Ufff, w koncu jakies twarze...

        A na powaznie - lekarz to lekarz. Nie rozumiem tego rodzaju zazdrosci.
    • macinak Re: Męska zazdrość o ginekologa 18.12.03, 23:51
      No jeszcze tak nie było, żeby mi mąż lekarza wybierał (obojętnej specjalności),
      no ale ja to nie cały świat smile. Zresztą mój ginekolog jest kobietą smile), co bez
      wątpienia ma swoje plusy, ale też jest świetnym lekarzem po prostu smile
      A koleżanka niech pomyśli o lekarzu - dla swojego męża, płeć nieważna, byle by
      to był psycholog.
      • ewka_11111 Re: Męska zazdrość o ginekologa 16.01.23, 20:36
        "A koleżanka niech pomyśli o lekarzu - dla swojego męża, płeć nieważna, byle by
        to był psycholog." może nie o psychologu ale jakiejś pani masażystce aby męża rozluźniła, Ty u ginka a mąż u masażystki i oboje będziecie zadowoleni. Co wydarłabyś go stamtąd za fraki? ale przecież to tylko masaż, pani jest profesjonalistką! dziennie widzi dziesiątki facetów, dla niej to nie nowość po za tym kobiety nie są wzrokowcami big_grin
    • babik Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 08:24
      Moja małżowinka od lat chodzi na przegląd do jednego lekarza. I trudno żebym
      był o niego zazdrosny.
      Ale mam kumpla , który był nawet zazdrosny o to że żona dziecko piersią karmiła.
      No to był dekiel dopiero.
      • ann.k Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 14:16
        A jakiej płci było dziecko?
    • nauma Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 12:07
      A ja byłem u pani urolog. Moja luba nie za bardzo potrafiła ukryć, że jej się
      to nie podoba smile
      • sloggi Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 12:08
        nauma napisał:

        > A ja byłem u pani urolog. Moja luba nie za bardzo potrafiła ukryć, że jej się
        > to nie podoba smile

        A powiedziała co jej się nie podoba?
        • nauma Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 15:23
          Że jakaś babeczka będzie międlić mi jajca smile
          • sloggi Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 15:27
            nauma napisał:

            > Że jakaś babeczka będzie międlić mi jajca smile

            No przecież to dla Twojego dobra. Tego właśnie nie kumam - zazdrości o lekarza,
            który dba o zdrowie ukochanej osoby.
            • creamy Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 15:32
              moja macica - moja decyzja
              moj facet - moje jajca
              Moze to typowy sposob myslenia plci pieknej???
              • sloggi Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 15:37
                Moze najwyższa pora pomyśleć perspektywicznie, samochód bez przeglądu źle
                jeździ - jaki będzie pożytek z chorego organizmu i czemu parterka/partner ma
                cierpieć przez naszą chorą wyobraźnię?
                • creamy Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 15:40
                  stawiasz logike na pierwszym miejscu sposobow myslenia kobiet?
                  ryzykowne... wink
            • geograf Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 16:55
              myślę,że nie chodzi tu o brak perspektywicznego myślenia,tylko to, że Ktoś
              będzie dotykał etc. rzeczy,które sa intymne i najczesciej "należą do Ciebie".
              owszem, zapominamy,że lekarz z natury powinien robić takie rzeczy "bez emocji"
              ale skoro są takie wyrazy zazdrości...może warto byłoby porozmawiac o
              przyczynach tego?
              • ewka_11111 Re: Męska zazdrość o ginekologa 16.01.23, 20:43
                taa "wyrazy zazdrości" babka na fotelu ma*ana przez faceta a mąż waruje pod drzwiami big_grin - tak to tylko nieuzasadniona zazdrość o aseksualnego ginka big_grin Trzech ostatnio skazanych ginekologów za gwałty to tylko jakieś pomówienia przeciwniczek tych miłych panów big_grin
      • ewka_11111 Re: Męska zazdrość o ginekologa 16.01.23, 20:39
        a kto jest zadowolony z tego ze jej/jego partner/ka rozbiera się przed innym/inną i jeszcze pozwala sie tam dotykać? chyba tylko te niewyżyte baby co wychwalają facetów ginekologów tak jakby mąż nie mógł im przyjemności sprawić
    • ann.k Re: Męska zazdrość o ginekologa 19.12.03, 14:18
      No, niektórzy to mają nawalone w głowach.
      • sibeliuss Re: Męska zazdrość o ginekologa 08.02.23, 19:33
        Ten wątek ma 20 lat smile
    • aarek00 Re: Męska zazdrość o ginekologa 11.01.24, 10:49
      Jako facet i mąż w pełni sie z tym zgadzam. To smutne i pokazujące w jak przedmiotowy sposób traktują kobiety swoich mężów bo z partnerami może być różnie ( chociaż teoretycznie nie powinno ). Widać jak w zwierciadle zaściankową mentalność kobiet w naszym kraju i nie chcę tutaj obrażać Pań!Zastanowiłyście się Panie dlaczego w znaczącej większości tylko ginekolodzy mają opór przed wizytą w parach? Dlaczego? A jak słyszę ,że jest to intymny kontakt lekarza i pacjentki to wpadam w złość. Kobiety które nie reagują na taki argument powinny się zastanowić. Uwierzcie mi jeżeli facet kocha swoją kobietę i jest " normalny" przeżywa wewnątrz wizytę u ginekologa tak samo jak nie bardziej niż pajetka.Argument ,że mężczyzna zrazi się do kobiety w trakcie takiego czy innego badania jest kompletnie bezsensu. Jeżeli podejrzewacie o coś takiego swojego faceta to proponuje jak najszybciej zabrać go ze sobą na badania i zweryfikować jego wartość po czym wywalić za drzwi! Lekarze wykorzystują naiwność kobiet i robią z nimi różne rzeczy , a panie bez refleksji robia co oni chcą. To smutne. Podobnie jak z księdzem "przyjacielem rodziny". Bardzo często słyszy się opinie ,że zmieniłam lekarza kobietę bo mało profesjonalnie podchodziła do badań. Nowy lekarz mężczyzna jest skrupulatny zajrzy w jedną , druga dziurkę , bada szczegółowo piersi( za każdym razem) robi szczegółowy wywiad ( bardzo często wybiegający poza jego kompetencje czy zakres badań. To nie przypadek. Mam wielu kolegów lekarzy. Nie chhcecie Panie wiedzieć dlaczego tak jest i jaki z tego maja ubaw. O patologicznych fantazjach nie wspomnę. Dlatego chodze z żoną na takie i inne badania do różnych lekarzy. Kiedy jest ostateczny opór wychodzimy!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka