Dodaj do ulubionych

Biegoterroryści blokują całą Warszawę

30.03.10, 20:46


Organizatorzy biegów zachowują się tak, jakby uważali, że ci niebiegający to
wyrzutki społeczne niegodne niczyjej uwagi. - komentarz redaktora naczelnego
"Gazety Stołecznej" Seweryna Blumsztajna.


Chciałbym, żeby to było jasne: nie jestem przeciwnikiem biegania. Mimo, że
widziałem już wiele kalek - ofiar biegania, i spotkałem ludzi od biegania
uzależnionych nie mniej niż palacze od papierosów. Uważam jednak, że ofiary
muszą być, a ruch społeczny biegania jest ogólnie zdrowy i pożyteczny.

Nie sądzę tylko, że bieganie powinno być przymusowe. A organizatorzy biegów,
maratonów, półmaratonów zachowują się tak, jakby uważali, że ci niebiegający
to jakieś wyrzutki społeczne niegodne niczyjej uwagi. W biegoświatopoglądzie
obowiązuje zasada: możesz sobie nie biegać, ale kiedy organizujemy maraton,
nie ruszaj się z domu.

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7715259,Biegoterrorysci_blokuja_cala_Warszawe.html

" możesz sobie nie biegać, ale kiedy organizujemy maraton, nie ruszaj się z domu."

Mnie wlasnie cos takiego spotkalo.
ZAchcialo mi sie spaceru w Lazienkach,a trzeba bylo siedziec w domu.

Czy to biegacze czy rowerzysci-banda ignorantow i tyle.
Obserwuj wątek
    • pam_pa_ram_pam Re: Biegoterroryści blokują całą Warszawę 30.03.10, 20:56
      Problemem jest nieprzygotowanie Warszawy do organizowania tego typu
      imprez. U nas po prostu zamknięcie każdej jednej ulicy, nawet w
      weekend powoduje zapaść komunikacyjną. I to jest problem.

      O tym, co się dziejw mieście w każdy ostatni piątek miesiąca po
      południu, jak wyjedzie masa kretyniczna, to już nawet pisać się nie
      che - Moskwa po zamachach bombowych wczoraj to "mały pikuś".

      Starczyłoby zbudować szeroką i porządną (asfaltową, oświetloną, z
      knajpkami po drodze) drogę dla rowerów wzdłuż Kanału Żerańskiego,
      żeby można było zrobić raz na jakiś czas maraton (tam i z powrotem
      to coś około 40 km). W ekologicznych warunach, bez spalin. a przy
      okazji kibice mogliby płynąć statkiem równolegle i zagrzewać
      biegaczy do większego wysiłku, sami popijając zimne piwo i
      zagryzająć gorącymi kiełbaskami.

      Tak samo przydałyby się ciągłe bulwary od Łomianek do Konstancina-
      Jeziorny. Je także można by wykorzystać do propagowania sportu. Po
      drugiej stronie Wisły od Jabłonny do Świdra też by być mogły...

      Ale nie ma i nie ma woli, żeby były.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka