09.07.05, 09:56
Idę zobaczyc co się stało?? Mały fiat na poboczu - cały. W krzakach punto, w
nim dwóch młodzieńców, pierwsze słowa i wszystko jasne- pijani,że ledwie
siedzą.Jednemu z nich urodziło się dziecko - więc to ma wszystko tłumaczyc i
usprawiedliwac, proszą o pomoc bo co będzie jak policja się trafi.Myśle sobie
- niechby ta policja przyjechała.
Ulica przy której mieszkam jest właściwie osiedlowym deptakiem a gdyby na
drodze ich auta pojawił się człowiek??
Obserwuj wątek
    • krtysia Re: Pisk opon 09.07.05, 11:08
      jackussi napisał:

      > Idę zobaczyc co się stało?? Mały fiat na poboczu - cały. W krzakach punto, w
      > nim dwóch młodzieńców, pierwsze słowa i wszystko jasne- pijani,że ledwie
      > siedzą.Jednemu z nich urodziło się dziecko - więc to ma wszystko tłumaczyc i
      > usprawiedliwac, proszą o pomoc bo co będzie jak policja się trafi.Myśle sobie
      > - niechby ta policja przyjechała.
      > Ulica przy której mieszkam jest właściwie osiedlowym deptakiem a gdyby na
      > drodze ich auta pojawił się człowiek??

      idiotow ,nie brakuje ,nigdzie..

      i co ?
    • sloggi Re: Pisk opon 09.07.05, 11:13
      Jestem bezlitosny, wezwałbym policję.
      • krtysia Re: Pisk opon 09.07.05, 11:17
        sloggi napisał:

        > Jestem bezlitosny, wezwałbym policję.


        i mialbys racje..wink
        • sloggi Re: Pisk opon 09.07.05, 11:19
          Nic nie usprawiedliwia wsiadania za kierownicę po spożyciu alkoholu.
          Ciesząc się z nowego życia facet mógłby stać się mordercą.
    • groha Re: Pisk opon 09.07.05, 11:22
      Policja rzadko trafia się przypadkowo. Należy po nią zadzwonić. W takim
      przypadku koniecznie.
      • jackussi Re: Pisk opon 09.07.05, 11:47
        groha napisała:

        > Policja rzadko trafia się przypadkowo. Należy po nią zadzwonić. W takim
        > przypadku koniecznie.
        Nie zdązyliby przyjechac! Przejezdny wyciągnął ich linką i szybko się "zmyli"
        • yigael Re: Pisk opon 09.07.05, 12:43
          Wersja light:
          Spisałbym numery obu samochodów i powiadomił policję o oddalaniu sie z miejsca
          wypadku pijanego kierowcy.
          Wersja hard /preferowana?:
          Zabrałbym kluczyki, przebił opony, fizcznie uniemożliwił kierowcy zajęcie
          miejsca za kierownicą do przyjazdu policji.

          Popieram podwyższenie dopuszczalnego poziomu alkoholu do "unijnego" poziomu 0.5
          promila. Ściganie z całą surowością człowieka jadącego po dwóch kieliszkach
          wina znajduję śmiesznym, ale dla "klasycznie napranych" /a o takich tu chodzi
          jak mniemam/ nie mam litości, powodują najcięższe, często śmiertelne wypadki -
          o tyle przerażające, że ich całkowicie nieprzewidywalne i irracjonalne manewry
          czy zachowania są nie do uniknięcia dla innych uczestników ruchu.

          Wyniki typu 6 promili za kółkiem nie różnią się dla mnie od strzelania na oślep
          ze sztucera w tłum ludzi na ulicy - można w nikogo nie trafić nie?
    • frida2 Re: Pisk opon 09.07.05, 12:54
      Proszą o pomoc? Już ja bym im pomogła.
      Zachleje się jeden z drugim, a potem rżną bohaterów i siadają za kółkiem, choć pionu nie potrafią utrzymać. A potem jest tłumaczenie, ze oni nie chcieli, że tylko kawałeczek mieli przejechać, ale co z tego, jakie ma znaczenie takie usprawiedliwianie się wobez śmierci małego dzieciaka, który szedł tylko do sklepu po loda, a następnego dnia miał iść do pierwszej klasy, ale nie poszedł bo taki sku.wysyn urządzał sobie rajd prując po osiedlowej uliczce z zawrotną prędkością bo miał taki kaprys.
      Jeździ dalej, bo przecież co on niby takiego zrobił, żeby mu prawko odbierać? No nic, zabił tylko 7 letniego chłopca.

    • zettrzy Re: Pisk opon 09.07.05, 15:47
      szkoda ze tylko pomyslales, trzeba bylo zadzwonic po policje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka