"Bookcrossing to nowa forma popularyzowania czytelnictwa wymyślona przez
programistę komputerowego Rona Hornbakera z przedmieścia Kansas City. W dwa
lata od wylansowania pomysłu uwolniono pół miliona woluminów. Niektóre książki
zostały już zgubione i przechwycone po kilkadziesiąt razy, wędrując przez
oceany. W bookcrossingu bierze już udział 155 tys. czytelników ze 130 krajów.
W Polsce do tej pory masowo książki były uwalniane tylko we Wrocławiu."
A 1 października wystartowało w Łodzi.
www1.gazeta.pl/lodz/1093892,35136,1700589.html
Pora roku co prawda wybrana została jakby przypadkowo, ale zawsze można
"gubić" książki we wnętrzach.
Słyszeliście o akcji? Dołączylibyście się? Sam szukam kuponu coby wkleić w
książkę i ruszam