Dodaj do ulubionych

Stuhr i Kwiatkowska aktorami stulecia

15.11.08, 00:16

Okazja była szczególna - stulecie polskiej kinematografii.

Za najlepszego polskiego aktora ubiegłego wieku uznano Jerzego Stuhra. W
imieniu laureata statuetkę odebrał jego syn Maciej.
- Teraz już wiem że inwestycja w kaczki się opłaca - zażartował parafrazując
reklamę banku, w której występował wspólnie z ojcem.

Najlepszą aktorką uznana natomiast kobietę, Irenę Kwiatkowską, która
oczywiście "żadnej pracy się nie boi". Najlepszym reżyserem stulecia
okrzyknięto natomiast nieżyjącego już Stanisława Bareję. Z kolei najlepszą
komedią stulecia została "Seksmisja" Juliusza Machulskiego.

www.efakt.pl/plotki/artykul.asp?artykul=38326
Obserwuj wątek
    • blompa Re: Stuhr i Kwiatkowska aktorami stulecia 15.11.08, 00:32
      Pewnie brano pod uwagę tylko tych co żyją.
      Szkoda .
      Ale gratulacje należy przesłać .
      Pani Kwiatkowskiej za role komediowe .
      Panu Stuhrowi za całokształt z uwzględnieniem ról reklamowych .
      Najlepszy a nie boi się wystepować w reklamie .
      • skiela1 Re: Stuhr i Kwiatkowska aktorami stulecia 15.11.08, 00:38
        blompa napisała:

        > Pewnie brano pod uwagę tylko tych co żyją.
        > Szkoda .


        Doceniajmy ludzi za zycia.Co im po tym pozniej....
    • fnoll sprzedani... 15.11.08, 03:01
      ociec Stuhr swą życiową rolę miał podkładając głos pod osła w Shreku, a syn
      jeszcze nie miał

      słabo...

      do Macieja mam żal o położenie przezacnego filmu "Wesele", i tak już zostanie -
      zwarzył rolę

      Irena Kwiatkowska - co za bezpieczny wybór!

      boszsz.... co za kolejny głupi ranking...
      • uyu Re: sprzedani... 15.11.08, 08:07
        Wybor mozna porownac do luksusowej dziwki lub muzyczki w windzie -
        latwy, lekki i przyjemny.
        Nie mam nic do Stuhra ale widzialam aktorow lepszych od niego. Nie
        wiem czy dzis ktokolwiek pamieta Tadeusza Fijewskiego. To jemu
        dalabym to wyroznienie. Mocnym w historii polskiego kina wyjasnie,
        ze to ten, ktory gral starego Czeresniaka w 4 pancernych.
        A Woszczerowicz, Zelwerowicz, chocby Zapasiewicz?
        A z kobiet Skarzanka, Slaska lub Ryszarda Hanin?

        Aktorem stulecia za dobre reklamowki i Sharka? Aktorka za kobiete
        pracujaca? Li i wylacznie za to?
        Wybor na poziomie oceniajacych czy wszystkich odbiorcow?
        Malo wazne. I tak jest zenujacy.
        To juz nie kultura. To wydzial rozrywki dla mas (ciemnych).
        • onlodz42 Re: sprzedani... 15.11.08, 09:41
          Niestety masz rację sad
          • prazanka44 Re: sprzedani... 15.11.08, 21:55
            Wybieranie w skali stulecia nie ma sensu, bo nie da się porównać akto-
            rów. Stare filmy robiły inne wrażenie kiedyś, a inne mogą zrobić dziś.
            Nie mówiąc już o aktorach teatralnych. Taki ranking, to tylko zabawa
            z tych nienajmądrzejszych.
            • seledynx Re: o luksusach nieco 15.11.08, 22:18
              uyu napisała:

              > wybór można porównana do luksusowej dziwki
              lub muzyczki w windzie

              podoba mi się,
              lubię luksusy, ale tego jeszcze nie próbowałem
              • twardycukierek Re: o luksusach nieco 18.11.08, 08:15
                seledynx napisał:


                > podoba mi się,
                > lubię luksusy, ale tego jeszcze nie próbowałem

                Ja tez nie. Jesli sprobujesz pierwszy opowiedz mi jak bylo wink
            • uyu Re: sprzedani... 15.11.08, 23:09
              prazanka44 napisala:
              "... Stare filmy robiły inne wrażenie kiedyś, a inne mogą zrobić
              dziś. Nie mówiąc już o aktorach teatralnych."


              Sadze, ze filmy sa dobre lub zle. Kryterium stare - nowe nie
              sprawdza sie czego dowodem jest chocby Chaplin.
              • prazanka44 Re: sprzedani... 20.11.08, 22:19
                Uyu, zgadzam się, że Chaplin jest ponadczasowy, oczywiście tylko w filmach
                niemych. Filmy nieme się nie zestarzały, bo i sztuka mimu niewiele się zmieniła.
                Ale ile osób może się przekonać o klasie Zelwerowicza? Ja go znam tylko ze
                słuchowisk radiowych.
                W ogóle hierarchizowanie artystów daje wątpliwe rezultaty. W "Seksmisji" Stuhr
                całkiem "przykrył" Olgierda Łukaszewicza - wiele osób nie zapamiętało po
                pierwszej projekcji, kto grał jego rolę. Ale w "Brzezinie" nie chciałabym
                oglądać Stuhra w roli Stasia. Łu-
                kaszewicz był tu idealny. Jak można ocenić, kto jest lepszy: komik,
                aktor liryczny, tragiczny. Żaden chyba nie jest całkiem wszechstronny.
                Fijewskiego bardzo lubiłam. Był świetny w komedii, również jako Kuba w
                "Chłopach". Ale jego Rzecki był za bardzo sentymentalny -
                lepszy był w tej roli Bronisław Pawlik.
                Po co ich ustawiać na jakiejś liście rankingowej? Zresztą ludzie pamiętają
                najlepiej tych, kt-y występują aktualnie. Widywałam już listy sportowców,
                trenerów, piosenkarzy - zawsze wygrywają ci, kt-ych można właśnie zobaczyć w tv.
        • sibeliuss miarodajność tego rankingu... 20.11.08, 22:24
          Dziś przeciętny 30-latek nie wie nic o aktorach, którzy odeszli wcześniej niż
          może zapamiętać. Wiedza pamięciowa i encyklopedyczna jest żadna. Młodzi ludzie
          nie wiedzą nic o Ćwiklińskiej, Solskim, Barszczewskiej, Andrzejewskiej, coś tam
          słyszeli o Ordonce. Dlatego też mam gdzieś takie uliczne przepytywanki.
    • wilma.flintstone Re: Stuhr i Kwiatkowska aktorami stulecia 17.11.08, 19:12

      Zgadzam sie co do "Seksmisji", jednak nie co do nagrod dla aktorow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka