skiela1
15.11.08, 00:16
Okazja była szczególna - stulecie polskiej kinematografii.
Za najlepszego polskiego aktora ubiegłego wieku uznano Jerzego Stuhra. W
imieniu laureata statuetkę odebrał jego syn Maciej.
- Teraz już wiem że inwestycja w kaczki się opłaca - zażartował parafrazując
reklamę banku, w której występował wspólnie z ojcem.
Najlepszą aktorką uznana natomiast kobietę, Irenę Kwiatkowską, która
oczywiście "żadnej pracy się nie boi". Najlepszym reżyserem stulecia
okrzyknięto natomiast nieżyjącego już Stanisława Bareję. Z kolei najlepszą
komedią stulecia została "Seksmisja" Juliusza Machulskiego.
www.efakt.pl/plotki/artykul.asp?artykul=38326