sloggi
27.10.03, 16:24
Dawniej wszystko było proste. Ceny drukowało się albo tłoczyło na opakowaniu.
Dziś czegoś takiego jak stała cena właściwie nie ma. Od dwóch lat ustawowo
możemy targować się niemal wszędzie i o wszystko (wyjątkiem są bardzo
nieliczne ceny urzędowe). Z drugiej strony rosnąca konkurencja skłania
producentów do nieustannych promocji, opustów i agresywnej reklamy. Kiedy
reklamowana cena jest okazją, a kiedy pułapką na naiwnego klienta?
[Polityka]