Dodaj do ulubionych

Języki w liceum...

21.04.10, 16:43
Przegladałam sobie dokładnie ofertę edukacyjną i zastanawiam się,
czy w szkołach, które biorą pod uwagę Wasze dzieci też tak jest -
pierwszym językiem jest zawsze angielski, drugi do wyboru. Przy
czym , nawet, jeśli ten drugi też zawansowany, to jest przynajmniej
połowa godzin mniej, niż angielskiego.
Przyznam, że na szczęście w szkole naszego pierwszego i drugiego
wyboru jako pierwszy język można wybrać niemiecki, ale takich szkół
jest bardzo mało (w całej aglomeracji śląskiej dosłownie 4).
I jeszcze jedno pytanie - ile godzin pierwszego i drugiego języka
będą miały Wasze dzieci, jeśli dostaną się do wybranych szkół,
dwujęzyczne pomijam.
Obserwuj wątek
    • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.10, 17:02
      Moja corka ma 3+3. Angielski jako kontynuacja i po selekcji na poziomie
      zaawansowanym (wiekszosc dzieci po FCE), francuski od podstaw.
      W calej szkole pierwszym jezykiem jest angielski i tak jest w wiekszosci
      warszawskich ogolniakow.
      Na zebraniu w jednym z liceow uslyszalam od dyrektora, ze z niemieckim jest
      problem, bo dzieci nie chca sie go uczyc, stad szkoly coraz czesciej -poza
      francuskim - coraz czesciej wprowadzaja do wyboru hiszpanski albo wloski.
      • joa66 Re: Języki w liceum... 21.04.10, 17:51
        Dam ci przykład kilku klas, którymi zaintersowany jest mój syn:

        angielski 5h plus rosyjski (od podstaw) 3h
        francuski 5h (od podstaw) plus angielski 3h
        hiszpański 5h plus angielski 3h

        Standardem jest jednak 3 + 2 , z tym, że nie słyszałam o klasach z
        angielskim od podstaw.

        Nigdy bym siebie o to nie podejrzewała, ale poddawm rozwadze
        syna/poradzę klasę typu 3+2 ..O Boże! :D
        • azile.oli Re: Języki w liceum... 21.04.10, 18:04
          U nas jest 5 + 3, w trzeciej klasie 5+2. Z tym, że w wybranych
          oprzez córkę szkołach wiodącym językiem jest angielski lub
          niemiecki. Drugi język jest od podstaw, lub zaawansowany, wszystko
          niezależnie od profili, bo grupy międzyoddziałowe.
          Nam akurat bardzo zależało na niemieckim i w przedbiegach odpadły
          ciekawe szkoły, które miały ten język tylko na jednym profilu, dla
          córki nie do przyjęcia.
          A na marginesie - widzę, że dużo osób wybrało klasę humanistyczną,
          lub jej warianty. Moja mloda też. Ma do wyboru rozszerzenia polski-
          historia lub historia -wos.
          • joa66 Re: Języki w liceum... 21.04.10, 18:12
            Szkołą, w której są dwie pierwsze wspomniane wyżej klasy, dzieli
            dzieci na klasy wg języków właśnie. Przedmioty rozszerzone (dwa)
            wybiera sam zainteresowany, czyli w jednej klasie może być ktoś z
            rozszerzoną biologia i polskim, albo matematyką i historią, itd.
            Łączy ich tylko język.

            Podoba mi sie ten system, jest on jednak wyjątkowy.
            • azile.oli Re: Języki w liceum... 21.04.10, 18:26
              Takie rozwiązanie jest bardzo dobre. Owszem, spotkałam się z nim,
              ale jedno liceum jest bardzo słabe (próbuje skusić ciekawymi
              rozwiazaniami), a drugie prywatne, bardzo mała klasa, na dodatek
              niemieckojęzyczna, więc się zastanawiam trochę. Tyle tylko, że
              bratanica męża tam chodziła przez rok, po czym zażądała
              przeniesienia do liceum państwowego, bo źle się w szkole czuła.
        • kkokos Re: Języki w liceum... 21.04.10, 19:31
          > Standardem jest jednak 3 + 2 , z tym, że nie słyszałam o klasach z
          > angielskim od podstaw.

          ja też, co jest o tyle absurdalne, że np. mój syn w podstawówce miał niemiecki,
          a teraz w klasie dwujęzycznej też ma tylko niemiecki. i wybiera się do klasy
          dwujęzycznej w liceum, a tam niespodzianka: angielski jako drugi język, nauczany
          bynajmniej nie od początku czy choćby z podziałem na grupy.

          oczywiście chodził na angielski już w podstawówce poza szkołą, ale wszak nie ma
          takiego obowiązku i mogłoby się tak zdarzyć, że państwowy system szkolny
          wpuściłby go w maliny. bo klasa, do której się wybiera, jest przez gimnazjum
          zalecana jako "naturalna kontynuacja" :)
          • Gość: azile.oli Re: Języki w liceum... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.04.10, 21:39
            W szkołach, które wybrała moja córka jest angielski od podstaw.
            I , moim zdaniem, powinien być. Gimnazjum jest niemieckojęzyczne, są
            osoby, które nie uczą się prywatnie angielskiego, a ci, którzy się
            uczą też nie mają weryfikowanego poziomu, bo nikt ich w szkole nie
            sprawdza. Moja córka pewnie wybierze ten angielski, jako
            kontynuację, aczkolwiek w razie trudności może grupę zmienić.
            Ktoś nie wpadł na to, że uczeń może chcieć zdawać maturę z innego
            języka, niz angielski i najwięcej lekcji chciałby mieć właśnie z
            tego języka. A tu paradoks - angielski jako język pierwszy, więc
            najwięcej zajęć jest właśnie z niego.
      • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 05:20
        > Na zebraniu w jednym z liceow uslyszalam od dyrektora, ze z niemieckim jest
        > problem, bo dzieci nie chca sie go uczyc, stad szkoly coraz czesciej -poza
        > francuskim - coraz czesciej wprowadzaja do wyboru hiszpanski albo wloski.

        a dla mnie irutujacy jest fakt,że zdecydowana wiekszosc klas "humanistycznych" ma jako drugi jezyk francuski, a córka szuka z niemieckim a niemiecki jest czesciej w mat fiz. Nie chce francuskiego bo miała go jako drugi w podstawówce i nie lubi.
        • Gość: azile.oli Re: Języki w liceum... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.04.10, 08:07
          Najlepiej, gdy języki sa w grupach międzyoddziałowych. Moja córka
          odrzuciła na wstępie dobre liceum, bo w klasie humanistycznej był
          angielski i hiszpański. po prostu cudownie, dla dziecka, które uczy
          się niemieckiego . Angielskiego też, tyle, że prywatnie. Ale już
          wie, że maturę będzie zdawać z niemieckiego, więc bez sensu iść do
          klasy, gdzie tego języka wogóle nie ma. Jest tylko na profilu mat-
          fiz, jedynym, którego moje dziecko nie brało pod uwagę .
          Ja po prostu stwierdzam, że to cud, iż w szkole pierwszego i
          drugiego wyboru języki są w grupach międzyoddziałowych.
          • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 09:27
            a tych miedzyoddziałowych to w sumie nie udało sie nam wypatrzec, mozliwe,że okolica nie ta, dla nas wchodzi wyłacznie poblize metra w gre
        • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 08:41
          > a dla mnie irutujacy jest fakt,że zdecydowana wiekszosc klas "humanistycznych"
          > ma jako drugi jezyk francuski, a córka szuka z niemieckim a niemiecki jest czes
          > ciej w mat fiz. Nie chce francuskiego bo miała go jako drugi w podstawówce i ni
          > e lubi."

          Chyba w Kochanowskim w klasie kulturowej jest niemiecki, ale od tego roku do
          wyboru takze hiszpanski. I w Jezioranskim - gdzie alternatywy dla niemieckiego
          nie ma.

          Mnie akurat nie dziwi, dlaczego francuski nauczany jest w klasach
          humanistycznych, nawet dziwiloby mnie gdyby byl to niemiecki (mam na mysli
          Polske centralna, bo w innych regionach to zrozumiale).
          • joa66 Re: Języki w liceum... 22.04.10, 09:18
            "nawet dziwiloby mnie gdyby byl to niemiecki "

            a filozofia?:)

            niemiecki też by mnie nie dziwił.


            • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 10:29

              joa66 napisała:

              > "nawet dziwiloby mnie gdyby byl to niemiecki "
              >
              > a filozofia?:)
              >
              > niemiecki też by mnie nie dziwił."

              No, ale zeby czytac w oryginale teksty filozofow po kursie w liceum , niemiecki
              musialby byc nauczany tak jak lacina, a wtedy watpie, czy wtedy mialby wielu
              amatorow:)

              • kkokos Re: Języki w liceum... 22.04.10, 12:41
                > No, ale zeby czytac w oryginale teksty filozofow po kursie w
                liceum , niemiecki
                > musialby byc nauczany tak jak lacina, a wtedy watpie, czy wtedy
                mialby wielu
                > amatorow:)

                zapominacie, że klasy humanistyczne są także dla historyków, a dla
                nich często ważniejszy jest niemiecki od francuskiego
                • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 13:21
                  "zapominacie, że klasy humanistyczne są także dla historyków, a dla
                  nich często ważniejszy jest niemiecki od francuskiego "

                  Dla historykow jest mnostwo klas spolecznych z niemieckim - to raz.
                  Historyk nawet ze slabym niemieckim, ale swietnym angielskim w Niemczech sobie
                  poradzi.
                  A sprobuj wyjechac na stypendium do Francji bez swietnej znajomosci
                  francuskiego! Moj syn jest teraz w Walonii, akurat znalazl kursy po angielsku,
                  poza tym Belgowie nie sa az takimi ortodoksami:)
                  • kkokos Re: Języki w liceum... 22.04.10, 14:28
                    > Historyk nawet ze slabym niemieckim, ale swietnym angielskim w
                    Niemczech sobie
                    > poradzi.
                    > A sprobuj wyjechac na stypendium do Francji bez swietnej znajomosci
                    > francuskiego!


                    aaa, to tu nas różni podejście i cel, dla którego język ma być
                    wykorzystany

                    już nie mówię o źródłach, bo oczywiście to zależy od zainteresowań,
                    ale także prace naukowe w wielu przypadkach są nie po francusku, a
                    po niemiecku właśnie, niemcy po prostu mają pewne działy/zagadnienia
                    lepiej opracowane (oczywiście niefachowo to określam; i oczywiście
                    to też zależy od zainteresowań) i "poradzenie sobie po angielsku"
                    nie ma tu nic do rzeczy.

                    i, wybacz, słowo humanista nie jest synonimem "pragnący wyjechać na
                    stypendium do francji". można być humanistą bez tego :) :)

                    nie zgadzam się z twoim podejściem: historyk to klasa społeczna, nie
                    humanistyczna (można mieć do historii podejście bardziej kulturowo-
                    kulturalno-historyczne niż społeczno-prawno-analityczne; tylko
                    prosze cię nie odsyłaj mnie teraz do klasy z roszerzonym wok - co
                    mają zrobić ci, w których miastach nie ma klas z wok?), a humanista
                    to frankofil, bo w obu przypadkach to nieprawda :)

                    proponuję nie deprecjonować żandego z tych dwóch języków i tyle :)
                    • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 14:57
                      > aaa, to tu nas różni podejście i cel, dla którego język ma być
                      > wykorzystany
                      >
                      > już nie mówię o źródłach, bo oczywiście to zależy od zainteresowań,
                      > ale także prace naukowe w wielu przypadkach są nie po francusku, a
                      > po niemiecku właśnie, niemcy po prostu mają pewne działy/zagadnienia
                      > lepiej opracowane (oczywiście niefachowo to określam; i oczywiście
                      > to też zależy od zainteresowań) i "poradzenie sobie po angielsku"
                      > nie ma tu nic do rzeczy.
                      >
                      > i, wybacz, słowo humanista nie jest synonimem "pragnący wyjechać na
                      > stypendium do francji". można być humanistą bez tego :) :)
                      >
                      > nie zgadzam się z twoim podejściem: historyk to klasa społeczna, nie
                      > humanistyczna (można mieć do historii podejście bardziej kulturowo-
                      > kulturalno-historyczne niż społeczno-prawno-analityczne; tylko
                      > prosze cię nie odsyłaj mnie teraz do klasy z roszerzonym wok - co
                      > mają zrobić ci, w których miastach nie ma klas z wok?), a humanista
                      > to frankofil, bo w obu przypadkach to nieprawda :)
                      >
                      > proponuję nie deprecjonować żandego z tych dwóch języków i tyle :)"

                      Nigdzie nie napisalam, ze humanista = frankofil.

                      Cala dyskusja zaczela sie od przytoczonej przez mnie wypowiedzi dyrektora jednej
                      ze szkol, ze z niemieckim jest problem, bo coraz wiecej dzieci, ZWLASZCZA z klas
                      humanistycznych woli sie uczyc francuskiego lub np.hiszpanskiego.
                      Dyrektorzy maja informacje o preferencjach kandydatow, pamietam, ze moje dziecko
                      tez wypelnialo ankiete na temat doswiadczen i preferencji jezykowych.(ustawialo
                      w kolejnosci checi ich uczenia sie ich).
                      Stad moja wypowiedz na temat tego, ze zdziwilabym sie,gdyby drugim jezykiem w
                      klasach humanistycznych byl niemiecki skoro wiekszy popyt jest na francuski. A
                      moja dalsze wypowiedzi to proba zrozumienia, z czego to moze wynikac. I tyle.

                      Ja sie nie bede spierac o to, czy lepiej sie uczyc francuskiego, czy
                      niemieckiego, bo taka dyskusja nie ma sensu. Albo ktora kultura jest wyzszego rzedu.
                      Tak samo jak nie sensu dyskutowac o tym, gdzie sa lepsze archiwa albo po co
                      wyjezdzac na stypendium i kto to jest historyk.

                      Przychylam sie do propozycji niedeprecjonowania zadnego z tych dwoch jezykow
                      przynaleznych do WIELKICH KULTUR:)



          • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 09:26
            > Chyba w Kochanowskim w klasie kulturowej jest niemiecki, ale od tego roku do
            > wyboru takze hiszpanski. I w Jezioranskim - gdzie alternatywy dla niemieckiego
            > nie ma.

            no własnie to sa pojedyncze szkoly:-(
            • verdana Re: Języki w liceum... 22.04.10, 09:45
              W prywatnym liceum, do ktorego startuje syn angielski w trzech
              grupach zaawansowania (5 godzin w tygodniu), drugi jezyk (niemiecki,
              francuski lub hiszpanski) 2 godziny, też z podzialem na grupy i dla
              chętnych dodatkowy włoski lub łacina.
              • joa66 Re: Języki w liceum... 22.04.10, 10:07
                Istotnym problemem jest też poziom. Ja ucieszyłam się, że w
                Grotowskim jest hiszpański - kiedy spojrzałam na podręczniki zdałam
                sobie sprawę, że w 3 klasie liceum korzystają z tych, które syn ma
                teraz w gimnazjum (oczywiście nie tylko tytuł, ale i poziom)


                Dlatego ja jestem za taką formą nauczania języków, gdzie chętni
                mogliby uczyć się języków poza szkołą, dokumentując osiągnięcia
                międzynarodowymi egzaminami.

                A języki w szkole mogłyby być, w miarę możliwości, na ostatnich lub
                pierwszych lekcjach.

                Ale to marzenie.
              • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 10:26
                w prywatnych miedzyklasowe to jet w zasadzie chyba norma
                • joa66 Re: Języki w liceum... 22.04.10, 10:31
                  Niestety w wielu (większości) poziom jest taki sobie (vide:
                  podręczniki w Grotowskim)
                  • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 10:32
                    chyba w ogóle ten jezyk który jest jako drugi w wiekszosci szkół ma kiepski poziom niestety
          • kkokos Re: Języki w liceum... 22.04.10, 12:38
            > Mnie akurat nie dziwi, dlaczego francuski nauczany jest w klasach
            > humanistycznych, nawet dziwiloby mnie gdyby byl to niemiecki (mam
            na mysli
            > Polske centralna, bo w innych regionach to zrozumiale).


            moją polonistkę z podstawówki też bardzo to dziwiło, nawet pozwoliła
            sobie na tekst: słowa "niemiecki" i "humanistyczny" nie pasują do
            siebie, przemyśl jeszcze ten wybór.

            ale ona była po obozie, a działo się to na przełomie lat 70. i 80.,
            gdy na jej prywatne (zrozumiałe) odczucia nakładał się jeszcze
            przymus wychowywania młodzieży w duchu nienawiści połączonej ze
            strachem wobec niemiec.
            ale że ty dziś piszesz takie rzeczy - to mnie z kolei dziwi.

            • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 13:07
              kkokos napisała:
              > ale ona była po obozie, a działo się to na przełomie lat 70. i 80.,
              > gdy na jej prywatne (zrozumiałe) odczucia nakładał się jeszcze
              > przymus wychowywania młodzieży w duchu nienawiści połączonej ze
              > strachem wobec niemiec.
              > ale że ty dziś piszesz takie rzeczy - to mnie z kolei dziwi."

              Ale mna nie kieruja fobie antyniemieckie tylko czysta pragmatyka!

              Po prostu do klas humanistycznych czesciej trafiaja dziewczynki, ktore pozniej
              wybieraja kierunki humanistyczne, lingwistyczne, lubia sobie posluchac piosenek
              francuskich, poogladac kino etc.
              Francja jest bardzo fajnym krajem dla turystow-humanistow, zainteresowanych
              sztuka czy historia, ma tez bardzo dobre uczelnie humanistyczne, podobnie jak
              belgijska Walonia, ale wiadomo, jak wyglada komunikacja z Francuzami w innym niz
              francuski jezyk...Z Niemcami na ogol po angielsku dogadac sie mozna.

              I zeby nie bylo - wiem, ze Niemcy to takze kraj o wielkiej kulturze, chociaz za
              piosenka niemiecka osobiscie nie przepadam:)



              • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 13:16
                > Po prostu do klas humanistycznych czesciej trafiaja dziewczynki, ktore pozniej
                > wybieraja kierunki humanistyczne, lingwistyczne, lubia sobie posluchac piosenek
                > francuskich,

                oj uwierz oceniajac po kolezankach moje córki to francuskie piosenki mocno niekoniecznie;-)
                • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 13:26
                  "oj uwierz oceniajac po kolezankach moje córki to francuskie piosenki mocno
                  niekoniecznie;-) "

                  Ale te nawiedzone romanistki raczej nie biora sie z klas
                  matematyczno-informatycznych:)
    • tukata Re: Języki w liceum... 22.04.10, 09:44
      Faktycznie problem z doborem jezyków jest istotny. Moja córka poza
      angielskim uczy się francuskiego (3 lata w gimnazjum i 2 lata podst.)
      i chciała jako drugi język w liceum wybrać niemiecki. Ale w klasach
      humanistycznych jest to prawie niemożliwe. A francuski jest na ogół
      od podstaw, niby w Czackim ma byc podział na grupy, ale pani na
      dniach otwartych powiedziała, że są to na ogół grupy jednak z nauką
      od podstaw ( a podział jest ze względu na ilość dzieci a nie na
      znajomość języka).W przypadku mojego dziecka, francuski od podstaw
      to strata czasu. Przyznam, że trochę się podłamałam, bo Czacki miał
      być szkołą I wyboru. To samo w Zamoyskim. Klasa, która nas
      interesowała też ma francuski, chociaz tu jest podział na grupy
      miedzywydziałowe. Trochę lepiej.
      • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 10:31
        czyli jestes kolejna u której czacki odpadł
      • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 11:12
        A francuski jest na ogół
        > od podstaw, niby w Czackim ma byc podział na grupy, ale pani na
        > dniach otwartych powiedziała, że są to na ogół grupy jednak z nauką
        > od podstaw ( a podział jest ze względu na ilość dzieci a nie na
        > znajomość języka)"

        W klasie mojej corki (w czackim) francuski jest rzeczywiscie od podstaw, dzieci
        z zaawansowana znajomoscia jezyka jest niewiele; z tego co slyszalam maja jakies
        dodatkowe zadania itp. ale pewnie i tak jest to dla nich strata czasu.
        Ale w rownoleglej biol-chem bylo ich na tyle duzo, ze zostala utworzona grupa na
        poziomie zaawansowanym, wiec zycie pokazuje, ze jesli szkola zetknie sie z
        realnym problemem to cos z nim robi.

        Moja uczy sie francuskiego od podstaw (3godz.)ale mowi ze to wiecej niz kiedy w
        gimnazjum miala angielskiego 3 godz., dodatkowo uczy sie hiszpanskiego.
        • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 11:15
          > Moja uczy sie francuskiego od podstaw (3godz.)ale mowi ze to wiecej niz kiedy w
          > gimnazjum miala angielskiego 3 godz., dodatkowo uczy sie hiszpanskiego. "

          Sorry, w gimnazjum miala 6 godzin plus 2 prywatne lekcje.
        • tukata Re: Języki w liceum... 22.04.10, 12:14
          menodo napisał(a):
          Ale w rownoleglej biol-chem bylo ich na tyle duzo, ze zostala
          utworzona grupa n
          > a
          > poziomie zaawansowanym, wiec zycie pokazuje, ze jesli szkola
          zetknie sie z
          > realnym problemem to cos z nim robi.
          No tak, ale gwarancji nie masz, że trafi sie wystarczająca grupa
          dzieci zaawansowanych. A mozliwości, żeby dziecko chodziło z inną
          klasą nie ma. Poza tym szkoła zrobiła na nas bardzo pozytywne
          wrażenie, dziecię moje zachwycone.
          • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 12:38
            "> No tak, ale gwarancji nie masz, że trafi sie wystarczająca grupa
            > dzieci zaawansowanych. A mozliwości, żeby dziecko chodziło z inną
            > klasą nie ma. Poza tym szkoła zrobiła na nas bardzo pozytywne
            > wrażenie, dziecię moje zachwycone."

            No, nie ma gwarancji. W duzych szkolach to -mysle- chyba spory problem, aby
            ulozyc plan lekcji tak, aby dzieci mogly sie uczyc jezykow w grupach
            miedzyklasowych i nie siedzialy w nich do wieczora.

            Jesli dziecku mimo to sie podoba - pozostaje albo wybrac hiszpanski od podstaw
            (bo chyba jest taka mozliwosc dla przyszlych pierwszakow), albo potraktowac
            szkolne lekcje francuskiego jako relaks - a prawdziwa nauke zalatwic "na miescie".
            • tukata Re: Języki w liceum... 22.04.10, 13:24
              Jesli dziecku mimo to sie podoba - pozostaje albo wybrac hiszpanski
              od podstaw
              > (bo chyba jest taka mozliwosc dla przyszlych pierwszakow), albo
              potraktowac
              > szkolne lekcje francuskiego jako relaks - a prawdziwa nauke
              zalatwic "na miesci
              > e".
              tak , w jednej z klas ma byc grupa z hiszpańskim, tylko moje
              dziecko jakoś do tej pory nie rozpatrywało hiszpanskiego. Zależało
              jej na nauce niemieckiego, ewentualnie na doskonaleniu francuskiego.
              Mamy jeszcze rok, może się coś zmieni i będzie niemiecki...
              Chodzenie na francuski dla zasady, to duża strata czasu. Jeszcze,
              żeby była możliwośc zaliczenia przedmiotu z góry i nie chodzenia na
              niego, to chociaż te dwie godziny w tygodniu mniej, ale tak tez się
              nie da. Poza tym troche mnie przerazila godzina rozpoczecia lekcji o
              7.25. Pani uprzedziła, że tak może byc 3x w tygodniu. Załamka. Córka
              bedzie dojeżdżać do Warszawy. Faktycznie tak jest? Dzieci mówiły, że
              są to lekcje wf, religia i basen. I często na nie nie chodzą.
              • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 13:37
                Córka
                > bedzie dojeżdżać do Warszawy. Faktycznie tak jest? Dzieci mówiły, że
                > są to lekcje wf, religia i basen. I często na nie nie chodzą.

                tez mnie zainteresowało jaki jest stan fatyczny. Bo 7.25 to abstrakcja jadac spod w-wy - tak jak u nas tez
                • kkokos Re: Języki w liceum... 22.04.10, 14:49
                  Bo 7.25 to abstrakcja jadac sp
                  > od w-wy - tak jak u nas tez


                  he he, liceum wybrane przez mojego syna z definicji zaczyna lekcje o
                  7:45. "dzień jest dłuższy, a jak ktoś dojeżdża, to w korkach nie
                  stoi" - rzekła wczoraj pani psycholog przemawiając na zebraniu dla
                  kandydatów.
                  są też zerówki, o siódmej. choć wydaje mi się, że na planie o tej
                  porze znalazłam tylko wf (pierwszą z dwóch godzin wf).
                  • myszmusia Re: Języki w liceum... 22.04.10, 18:12
                    dzień jest dłuższy, a jak ktoś dojeżdża, to w korkach nie
                    > stoi"

                    he, he;-) (że powtórze;-)) stoi , stoi zalezy z której strony musi dotrzec - czas dojazdu miedzy 6.30 a 7.30 z naszej strony jest chyba taki sam niestety
              • Gość: menodo Re: Języki w liceum... IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 13:40
                "Poza tym troche mnie przerazila godzina rozpoczecia lekcji o
                7.25. Pani uprzedziła, że tak może byc 3x w tygodniu. Załamka. Córka
                bedzie dojeżdżać do Warszawy. Faktycznie tak jest? Dzieci mówiły, że
                są to lekcje wf, religia i basen. I często na nie nie chodzą."

                Moje dziecko na religie nie chodzi, etyka jest raz w tygodniu,ale chyba na
                drugiej godzinie, wtedy reszta przychodzi na trzecia.
                Jej grupa w-f ma raz w tygodniu na 2 ostatnich godzinach.

                Wiec rzeczywiscie raz w tygodniu pozostaje basen na 7,25.
                ALE da sie z tym zyc, bo w pozostale dni lekcje zaczynaja sie o 8.15 - co dla
                nas dojezdzajacych jest bardzo dogodne.
                Rzeczywiscie, sporo dzieci ma zwolnienia...Moja corka chodzi albo nie chodzi -
                bo a to okres, a to przeziebiona, a to cos tam:) jakos zaliczyla 1 semestr tego
                w-fu, na szostce jej nie zalezy:)
        • Gość: menodo tukata IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 22:01
          Troche namieszalam, ale dziecko mnie poprawilo.
          Nie tylko w klasie rownoleglej, ale w klasie mojej corki tez sa wlasciwie 3
          grupy z francuskim - 2 podstawowe i 1 malutka (kilka osob) jako kontynuacja jezyka.

          • joa66 Re: tukata 22.04.10, 22:18
            To mój syn ze swoim wymaganiem hiszpańskiego ma łatwo;) . Po prostu
            hiszpański prawie wcale nie istnieje w liceach. Kontynuacji nie ma
            nigdzie, a nauka od podstaw ma sens tylko w klasie gdzie hiszpański
            jest rozszerzony (praktycznie 1 szkoła)


            Musi brać pod uwagę inny język (od podstaw).
            • milla007 Re: tukata 22.04.10, 22:48
              A sprawdzałaś jak jest z hiszpańskim w LO Jose Marti na Bielanach?

              • joa66 Re: tukata 23.04.10, 07:16
                Tak. Jest albo klasa dwujęzyczna (już wiem, że raczej nie dla mojego
                syna) a w innych jest mało godzin hiszpańskiego (nie pamiętam już
                ile ) Jedyne szkoły , które miały 5 godzin to Cervantes i
                Konopnicka, ale ta druga szkoła mnie nie przekonuje.
            • myszmusia Re: tukata 23.04.10, 05:24
              czyli ta sama opcja co w innych przypadkach - niepubliczna szkoła która o wiele czesciej dzieli na grupy
              • joa66 Re: tukata 23.04.10, 07:21
                Ja dawno przeanalizowałam szkoły niepubliczne pod kątem języków
                obcych (oferta, podział na grupy, wyniki matur, podręczniki) i
                niestety sytuacja nie wygląda różowo - chyba tylko Bednarska
                wyglądała w miarę ok ("dwójki" nie sprawdzałam) . Płacenie za
                szkołę, a potem za kolejne pieniądze na dwa języki poza szkołą -
                średnio mi się to podoba.
              • Gość: menodo Re: tukata IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.10, 11:35
                myszmusia napisała:

                > czyli ta sama opcja co w innych przypadkach - niepubliczna szkoła która o wiele
                > czesciej dzieli na grupy"

                Niby tak. Ale trzeba brac pod uwage, ze w przypadku szkol publicznych wszelkie
                nadprogramowe godziny zajec oplacane sa z pieniedzy rady rodzicow czy fundacji
                dzialajacych przy szkolach.

                W jezioranskim - jesli dobrze przeczytalam - taka skladka (nieobowiazkowa) to
                200 zl miesiecznie.
                W szkole mojego dziecka jest prosba o 20 zl miesiecznie - aczkolwiek ja place
                sporo wiecej. Wczoraj dowiedzialam sie, ze sa rodzice, ktorzy nie

                Wiele zalezy od pieniedzy jakimi dysponuje szkola.
                Zreszta, duzy szacunek poczulam do dyrekcji liceum mojej corki, ze nie
                pochwalila sie rozwiazaniami jakie jednak znalazla dla swoich uczniow. Mogla
                powiedziec- kochani, jak zaplacicie, to dzieci beda mialy jak w niebie!
    • Gość: zyta Re: Języki w liceum... IP: 80.50.130.* 23.04.10, 13:00
      ja mialam angielski- norma i wybralam drugi rosyjski. Ale z tytm pierwszym wiaze plany maturalne i chodze sobie juz na korpetycje narazie dwa razy w tygodniu :)
      • Gość: karina Re: Języki w liceum... IP: *.aster.pl 27.04.10, 13:04
        A można wiedziec gdzie chodzisz na korepetycje ?
        Czy sa to studenci ,czy jednak jakies zbiorowe-korepetycje udzielane
        przez nauczycieli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka