Dodaj do ulubionych

ITBS a maraton.

08.12.16, 16:34
Niestety dopadło mnie to cholerstwo(po 2 latach biegania) i wg ortopedy to już stan przewlekły.
Obecnie nie biegam (chwilowe roztrenowanie) ale założyłam sobie plan przebiegnięcia maratonu. Koniecznie. Na wiosnę.
Czy ktoś z Was, mimo ww kontuzji, dał radę przebiec królewski dystans Jak się w tym dniu zabezpieczyć(prócz tejpów i środków p.bólowych)? O czym jeszcze powinnam wiedzieć?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: ITBS a maraton. 08.12.16, 21:10
      a to zależy ile tego roztrenowania będziesz mieć.
      biegasz stosunkowo dość krótko - zaledwie dwa lata, więc żeby w dobrym zdrowiu maraton zrobić, zalecane jest siedem miesięcy treningu pod maraton.
      obawiam się, że nie zdążysz się dobrze przygotować. ani nawet średnio.
      a jeszcze z kontuzją, to ja bym na twoim miejscu odpuściła i szykowała się bardziej pod maraton jesienny.
      raz, że więcej czasu, dwa lepsza pogoda na treningi.
      ile półmaratonów w czasie tych dwóch lat zrobiłaś?
      ile biegów 30 i więcej kilometrów? chociaż z jeden tak w okolicach 35 kilometrów?
      jeśli tych dłuższych biegów masz nie za wiele, to trochę ryzykujesz. a nawet więcej niż trochę.

      leciałam ostatni maraton z kontuzją, niewielką, ale jednak.
      po maratonie niewielka kontuzja przekształciła się w dużą i miałam prawie dwa miesiące bezbiegowe.
      to było straszne.
      maraton to maraton, to nie dwa półmaratony, to nie cztery razy po dychu.
      to maraton.
      nie wybaczy ci niczego.
      nie wybaczy ani jednego odpuszczonego treningu, ani nowej koszulki, spodni, skarpetek, niedospania, niewypoczęcia, drobnej kontuzji, przewlekłej kontuzji, nieprzygotowania, zaniechania.
      niczego.
      odczujesz to na 32-35 kilometrze.
      i albo zejdziesz z trasy, albo cię zniosą.
      albo zaciśniesz zęby i bez względu na wszystko dotrzesz resztką sił do mety.
      a potem przez ro będziesz leczyć kolejną kontuzję.
      to już twój wybór.

      nie to żebym cię zniechęcała, ale mam już trzy maratony za sobą, więc coś tam wiem.
      niewiele, ale jednak.
      więc lepiej obstaw maraton na jesieni. fajniejszy jest :)
    • bidaazpiszczy Re: ITBS a maraton. 09.12.16, 11:43
      Doral jak to Doral z humorem ale rzeczowo.....dużo w tym prawdy i racji przyznaje.
      Od siebie dodam, że ja w
      • bidaazpiszczy Re: ITBS a maraton. 09.12.16, 11:50
        Przepraszam... wysłałam niechcący niedokonczywszy.

        Dodam od siebie, że z kontuzja nie podjęłam się startu nawet w polmaratonie. To nieodpowiedzialne, wręcz głupie.
        Maraton to naprawdę dluuuuuugi dystans. Powinnaś mieć solidne przygotowanie, by go przebiec i "dobrze się bawic".

        Co do tego, kiedy lepiej biec: wiosna czy jesienia- zdecydowanie wiosna dla mnie, jako że jesień to czasowo bardzo napięty czas dla mnie i musiałam się mocno nakombinowac, by odbyć długie biegi.....ale tu każdy musi zdecydować indywidualnie.
        • doral2 Re: ITBS a maraton. 09.12.16, 20:44
          ja lubię wiosenny orlen, bo jest super atmosfera i cała oprawa, tak na bogato.
          ale zimą ciężko jest zmobilizować się do długich wybiegań na bieżni. raz przeleciałam trzy dychy na bieżni i sama w to uwierzyć nie mogę aż do dzisiaj..
          jesienny pzu maraton lubię, bo cała wiosna i lato na treningi i można na zewnątrz latać, bez użycia bieżni mechanicznej.
          maraton wiosną zimno, jesienią też zimno. czasem zdarza się jednak dobra pogoda i jest fajnie. we wrześniu akurat tak było.
          ale w tym roku wiosenny orlen był tak zimny, żem się przepisała na dychę, czego nie żałuję. żałuję że było strasznie zimno i nie mogłam maratonu machnąć.
          ale tej wiosny już nie odpuszczę, mam w planie zemścić się za maraton z września. już się zapisałam.
          tyle, że mam dwa miechy w plecy z powodu kontuzji, więc rewelacji czasowych się nie spodziewam, niestety :/
          dobiec do mety dobiegnę, to wiem, ale nie taki mój cel...
          • hanka20074 Re: ITBS a maraton. 17.12.16, 10:58
            Do maratonu (miałam plan na wrześniowy 2016) trenowałam pół roku, w tym trzy razy zrobiłam ponad 30km dystanse.
            Niestety zbyt ambitnie podeszłam do tego stąd pojawił się problem z pasmem bo większość treningów było ze średnim tempem 5.00. I przy trzecim razie właśnie"poszło" pasmo :-( Moja wina.
            Roztrenowanie obecnie dobiega końca (ok miesiąca). Ortopeda wyraził zgodę na powrót do biegania, jedynie co to zabronił się ścigać :-)
            Rozpoczęłam też przygodę z morsowaniem i powiem szczerze, lepsze efekty odczuwam niż przy farmakologii :-)
            Dzięki za cenne uwagi i poproszę o kciuki.
            Spróbuję...
            • doral2 Re: ITBS a maraton. 17.12.16, 20:30
              Skoro po trzeciej trzydziestce poszło pasmo, to jednak nie próbuj.
              tak z serca radzę.
              szykuj się na jesienny maraton, wiosnę odpuść.
              • hanka20074 Re: ITBS a maraton. 25.04.17, 12:37
                Orlen Warsaw Marathon ukończony. Dobre przygotowanie plus opieka fizjo i dałam radę.
                • doral2 Re: ITBS a maraton. 25.04.17, 19:00
                  Ha!! to super :)
                  gratulacje wielkie!!
                  zawsze każdemu zazdroszczę tego pierwszego maratonu.
                  bo to niezapomniane uczucie i mam nadzieję, że było też twoim udziałem :)
                  • hanka20074 Re: ITBS a maraton. 27.04.17, 09:32
                    Oj było, było :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka