Dodaj do ulubionych

Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))"

30.04.10, 17:06
Pozwoliłam sobie skopiować, tak do odpoczynku od teorii.....mam nadzieje że
moderatorzy potraktują wątek z odrobiną dystansu;)
podobno prawdziwe rozmowy pilotów z wieżą i nie tylko. Miłego czytania:):

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
American 702:”Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po
tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.”

Wieża: “Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdzcie na Odloty na
124,7. Słyszeliście co mówił American 702?”

Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start, odebrane, i tak,
słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy naszą firmę cateringwą”

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Klasyczna rozmowa usłyszana przez radia na jednym z lotnisk, tuż przed
lądowaniem nowoczesnego samolotu.
Wieża :”xxxx, pozwolenie na lądowanie.”
xxxx: “odebrałem”
wieża: “xxxx, nie widzę twojego podwozia. Opuściłeś podwozie?”
xxxx: “Powtórz, nie słyszę, bo jakiś alarm mi wyje prosto w ucho!”
wieża: “NIE OPUŚCIŁEŚ PODWOZIA!”
xxxx: “Że co? Nie rozumiem”
wieza: “Twoje podwozie... o, kurwa.”
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
kontroler: Widoczność pionowa zero
pilot: w stopach czy w metrach?~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pracownik linii Southwest Airlines:
“Witamy na pokładzie lotu linii
Southwest z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do sprzączki
i mocno zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie
wiecie jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu
bez opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z
sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jeżeli
podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem
nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie,
które kochacie bardziej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych.
wymiana zdań między kontrolą naziemną lotniska niemieckiego /Frankfurt/ a
samolotem British:

Airways 747 Speedbird 206:
Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa
lądowania."

Ground: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki."

Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.

Kontrola naziemna: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?

Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki."

Kontrola (z arogancką niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we
Frankfurcie!?"

Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeing, ale
tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj"

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~```
Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
Wieza: Jaka jest wasza pozycja. Nie ma was na radarze.
Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i juz cała wieczność czekamy na cysterne.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
Wieza: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedzialek...
Wieza: DZISIAJ JEST WTOREK
Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wieza: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
Pilot: Jaki hałas możemy zrobic na wys. 35000 stóp?
Wieza: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wieza: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieza: W takim razie niech pan bedzie łaskaw właczyć przed startem pozostałe
dwa silniki.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieza: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieza: Tak
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieza: OK w takim razie przerwijcie ladowanie i skręćcie w lewo...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obserwuj wątek
    • madameblanka CDN.. 30.04.10, 17:10



      kolejne:

      wieża: Cessna N1234, uwaga na turbulencję śladową za UA 737 (pauza)
      Cessna: Wieża San Jose, Cessna jest przed 737.
      (dłuższa przerwa)
      wieża: UA 737 uwaga na turbulencję śladową za Cessną 172.
      Ktoś: Chichoty i śmiech w tle.

      (dla tych nie w temacie – różnica w wielkości tej Cessny i 737 jest bardzo
      znaczna na niekorzyść Cessny, długość 737 wynosi ok. 30 m, Cessny 172 ok. 8 m)
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
      Wpierw małe wyjaśnienie: poziom lotu (FL flight lever) wyraża się w setkach
      (FL170, FL370) co oznacza z kolej wysokość w tysiącach stóp (FL 370 = 37 tys.
      stóp wyniesienia).
      Cessna 152: “Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset.”
      kontroler: ”W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston.”
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      kontroler: “USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center.”
      przerwa
      kontroler: “USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!”
      przerwa
      kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
      pilot: „Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by
      lepiej reagowała!”
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie
      prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe: „Prosimy o pozostanie na
      swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a
      kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie
      udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, więc naprawdę możecie
      dać sobie spokój.”
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
      kontrola Billund: Szybowce 82 i D5, podajcie pozycję i wysokość?
      82: Nad jeziorem, 6400 stóp.
      D5: Ta sama pozycja, ta sama wysokość.
      kontrola (zimnym, suchym głosem): To mam wyjąć raport o kolizji???
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      pilot: W jakiej jesteśmy odległości od innego samolotu?
      kontrola: Trzy mile.
      pilot: Nam to nie wygląda na trzy mile!
      kontroler: Jesteście półtorej mili od niego, a on od was półtorej mili... razem
      trzy mile.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
      Pilot opowiada:
      ABC: Wieża Londyn, tu ABC na ostatniej prostej na pas 33.
      wieża: ABC, brak kontaktu wzrokowego, unieś i zrób okrążenie.
      Spojrzałem w górę usilnie szukając tego samolotu, ale że go nie dostrzegłem,
      wywołałem wieżę i dostałem pozwolenie. Usłyszałem jeszcze dwie powtórki tego
      numeru z „unieś i zrób okrążenie”. Podczas czwartej próby pilot był już tym
      sfrustrowany.
      wieża: Brak kontaktu wzrokowego, unieś, zrób okrążenie.
      ABC: No spójrzcie przez to cholerne okno, jestem przed wami!
      Wieża na to z opanowaniem:
      wieża: ABC spójrz w dół na pole wzlotów. Widzisz dużą kopułę radaru?
      ABC: eee, ... brak kopuły, wieża.
      wieża: Bo nie jesteś nad Londynem, a nad Waterloo-Wellington, 50 mil na
      północny wschód od nas. Wieża Waterloo-Wellington na częstotliwości 125.00.
      Sądzę, że chcą z tobą pogadać.
      `~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Chciałem przeciąć przestrzeń powietrzną R2515 wokół bazy lotnictwa wojskowego w Edwards.

      Musketeer 123: "Zbliżanie Joshua, Musketeer 123 prosi o przejście przez R2515"
      Joshua: "Obszary zastrzeżone są aktualnie zamknięte, ale porozmawiam z nimi."
      (Po 20 sekundach ciszy, Joshua znów się odzywa)
      Joshua: "Musketeer 123, leć jak zgłaszałeś, przez obszar zastrzeżony. Twierdzą,
      że przyda im się poćwiczyć strzelanie do wolnych celów."
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Romowa między kontrolerem odlotów na kanadyjskim lotnisku, a pilotem B727.
      Pilot: Gdzie jest Annule?
      kontroler: A co to takiego? Jakiś punkt zwrotu... czy coś?
      Pilot: Nie wiem.
      kontroler: A gdzie Pan to widział?
      Pilot: Na wyświetlaczach w terminalu. Kupa linii tam leci, ale każdy z tych
      lotów jest odwołany.
      kontroler (ze śmiechem): Witamy w Kanadzie, Monsieur. "Annule" to po
      francusku "odwołany"
      Pilot: A łi, łi!
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      I na koniec dowcip:

      Wsiadają do samolotu Aerofłotu w Moskwie.
      Zawiązuje się rozmowa:
      W- ja wo Władywostok, a ty kuda?
      G- A ja w Berlin

      Chwila ciszy i obaj chórem:

      Wot kakaja sowietskaja tiechnika !
      • ideefiks Re: CDN.. 30.04.10, 18:33
        A mnie na przykład najbardziej ubawiło to:

        > Wpierw małe wyjaśnienie: poziom lotu (FL flight lever)

        :D
        • joanna_on-line Re: CDN.. 30.04.10, 19:04
          ideefiks napisał:

          > A mnie na przykład najbardziej ubawiło to:
          >
          > > Wpierw małe wyjaśnienie: poziom lotu (FL flight lever)
          >
          > :D

          hehe czepiasz się :D

          to poszukaj tutaj... z pełną odpowiedzialnością oznajmiam - ja tylko wykonałam Ctrl C + Ctrl V ;)))

          Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
          "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie
          pokazuje...."
          Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
          "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco
          za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San Jose: "American
          751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź
          wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo,
          żeby zawrócić na lotnisko.
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad
          Charlie."
          Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Niemożesz! Ja też jestem
          na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
          Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
          "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Samolot linii SABENA zatrzymuje się za samolotem KLM-u na zatłoczonej
          drodze podjazdowej, w oczekiwaniu na start.
          SABENA do KLM na częstotliwości kontroli: "KLM, czwarty w kolejce na
          start, zgłoś się na 3030"
          Po paru minutach SABENA woła znowu:
          "KLM, trzeci w kolejce na start, zgłoś sie na 3030"
          Znów brak odpowiedzi, więc SABENA woła kontrolę:
          "Wieża, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 123, żeby się do nas
          zgłosili na 3030"
          I wtedy włącza się załoga KLM-u: "Wieża, powiedz SABEN-ie, że
          profesjonaliści z KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodzą na
          prywatne kanały, podczas gdy powinni być na nasłuchu wieży."
          SABENA odpowiada na to: "Dobra wieża, nie ma sprawy, tylko powiedz tym
          profesjonalistom z KLM-u, że nie zdjęli szpilek blokujących podwozie."
          (chwila ciszy)
          KLM: "Wieża, KLM prosi o pozwolenie na powrót do bramki."
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"
          Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię
          znaleźć na radarze"
          • joanna_on-line Re: CDN.. 30.04.10, 19:06
            joanna_on-line napisała:

            > to poszukaj tutaj... z pełną odpowiedzialnością oznajmiam - ja tylko wykonałam
            > Ctrl C + Ctrl V ;)))

            hehe i to niedokładnie ;) ostatnie miało brzmieć tak:


            > Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"
            > Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię
            > znaleźć na radarze"
            (krótka przerwa...)
            Kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje
            natychmiast skręcić na zachód...

            >
            >
            • joanna_on-line Re: CDN.. 30.04.10, 19:08
              Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia
              kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas
              lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu
              dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w
              dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z
              nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i
              mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka
              autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz
              odpowiedzi udzielone warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich
              linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

              P = problem zgłoszony przez pilota
              O = Odpowiedź mechaników

              P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
              O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

              P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania
              przyziemia bardzo twardo.
              O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

              P: Coś się obluzowało w kokpicie.
              O: Coś umocowano w kokpicie.

              P: Martwe owady na wiatrochronie.
              O: Zamówiono żywe.

              P: Autopilot w trybie \\\'\\\'utrzymaj wysokość\\\'\\\' obniża lot 200
              stóp/minutę.
              O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

              P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
              O: Ślady zatarto

              P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
              O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu

              P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
              O: Właśnie po to są.

              P: Układ IFF nie działa.
              O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

              P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
              O: Przypuszczalnie jest to prawda.

              P: Brak silnika nr 3.
              O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach

              P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
              O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

              P: Radar mruczy.
              O: Przeprogramowano radar by mówił.

              P: Mysz w kokpicie.
              O: Zainstalowano kota.

              P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
              O: Usunięto pilota z samolotu.

              P: Zegar pilota nie działa.
              O: Nakręcono zegar.

              P: Igła ADF nr 2 szaleje.
              O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

              P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
              O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

              P: 3 karaluchy w kuchni.
              O: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł
              • igor_uk Re: CDN.. 30.04.10, 20:42
                Ja troche z innej beczki,ale napewno to trzyma sie watku naszej dyskusjiu.
                Przed samym wylotem,kiedy wszysci pasazerowie zajeli swopi miejsca,stewardessa
                zwrocila sie do podruzojacych. "Prosze wszystkich siegnac po
                paszporty".Pasazerowie siegneli."a teraz prosze otworzyc paszporty na stronie ze
                zdjeciem" wszysci otworzyli "Ateraz prosze wyrwac ta kartke ze zdjeciem,skrecic
                w rurke i wsadzic sobie w dupe" padlo pytanie od pasazerow " A dla
                czego?"stewordessa " Dla tego,zeby bylo latwiej identyfikowac zwloki,a poniewaz
                ta czesc statysytycznie zachowuje sie najczesciej,to bedzie mniej klopotow z
                razpoznaniem waszych zwlok"
                • robitussin Re: CDN.. 01.05.10, 00:18
                  Igor, to jest straszne ;-)
                  A mi się przypomniał inny, już trochę stary, ale przy okazji
                  zahaczający o wątek zakonnicy:

                  Samolot, awaria, na pokładzie wśród pasażerów jest zakonnica.
                  Wszyscy dostali spadochrony i skaczą. Tylko zakonnica się boi i ani
                  się ruszy. Został tylko pilot, nawigator i biedna przestraszona
                  zakonnica w drzwiach. Nie może się zdecydować na skok.
                  Pilot do nawigatora:
                  - Pchniemy ją?
                  Nawigator patrząc na zegary w kabinie:
                  - A zdążymy???
              • ae911truthorg Re: CDN.. 30.04.10, 20:46
                Mało nie wybuchłem ze śmiechu.
                Niektóre nie do wiary ;)
              • ideefiks Re: CDN.. 30.04.10, 23:34
                no dobra. wygrałaś. to było lepsze niż flight lever. :P
                • joanna_on-line Re: CDN.. 01.05.10, 00:20
                  ideefiks napisał:

                  > no dobra. wygrałaś. to było lepsze niż flight lever. :P

                  :D

                  a to wyjątkowo mi sie podoba...

                  Podczas podjazu załoga lotu US Air do Fort Lauderdale źle skręciła i w
                  rezultacie stanęła nos w nos z samolotem United 727.
                  Zirytowany damski głos kontrolera złajał załogę US Air, krzycząc: “US Air 2771,
                  gdzie wy jedziecie? Mówiłam, że macie skręcić w prawo, na pas C! A wy
                  skręciliście na D! Zatrzymajcie się natychniast. Wiem, że trudno odróżnić C od
                  D, ale spróbujcie!

                  Ciągnąc swoją tyradę do zakłopotanej załogi, krzyczała histerycznie: Boże,
                  wszystko popieprzyliście! Całe wieki zajmie odkręcanie tego! Zostańcie, gdzie
                  jesteście i nie ruszajcie się zanim nie powiem! Oczekujcie instrukcji do
                  podjazdu za jakieś pół godziny; chcę żebyście jechali dokładnie gdzie wam
                  wskażę, kiedy wskażę i jak wam wskażę! Zrozumieliście, US Air 2771?

                  “Tak jest, proszę pani” odpowiedziała pokornie załoga. Oczywiście na
                  częstotliwości kontroli naziemnej zapadła śmiertelna cisza. Nikt nie chciał
                  ruszać zirytowanej pani z kontroli naziemnej w jej obecnym stanie. W każdym
                  kokpicie wzrastało napięcie. I wtedy nierozpoznany pilot złamał tę ciszę,
                  pytając: “Czy ja nie byłem kiedyś z tobą żonaty?”
                  • joanna_on-line Re: CDN.. 01.05.10, 00:23
                    Mechanik z Pan Am 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co
                    ponizej:

                    Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.

                    Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.

                    Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech.
                    Dlaczego mam mówić po angielsku?

                    Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście tę
                    cholerną wojnę!
                    • robitussin Re: CDN.. 01.05.10, 00:33
                      ROTFL :) Joanna, skąd Ty to bierzesz? :)

                      A to znacie?
                      Wprawdzie niezwiązane z lotnictwem, ale nieodmiennie doprowadza mnie
                      do łez ;-)

                      www.youtube.com/watch?v=YRf9ooQ7qq8
                      • joanna_on-line Re: CDN.. 01.05.10, 01:07
                        robitussin napisał:

                        > ROTFL :) Joanna, skąd Ty to bierzesz? :)

                        z funów, które dostaję na maila (prywatnego rzecz jasna ;)))
                        >
                        > A to znacie?
                        > Wprawdzie niezwiązane z lotnictwem, ale nieodmiennie doprowadza mnie
                        > do łez ;-)
                        >
                        > www.youtube.com/watch?v=YRf9ooQ7qq8

                        tak, to też już ktoś mi przysłał - tez mi się podobało

                        tu cos na rzeczy:

                        Usłyszane przez radio

                        BOAC (mówiąc językiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoły prywatnej):
                        Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723

                        Heathrow Centre: British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre, słucham

                        BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazać
                        wiadomość

                        HC: British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjęcia
                        wiadomości

                        BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaję wiadomość:
                        Mayday, Mayday, Mayday...
                      • joanna_on-line Re: CDN.. 01.05.10, 01:20
                        a to taka sobie historyjka, ale tez zahacza o lotnictwo:


                        Słyszeliście o super-hiper-extra tajnej bazie lotniczej w Newadzie?
                        Amerykanie nazywają ją po prostu "Area 51".
                        Pewniego pięknego dnia służby kontroli ruchu powietrznego bazy "Area 51" były
                        totalnie zaskoczone widząc lądującą w samym sercu
                        tajnej bazy zwykłą cywilną Cessnę. Żołnierze strzegący bazy natychmiast wywlekli
                        pilota z kabiny i wprowadzili do pokoju przesłuchań.
                        Historia opowiedziana przez pilota była bardzo prosta:
                        wynajął samolot, zgubił się nad pustynią, stracił kompletnie orientację,
                        kończyło mu się paliwo, zobaczył pas startowy więc wylądował.

                        Służby specjalne zaczęły dokładnie badać dossier
                        delikwenta, a FBI przeprowadziło szczegółowy wywiad, by potwierdzić to, co
                        powiedział im nieszczęsny pilot. Oczywiście został on zatrzymany na całą noc w
                        bazie.
                        Następnego dnia około południa FBI i służby specjalne potwierdziły
                        ostatecznie to, że pilot nie był szpiegiem.

                        Zatankowano Cessne paliwem, postawiono pilota na baczność, zrobiono mu małe
                        pranie mózgu:
                        nie_widziałeś_jakiejkolwiek_bazy_i_nigdzie_nie_lądowałeś,
                        potraktowano go bardzo poważnym ostrzeżeniem ("...zobaczymy Cie tu znowu -
                        zgnijesz w więzieniu, powiesz komuś o tym - będziemy musieli Cię zabić..."
                        ,
                        podano mu właściwy kierunek lotu (kurs) do Vegas i wyprawiono w drogę.

                        Następnego dnia szczęki kontrolerów lotów w bazie poopadały z łoskotem, a ich
                        oczy wytrzeszczyły się do wielkości małych
                        talerzyków, gdy... zobaczyli lądującą tę samą Cessnę...
                        Ponownie policja wojskowa otoczyła samolot, z tym......że w samolocie były tym
                        razem dwie osoby.

                        Pilot (ten sam, co poprzedniego dnia!) wyskoczył z kabiny
                        i zrezygnowanym głosem powiedział:
                        "Możecie ze mna zrobić co zechcecie - nie dbam o to, ale w samolocie siedzi moja
                        żona: "JEJ powiedzcie gdzie byłem wczoraj..."
                      • joanna_on-line Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 01:40
                        > ROTFL :) Joanna, skąd Ty to bierzesz? :)

                        dzięki robitussin za natchnienie ;)

                        pomyślałam sobie, że skoro ludzie mi to przysyłają, to musi gdzieś w necie sobie
                        takie teksty są... i faktycznie... znalazłam całą kopalnię lotniczych dowcipów -
                        wybaczcie w tym przypadku nie będę już bawić się w kopiuj/wklej - sami
                        poczytajcie - ponad 700 postów na temat - czytnęłam pierwsze kilkadziesiąt -
                        sporo się powtarza, ale są też inne - polecam :-)

                        forum.gazeta.pl/forum/w,528,3164722,,Z_zycia_pilotow_.html?s=1&v=2
                        • joanna_on-line Re: Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 21:59
                          zajrzałam na forum i widzę, że atmosfera nadal bez zmian... to ja może jednak wrzuce tu troche tych "odprężaczy" ;)


                          kontroler: “Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?”
                          Cessna: “zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach.”
                          kontroler: “Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat.”

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Zagubiony pilot - uczen: "Nieznane lotnisko z Cessna 150 krazaca ponad
                          zidentyfikuj sie."

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany,
                          niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu
                          instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum:
                          uczeń (nadając w świat): Sir, wszystko mi się popierdoliło.”
                          wieża w Whiting: “Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się.”
                          (krótka przerwa)
                          instruktor: Mój uczeń powiedział, że mu się popierdoliło, a nie, że jest głupi.

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Podczas podjazdu na pas startowy, odrzutowiec gwałtownie zahamował, zawrócił i
                          podjechał z powrotem do bramki. Wystartował dopiero po godzinie czekania.

                          Zaintrygowany pasażer zapytał stewardessy: "Co się stało?"
                          "Pilot zaniepokoił się jakimś dźwiękiem, który usłyszał w silniku"
                          wyjaśniła "no i trochę to potrwało zanim znaleźliśmy innego pilota."

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          Mający wyjątkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia
                          okrążenia nad lotniskiem.
                          727 zaoponował: “Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje
                          nas dwa tysiące dolarów?”
                          kontroler odpowiedział bez zastanowienia: “Zrozumiałem i poproszę za cztery tysiące!”

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                          kontroler: “USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center.”
                          przerwa
                          kontroler: “USA353, zgłoś się na częstotliwości 135,60, Cleveland Center!”
                          przerwa
                          kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
                          pilot: „Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by
                          lepiej reagowała!”

                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          • igor_uk Re: Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 22:02
                            joanna_on-line,czytajac trwoja sygnaturka i pamjetajac co ja (z nudow) wypisuje
                            w ostatnich dniach,zaczynam zostanowiac sie,czy te oszolomy nie maja cos
                            wspolnego ze mna?
                            • joanna_on-line Re: Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 22:06
                              igor_uk napisał:

                              > joanna_on-line,czytajac trwoja sygnaturka i pamjetajac co ja (z nudow) wypisuje
                              > w ostatnich dniach,zaczynam zostanowiac sie,czy te oszolomy nie maja cos
                              > wspolnego ze mna?

                              hehe.. powiem tak: tego, co wypisujesz w ostatnich dniach nie czytałam zbyt
                              uwaznie, więc uchylam się od odpowiedzi ;)))
                          • joanna_on-line Re: Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 22:04
                            c.d. ;)

                            Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego
                            słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami.
                            Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je
                            "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?" Kontroler lotów też był znudzony,
                            ale nalegał na zachowanie prawidłowej terminologii i pouczał tego pilota
                            codziennie jak prawidłowo korzystać z radia. Lekcje nie przynosiły rezulatatu
                            i pilot kontynuował swoje codzienne pytania "zgadnij kto?".

                            Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało "Dzień dobry lotnisko Jones,
                            zgadnij kto?".
                            Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszytskie światła na lotnisku
                            i odpowiedział:
                            "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!". Od tej chwili komunikacja radiowa
                            przebiegała najzupełniej prawidłowo.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Pilot United Airlines kontaktuje sie z kontrola lotow w Sydney, Australia
                            Pilot:" Dzien dobry, Sydney, tu United XXX, odleglosc 50 mil i juz widzimy
                            wasza wyspe...."
                            Kontrola:"Zrozumialem United...... prosze okrazyc ta wyspe dwa razy, potem mozecie ladowac"

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Ten klasyczny zart, w roznych wersjach, mozna znalezc w prawie kazdej ksiazce
                            z zartami lotniczymi. I musial sie kiedys zdarzyc...
                            Podczas trudnego lotu pilot oglosil: "Turbulencje, przez ktore przelatywalismy
                            byly bardzo silne, ale juz je minelismy. Reszta lotu powinna przebiec gladko."
                            Pilot nie zauwazyl, ze przelacznik interkomu pozostal wlaczony i powiedzial do
                            drugiego pilota: "O rany, to bylo ciezkie! Teraz przydalaby mi sie goraca
                            kobieta i zimne piwo."
                            Stewardessa w koncu samolotu uslyszala to i pobiegla do przodu, zeby ostrzec
                            pilota. Juz prawie dobiegla do kokpitu, gdy starsza pani zatrzymala ja mowiac:
                            "Nie zapomnij piwa!"

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Mezczyzna zadzwonil do biura linii lotniczych w NY i zapytal, "Ile czasu
                            zajmuje lot do Bostonu?"
                            Obslugujacy powiedzial, "Chwileczke..."
                            "Dziekuje," odrzekl mezczyzna i odlozyl sluchawke.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Podczas wojny Niemcy zbudowali falszywe lotnisko z duza dbaloscia o szczegoly.
                            Budynki, samoloty, ciezarowki, zbiorniki paliwa, wszystko bylo zrobione z
                            drewna.
                            Nastepnego poranka po ukonczeniu prac, zza kanalu przylecial samotny samolot
                            RAFu, okrazyl oboz i zrzucil duza drewniana bombe.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Zona donosila, ze jej maz pilot czesto ma problemy ze znalezieniem rzeczy w
                            domu. Kiedys zapytal, gdzie jest sol, na co rozdrazniona zona odpowiedziala:
                            Jak to jest, ze mozesz znalezc Detroit w nocy i w zamieci, a nie potrafisz
                            znalezc soli we wlasnej kuchni?"
                            "No coz kochanie," odpowiedzial, "nikt nie przesuwa Detroit."

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Bogaci i slawni nie zawsze dbaja o przestrzeganie zasad bezpieczenstwa w
                            czasie lotu, jak to przytrafilo sie pewnemu mistrzowi swiata w boksie. Kiedy
                            samolot ruszyl stewardessa poprosila go o zapiecie pasa bezpieczenstwa. Mistrz
                            odpowiedzial: "Superman nie potrzebuje pasow!"
                            Bez chwili namyslu stewardessa odpowiedziala: "Superman nie potrzebuje takze
                            samolotu"
                            Bokser bez slowa zapial pas.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Lekki dwusilnikowy samolot wyladowal na pasie 29. Przegapiwszy ostatni zjazd
                            na droge D, pilot zaczal skrecac w lewo na droge G kiedy odezwal sie kontroler:
                            Wieza: "N1234, ta droga jest przeznaczona tylko dla samolotow
                            jednosilnikowych."
                            N1234: "Nie ma sprawy, natychmiast wylaczam jeden silnik."

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Samolot mial problemy z silnikiem i pilot polecil zalodze posadzic pasazerow
                            na ich miejscach i przygotowac ich do awaryjnego ladowania.
                            Kilka minut pozniej pilot pyta stewardesse, czy wszyscy maja zapiete pasy i sa
                            gotowi. "Tak, panie kapitanie" uslyszal w odpowiedzi, "oprocz jednego
                            prawnika, ktory chodzi dokola i rozdaje swoje wizytowki."

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                          • joanna_on-line Re: Ha!... znalazłam :-) 01.05.10, 22:13
                            Historia ta została opowiedziana przez kogoś, kto zarzekał się, że słyszał
                            poniższe osobiście podczas lotu IFR* w Niemczech. Amerykanin z teksaskim
                            akcentem, pilotujący Air Force C-130 był w kolejce do lądowania z użyciem
                            instrumentów na lotnisku Rhein-Main.
                            kontroler: AF33, jesteś na ostatniej prostej na pas 27 prawy, osiem mil. Na
                            ostatniej prostej masz przed sobą UH-1, trzy mile; zredukuj prędkość do 130
                            węzłów.
                            pilot: Potwierdzam, Frankfurt. redukujemy prędkość naszej wielkiej maszyny do
                            130.
                            kotroler (kilka chwil później): AF 33, helikopter przed tobą, z prędkością 90
                            węzłów, półtorej mili; zredukuj prędkość do 110 węzłów.
                            pilot: AF trzydzieści trzy redukuje prędkość swojej maszyny do 110 węzłów.
                            kontroler: AF33, masz trzy mile do lądowania, helikopter przed tobą, jedna
                            mila, zredukuj prędkość do 90 węzłów.
                            pilot (nieco zdziwiony): A ty w ogóle wiesz jaką nasz C-130 ma prędkość
                            przeciągnięcia*)?
                            kontroler: Nie, ale zapytaj swojego drugiego pilota, pewnie ci powie.

                            *IFR – lot koordynowany instrumentami, w odróżnieniu od VRF, czyli z użyciem
                            oczu...
                            *) prędkość przeciągnięcia dla herkulesa to właśnie ok. 90 węzłów

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego
                            ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem w
                            ogarnięciu całości.
                            Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec na podejściu do Burbank
                            z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez jakieś półtorej minuty
                            kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały się z ich zamierzeniami. W
                            końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się ich wysyła. Po tym nastąpił
                            szybki dialog dotyczącym zamierzeń, zakończony okrzykiem kontrolera "ojej!" i
                            półminutową tajemniczą ciszą w eterze. Następnie nowy głos na tej
                            częstotliwości rzekł:
                            "Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już zagrożenia."

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            Feministki uprasza sie o nie czytanie ostatnich dwóch tekstów ;)

                            Członkini załogi pilotującej samolot Northwest Airlines prosiła kilkakrotnie o
                            pozwolenie na odjazd od bramki, ale po uzyskaniu pozwolenia zrezygnowała z
                            wykonania manewru. Jej ostatnie zapytanie brzmiał jak następuje:

                            NW123: Kontrola, NW123 jest gotowy na odjazd od rękawa.
                            Kontrola: Aby na pewno?
                            NW123: Cóż, jestem kobietą i mogę zmienić zdanie w każdej chwili.
                            Kontrola (ze śmiechem): Udzielam pozwolenia na odjazd od rękawa.

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                            ~Pilot wylatujący z La Crosse, w stanie Wisconsin, skontaktował się z centrum w
                            Minneapolis. Po zgłoszeniu, usłyszał taką transmisję:
                            "Uwaga wszystkie statki powietrzne na tej częstotliwości, to stanowisko
                            kontolera za chwilę przestanie być obsadzone przez człowieka"
                            Zaskoczeni, pilot i drugi pilot spojrzeli na siebie ze zdumieniem. Po 10 czy 15
                            sekundach usłyszeli następny komunikat, tym razem głosem kobiety:
                            "To wcale nie było zabawne"

                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    • jot9 Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 30.04.10, 17:48
      > Wieza: Wasza wysokosc i pozycja?
      > Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedze z przodu po lewej...
      >
      > Wieza: Macie dosc paliw czy nie?
      > Pilot: Tak.
      > Wieza: Tak, co?
      > Pilot: Tak, prosze pana.
      >
      > Wieza: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
      > Pilot: Wtorek by pasowal....
    • iminie Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 30.04.10, 20:32
      Fajne :D:D:D:D
    • xemxija Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:12
      forum.gazeta.pl/forum/w,384,3164722,3164722,Z_zycia_pilotow_.html
      • joanna_on-line Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:15
        xemxija napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/w,384,3164722,3164722,Z_zycia_pilotow_.html


        tu podałam link do tego samego forum ;)))

        forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110804394,110822653,Ha_znalazlam_.html
        • xemxija Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:20
          O, przepraszam najmocniej:) Otworzylam forum z twojego linka i mialo tytul
          Najciekawsze, wiec uznalam, ze to cos innego. A to byl pewnie tytul posta.
          • xemxija Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:22
            O, ludzie. Kajam sie ponownie. Nie mialam pojecia o istnieniu forum
            Najciekawsze.
            • joanna_on-line Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:24
              xemxija napisała:

              > O, ludzie. Kajam sie ponownie. Nie mialam pojecia o istnieniu forum
              > Najciekawsze.

              spoko luzik - to nie jest obowiązkowe - tez nie wiedziałam... do czasu "z życia
              pilotów" ;)
          • igor_uk Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:23
            xemxija ,jadla dzis rybe?
            • joanna_on-line Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:26
              igor_uk napisał:

              > xemxija ,jadla dzis rybe?


              ja nie jadłam od... albo jeszcze dawniej - czy coś mi w związku z powyższym
              chciałbys zasugerować Igorze?
              • ingeborga.dapkunaite Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 11:30
                Igor, jak zje rybę, to zaczyna wyznawać pulicznie wszystkim miłość.
                Sam się przyznał. Ja na wszelki wypadek nie otwieram puszki z
                tuńczykiem, bo okazuje się, że to może być niebezpieczne. Obawiam
                się, że wtedy na tym słynnym filmiku zobaczę niewiadomo co lub też
                będą podobnie dziwne skutki. Wolę nie wiedzieć, jakie. ;-)
                • joanna_on-line Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 11:32
                  ingeborga.dapkunaite napisała:

                  > Igor, jak zje rybę, to zaczyna wyznawać pulicznie wszystkim miłość.

                  o kurczę i znowu coś ciekawego mnie ominęło :/
                  • ingeborga.dapkunaite Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 11:41
                    Nie pamiętam, w którym konkretnie wątku było o rybie i Igorze ale
                    Xemxija napewno lepiej ode mnie podpowie. :-)
                • robitussin Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 13:49
                  Bo to trzeba świeżą rybkę zjeść, a nie puszkowane szczątki :)
                  • ingeborga.dapkunaite Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 13:53
                    Czyli puszkowane rybki nie mają takiego działania? Uspokoiłeś mnie.
                    Ale skąd Ty to wiesz? Z autopsji? ;-)
            • xemxija Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 01.05.10, 22:34
              igor_uk napisał:

              > xemxija ,jadla dzis rybe?

              Po pierwsze, nie widze twojego posta, tak?
              Po drugie, odpowiadam.
              Odpowiedz:
              Nie jadla!!!!!!!!!!!!!! I tak cie zaraz obsobaczy jak swiety Michal diabla!!!!!!
              A teraz przepraszam, musze sie przelogowac:)
    • joanna_on-line Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 10:53
      własnie dostałam to od kumpla - bardziej hardcore niż odprężenie (z uwagi na
      kontekst rzecz jasna) - video z 2008 roku:

      www.youtube.com/watch?v=0t1w053I5Ck
      • madameblanka Re: Coś na odprężenie..."Z życia pilotów:)))" 03.05.10, 11:40
        dobre:)Zwłaszcza koniec, normalnie przepowiedzieli - czyżby tez coś wcześniej
        wiedzieli:>


        "- startujcie panowie, startujcie!!
        - a co prezydent sie denerwuje?,
        - tylko bez takich - prezydent sie nie denerwuje, prezydent sie piekli!

        I Tusk rejsowym był the best!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka