Dodaj do ulubionych

Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy

19.06.11, 21:47
powszechny bak wiedzy z fizyki i wiedzy technicznej

prowadzi do formułowania przez Gawiedź

takich np. bzdurnych hipotez"

Po raz dugi ci muszę obrazowo to wyjaśniać? Weź do ręki w miarę okazałą marchewkę z garnka z rosołem, przyłóż ją do tarka do ziemniaków, dociśnij i szybko przesuń kilka centymetrów.
Tak modelowo wyglądało zetknięcie samolotu pasażerowie głowami w dół - u nas marchewki - z zagjnikiem pełnym pniaków i głazów - u nas tarka - I efekt: rozczłonkowane, porozrywane ciała, a resztki jeszcze przemieliła turbina ogonowa która swoją bezwładnościa się urwała i przejechała przez pokład.
Dotarło?????????
Obserwuj wątek
    • rzewuski1 Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 19.06.11, 22:25
      jasne niegracz
      skoro Jarus wychodzi be szwanku z zderzeniem z drzewem przy prędkości 160km/h
      to jego brat z tej katastrofy powinien wyjść ze zwichniętym palcem
    • qwakacz Brak piątej klepki 19.06.11, 22:41
      prwadzi do tego że nie możesz wymyśłić już żadnego nowego tematu .
    • kzet69 Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 01:58
      Jestem ciekaw co za frajer ci płaci za taki durny spam???
    • zuzkazuzka111 Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 07:57
      Na tym forum nie chodzi o wiedzę, wymianę poglądów czy myśli, ale o plucie i wyśmiewanie, akceptowane przez administrację.

      To co piszesz jest oczywiste.
      Ale co z tego jeśli rządowa wersja powtarzana od 10 kwietnia wkłada idiotom do głów takie bzdury.
      • hal9000 Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 09:46
        wyśmiewanie

        Normalna reakcja gdy ktoś ciągle powtarza steki bzdur.
        • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 18:26
          hal9000 napisał:

          > wyśmiewanie
          >
          > Normalna reakcja gdy ktoś ciągle powtarza steki bzdur.

          Weź do ręki w miarę okazałą marchewkę z garnka z rosołem, przyłóż ją do tarka do ziemniaków, dociśnij i szybko przesuń kilka centymetrów.
          Tak modelowo wyglądało zetknięcie samolotu pasażerowie głowami w dół - u nas marchewki - z zagjnikiem pełnym pniaków i głazów - u nas tarka - I efekt: rozczłonkowane, porozrywane ciała, a resztki jeszcze przemieliła turbina ogonowa która swoją bezwładnościa się urwała i przejechała przez pokład.
          Dotarło
          ?????????

          cos mi to przypomina oszołomska hipoteze firmowaną nickiem hal9000
          o kadlubie co sierozpadł jak skorupka jajak
          a pasażerowie uderzali w glebe
          • hal9000 Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 23:59
            cos mi to przypomina oszołomska hipoteze firmowaną nickiem hal9000 o kadlubie co sierozpadł jak skorupka jajak a pasażerowie uderzali w glebe

            Ja rozumiem, że fizyki uczyłeś z przemówień Prezesa o przerobionych bombowcach więc to nieco tłumaczy twoją ignorancję. :)

            Natomiast to, że nie potrafisz zacytować tekstu który komentujesz i zamiast niego wstawiasz inny to już świadczy o braku elementarnej przyzwoitości, trollu.
        • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 24.09.11, 21:02
          hal9000 napisał:

          > wyśmiewanie
          >
          > Normalna reakcja gdy ktoś ciągle powtarza steki bzdur.
          .
          śmiejesz sie z siebie

          brak wiedzy z fizyki powoduje ze ludzie sa podatni na mnipulacje:
          MAK,. Millera z Kliechem i mediów

          i tak np,.
          dr Edmund Klich

          "W tej sytuacji, jak to uderzenie w ziemię nastąpiło w pozycji plecowej, nie było żadnych szans, bo samolot natychmiast prawie się zatrzymał. Więc jeśli na kilku metrach zatrzymuje się samolot, który leci z prędkością zdecydowanie ponad 250 kilometrów na godzinę albo gdzieś blisko tej prędkości, to nie ma szans"miała żadnych szans
          • qwakacz Zamachowcy wyciągają śmieci 24.09.11, 21:12
            Chcą przykryć chyba wątek o brzozie-karatece która z szybkościa 70m/s uderzyła w obciążone skrzydło samolotu .
            Własną głupotę trzeba czymś przykryć !
      • absurdello No, wreszcie napisałaś wprost po co tu bywasz ;)) 20.06.11, 09:46

        to słowo "idiotom" (i inne określenia w innych wpisach) użyte przez ciebie nie daje złudzeń (gdyby ktoś je jeszcze miał).

        Ale cóż my, jednostronni zwolennicy niezaistnienia zamachu możemy zrobić, wobec jedynie słusznej, wielostronnej, pluralistycznej i popartej jednoznacznymi dowodami (nie do odparcia) oraz siłą Polonii i blogerów z Salonu24 ??

        W imieniu wszystkich idiotów Świata,

        Absurdello

        PS A 2+2=4, nawet jakby Anodina tak twierdziła !!!!! ;))
        • niegracz Brak wiedzy z fizyki a katastrofa 20.06.11, 19:08
          absurdello napisał:

          >
          > to słowo "idiotom" (i inne określenia w innych wpisach) użyte przez ciebie nie
          > daje złudzeń (gdyby ktoś je jeszcze miał).
          >.
          co racja ro racja
          Nie wiedziałem ,ze na swiecie jest tylu idiotów
          dopóki nie zajrzałem do internetu.
          S.Lem

          opinia człowieka tak mądrego
          musi byc uzasadniona

          > Ale cóż my, jednostronni zwolennicy niezaistnienia zamachu możemy zrobić, wobec
          > jedynie słusznej,
          ..
          ??

          jestem konsekwentnie
          zwolennikiem zbadania przyczyn katastrofy

          wg przyjetej w świecie metodyki

          mozliwe sa nastepujące przyczyny katastrofy
          1. błąd pilotów
          2. awaria techniczxna
          3. sabotaż/ zamach

          dopóki nie zbada sie miejsca katastrofy
          czarnych skrzynek
          nie posiada wiarygodnych wyników sekcji ( potrzben ekshumacje)
          wraku

          nie ma podstaw by wyrokowac

          za wersją wybuchu przemawiają pewne przesłanki
          jak to wyraził kpt Więckowski, były pilot Tu-154\

          Patrząc na szczątki nie poweidział bym że tam nie było wybuchu


          Niestety ludzie nie majacy elementarnej wiedzy z fizyki i wiedzy technicznej
          ulegają propagandzie , szczególnie gdy wersja głoszona przez tabloidy odpowiada zapotrzebowaniu mas/

          Ludzie nie majacy wiedzy teczhnicznej nie dostrzegą
          ani nie zrozumieja np. ,\
          że
          nieodkształcona przekrój kadłuba z blachy duraluminowej w częsci ogonowej
          świadczy ze w momencie uderzenia o ziemię przeciażenie działajaće na ten fragment samolotu
          nie było wieksze niz ok. 5g

          co jest sprzeczne z raportem MAK

          -----
          Fizyka wg Naciskowców z forum katastrofa: W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała-przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.[/i] Ludzie nie mający wiedzy są podatni na manipulacje mediów.
          • absurdello Wg przyjętej metodyki ... 14.12.11, 21:26
            mozliwe sa nastepujące przyczyny katastrofy

            > 1. błąd pilotów
            > 2. awaria techniczxna
            > 3. sabotaż/ zamach

            możliwe są ale z różnym prawdopodobieństwem, które się zmienia w miarę analizy zebranych informacji, a skoro informacje (martwe zapisy urządzeń rejestrujących różnych typów) wskazują silnie na punkt pierwszy, nie wskazują na punkt 2, to punkt trzy będzie miał małe prawdopodobieństwo.

            Czarne skrzynki zbadano, a ich wskazania zgadzają się z zapisami TAWS-a i FMS-a (szczególnie w zakresie błędów popełnionych przez załogę).

            Apteczne analizowanie skutków tych błędów jest bez sensu, bo systemy, które rejestrowały dane techniczne lotu nie dają możliwości precyzyjnej analizy (z powodu braku wyobraźni tego lub tych, co opracowywali zalecenia co do zestawu rejestrowanych parametrów i dokładności ich zapisu, ten problem dotyczy nie tylko systemu rejestracji na tupolewie.

            W tej sprawie jest ważne, że piloci świadomie zeszli poniżej 100 metrów. Skutki końcowe wynikają z konkretnego typu terenu, przeszkód i uszkodzeń jakie spowodowały.

            Badanie końcówki tego lotu (szczególnie przy braku precyzyjnych danych z zapisów) przypomina trochę analizowanie koloru tylnej klamki samochodu rozbitego na skrzyżowaniu we mgle, przy omijaniu łukiem problemu, dlaczego ten samochód tam się znalazł, z powodów przekonania badającego o nieomylności kierowcy.

            > co jest sprzeczne z raportem MAK

            A w raporcie MAK napisano gdzieś, że na WSZYSTKIE elementy samolotu działało te ~100 g ?
        • zuzkazuzka111 Re: No, wreszcie napisałaś wprost po co tu bywasz 20.06.11, 19:46
          > W imieniu wszystkich idiotów Świata,

          pokory troszkę by się przydało.

          Jesteś pojedynczym przedstawicielem gatunku, nikt cię nie wybierał na przywódcę.
          (chyba, że się mylę i gadasz tu nawet w imieniu partii :-))))))
          • hal9000 Re: No, wreszcie napisałaś wprost po co tu bywasz 21.06.11, 00:06
            > W imieniu wszystkich idiotów Świata,

            nikt cię nie wybierał na przywódcę

            Rozumiem - nie chcesz aby absurdello twierdził, że reprezentuje także ciebie.... :))))))))))
    • kotek.jaroslawa Celna riposta! 20.06.11, 09:56
      Bezprecedensowo poradziłeś sobie z irracjonalną teorią tartej marchewki! Zatem jednak zamach!
    • maccard Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 20:45
      niegracz napisał:

      > powszechny bak wiedzy z fizyki i wiedzy technicznej

      Tak niegraczu. Dlatego powinniśmy jak wyroczni słuchać ekspertów, którzy wiedzą jak powinien się zachować pilot w obliczu takiego zdarzenia jak oderwanie skrzydła. Otóż zdaniem eksperta powinien on wyłączyć silniki i lądować awaryjnie. I to jest baaaardzo mądra teoria - Amen.
      • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 20:55
        maccard napisał:

        >
        > Tak niegraczu. Dlatego powinniśmy jak wyroczni słuchać ekspertów, którzy wiedzą jak powinien się zachować pilot w obliczu taki
        > ego zdarzenia jak oderwanie skrzydła. Otóż zdaniem eksperta powinien on wyłączy
        > ć silniki i lądować awaryjnie. I to jest baaaardzo mądra teoria - Amen.
        .

        zdecydowanie mądrzejsza od hipotezy
        jakoby 75 tonowy samolot
        lecący 260 km na godzinę
        \po zderzeniu z brzoza na wysokosci 6 m nad ziemią, szorując kołami o drzewka i krzaki
        wykręca pół- beczkę :)))

        P.S. generalnie chodzi o to że pilot w momencie zderzenia z brzozą
        musiałby zdawac sobie sprawe ,że juz nie uratuje samolotu\
        i lepiej jest siadac na brzuchu
        co oznacza katastrofę ale z szansami na ratowanie czesci pasażerów
        niż probować wykonywac akrobacje
        lecąc na 6 m musiałby widzieć teren i ziemię

        sa znane przypadki awaryjnego siadania ( i rozwalania samo,lotów) gdy nie ma innego wyjscia
        • qwakacz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 21:55
          niegracz napisał:

          > generalnie chodzi o to że pilot w momencie zderzenia z brzozą
          > musiałby zdawac sobie sprawe ,że juz nie uratuje samolotu\
          > i lepiej jest siadac na brzuchu
          > co oznacza katastrofę ale z szansami na ratowanie czesci pasażerów
          > niż probować wykonywac akrobacje
          > lecąc na 6 m musiałby widzieć teren i ziemię

          Generalnie to chodzi o to że w momencie uderzenia w brzozę to pilot wyraził zdziwienie słowami k.....rwa mać a potem zachowywał sie podobnie jak kierowca który stara się opanować samochód na metr przed murem. O ileż musiałby przewyższać cię inteligencja pilot aby w ciagu sekundy wymyślić to co ty ubzdurałeś sobie przez rok (miałeś wcześniej ten pomysł to podaj link) .
          Po wtóre skoro jesteś taki bohater i w mig podejmujesz decyzje to postaw sie w polożenie pilota który wiedział że o cos zawadził ale nie wiedział o co , nie wiedział co jest przed nim las czy może budynek a może cmentarz w katyniu i tłum ludzi ?


          > sa znane przypadki awaryjnego siadania ( i rozwalania samo,lotów) gdy nie ma
          > innego wyjscia
          >
          >
          • absurdello "k mać", to nie była brzoza, tylko przytarcie kad- 29.11.11, 16:27
            łubem o drzewa, brzozy, to oni nawet nie mieli szansy zobaczyć, a na reakcję, to był za krótki czas.

            Ja nawet nie jestem pewny czy oni sobie do końca zdali sprawę jak duże jest uszkodzenie skrzydła, od brzozy do katastrofy minęło ok. 5 sekund a oni w tym czasie usiłowali opanować narastający przechył samolotu, więc nie bardzo mieli czas na rozglądanie się za oknem i to jeszcze pod dużym kątem od kierunku ruchu.
        • madameblanka Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 21:57

          > \po zderzeniu z brzoza na wysokosci 6 m nad ziemią, szorując kołami o drz
          > ewka i krzaki
          > wykręca pół- beczkę :)))


          po uderzeniu skrzydłem w świętą brzozę powstał moment odchylający i zarazem przechylający, co oznacza że jeżeli samolot zrobił obrót wokół osi pionowej, automatycznie zrobił obrót w osi podłużnej...i co ma do tego wysokość samolotu? Podczas obrotu samolot i skrzydła ulegają niszczeniu i tyle, a nie że jak jest blisko ziemi to się nie obróci bo o ziemię zahaczy...;


          generalnie chodzi o to że pilot w momencie zderzenia z brzozą
          > musiałby zdawac sobie sprawe ,że juz nie uratuje samolotu\
          > i lepiej jest siadac na brzuchu


          musiałby byc bardzo doświadczonym pilotem i zdawać sobie sprawę z tego co właśnie się stalo (zahaczenie o drzewa) żeby w ciągu tych 5 sekund dojść do wniosku że należy samolot połozyć na brzuch, a tyle minęło od uderzenia w brzoze do destrukcji samolotu.

          Sam sobie policz ile to 5 sekund i zobacz ile jesteś tak naprawdę w stanie zrobić,.... nic. Nie mówiąc o tym że ta sytuacja była zaskoczeniem.

        • joanna_toja Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 22:21
          maccard napisał:

          jak powinien się zachować pilot w obliczu takiego zdarzenia jak oderwanie skrzydła. Otóż zdaniem eksperta powinien on wyłączyć silniki i lądować awaryjnie. I to jest baaaardzo mądra teoria - Amen.

          niegracz napisał:

          zdecydowanie mądrzejsza od hipotezy jakoby 75 tonowy samolot lecący 260 km na godzinę po zderzeniu z brzoza na wysokosci 6 m nad ziemią, szorując kołami o drzewka i krzaki wykręca pół- beczkę :)))
          >
          > P.S. generalnie chodzi o to że pilot w momencie zderzenia z brzozą musiałby zdawac sobie sprawe ,że juz nie uratuje samolotu i lepiej jest siadac na brzuchu co oznacza katastrofę ale z szansami na ratowanie czesci pasażerów niż probować wykonywac akrobacje lecąc na 6 m musiałby widzieć teren i ziemię

          > sa znane przypadki awaryjnego siadania ( i rozwalania samolotów) gdy nie ma
          > innego wyjscia


          tak, panie niegracz - bez wątpienia znane są przypadki awaryjnego lądowania samolotów - jest tylko jeden drobiazg - pokaż mi przypadek, kiedy awaryjne lądowanie polega na celowymwyłączeniu silników w samolocie, którego prędkość min. wynosi 235 km/h
          jak w twojej niegraczowej fizyce zachowa sie wówczas ów samolot??? tiiia... zapewne grzecznie siądzie sobie na brzuchu...


          PS. słyszałeś może kiedyś takie słowo jak: "przepadanie" albo: "prędkość przeciągnięcia"???
          • maccard Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 22:45
            Joanno, nie dręcz eksperta takimi pytaniami. Przecież w każdej książce piszą, że w takiej sytuacji pilot wyłącza iskrowniki i ląduje. To oczywista oczywistość. Jeśli kpt Protasiukowi nie udało się wyłączyć iskrowników, to widocznie ruskie coś w instalacji zepsuli.
          • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 20.06.11, 23:04
            joanna_toja napisała:

            >
            >
            > tak, panie niegracz - bez wątpienia znane są przypadki awaryjnego lądowania sam
            > olotów - jest tylko jeden drobiazg - pokaż mi przypadek, kiedy awaryjne lądo
            > wanie polega na celowymwyłączeniu silników w samolocie, którego prędkość min
            > . wynosi 235 km/h

            ..

            jeszcze raz skoro nie rozumiesz

            chodzi o sytuację gdy samolot pasazerski nie ma szans trafic w pas lub nie ma możliwosci poderwania maszyny i samolot musi
            .. ulec katastrofie

            wtedy pilto wybiera mozliwie stara sie wybrac jakąs opcję ktora daje jakąs szanse

            np. nieuane lądowanie Tu-204 pod Moskwą .. lesie i wykoszenie hektara drzew

            lub ladowanie samolotu pasazerskiego wypelnionego pasażerami na las w trakcie pokazu we Francji

            > jak w twojej niegraczowej fizyce zachowa sie wówczas ów samolot??? tiiia... zap
            > ewne grzecznie siądzie sobie na brzuchu...
            >.
            niczego takiego nie pisałem - to twoje wymysły
            >
            > PS. słyszałeś może kiedyś takie słowo jak: "przepadanie" albo: "prędkość przeci
            > ągnięcia"???
            ..
            pisalem o tym na forum\ale Naciskowcy twierdzili ,ze samolot po utracie
            częsci skrzydła i w silnym przechyle nie będzie przepadał

            lecz jak to sformułował wybitny aeroznffca - pilot będzie manewrował miedzy drzewami
            • absurdello Ale nie we mgle !!! 21.06.11, 00:16
              Piloci prawdopodobnie nie znali rozmiaru uszkodzenia, bo do niego doszło jakieś 12 metrów w bok od dowódcy i ze 20m w tył od niego i jeszcze we mgle, do tego przycierka o drzewa prawdopodobnie zamaskowała to uderzenie czy może jego siłę. Oni zaczęli walczyć z narastającym przechyłem nie wiedząc, że samolot już nie ma szans, bo zakres uszkodzeń jest zbyt duży: urwanie lotki, uszkodzenie klap zewnętrznych i dwóch sekcji "przedklap" (co się wiąże z dużą utratą siły nośnej, bo się zmienia opływ skrzydła przez powietrze), utrata części paliwa z lewego zbiornika nr 3 co spowodowało nagłe niezrównoważenie samolotu ... oni walczyli z objawami nie wiedząc co jest przyczyną ... a 5 sekund później już nie żyli ... nie mieli szans na cokolwiek chociażby ze względu na bezwładność tych 78.6 tony rozpędzonych do 81-83 m/s
            • qwakacz Z siebie robisz błazna ? 21.06.11, 00:23
              niegracz napisał:

              > chodzi o sytuację gdy samolot pasazerski nie ma szans trafic w pas lub ni
              > e ma możliwosci poderwania maszyny i samolot musi
              > .. ulec katastrofie

              Jeżeli samolot nie ma szans trafić w pas to w co ma szanse trafić ?

              >nie ma możliwosci poderwania maszyny i samolot musi .. ulec katastrofie

              Tak ci rurka zmiękła ? Dziś twierdzisz że nie miał żadnych szans na ratunek a przez ponad rok wpierałeś że utrata połowy skrzydła to pikuś - sam dawałes przykłady że samolot z urwanym skrzydłem wznosił się w powietrze , zawracał i lądował. Oczadziałeś czy co że teraz stwierdzasz że pilot nie mógł liczyć na ratunek wpowietrzu ? Motasz się Niegracz w swoich głupkowatych teoriach albo jesteś strasznie opanowany . Przypuszczam że jak któregoś dnia zobaczysz że wprst na ciebie jedzie samochód i nie będziesz miał szans na ucieczkę to ze spokojem wydedukujesz że najlepiej jest podskoczyć.
              • hal9000 Re: Z siebie robisz błazna ? 21.06.11, 04:08
                Przypuszczam że jak któregoś dnia zobaczysz że wprst na ciebie jedzie samochód i nie będziesz miał szans na ucieczkę to ze spokojem wydedukujesz że najlepiej jest podskoczyć.

                Najprawdopodobniej doprowadzi do szału Św. Piotra dowodząc mu niezmordowanie, że zgodnie z prawami "fizyki" powinien przeżyć i w takim razie powinien dostać dodatkowe punkty za bohaterstwo bo jak nic wychodzi, że zginął w zamachu :))))
    • niegracz Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 26.10.11, 18:35
      Ląduj Dziadu

      ima dalej od katastrofy tym wypisują większe bzdury
      jamnik:
      > Blachy są stosunkowo mało porozrywane, za to są po prostu spalone.
      Tak jest, aluminium się spala w takich pożarach. [/i]
      ..
      widać że chodziłeś do szkoły powszechnej i znasz pojęcia
      topienie metali
      spalanie materii

      tylko ich nie rozumiesz i mylisz

      www.cromostal.pl/aluminium.php
      Wyroby aluminiowe

      - kształtowniki aluminiowe
      • - blachy aluminiowe
      • nietoksyczność i niepalność;

      Konstrukcje przeciwpożarowe
      DRZWI PRZECIWPOŻAROWE EI 30 i EI 60

      Kształtowniki ościeżnic, ramy skrzydeł, słupki, szczebliny i progi wykonane są z niepalnego stopu aluminium EN AW-6060.
      Aluminium to jeden z najbardziej wytrzymałych materiałów budowlanych, niezwykle atrakcyjny ze względów konstrukcyjnych. Jest niepalny,
      • qwakacz Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 26.10.11, 19:55
        niegracz napisał:

        > widać że chodziłeś do szkoły powszechnej i znasz pojęcia
        > topienie metali
        > spalanie materii


        No cóż Niegracz twój człowiek zadbał o to aby nie tylko usunąć odpowiedź na twoje bzdury napisane wcześniej ale nawet wykasował ich treść z serwera.
        Owszem utrudnił mi zdanie bo musiałem jeszcze raz płodzić tego posta.
        A teraz wyjaśnijmy kto chodził do szkoły powszechnej :

        Spalaniereakcja chemiczna przebiegająca między materiałem palnym lub paliwem a utleniaczem, z wydzieleniem ciepła i światła. Paliwa i utleniacze mogą występować w trzech stanach skupienia: gazowym, ciekłym i stałym. Powszechnie dostępnym utleniaczem gazowym jest tlen zawarty w powietrzu

        www.witu.mil.pl/www/biuletyn/zeszyty/20050095p/133.pdf
        Zakład Materiałów Wysokoenergetycznych
        Politechnika Warszawska, Wydział Chemiczny

        MAŁOSMUGOWE I EKOLOGICZNE PALIWA RAKIETOWE

        Szybko spalające się i wysoko wydajne paliwa
        rakietowe
        najczęściej są oparte o dobrze znany utleniacznadchloran amonu i aluminium.

      • niegracz Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 27.11.11, 09:32
        niegracz napisał:


        > ima dalej od katastrofy tym wypisują większe bzdury
        > jamnik:
        > > Blachy są stosunkowo mało porozrywane, za to są po prostu spalone.
        > Tak jest, aluminium się spalaa w takich pożarach. [/i]
        > ..
        > widać że chodziłeś do szkoły powszechnej i znasz pojęcia
        > topienie metali
        > spalanie materii
        >
        .
        nie tylko jamnik wypisuje piramidalne bzdury swiadczące o braku elementarnej wiedzy i nie braku umijęenosci myslenia, kojarzenia faktów

        także koledzy YKW na jego blogu:
        PPM Piekielny

        po prostu żenada

        Tu profesjonalna informacja o niepalności aluminium

        aluminium industry sheet
        www.alfed.org.uk/downloads/documents/U8SV52R0HI_Fire.pdf

        a tu obrazkowo i łopatologicznie pokazane
        ,ze nawet płynne aluminium nie zapala się przy dlugim kontakcie z ogniem:

        www.youtube.com/watch?v=yXV14chY-4UUK



        > tylko ich nie rozumiesz i mylisz
        >
        > www.cromostal.pl/aluminium.php
        > Wyroby aluminiowe
        >
        > - kształtowniki aluminiowe
        > • - blachy aluminiowe
        > • nietoksyczność i niepalność;
        >
        > Konstrukcje przeciwpożarowe
        > DRZWI PRZECIWPOŻAROWE EI 30 i EI 60
        >
        > Kształtowniki ościeżnic, ramy skrzydeł, słupki, szczebliny i progi wykonane są
        > z niepalnego stopu aluminium EN AW-6060.
        > Aluminium to jeden z najbardziej wytrzymałych materiałów budowlanych, ni
        > ezwykle atrakcyjny ze względów konstrukcyjnych. Jest niepalny,
        >
        >
        • don_eugenio Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 27.11.11, 10:11
          niegracz ,przyczepiłeś się tego aluminium jak pijany płotu,spadaj stąd trollu bo tylko o tym jednym pier...sz.
          Towarzystwo niekumate z s24 teraz Ciebie wysłało na odcinek trollowania,gini już skończyła dyżur?
          Co masz do powiedzenia na temat skrzydła które "użył" do wizualizacji prof.Binienda?
        • jamnik_belial Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 28.11.11, 10:42
          niegracz napisał:

          > niegracz napisał:
          >
          >
          > > ima dalej od katastrofy tym wypisują większe bzdury
          > > jamnik:
          > > > Blachy są stosunkowo mało porozrywane, za to są po prostu spalon
          > e
          .
          > > Tak jest, aluminium się spalaa w takich pożarach. [/i]
          > > ..
          > > widać że chodziłeś do szkoły powszechnej i znasz pojęcia
          > > topienie metali
          > > spalanie materii
          > >
          > .
          > nie tylko jamnik wypisuje piramidalne bzdury swiadczące o braku elementa
          > rnej wiedzy i nie braku umijęenosci myslenia, kojarzenia faktów
          >
          > także koledzy YKW na jego blogu:
          > PPM Piekielny
          >
          > po prostu żenada
          >
          > Tu profesjonalna informacja o niepalności aluminium
          >
          > aluminium industry sheet
          > www.alfed.org.uk/downloads/documents/U8SV52R0HI_Fire.pdf

          I jak zwykle strzeliłeś sobie w kolano. W tym dokumencie jest wyraźnie napisane że tam gdzie jest duży stosunek powierzchni do masy aluminiowego przedmiotu, tam aluminium potrafi się spalać wręcz wybuchowo. Stosunek powierzchni do masy w przypadku blach poszycia samolotu nie jest oczywiście aż tak duży jak w pyle aluminiowym, dlatego kadłub samolotu nie spłonie "pozostawiony sam sobie". Jednakże zapominasz (jak zwykle rozumując nieudolnie i niekompletnie) że kadłub płonącego samolotu jest podgrzewany pożarem wielu ton paliwa, w którego płomieniu utlenia się cienka warstwa aluminiowej blachy.

          Oczywiście w pożarze może także wystąpić stopienie aluminiowych elementów i w takiej formie aluminium będzie już mniej podatne na utlenienie ze względu na zmniejszenie stosunku powierzchni do masy oraz możliwość "ucieczki" od ognia w dół (czyli tam gdzie zwykle jest chłodniej).

          > a tu obrazkowo i łopatologicznie pokazane
          > ,ze nawet płynne aluminium nie zapala się przy dlugim kontakcie z ogniem:

          Bo do zapalenia się, dyletancie, potrzebny jest jeszcze tlen, do którego dostęp był tam niewielki.
          Twoja umiejętność nierozumienia na co patrzysz i co czytasz nie przestaje mnie zadziwiać.

          • niegracz Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 28.11.11, 20:49
            jamnik_belial napisała:

            . Stosunek powierzchni do masy w
            > przypadku blach poszycia samolotu nie jest oczywiście aż tak duży jak w pyle a
            > luminiowym, dlatego kadłub samolotu nie spłonie "pozostawiony sam sobie". Jedna
            > kże zapominasz ) że kadłub płonącego samolotu jest podgrzewany pożarem wielu ton paliwa, w którego płomieniu utlenia się cienka warstwa aluminiowej blachy.
            .
            jamnik - jesteś wzorcem ignorancji z fizyki
            zapal karnisz - podpal go palnikiem acetylonowo- tlenowym
            a jak się rozpali zgaś palnik
            byłbys pierwszy w swiecie któremu sie to udało


            >
            > > a tu obrazkowo i łopatologicznie pokazane
            > > ,ze nawet płynne aluminium nie zapala się przy dlugim kontakcie z ogn
            > iem:
            > Bo do zapalenia się, dyletancie, potrzebny jest jeszcze tlen, do którego dostęp
            > był tam niewielki.
            ...
            jamnik - ty bijesz rekordy gł........y
            a przypadkiem ten płomień wewnątrz profesjonalnego pieca to
            niby sie pojawiał bez dostep[u powietrza ? :)))
            • jamnik_belial Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 29.11.11, 09:34
              niegracz napisał:

              > jamnik - jesteś wzorcem ignorancji z fizyki
              > zapal karnisz - podpal go palnikiem acetylonowo- tlenowym
              > a jak się rozpali zgaś palnik
              > byłbys pierwszy w swiecie któremu sie to udało

              A po co mam coś takiego robić? Pomysł że aluminiowej belki można używać jako pochodni jest WYŁĄCZNIE TWÓJ.

              > > > a tu obrazkowo i łopatologicznie pokazane
              > > > ,ze nawet płynne aluminium nie zapala się przy dlugim kontakcie
              > z ogn
              > > iem:
              > > Bo do zapalenia się, dyletancie, potrzebny jest jeszcze tlen, do którego
              > dostęp
              > > był tam niewielki.
              > ...
              > jamnik - ty bijesz rekordy gł........y
              > a przypadkiem ten płomień wewnątrz profesjonalnego pieca to
              > niby sie pojawiał bez dostep[u powietrza ? :)))

              Jak zwykle nie rozumiesz różnicy między "brak dostępu" a "niewielki dostęp". Powietrze było tam wdmuchiwane od dołu, a aluminium topiło się w garnku, którego ścianki oczywiście osłaniały je przed bezpośrednim dostępem powietrza. A powyżej najwięcej było spalin, a nie tlenu.

              Nie rozumiesz też że stosunek powierzchni do masy w przypadku tego topienia był bardzo mały, zupełnie inaczej niż w przypadku blachy poszycia samolotu.
              • niegracz Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 30.11.11, 18:13
                jamnik_belial napisała:


                >
                > A po co mam coś takiego robić? Pomysł że aluminiowej belki można używać jako po
                > chodni jest WYŁĄCZNIE TWÓJ.
                .
                nie
                krętaczu:
                wyroby z aluminium są niepalne na powietrzu

                to ty twierdzisz ze sa palne


                > Jak zwykle nie rozumiesz różnicy między "brak dostępu" a "niewielki dostęp". Po
                > wietrze było tam wdmuchiwane od dołu, a aluminium topiło się w garnku, którego
                > ścianki oczywiście osłaniały je przed bezpośrednim dostępem powietrza.
                .
                nie rozumiesz nawet obrazka:
                wdmuchiwany jest nadmiar powietrza i jest go wystarczajaco dużo by to co palne w takiej retorcie sie zapaliło

                gdyby wrzucic tam kawałek drewna a nie aluminium- zapali się natychmiast
                aluminium jest niepalne na powietrzu
                www.youtube.com/watch?v=gh40IX5xpNY&feature=related
                • jamnik_belial Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 01.12.11, 09:31
                  niegracz napisał:

                  > jamnik_belial napisała:
                  > >
                  > > A po co mam coś takiego robić? Pomysł że aluminiowej belki można używać j
                  > ako po
                  > > chodni jest WYŁĄCZNIE TWÓJ.
                  > .
                  > nie
                  > krętaczu:
                  > wyroby z aluminium są niepalne na powietrzu
                  >
                  > to ty twierdzisz ze sa palne

                  Weź sobie, dyletancie fizyczny, klocek drewna i spróbuj go spalić trzymając w ręce. A jak już zobaczysz czym się kończy taka próba to leć wszystkim opowiadać że drewno jest niepalne na powietrzu.

                  A pomysł palenia klocków aluminowych jest tylko i wyłacznie twój, niegraczowy. Ja mówiłem zawsze i jedynie o spalaniu arkuszy blachy poszycia wypalanych pożarem paliwa - bo tak wyglądają pożary samolotów.

                  > > Jak zwykle nie rozumiesz różnicy między "brak dostępu" a "niewielki dostę
                  > p". Po
                  > > wietrze było tam wdmuchiwane od dołu, a aluminium topiło się w garnku, kt
                  > órego
                  > > ścianki oczywiście osłaniały je przed bezpośrednim dostępem powietrza.
                  > .
                  > nie rozumiesz nawet obrazka:
                  > wdmuchiwany jest nadmiar powietrza i jest go wystarczajaco dużo by to co pal
                  > ne w takiej retorcie sie zapaliło

                  W jakiej, nieuku, retorcie? Tam jest prymitywne palenisko zrobione chyba z beczki i nadmuch powietrza pewnie jakimś odkurzaczem.

                  > gdyby wrzucic tam kawałek drewna a nie aluminium- zapali się natychmiast

                  Wrzuć tam taki kawałek, to zobaczymy.

                  > aluminium jest niepalne na powietrzu

                  Podobnie jak drewno.
          • niegracz Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 30.11.11, 20:06
            jamnik_belial napisała:


            >
            > Bo do zapalenia się, ,....., potrzebny jest jeszcze tlen, do którego dostęp
            > był tam niewielki.
            ..
            jamnik totalny dyletancie
            -
            jeżeli nie potrafisz przyjąć do wiadomości obrazkowo podanej na tacy informacji ze nawet płynne aluminium jest niepalne na powietrzu:
            pełny dostęp powietrza i buchający płomień
            to sam sie ujawniasz jako matoł

            www.youtube.com/watch?v=K6VClvGENxc&feature=related
            • don_eugenio Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 30.11.11, 20:25
              i znowu ,po raz 1054 zaczynasz ten głupawy temat o tym aluminium ,a potem będziesz beczał że Cię obrażają.
              Idź trollu do Biniendy czy Nowaczyka to zrobią Ci symulację i będziesz wiedział.
              Aaaa...byłbym zapomniał ,przy okazji niech Ci symulację głowy zrobią ,na okoliczność bezdennej próżni.
            • jamnik_belial Re: Niepalny kadłub Tu podpalają Naciskowcy 01.12.11, 09:41
              niegracz napisał:

              > jamnik_belial napisała:
              > >
              > > Bo do zapalenia się, ,....., potrzebny jest jeszcze tlen, do którego dost
              > ęp
              > > był tam niewielki.
              > ..
              > jamnik totalny dyletancie
              > -
              > jeżeli nie potrafisz przyjąć do wiadomości obrazkowo podanej na tacy informa
              > cji ze nawet płynne aluminium jest niepalne na powietrzu:

              "Nawet płynne"? A co tu ma do rzeczy ta płynność która najwyraźniej jest dla ciebie jakimś fetyszem?

              > pełny dostęp powietrza i buchający płomień

              Buchający płomień przecież właśnie osłania przed dostępem powietrza bo je zdmuchuje spalinami. Atmosfera nad tym stopionym metalem jest bardzo mało nasycona tlenem. To po pierwsze. Po drugie jest to bardzo mała powierzchnia w strosunku do dużej masy metalu. Ciepło przyjmowane przez tę powierzchnię szybko się rozprowadza w objętości. Jakbyś miał chociaż blade pojęcie o termodynamice to byś wiedział takie rzeczy. No i jest jeszcze ten aspekt że to ciepło idzie przede wszystkim na stopienie metalu. A to, jak każdy zaznajomiony z fizyką wie, oznacza że temperatura jest tam stała. Nie wątpię jednak że dla ciebie jest to nowość i że swój brak zrozumienia wykorzystasz "twórczo" do głoszenia jakichś bzdur które przypiszesz mnie.

              > to sam sie ujawniasz jako matoł
              >
              > www.youtube.com/watch?v=K6VClvGENxc&feature=related
              >
    • niegracz piekielny brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 26.10.11, 18:37
      niegracz:
      chodzi o to ,że do oderwania silnika od ogona potrzebne są ogromne siły
      ale jeżeli one działały to dlaczego w takim razie blachy duraluminiowe są nie zdeformowane a przekrój zachowuje kołowy kształt ? "


      piekielny:
      Bo najprawdopodobniej te "ogromne siły" "naderwały" mocowanie prawego silnika jeszcze PRZED uderzeniem samolotu o ziemię - podczas zderzenia z brzozą![/i]
      .
      podczas zderzenia z brzozą to w samolocie co najwyżej zsunęła sie filiżanka ze spodka
      jak krzywo stały przed zderzeniem

      dla samolotu to zderzenie było ledwo odczuwalne
      przeciążenie jakie działało na kadłub( silnik) było nieznaczne, pomijalne

      ale jak ktoś nie ma elementarnej wiedzy z fizyki to tworzy takie bzdurne konstrukcje myślowe i jeszcze jest do nich przekonany !
      • niegracz pseudofizyka lekarska 26.10.11, 18:40
        wydawało sie ze na forum nie będzie już ofiar
        schodzenia po schodach z przeciążeniem 9g
        znalazła się kolejna:
        Idziesz w głupie ślady gwakacza , któremu wydawało się że gdy schodzi po schodach to działa na niego przeciążenie 9g.

        Całe szczęście ,że wyprowadziłem go z błędu gdyż długotrwałe działanie na organizm przeciążenia 9g doprowadziłoby go do obłędu.

        Indeed – przeczytałeś bezkrytycznie i bezmyślnie jakieś opinie z netu – podobnie jak qwakacz. A że nie masz elementarnej wiedzy z fizyki, nie czujesz nie rozumiesz tych zagadnień to palnąłes głupotę.

        Zapewne nie rozumiesz jaki ma to wymiar fizyczny ,ale ciężar to wielkość wektorowa.
        Jeżeli - jak to napisał niżej lekarz:

        W czasie chodzenia, w fazie podparcia, czyli gdy stoimy na jednej nodze, kolano przenosi czterokrotny ciężar naszego ciała - przy 100 kg wynosi to aż 400 kg.

        Kolano przenosi wielkość wektorową jaką jest ciężar – to można ją zmierzyć - mierząc wielkość reakcji podłoża.


        Jak wiadomo przy chodzeniu wynosi ona zwykle nie więcej niż 1,2g.

        Jest to sprzeczne z dywagacjami lekarza, który myli pojęcia.

        Podobnie jest z tym:
        W fazie dwunożnego podparcia obciążenie stawu biodrowego jest równe połowie ciężaru tułowia. W staniu jednonożnym obciążenie jest równoważone przez działanie mięśnia pośladkowego średniego na krótkiej dźwigni, co generuje obciążenie równe pięciokrotnej masie tułowia i wolnej nogi.
        Lekarz cos tam wyraził ale w sensie fizycznym nie wiadomo o co mu chodzi.
        Na pewno nie chodzi o ciężar( obciążenie) przenoszone przez staw biodrowy i dalej przez staw kolanowy aż do podłoża. Nie wiadomo nawet czy chodzi rzeczywiscie o taką wartość siły.

        Polecam ćwiczenie: stań na jednej nodze i zarzuć sobie na plecy plecak o wadze równej twojemu ciężarowi- jeżeli potrafisz unieść taki ciężar.
        Wtedy stojąc na jednej nodze twój staw kolanowy będzie w przybliżeniu przenosił siłe równą podwójnemu ciężarowi twego ciała.( równoznaczne przeciążeniu 2g)
        Gdzie tam jeszcze do pięciokrotnego ciężaru ciała.
        • qwakacz Re: pseudofizyka lekarska 26.10.11, 20:12
          niegracz napisał:

          > Idziesz w głupie ślady gwakacza , któremu wydawało się że gdy schodzi po schoda
          > ch to działa na niego przeciążenie 9g.
          > Całe szczęście ,że wyprowadziłem go z błędu gdyż długotrwałe działanie na organ
          > izm przeciążenia 9g doprowadziłoby go do obłędu.

          A skąd te twoje głupie przekonanie że nakłoniłeś mnie do zmiany poglądów ?
          Ty uznajesz że człowiek to metalowa kulka która całą objętością w jednym ułamku sekndy reaguje na zdarzenie .
          A możesz wyjaśnić ile wynosi ten długotrwały czas ? Bo według mnie klapniecie stopy o podłoże trwa milisekundy.
          I jeszcze jedno skoro z ciebie taki manipulant to ponabijam się z ciebie jeszce odrobinę. Jestes fizyk ludowy więc pewnie wytłumaczysz zjawisko bez problemu .
          Na człowieka jadącego windą w górę dziłą przeciążenie długotrwałe przeciążenie powiedzmy 2. Według twoich teorii na człowieka schodzącego działa przeciążenie 1,3g czyli prawie pomijalne .
          To ja ci proponuję weź szklanke wody i spróbuj nią ruszyć windą w górę a potem zrobić krok po schodku w dół .Woda w szklance przy 1 g nawet nie powinna się kołysać .
    • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 18.11.11, 21:08
      Gdy Polski Orzeł w mgły ciemnościach
      na ziemie twardo spada
      Polska tłuszcza już wie wszystko
      i w te słowa gada:

      - Ląduj dziadu, ląduj dziadu
      to główna przyczyna
      Tłuszczy to pasuje
      Choć się kupy nie trzyma

      Mówią też:
      pijany Błasik wtargnął do kabiny
      (Napojony spirytusem
      Ludzi Anodiny
      )

      A że kadłub Tu się palił
      I zwęglało aluminium
      Nic dziwnego że z kokpitu
      Został tylko dymek

      Ciemny lud nie chce by badać
      Mierzyc ślady, wrak poskładać
      Ciemny lud woli tak w kółko
      Bzdury opowiadać
      • qwakacz Niezły wierszyk jakna tfórcę ludowego 20.11.11, 21:41
        Kiedyś za takie tfórczość dawali "Nagrodę Lenina".
      • absurdello > Choć się kupy nie trzyma 14.12.11, 22:10
        A gdzie jest powiedziane, że wszystko ma się trzymać kupy ?

        Mało, to w życiu jest zdarzeń irracjonalnych, na które się patrzy, zastanawiając, jak się mogło coś idiotycznego stać ? Najlepszy "debeściacy" popełniają czasami kretyńskie błędy, o które by ich nikt nie podejrzewał, czasami wynika, to z rutyniarstwa a czasami z nadmiernej wiary w swoje umiejętności. A tu jeszcze mamy do czynienia z żołnierzami, których ćwiczy się do pracy na i poza granicą ryzyka, często obniżając przy tym zdolność myślenia, bo to rodzi wątpliwości, a wątpliwości, to pierwszy krok do buntu. Potem taki "wyćwiczony" zupełnie mimowolnie chce się np. wykazać (albo chociaż nie podpaść) gdy patrzy nań przełożony i wyłącza myślenie albo czujność zawodową ... i wtedy łatwo o wypadek, bo taki osobnik zajmuje się czym innym niż powinien w danej chwili albo przynajmniej jest rozproszony.

        Nawet najulubieńszy szef stojący za plecami wykonującego działania precyzyjne pracownika może spowodować popełnienie przez tegoż błędu, właśnie z powodu rozpraszania uwagi swoją obecnością. Nawet nie musi nic mówić, wystarczy, że stoi za plecami.

        Prawo Murphy'ego:

        Stopień idiotyzmu wykonywanych czynności jest wprost proporcjonalny do ilości przyglądających się osób.

        Poprawka moja: W przypadku gdy wśród obserwatorów są przełożeni, zależność jest wykładnicza.
    • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 04.12.11, 09:52
      jamnik: Weź sobie,, klocek drewna i spróbuj go spalić trzymając w ręce.
      .
      niegracz: ? ale o co chodzi ? :))
      myslałem że nie wymyslisz w tej serii glupot czegos jeszcze głupszego


      jamnik: Powietrze było tam wdmuchiwane od dołu, a aluminium topiło się w garn
      > ku, którego ścianki oczywiście osłaniały je przed bezpośrednim dostępem powietrza.

      .
      taki garnek to odpowiednik np. pieca węglowego - tez ma ścianki z metalu i ciag powietrza
      te scianki pieca osłaniają np kawalki wegla a te
      • don_eugenio Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 04.12.11, 10:03
        jeszcze tu chrumkasz?
        idź do zawsz..ego architekta ,w chlewie24 go znajdziesz...
      • niegracz Re: Brak wiedzy z fizyki a bzdurne hipotezy 06.12.11, 23:20
        state

        No i właśnie .... jak się policzy zasięg skrzydła z rzutu poziomego to wychodzi nawet ponad sto metrów.
        ........
        nie mamy du do czynienia z rzutem poziomym

        obejrzyj na filmie jaki jest rzeczywisty przebieg zjawiska lotu kawałka skrzydła po oderwaniu
        www.dailymotion.com/video/x17i7h_wings-tornoff_news"
    • niegracz z blogu dra Pawła Artymowicza 14.12.11, 17:03

      jego klakier
      i adept Głupkowatej Fizyki Smoleńskiej wymyslil coś takiego:

      @niegracz
      Zmień może płytę, Niegraczu niezdolny do zauważenia, że pożar pasażerskiego wysokościowego odrzutowca, z jego rozbudowaną instalacją tlenową, to nie są "normalne" warunki...
      PIEKIELNY 0 1693 | 13.12.2011 22:33
    • niegracz do xiecialuki 21.12.11, 21:35
      dobrze że wpadłeś

      ominęła cię ciekawa wymiana opinii ( która otarła się o YKW)
      nie - dyskusja

      bo temat akurat jest typu 0,1 FAŁSZ PRAWDA

      A jakie jest Twoje zdanie ?

      - czy duraluminiowy kadłub Tu-154 jest palny na powietrzu ?
      np. podpali go paląca się benzyna lotnicza i... spłonie czy nie ?
      • jamnik_belial Re: do xiecialuki 21.12.11, 21:57
        niegracz napisał:

        > - czy duraluminiowy kadłub Tu-154 jest palny na powietrzu ?
        > np. podpali go paląca się benzyna lotnicza i... spłonie czy nie ?

        Widzę że dalej cię to męczy. I że dalej nie rozumiesz zjawiska. Zajrzyj sobie do informacji o katastrofie nad Lockerbie i przeczytaj w jaki sposób sprawdzono że płat nośny spadł na ziemię w jednym kawałku. I dlaczego musieli to robić licząc stalowe śruby siłowników klap, skoro prościej byłoby popatrzeć jak w kraterze leży kompletna "niepalna" duraluminiowa struktura :->
      • niegracz brak wiedzy w ogóle a bzdurne hipotezy 28.12.11, 18:15
        z blogu dra fizyki Pawła Artymowicza\

        jego apologeta Walczący o Prawde Fizyczną:
        Gratuluje wytrwałosci i zycze dalszej owocnej pracy w dażeniu do prawdy i demaskowaniu oszołomstwa.
        Serdeczne pozdrowienia.
        WADAMS

        pisze na blogu omal-że naukowym :)))
        Istnieje rowniez teoretyczna mozliwosc ze ani skrzydlo ani brzoza nie wygraly tego pojedynku.
        Ze i skrzydlo i brzoza wyszly z tego zderzenia mocno uszkodzone.
        Brzoza najpierw sie nadlamala a dopiero po chwili calkiem zlamala natomiast skrzydlo odpadlo juz po przejsciu samolotu nad brzoza.


        Byłby to pierwszy taki przypadek - zderzenia dwóch podłużnych sztywnych obiektów -które przechodzą przez siebie a dopiero potem się rozpadają na czesci.
        • jot-es49 Niegracz... 28.12.11, 18:31
          Biedny człowieku - już nawet sam z sobą prowadzisz dyskusję aby tylko twój wątek pchnąć do góry!
          Może ci pomóc?
    • niegracz kadlub staje dęba - hipotez dra Artymowicza 01.03.12, 18:41
      dra Artymowicz daje czadu:)))))


      "czy tu-154 koziolkowal? na pewno. nie tylko koziolkowal na ostatnich
      200m po udzerzeniu w ziemie w pozycji pomiedzy na sztorc a do gory
      nogami, ale takze zaczepial o drzewa ktore mowiac obrazowo pociely
      jego konstrukcje i pasazerow."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka