Dodaj do ulubionych

Halliday &Resnick a katastrofa w Smoleńsku

10.07.12, 17:31
w nawiązaniu do wypowiedzi Joli:

, Fizykę Resnicka miałam po tacie, wydanie z lat 70. takie brązowe okładki

mam Fizykę H & R w płociennej szarobrązowej oprawie wydanie rok 1975

nie pasjonowała mnie aż tak bardzo
wolałem rozwiązywanie zadan z fizyki

fizyka ma( a raczej miała to do siebie)
że jest wymierna:

dwóch niezależnych rozwiązywaczy dochodziło do tych samych rozwiązan

Po Smolensku to sie zmieniło

ludzie którzy kiedyś chodzili do tych samych szkoł uczelni, korzystali z tego samego podręcznika H & R
wyciagaja ze zdarzen fizycznych przeciwstawne wnioski.
Obserwuj wątek
    • ae911truthorg Re: Halliday &Resnick a katastrofa w Smoleńsku 10.07.12, 18:07
      Moje wydanie jest z 1972, widać przeterminowało się ;)
      Tak bardzo, że ten przygłup udający fachowca zablokował mnie na swoim blogu ;)
      Ba...on teraz i na mechanice zna się lepiej od inżyniera.
      Jak ktoś udawał punka, to i usprawiedliwienie zachowania jakieś jest.


      www.kontrowersje.net/tresc/prokuratura_i_lepsze_towarzycho_wycisza_artymowicza
    • jola161 Re: Halliday & Resnick a katastrofa w Smoleńsku 10.07.12, 23:08
      Być może nawet to samo wydanie. Atoli mieć podręcznik, a go gruntownie przeorać ze wszystkimi zadaniami, których jest po każdym rozdziale od pyty i które stanowią rozszerzenie treści podręcznika - skutkuje, jak widać, ogromną różnicą w rzemiośle rozwiązywania problemów fizycznych.
    • absurdello W taką pogodę, to najlepszy jest 11.07.12, 00:20
      holiday z ręcznikiem nad wodą ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka