kaf
14.02.02, 15:13
Panie doktorze
Prosze o porade chcialabym napisac wszytko bardzo krotko tyle ze to nie takie
proste. Bylam z chlopakiem 8 lat z czego ok6 mieszkalismy razem , cale studia i
bylismy szczesliwi , bardzo dobrze sie rozumielismy, wszyscy uwazali nas za
stworzonych dla siebie.ja pierwsza zdradzialm swego chlopaka nie myslac o
konsekwencjach on o tym nie wiedzial , ostatecznie zdecydowalm byc z nim bo gdy
myslalm o rozstaniu wiedzialm ze niemoge mu tego zrobic i ze jednak go kocham.
Potem on zdradzil mnie bylo mu duzo trudniej to ukryc powedzial ze wybiera
tamta bo on teraz wie po co zyje a ze ze mna nie byl szcesliwy, ze caly czas mu
czegos brakowalo. Rozstalismy sie ja sie wyprowadzilam znalazlam mieszkanie ale
to nie koniec problemow, pozatym ze myslalm ze swiat sie zawalil, ze juz nic
nie istnieje co moze dac przyjemnosc. Kontaktowal sie ze mna czasmi i wkoncu
poprosil czy moze wrocic , wahalam sie ale ostatecznie sie zgodzilam . po czym
on powiedzila ze to jednak ja kocha za nia szaleje , i ze sie pomylil. wiec
wyprowadzil sie ponownie, byl szcesliwy z nia. W koncu ona go zostawila i znow
zadzwonil do mnie i spotykalismy sie czasami az zamieszkalismy razem ponownie,
wiem ze to straszna glupota ale gdzie sa uczucia nie ma rozumu. Zdecydowalismy
ze chcemy sprobowac, bo on byl szczesliwy ze mna do momentu do kiedy jej nie
poznal. Teraz bardzo naciskaja szcegoelnie jego rodzice by sie decydowal na
slub lub nie. A on sie gubi, zadaje sobie pytania co to jest milosc, szczescie
i czy wogole jest. Jesli chodzi o nasze stosunki lozkowe to wszytko jest Ok.
Dziewczyna znow zaczela sie z nim kontaktowac ze go kocha ze powinni byc razem
itd,ja motam sie w uczuciach raz go kocham mysle ze zyc bez niego nie moge raz
nienawidze za wszytko co mi zrobil , nie mowiac jak odbilo sie to na mojej
psychice i zdrowiu. Nie mam natyle sily by z nim sie rozstac, sa b. ciezki
chwile w naszym zyciu, mi wydaje sie ze on tak bardzo boi sie
odpowiedzialnosci ,
tak naprawde nie wiem co robic, czy warto walczyc czy jest o co, to jest
okropny stan, niepewnosc, upokorzenie, swiadomosc ze ktos jest lepszy ode mnie,
nawet nie chce sobie przypominaco tym wszystkim co uslyszalam o niej,
czasem nie widze sensu w zyciu a czasem amm wrazenie ze on mi je dalej niszczy,
prosze o jakas porade, moze ulatwi mnie podjecie jakis decyzji