Dodaj do ulubionych

krótka gra wstępna i stosunek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 19:12
Mam taki problem. Mój partner twierdzi, że gdy tylko osiągnie wzwód, musi zaraz dojść do penetracji, w przeciwnym bowiem razie odechce mu się seksu. I bardzo go dziwi, że ja okazuję, że mam ochotę na seks, ale potrzebuję gry wstępnej, dłuższej niż minuta-dwie. Według niego, jeśli kobieta ma ochotę na seks, to od razu powinna być wilgotna. Wielokrotnie mu tłumaczyłam, że tak nie jest, do niego to nie dociera.
Druga sprawa - jak na razie nie miałam jeszcze nigdy orgazmu pochwowego, według moja partnera to wina tego, że się kiedyś masturbowałam i że nie jest to normalne. Dodam, że sama penetracja też przeważnie jest krótka.
Kto ma rację? Jak dojść do porozumienia?
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: krótka gra wstępna i stosunek 13.10.10, 20:42
      Witaj
      Poruszyłas dwie sprawy. Zacznę od tej drugiej. Nie wiem, kto ci wmówił, że orgazm pochwowy jest lepszy od łechtaczkowego? To NIEPRAWDA. Większośc kobiet doświadcza orgazmu łechtaczkowego (od tego jest łechtaczka), a niewiele pochwowego. To nie jest tak, jak to sobie niektórzy wyobrażają, że orgazm pochwowy jest jakąś wyższą sztuką i lepszą jakością. Najważniejsze jest, żeby kobieta w ogóle przeżywała rozkosz. Jak ? To sprawa trzeciorzędna.
      Co do gry wstępnej, to oczywiście ty masz rację. Twój partner jest bardzo niedojrzały i niestety egoistyczny. Nic nie wie o kobietach, albo udaje, że nie wie, bo zależy mu tylko na sobie. Nie pozwalaj mu traktować się instrumentalnie.
      TWÓJ ORGAZM JEST TAK SAMO WAZNY JAK JEGO. I tego się trzymaj.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ola Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 20:51
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. A czy mogłaby Pani jeszcze polecić jakieś publikacje, w których to wszystko jest wyjaśnione? Tak żebym mogła się czymś podeprzeć w rozmowie z partnerem...
        • ewa.zeromska Re: krótka gra wstępna i stosunek 13.10.10, 21:13
          Zajrzyj do klasyki. Michalina Wisłocka "Sztuka kochania"
        • sokoll1 Re: krótka gra wstępna i stosunek 14.10.10, 04:17
          Ja od siebie, jeśli mogę, polecam ksiażkę o. Ksawerego Knotza "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga".
          To niby jest dla katolików, ale ten człwiek ma za sobą terapię tylu małżeństw, jest ich duszpasterzem... Uwielbiam go w wywiadach telewizyjnych.
          Widziałąm kiedyś jak ta głupia Wellman i Marcin Prokop pytali go o seks i co zakonnik moze o tym wiedzieć... Wellman to idiotka, pytania były denne. Prokop zainteresował się.
          Knotz jest tak mądrym zakonnikiem, ma w sobie tyle osobistego wdzięku i skromności - a jednocześnie ogromną wiedzę medyczną, psychologiczną. książka wiele mówi o miłości o tym, że mąż POWINIEN dbać o rozkosz żony.
          Wzięłam teraz książkę z półki - w dziale "Seks małżeński bez tabu" jest bały rozdział pt. "Zaczybamy od czułości". On do tematu czułości powraca zreszta cały czas. Burzy stereotypy, nie gada głupot o jakichś zakazach, nic z tyuch rzeczy. Nawet jeśli nie jesteś katoliczką, to i tak warto. A włąśnie, widzę, że jest i drugi rozdział dalej w książce: "Czułość jako dar", oraz trzeci: "Pieszczoty poza stosunkiem". Na końcu książki znajdziesz ciekawą historię małżeństwa - o tym, jak się "docierali seksualnie" ;D (jakkolwiek śmiesznie to zabrzamiało! :)

          Wreszcie ktoś normalny i inteligentny z kręgu chrześcijaństwa napisał dla nas, jkatolików, sensowną książkę. Ja osobiście bardzo polecam! Sporo zdań do facetów - uwrażliwianie na nasze babskie... potrzeby ;D
          Świetna pozycja!
          • Gość: gość portalu Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.sds.uw.edu.pl 22.10.10, 11:10
            > Widziałąm kiedyś jak ta głupia Wellman i Marcin Prokop pytali go o seks
            > Wellman to idiotka

            To jest to katolickie miłosierdzie, pokora i tym podobne?

            > Burzy stereotypy, nie gada głupot o jakichś zakazach, nic z tyuch rzeczy

            Stereotypów nie tylko nie burzy, ale wręcz je utwierdza ("kobiety z natury to, mężczyźni z natury tamto").

            A najważniejszy - jak to w seksie katolickim - penis w pochwie, inaczej seks jest be.
    • tehuana Re: krótka gra wstępna i stosunek 13.10.10, 23:26
      Zmien partnera na bardziej dojrzalego. Szczeniaki mysla tylko o sobie.
    • Gość: morelka Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.10, 11:12
      Większośc mężczyzn ma tak denne pojęcie o seksie i o tym co sprawia kobiecie przyjemnośc, że aż strach bierze. Spałam w życiu chyba z 30 mężczyznami i z perspektywy czasu mogę powiedziec, że z tych 30 warto było to robic może z trzema, w tym dwóch było dobrymi kochankami, a jeden był beznadziejny, ale mam z nim fajnego syna, więc pomimo wszystko nie żałuję ;)
      Faceci nie mają pojęcia o kobiecej fizjonomii (jeden prawie czterdziestolatek był pewien, że pochwa i cewka moczowa to to samo!), nie chce im się uprawiac gry wstępnej, nie mają pojęcia, do czego służy łechtaczka albo są na bakier z higieną osobistą. W łóżku są leniwi i egoistyczni. A potem dziwią się, że ich kobiety ciągle boli głowa. Co w tym dziwnego? Jeśli stosunek sprawia mi nie przyjemnośc ale ból, to logiczne, że zaczynam go unikac. Nawet mój obecny partner, chociaż jest naprawdę dobry, wciąż pyta mnie, kiedy w końcu będę miała orgazm pochwowy i nie dociera do niego, że ja takowych nie miewam. "Bo inne miały" I jak tu takiemu udowodnic, że większośc kobiet nie ma, tylko udaje? Moje najbliższe przyjaciółki też nie mają. Udają. Ja nie chcę udawac, chociaż może powinnam?
      • Gość: Ola Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 13:41
        Mój facet na szczęście umie zrobić tak, abym miała orgazm łechtaczkowy i cieszę się z tego, ale co z tego skoro co jakiś stwierdza, że to dziwne, że nie mam pochwowego albo ja próbuję zainicjować seks i gdy się okazuje, że chcę jednak najpierw gry wstępnej, a on ma już wzwód, to albo się mamy kochać, mimo że ja nie jestem jeszcze gotowa albo przerywamy, no bo on mając wzwód nie może trochę poczekać aż ja będę gotowa. Już sama nie wiem, może on ma jakieś zaburzenia zdrowotne? Czy to normalne, żeby facet mając wzwód nie mógł kontynuować gry wstępnej? Doszło do tego, że najlepiej jest, gdy ja nic nie robię, a on np. zaspokaja mnie oralnie i potem się kochamy, ok, to miłe, ale przecież nie zawsze. Zwłaszcza, że też nie zawsze mu to pasuje, bo twierdzi, że jest zmęczony, a wtedy chciałby pocałowac się przez minutę i potem przejść do rzeczy, 5 minut i po wszystkim... :-/
        • Gość: morelka Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.10, 14:31
          Wychodzi na to, że boi się, że za szybko skończy. Jak to wygląda, kiedy już dochodzi do penetracji? Ciesz się, że chce Cię chociaż zaspokajac oralnie. Dla dużej grupy mężczyzn seks oralny oznacza tylko tyle, że to ich kobieta ma zadowolic. To nie jest absolutnie nic dziwnego, że nie masz orgazmu pochwowego, ja sądzę, że wiele kobiet nie miewa go nigdy, albo uczy się go osiągac z wiekiem (nie wiem ile masz lat, ale podejrzewam, że nie 50 ;)). Powiedz mu o tym. Powiedz, że rozmawiałaś z kilkoma koleżankami i one też nie mają. A Ty nie będziesz udawac, bo nie chcesz go oszukiwac. Zasugeruj, żeby podczas penetracji spróbował stymulowac również inne Twoje strefy erogenne (np. piersi), to znacznie wzmaga doznania. A co do gry wstępnej, no nie wiem, hmmm... Przyznam szczerze, że mi rozmowa nigdy w tych kwestiach nie pomogła. Dwa razy zdecydowałam się na szczerą rozmowę z partnerem i nic z tego nie wyniknęło. Raz miałam podobny problem, jak Ty. Zero gry wstępnej. Usłyszałam: "Mi jest tak dobrze" i oczywiście nic się nie zmieniło. Za drugim razem mój partner w ogóle nie chciał się ze mną kochac, starałam się bardzo dociec przyczyny, kochałam go, był (jest) ojcem mojego dziecka, bardzo chciałam utrzymac ten związek. Doszłam do tego, że jest uzależniony od pornografii i masturbacji. Próbowałam rozmawiac, namawiac na wizytę u seksuologa. "Przecież wszystko jest w porządku" - odpowiedział. Dziś nie jesteśmy razem. Ale próbuj, rozmawiaj, może trafił Ci się inny model.
          • Gość: Ola Re: krótka gra wstępna i stosunek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 16:16
            Na szczęście jest seks oralny. Tylko że przez fakt, że ja przeważnie nie jestem gotowa na seks po minucie całowania, rzadko się kochamy, bo mój partner twierdzi, że jest zmęczony i nie ma siły na dłuższą zabawę i że szybkie numerki mógłby zaliczać kilka razy dziennie, ale seks z grą wstępną rzadko. Jesteśmy oboje przed 30, kochamy się, jest nam ze sobą dobrze, ale seks raz na tydzień albo i rzadziej... :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka