Dodaj do ulubionych

błagam o pomoc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 22:06
witam!
bardzo prosze was o rade. Zyłam z mezczyzna który przez kilka lat mnie bił (wyzywał, złamał kosci, oszpecił, i inne), raz odeszłam i wróciłam bo błagał ze wróci.łKAŁ I PŁAKAŁ ZE SIE ZMIENI, NAIWNIE UWIERZYŁAM Pozniej było jeszcze gorzej. Nie pracowałam, nie skonczyłam studiów przez depresje . mamy małe dziecko. Od kilku miesiecy jest w areszcie i pisze listy jacy to bylismy szczesliwi, chce to zakonczyc ale mam wyrzuty.czy powinnam? jak mnie bił to wypominał mikazda złotówke a tak naprawde zostawił mi jeszcze długi. mam 26 lat czy mam szanse na normalne zycie. jaksobie poradzic. błagam pomózcie. !!!OD KIEDY JEST W ARESZCIE USŁYSZAŁAM OD JEGO ZNAJOMYCH I RODZINY ZE WYMYSLAŁ O MNIE potworne rzeczy...co robic
Obserwuj wątek
    • Gość: guadalcanal Re: błagam o pomoc IP: *.static.kompus.3s.pl 16.10.10, 09:03
      Sama znasz odpowiedź na swoje pytanie i chcesz usłyszeć jedynie uzasadnienie. Dzisiaj definitywnie zamknij ten rozdział swojego życia. Powiem Ci wprost, jeśli dzisiaj nie postanowisz, że uwolnisz się od tego BANDYTY, to będziesz odpowiedzialna za skazanie na taki sam los jak Twój również Twojego dziecka.

      Błagam Cię złoś się jeszcz dzisiaj obowiązkowo do najbliższego ośrodka, który pomaga osobom takim jak Ty. Liczysz się tylko Ty i Twoje dziecko. Reszta nie ma żadnego znaczenia.

      ZASŁUGUJESZ NA GODNE I SZCZĘŚLIWIE ŻYCIE. MASZ OBOWIĄZEK JAKO CZŁOWIEK I JAKO MATKA PRZESTAĆ ŻYĆ Z KRYMINALISTĄ I SADYSTĄ!
    • ewa.zeromska Re: błagam o pomoc 16.10.10, 10:30
      Dziewczyno,
      Nie myśl o tym okropnym facecie. RATUJ SIEBIE OD TEGO UZALEŻNIENIA.
      Musisz zdać sobie sprawę z tego, że wiąże cię z nim uzależnienie, nie miłość. Już sam fakt, że zastanawiasz się, czy wrócić do kata, budzi grozę! Jakbyś nie miała instynktu samozachowawczego.

      Niestety, ty jesteś zbyt słaba, żeby wyzwolić się od tego mężczyzny.
      Szukaj pomocy psychologicznej. Zadzwoń na Niebieską linię 801-1200-02. Tam znajdziesz konkretną bezpłatną pomoc. Tobie potrzebny jest psycholog, który nauczy cię, jak żyć bez tego mężczyzny i przekona cię, że to jest możliwe.
      Pozdrawiam
      • Gość: załamana-autorka Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 13:42
        chodzilam juz na terapie, na niebieskiej linii prosze mi uwierzyc sa niekompetentne osoby
        Kiedyszadzwoniłam po porade do prawnika-jest tam oddzielny numer, dzwoniłam non stop(tylko w 1 dzien odbiera tam specjalna Pani od spraw prawnych), w koncu zadzwoniłam pod główny nr niebieskiej linni, gdzie pani powiedziała ze zaraz sprawdzi co sie dzieje-NIE ODŁOZYŁA SŁUCHAWKI a ja słyszałam jak krzyczy do drugiej-wez ta słuchawkę odstaw na telefon bo tu ise jedna dobija!!okazało sie ze celowo słuchawka była odłozona zeby dzwoniacy mieli informacje o linii zajetej!!!!!!!
        tylko jedna psycholog troche mi pomogła i dzieki niej w duzej mierze zrozumiałam w czym tkwi problem
        POTRZEBUJE WSPARCIA NA FORUM
        czuje sie nikim-nie moge znalezc pracy bo boje sie ze sie nie sprawdze-bo jak mówił mi kilka lat do niczego sie nie nadaje...
        teraz pisze ten listy jak to było cudownie
        i czy go zostawie jak jest aresztowany
        kochałam go a on mnie bił
        mam zepsute zycie
        • Gość: załamana-autorka Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 13:44
          I ta jedna pani która mi pomogła nie była z niebieskiej linii, gdzie siedza osoby które mowia tylko w kółko :prosze mówic dalej, przykro nam ze cie to spotkało...nawet bolało...itd
          • ewa.zeromska Re: błagam o pomoc 16.10.10, 21:22
            Jeszcze raz,
            Moja droga. Mam nadzieję, że myślisz samodzielnie i potrafisz odróżnić dobro od zła.
            Nikt ci nie pomoże, jesli ty sama sobie nie pomożesz, nie zaczniesz myślec racjonalnie. Na nic rozmowy, terapie, różne linie, jesli ty, tak naprawdę, nie chcesz wyzwolić się od tego faceta.
            Forum to dość szczególne wsparcie, anonimowe.
            Szukaj wsparcia bliżej i konkretniej. Rodzina, znajomi, przyjaciela, może ksiądż, może była n auczycielka. Potrzebny ci ktoś kogo znasz, komu ufasz.
            Sama, gubisz się, miotasz się. Raz chcesz uciec, innym razem tęsknisz i wierzysz człowiekowi, który skłamał niezliczoną ilość razy.
            Dobrze wiesz, że nigdy nie byłas winna, kiedy cię bił. To jego słabość, okrucieństwo, sadyzm.
            Nie musisz być workiem treningowym. No chyba, że chcesz......
            Trzymam kciuki za twoje mądre decyzje
            • Gość: załamana Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 21:51
              wyczuwam złosc...nie mam w nikim wsparcia z zewnatrz, ludzie z zewnatrz-bliscy mi... drwia ze mnie i ponizaja smiejac sie ze bił mnie z mojej winy lub bo go sprowokowałam, twierdza ze zmarnowałam sobie zycie a powtarzajac to doprowadzaja ze dalej czuje sie nikim, inni nie chca tego słyszec...Niesety z takiego srodowiska pochodze...potrzebuje wsparcia anonimowego...bliscy w tej trudnej sytuacji odwrócili sie ode mnie. Wszyscy bez wyjatku
              chodzi o to ze on dalej wzbudza moje poczucie winy...
              • Gość: muszka_dodomu Re: błagam o pomoc IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.10.10, 23:17
                ale skad to poczucie winy? Ze go skrzywidzilas? A dlaczego siedzi w areszcie? Jezeli o siebie nie umiesz zadbac pomysl o dziecku - pokaz mu, ze nie mozna pozwolic sie krzywdzic. Ze trzeba walczyc o wlasne szczescie.
                Przeciez widzisz, ze miedzy Wami jest chora relacja. Pomysl, ze jezeli nic z tym nie zrobisz, mozesz spaprac zycie dziecku.
              • ewa.zeromska Re: błagam o pomoc 17.10.10, 12:41
                Może bliscy odwracają się od ciebie, bo nic do ciebie nie trafia. Chcą ci pomóc, ale jesli ty odrzucasz pomoc, albo zachowujesz się całkowicie biernie, to cóż mogą zrobić.? Niby rozumiesz, że powinnas uciekać od tego człowieka, ale za chwilę żal ci go, zastanawiasz się, że może jednak się zmieni. To irytuje! Wszyscy wiedzą, że to niemożliwe, poza tobą.
                Pomijając twoją sytuację, bardzo potrzebna ci jest wiara w samą siebie.
                Nie jesteś napiętnowana, nie jesteś skazana na nędzne życie. Zamiast tkwić w zaklętym kręgu tego mężczyzny, zajmij się sobą.
                Staraj się zrobić coś dobrze - w pracy, w rodzinie, wyjedź gdzieś, zmień środowisko, może nawet kraj (na jakiś czas).
                Nie wiem jaka jest twoja sytuacje, więc moje rady są mało konkretne.
                Ważne, żebyś wyzwoliła się i uwierzyła, że możesz żyć na własny, dobry rachunek.
                • play100cen Re: błagam o pomoc 17.10.10, 12:51
                  ewa.zeromska napisała:

                  > Może bliscy odwracają się od ciebie, bo nic do ciebie nie trafia. Chcą ci pomóc
                  > , ale jesli ty odrzucasz pomoc, albo zachowujesz się całkowicie biernie, to có
                  > ż mogą zrobić.?> .

                  No własnie, coż mogą zrobić? To całkowicie zrozumiałe dlaczego "bliscy" załamanej (cytuję): "drwia ze mnie i ponizaja smiejac sie ze bił mnie z mojej winy lub bo go sprowokowałam, twierdza ze zmarnowałam sobie zycie a powtarzajac to doprowadzaja ze dalej czuje sie nikim, inni nie chca tego słyszec...Niesety z takiego srodowiska pochodze..."

                  Pani Psycholog, ta dziewczyna potrzebuje pomocy policji i psychologa. Jest w opłakanym stanie emocjonalnym. Dziewczyna jest w głębokiej depresji. Przecież ona może sobie podciąć żyły, a Pani jej mówi, żeby się nie dziwiła reakcją bliskich i wyjechała za granicę... Ta biedna dziewczyna pochodzi zapewne twki od dzieciństwa w jakimś patologicznym środowisku.
                  • Gość: B Re: błagam o pomoc IP: *.79-83.cust.bluewin.ch 09.11.10, 22:01
                    staram sie zrozumiec Twoja sytuacje i jest mi przykro ze tak sie czujesz, poniewaz to nie jest prawda!!! Kazdy z nas ma swoja wartosc osobowosc tylko musi w to uwierzyc sam w siebie!!! nie sluchac co ludzie oraz najblizszi mowia plotkuja narzucaje swoje racje Ty jestes pania wlasnego zycia Ty decydujesz zycie jest tylko jedno i my decydujemy jak i co chcemy robic i jak zyc!!! Glowa do gory wierz w siebie!!! POzdrowionka kiss
              • Gość: donna Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 03:52
                Autorko wątku, jesteś w okropnej sytuacji - współczuję Ci, że nie masz wsparcia w rodzinie czy przyjaciołach - ale to nie jest sytuacja bez wyjścia. Jesteś na tyle rozsądna, że szukasz mimo wszystko innych źródeł pomocy, chociażby na forum - to znaczy, że masz jeszcze w sobie pewne zasoby energii. Wierzę, że sobie poradzisz. Może tak jak radzi Ci pani ekspert, zwrócisz się do np. byłej nauczycielki albo kogoś w tym rodzaju? Kogoś, do kogo mogłabyś mieć zaufanie.
                Jesteś inna niż Twoja rodzina, środowisko i ten przestępca, z którym żyłaś. Miałaś pecha, że właśnie wśród takich ludzi przyszło Ci wyrosnąć i żyć. Ale Ty nie jesteś taka jak oni, którzy są zbyt słabi albo ograniczeni by zobaczyć całą grozę sytuacji. Ty jesteś dość silna, by widzieć, że spotkała Cię okropna przemoc. Twoja "niemożność" odejścia spowodowana jest na pewno Twoim współuzależnieniem od byłego partnera. Są w internecie informacje na ten temat. Są też informacje na temat "metod" jakie stosują agresywni partnerzy, by utrzymać przy sobie swoją ofiarę. Jedną z takich metod jest właśnie wmawianie ofierze, że ją kocha, że razem mogą być tacy szczęśliwi, itd. Musisz skupić się na tych ZŁYCH wspomnieniach, a nie tych kilku dobrych.
                Dla siebie i dla dziecka. Dla Waszego BEZPIECZEŃSTWA. Tamten człowiek nie wylądował w więzieniu za niewinność. Jest mu teraz samotnie, więc próbuje na nowo oplątać się swoją siecią, zwabić Cię jak pająk. Ty i Twoje dziecko zasługujecie na życie spokojne i bezpieczne, a Ty masz w sobie dość siły, żeby sobie i dziecku takie życie zapewnić.
                • Gość: załamana Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 16:50
                  DZIEKUJE. tO PRAWDA, JAK SKUPIAM SIE NA ZŁYCH WSPOMNIENIACH JEST MI "ŁATWIEJ". Jesli mozna tak to nazwac. Jest mi go zal, i dlatego ciezko pewne rzeczy zrozumiec mi do konca. Wciaz pisze jak kocha i czy go zostawie w trudnej sytuacji. Jednak jak jestem dłuzej od niego odizolowana tym bardziej rozumiem ze nie moge dac sie krzywdzic. Wzbudza we mnie poczucie winy ze zostawiam go w takim momencie zycia...
                  Kochalam go...bardzo ale wiem ze nigdy sie nie zmieni
                  • Gość: donna Re: błagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.10, 20:22
                    Oczywiście rozumiem, że jest Ci go tak po ludzku żal, jednak w Twojej sytuacji nadmiar współczucia szkodzi - głównie Tobie, Twojemu dziecku, ale też i temu mężczyźnie. Dla niego szansą na jakieś ozdrowienie jest właśnie sytuacja, w której zrozumie, że swoimi "metodami" nie może już kontrolować ludzi, że to już nie działa. Przy czym NAWET jeśli to prędzej czy później zrozumie, zajmie mu pewnie jeszcze wiele lat i terapii nauczenie się traktowania innych z szacunkiem. Ty nie marnuj życia swojego ani dziecka. Najlepiej zrobisz, jeśli się odetniesz od wpływu tego człowieka.
        • kati1973 Re: błagam o pomoc 17.10.10, 00:17
          Poszukaj w Twoim mieście ośrodki które pomagają w przemocy
          Mozesz napisac do mnie na maila, ja pomoge Ci poszukac
          pozdrawiam cieplo Kasia
          Zalamana
          Znalam na forum przemoc w rodzinie dziewczyne
          nie przezyla
          niektore przypadku koncza sie tragiczne
          Niektore dzieci gina Ty masz dziecko, ktore moze byc w niebezpieczenstwie
          Wiem, ze czeka Cie dluga terapia zeby wyjsc z uzaleznienia, ale niech bedzie to dla Ciebie motywacja
          Zaloz niebieska karte, policjant powinnien podac Ci adresy osrodkow
          Napisz do mnie, nie jestes sama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka