Dodaj do ulubionych

Jestem bardzo nieatrakcyjny

IP: *.satfilm.net.pl 01.11.10, 11:14
Mam 30 kilka lat. Jestem bardzo nieatrakcyjny fizycznie, dziewczyny zawsze trzymały się ode mnie z daleka lub wyśmiewały. Moje życie erotyczne ogranicza się właściwie do masturbacji przy internetowej pornografii. Sporadyczne kontakty seksualne, głównie z prostytutkami, nie dają mi żadnej satysfakcji, nawet fizycznej. Podczas seksu niewiele odczywam i nigdy nie osiągam orgazmu (przy masturbacji nie mam z tym raczej problemu). W związku z moją ciężką sytuacją życiową zapadłem na depresję, biorę od wielu lat antydepresanty, które bardzo obniżyły moje libido. Czy coś w mojej sytuacji mogę zrobić, żeby moje życie erotyczne się poprawiło (wyglądu nie zmienię, taki się urodziłem)? Czy jestem skazany na taką żałosną egzystencję do końca? Jak to wszystko wytrzymać?
Obserwuj wątek
    • Gość: safanduła26 Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.adsl.inetia.pl 01.11.10, 17:56
      Niestety atrakcyjność dla kobiet nie jest budowana na podstawie wyglądu fizycznego. Piszę "niestety" bo gdyby tak właśnie było to bardzo łatwo by było zdobywać kobiety. Jednak twoje szanse na rynku atrakcyjności są ściśle związane z twoim sposobem bycia, pewnością siebie. A o pewność siebie trudno, jeśli nie czujesz się dobrze, swobodnie w swoim ciele. I tu koło sie zamyka.

      Spróbuj więc narzucić sobie dyscyplinę, zacząć chodzić na siłownie, ułożyć dietę zgodną z celami. Ogarnąć nowy styl ubierania, fryzjer, itd. Czy to umożliwi sukcesy w relacjach z kobietami? NIE. Bo one nie "lecą" na wygląd. Ale jeszcze pewniejsze że nie lecą na kogoś kto czuje się źle sam z sobą.
      • Gość: yzek Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.10, 21:03
        > Niestety atrakcyjność dla kobiet nie jest budowana na podstawie wyglądu fizycznego.

        Jak mnie moja znajoma opisywała przyszłej żonie, to mówiła coś w stylu "strasznie wysoki (*) i ma ładną twarz". Jakoś nie uznała za stosowne zacząć od mojego sposobu bycia i pewności siebie (lub raczej jej braku, ale wtedy już nieźle udawałem).

        "Ogarnąć nowy styl ubierania, fryzjer, itd."
        Strojenie się w cudze piórka ma pomóc się lepiej poczuć? Oprócz podstawowej higieny i schludności (niestety, ludzie w depresji mają skłonność się zapuszczać) nic nie warto zmieniać na siłę, jak się nie czuje takiej potrzeby.

        "Ale jeszcze pewniejsze że nie lecą na kogoś kto czuje się źle sam z sobą."
        To tak jak ja przez całe dorosłe życie. Mimo to parę się znalazło.

        Y.

        (*) Nie mam wzrostu koszykarza, tylko znajoma metr czterdzieści w szpilkach.
    • szybki.numerek Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 01.11.10, 17:58
      Nieatrakcyjny fizycznie jesteś tylko w swojej głowie. Podejrzewam, że nie odbiegasz bardzo od średniej społecznej.
      Proponuję lekki tuning - zmiana fryzury, ubioru, ograniczyć masturbację, skonsultować się z lekarzem, czy farmakologia nadal jest niezbędna.
      ...i OBOWIĄZKOWO test na obecność wirusa HIV.
      • yzek Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 01.11.10, 21:29
        > Nieatrakcyjny fizycznie jesteś tylko w swojej głowie. Podejrzewam, że nie odbie
        > gasz bardzo od średniej społecznej.

        Nie podejrzewaj, dopóki nie zobaczysz. Mężczyźni mają tylko ten komfort, że margines tolerancji w kategorii atrakcyjny/nieatrakcyjny jest u kobiet zwykle trochę szerszy. Tyle i tylko tyle. Przemiany społeczne już następują, kobiety teraz też bez skrępowania dzielą mężczyzn na "niezłe ciacha" i... (no, brakuje mi słowa, może zakalce?), czego dawniej zabraniały im konwenanse.

        Y.
    • an-nna Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 01.11.10, 22:10
      Jedno zdanie ktore napisales: Wygladu nie zmieenie taki sie urodzilem !!!! to nie jest prawda cwiczenia fizycznie dbalosc o ciuch cialo fryzure potrafia kazdego mezczyzne doprowadzic do formy i nie przesadzajmy bo kazda kobieta ze sklonnoscia do tycia powinna nei byc na diecie wazyc 120 kg, nie malowac sie, nie czesac i powtarzac taka sie urodzialm :) zastanow sie nad tym ...
    • ewa.zeromska Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 02.11.10, 09:11
      Witam,
      Uważasz się za osobę nieatrakcyjną i z tego powodu popadłeś w depresję, a w depresji bardzo trudno walczyć z własnymi kompleksami, więc koło się zamyka. Zatem po kolei. Po pierwsze nie zaniedbuj leczenia, bo poprawienie nastroju jest sprawą dla ciebie najważniejszą. W miarę odzyskiwania chęci do życia zajmij się sobą, bo wiele możesz zrobić.
      Nie wiem, co dokładnie rozumiesz przez brak atrakcyjności, ale zapewniam cię, że nie musisz być piękny, jak z obrazka, żeby podobać się kobietom.
      Co się podoba?
      Ładny uśmiech dodaje urody, więc jeśli tylko możesz zadbać o zęby, to zrób to koniecznie.
      Liczy się sposób bycia i osobowość - czyli - poczucie humoru (również na własny temat), inteligencja, oczytanie, ujmujący, elegancki stosunek do kobiet.
      Jeśli masz zastrzeżenia do swojej sylwetki, to też możesz to poprawić. Ćwiczenia, ruch poprawią nie tylko twój wygląd, ale pomogą w walce z depresją.
      Powinieneś zawsze sprawiać wrażenie mężczyzny zadbanego, czystego, pachnącego - kobiety zwracają na to uwagę.
      Nie myśl, że kobietom podobają się tylko przystojniacy i faceci z grubym portfelem. Dla wielu kobiet istotne jest, żeby mężczyzna był miłym towarzyszem życia, żeby można było na niego liczyć, żeby był oparciem w normalnym życiu.
      Ja wiem, że to brzmi dość banalnie, ale taka jest prawda. Rozejrzyj się dookoła, przecież świat nie składa się z ludzi bez skaz. Każdy ma jakieś niedoskonałości, ale też w każdym człowieku jest coś pięknego, wartego uwagi - w tobie też, tylko uwierz w to.
      Pozdrawiam cię serdecznie
      • Gość: quasimodeusz Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.satfilm.net.pl 02.11.10, 21:19
        Dziękuję za odpowiedź, ale raczej niewiele mi pomogła.
        Leczenia nie zaniedbuję, leczę sie od wielu lat. Tu już nie chodzi o poprawienie nastroju, bo takie nie występuje, ale o możliwość jako takiego funkcjonowania, typu wyjście z domu bez napadu paniki i szeregu objawów somatycznych. Kiedyś miałem odstawione antydepresanty na kilka miesięcy, libido wtedy nie powróciło (więc można przypuszczać, że zostałem na trwałe farmakologicznie "wykastrowany"), a mój stan pogorszył się na tyle, że musiałem wrócić do leków.
        Moja nieatrakcyjność to przede wszystkim ohydna twarz i ohydna skóra. Niewiele z tym można zrobić. Gdyby można było, to juz dawno bym to zrobił. W zęby musiałbym zainwestować z kilkanaście tysięcy (leczenie ortodontyczne, licówki), których nie mam.
        Inteligencja, oczytanie, elegancki stosunek od kobiet - Pani Doktor, bądźmy poważni. Im większy prostak z olewającym stosunkiem do dziewczyn, tym ładniejsze kobiety za nim się uganiają.

        pozdrawiam również
        • niedobraciocia1 Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 18.11.10, 12:51
          witaj:)
          Ktoś wcześniej napisał, że tak na prawdę kobiety zwracają uwagę na styl bycia a nie na wygląd. Sama jestem kobietą, od niedawna w szczęśliwym związku i muszę przyznać, że coś w tym jest. Byłam do tej pory z facetami, którzy uważani byli przez większość za przystojniaków. Ale co z tego,skoro każdy, bez wyjątku okazał się strasznym egoistą i zwykłym palantem. Później byłam długo sama aż niedawno poznałam przez internet faceta. Na zdjęciach nie za piękny z wyglądu... Ale rozmawialiśmy dużo przez tel i oczarował mnie jego głos, jego inteligencja, pewność siebie. Dzwonił codziennie, troszczył się o mnie, widać było że mu zależy- przy czym nie wydawał się jakimś desperatem. Spotkaliśmy się w końcu na żywo. No i cóż.. było jeszcze gorzej niż na zdjęciach, bo był grubszy, zęby krzywe i nie za białe, spore zakola, zarośnięty jak dzik... W pierwszej chwili nie spodobał mi się, ale stwierdziłam, że nie można oceniać kogoś tylko po wyglądzie. zaczęliśmy się spotykać, dużo rozmawialiśmy, spacerowaliśmy. W końcu zostaliśmy parą i teraz jest dla mnie najwspanialszym facetem pod słońcem:) Myślę, że Tobie też się uda- tylko widzisz, konieczne jest to, żebyś był schludny i zadbany- czyste, niewygniecione ubrania, zadbane dłonie, zadbane w miarę możliwości zęby (nie muszą być idealnie białe i proste- muszą być czyste!), ja np uwielbiam jak facet ładnie pachnie:) niby takie drobne sprawy ale bardzo podnoszą notowania u płci przeciwnej:)
    • lilyrush Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 02.11.10, 10:25
      Nie zdarzyło mi sie jeszcze spotkać faceta, który odrzucałby wyglądem tylko jak bozia dała.
      Jeśli jakiś odrzucał to dlatego, ze był, zaniedbany, bez pomysły na siebie, nie domyty itd. Albo nie robił nic tylko narzekał.
      Pomysł o tym...
    • goga2225 Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 02.11.10, 22:49
      Witaj,czytajac Twój post zrobiło mi sie przykro.Dlaczego świat niby taki poukładany i idealny,,,w gruncie rzeczy takim nie jest?Dlaczego cierpimy?Dlaczego szalejemy?Dlaczego kochamy?Bo zyjemy,,,bo chcemy zyc.Czym że jest owa atrakcyjnosc?ładny garnitur,gruby portfel czy tez tzw sześciopak na brzuchu?To wszystko mozna miec prędzej czy tez pózniej.Zycie biegnie jak oszalałe dyktuje nowe warunki...czyzby Teoria Darwina sie sprawdzała?Kto silniejszy i cwanszy ten przetrwa?!Ale czy koniecznie przystojny i atrakcyjny?
      Nie pisz prosze,ze jestes nieatrakcyjny...napisz ,że zyjesz.Wiesz znałam osobe bardzo mi bliska,męzczyzne.Był sliczny,,jesli mozna nazwac tak faceta...a najsliczniejszy miał mózg.Topił lód w damskich sercach,,a piekło gineło.Taki był.Był,,,bo go juz nie ma.Nowotwór zrobił swoje ,zabrał młodego mężczyzne.Moze nie powinnam Ci tego pisac..ale wolałbym by był ,jak piszesz o sobie nieatrakcyjny itp ale by żył! Smutna historia..ale mi daje zawsze do myslenia.Czy az tak wazna jest uroda?Piszesz,ze leczysz sie na depresje,,,to dobrze.Za bardzo skupiasz sie na tej nieatrakcyjnosci,zostaw ja.Posluchaj głosu serca,,,posłuchaj tego co Ci cos szepcze w środku.Popatrz na ludzi..sa mali,grubi,,chudzi...skromnie ubrani,,obrzydliwie bogaci.Ty jestes jedyny w swoim rodzaju.Jesli mozesz w jakis sposób poprawic mankamenty urody to zrób to.Czas leci jak oszalały,,,mozesz uczynic swe zycie cudem.Ten męzczyzna chciał pokazac dziecku swiat...nie zdązył.
      I nigdy nie mysl o sobie zle,,jesli nawet nadejdzie taka chwila zwatpienia,,,przykrosc,, wróc pamiecia do mojej odpowiedzi na Twój post.
      Pozdrawiam Cie serdecznie i dziwnie w Ciebie wierze,,,ze jednak dasz sobie w kosc i zmienisz cos.
      • ewa.zeromska Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 03.11.10, 13:19
        Dziękuję za bardzo mądry i szczery post. Może twoje słowa pomogą naszemu "nieatrakcyjnemu". Czasami użalamy się nad sobą, a nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze życie, pogoda ducha, sama obecność są komuś potrzebne.
        Więc może nie trzeba tak bardzo koncentrować się na sobie.
      • yzek Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 03.11.10, 13:45
        "Hej, hej, hej!
        Hej, hej, hej!
        Inni mają jeszcze gorzej!"

        www.youtube.com/watch?v=hlIoK20cKuk
        Y.
      • Gość: quasimodeusz Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.satfilm.net.pl 03.11.10, 22:59
        Dziękuję bardzo za miłą i życzliwą odpowiedź i również pozdrawiam. Ale niestety nie przemawia ona do mnie.

        Fakt - żyję. Chociaż odpowiedniejsze byłoby określenie - wegetuję. Oddycham, jem, wydalam, niewiele więcej - z czego tu się tak cieszyć? Nie bardzo też rozumiem, w czym ma mi pomóc uświadomienie sobie że jestem wyjątkowy czy że na świecie są ludzie mali, grubi i chudzi? Cierpię, bo z powodów genetycznych (brzydota) nie mogę zaspokoić potrzeb najważniejszych dla każdego człowieka: miłości, bliskości, seksu, radości kochania i bycia kochanym. Rozważania filozoficzne pomogą mi w takiej sytuacji jak przysłowiowe kadzidło umarłemu. Niestety.
        • czarodziejka99 Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 05.11.10, 13:02
          ..."Cierpię, bo z powodów genetycznych (brzydota)
          > nie mogę zaspokoić potrzeb najważniejszych dla każdego człowieka: miłości, bli
          > skości, seksu, radości kochania i bycia kochanym......."

          ważne że wiesz co jest najwazniejsze w zyciu każdego człowieka......:-)

          a kobiety lubia facetów którzy lubia siebie.....pamietaj i nie chodzi tu o urode......
          pomysl jestes jeszcze mlody i wszystko przed Tobą......:)
    • to.niemozliwe Zobacz... 04.11.10, 20:55
      faceta oszpeconego chorobą z dzieciństwa. Ma piekną kobiete, wspaniałe dzieci. Słuchają go miliony.
      www.youtube.com/watch?v=ZywiFaby6-g
      Nie wierz, że dla Ciebie nie ma miejsca :).
      • to.niemozliwe Re: Zobacz... 04.11.10, 20:59
        Tekst jest mądry...:)

        "Now's the time for stepping out of place
        Get up on your feet and give account of your faith
        Pray to god or something or whatever you do
        What I see can make me stop and stare
        But who am I to judge the color of your hair
        Surely all you're feeling much the same as I do

        We got to keep this world together, got to keep it moving straight
        Love like we need forever, so that people can relate
        If you're rolling to your left, don't forget I'm on the right
        Trust and forgive each other
        A little love and we just might

        (We gotta do something, we gotta do something, we gotta do something)
        Thinking of the troubles of today is it easier to put that gun away
        Or is it difficult to stop the world to show you care
        Everything, everyone we know is beautiful
        Surely you will be the guide in light to see us all
        Maybe we can be the vision of a prophet man's dream

        We got to keep this world together, got to keep it moving straight
        Love like we need forever, so that people can relate
        If you're rolling to your left, don't forget I'm on the right
        Trust and forgive each other
        A little love and we just might
        ...."
      • yzek Re: Zobacz... 05.11.10, 12:30
        Wiesz: na tej samej zasadzie można twierdzić, że każdy np. ze stwardnieniem bocznym może zostać Hawkinkiem i być już po dwóch rozwodach.

        Odpuszczenie sobie, "poddanie się" nie jest złym wyjściem. Jakby nie było, statystycznie sporo osób pozostaje samotnymi do śmierci. Pogodziwszy się z tym można poświęcić czas i energię żeby się nieźle urządzić samemu, podróżować jak kto lubi etc.

        Y.
      • Gość: polka Re: Zobacz... IP: *.chello.pl 11.11.10, 15:36
        heh, a nie pomyślałeś, że gościu ma kobietę, bo jest bardzo dobrze sytuowany?dlaczego kobieta brzydka, ale zamożna przeważnie jest sama?ponieważ juz tak jest zakodowane, że kobieta ma byc piekna a facet bogaty:)
    • Gość: polka Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 11.11.10, 14:51
      Wkurzają mnie takie pseudopocieszające posty osób,które są zdrowe,może nie piękne ale wyglądaja dość normalnie. Łatwo pisać i pocieszać kogoś, że liczy się serce, charakter i intelekt, jesli samemu sie wyglada normalnie. Wiem, co piszę, jeśli by tak było, to wszyscy, brzydcy, zdeformowani przez chorobe, na wóżkach byliby w związkach. Prawda jest taka, że aby się w kimś zakochać,ktoś musi kogoś pociagać fizycznie lub przymajmniej sie podobać. Ludzie, nie powiecie mi chyba, że jak byście spotkali na ulicy kobietę z ogromnymi bliznami na twarzy lub inną z wada wymowy i z jakąś deformacją twarzy to byście zaprosili ja na randkę- wątpię w to. Podoba nam sie to co ładnie wygląda, a zalety czy intelekt jest owszem bardzo ważny ale dopiero wtedy gdy ktos nam sie podoba fizycznie. Wiem co mówię - jestem młodą kobietą (32 lata)od urodzenia z wadą wymowy i z widoczną deformacja twarzy wskutek choroby - nie do wyleczenia. Mam wykształcenie wyższe, pracuję w firmie taty, mam podobno dobry charakter, jestem inteligentna i wiecie co? nigdy nie miałam mężczyzny, bo ludzie zwyczajnie uciekają bądź unikają kontaktów ze mną, na szczęście pogodziłam się z tym, że będę samotna! Więc proszę, nie udzielajcie rad autorowi wątku, aby był pewien siebie, cos zmienił w swym stylu życia, itp bo niestety jeśli jego wygląd bardzo się rzuca w oczy, jego wysiłki nie przyniosą duzych rezultatów.
      • Gość: her Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 11.11.10, 16:31
        Po co walczysz ze soba.

        Zaakceptuj stan rzeczy a z sexu zrezygnuj.

        Nie wiem w jakim jestse wieku, ale wierz mi, ze z czasem sex przestaje byc priorytetem.
        Masturbacja przy necie i tak jest lepsza niz wiekszosc numerkow ;)
      • Gość: swinka Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 11.11.10, 17:47
        Myślę, że dużo jest racji w tym co piszesz, bo fizyczność jest ogromnie ważna przy doborze partnera, ale przede wszystkim nie wiemy jak on wygląda! Nie wiemy, czy w grę wchodzi faktyczna brzydota, czy głównie kompleksy.
        Jako młoda dziewczyna byłam przekonana o swojej brzydocie, codziennie widziałam ją w lustrze. Moją opinię potwierdzał fakt, że nigdy nikt się mną nie interesował. Teraz jestem po 30ce, i uważam się za przeciętną, mam parę cech, które niestety ładne nie są, ale pogodziłam się z tym, nabrałam więcej dystansu i wiecie co? Od czasu do czasu spotykam facetów którzy najwyraźniej widzą we mnie fajną kobietkę. Ja sama bardziej się wtedy lubię i koło się zamyka. Myślę, że akurat w moim przypadku, samoocena odgrywa ogromną rolę.
        Druga sprawa, że spotkałam kilka osób, które sama (nic nie poradzę) uważam za bardzo nieatrakcyjne fizycznie, także z powodu choroby lub wad wrodzonych, a które znalazły całkiem fajnych partnerów, więc trochę wierzę, że wygląd wszystko przekreśla.
      • yzek Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 11.11.10, 23:20
        Polecam:

        forum.gazeta.pl/forum/w,1182,118232886,118232886,Atrakcyjnosc_fizyczna.html
        Sprawa przebadana naukowo, statystyczne zależności uchwycone, ale romantycy i psychologowie-amatorzy swoje wiedzą, i po oczywistym tak zawsze mają swoje "ale".

        Y.
      • to.niemozliwe Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 16.11.10, 10:08
        Bardzo ciekawie piszesz :), naprawdę. Nie szukam taniego pseudopocieszenia. Faktem jest, że atrakcyjność fizyczna sprzyja w zyciu (we wszystkich praktycznie aspektach), i to znacznie. Ale jeśli się nie jest ósmym cudem, to co - załamac ręce, połozyć się i czekac na śmierć? No nie!
        To nieracjonalne. Podobnie dotyczy to mnie, starzeje się, wkróce zacznę na coś chorować, aż w końcu umrę. Ale to nie powód, zeby poprzestać na staraniach lub wyrzekać się pewnych wartości na których człowiek jest zbudowany, które są fundamentem jego relacji z innymi, wiary w innych, tego, co może dawac i jak umie skłonić innych do dzielenia się z nim tym, co mają w sobie dobrego. Nie ma słów, które przywrócą zdrowie, dadzą urodę, pozwolą odzyskać wygasłą intymność. Ale nigdy nie ma tak, że by wartość życia, jakie każdy ma w wymiarze osobistym na skutek braku zdrowia, urody, milości była zerowa. Zawsze coś zostaje.
        A jak się ma niewiele, to to niewiele z cudzego punktu widzenia może być dużo z wlasnego.
    • potwor_z_piccadilly Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 11.11.10, 16:55
      Gość portalu: quasimodeusz napisał(a):

      > Mam 30 kilka lat.

      Przykro, ale sądzę że coś przegapiłeś. Ktoś kiedyś czegoś Cię nie nauczył.
      By wyjaśnić w czym rzecz, posłużę się wieszczem.
      Sienkiewiczowskiego Wołodyjowskiego spytano się " jak waść doszedłeś do mistrzostwa w operowaniu szablą".
      Pytający usłyszeli.
      Ojciec zawsze mi powiadał. "Synu, dal ci Pan Bóg nikczemną postać, więc pamiętaj. Jak nie będą się ciebie bali, to się będą z ciebie śmiali".
      Dosłownie nie czytaj. Nikt nie karze Ci uczyć się fechtunku, ni ćwiczyć mięśni by walić innych po ryjach.
      Czytaj, że każdy ambitny facet musi coś sobą reprezentować. Czymś (w Twoim przypadku) ewentualnej życiowej partnerce zaimponować i wierz mi, powłoka cielesna nie jest w tej kwestii na pierwszym miejscu. Zycie uczy, że mężczyźni potrafiący imponować, wygrywają i absolutnie bez znaczenia tu jest czy wyglądają jak amant filmowy, czy jak Quasimodo.
      Wnioskuję z tego co piszesz, że Ty parę (możliwe że życiowych) okazji przepuściłeś. Miast walczyć, poddałeś się stanom defetystycznym.
      To poważne zaniechania i nie wiem czy mimo szczerych chęci uda Ci się nadrobić zaległości. Jeśli tak to radzę Ci byś przemyślał kilka spraw i do dzieła.
      Ułóż sobie w głowie strategię w batalii o poprawienie własnego ja. Pomyśl o zawodowym awansie i jak do niego dojść. Wejdź w jakieś ciekawe środowisko i równolegle poprawiaj swoje duchowe wnętrze czytając ciekawe książki, może jakaś szkoła, lub jakiś fakultet. To wypełni Ci życiową pustkę, a postępy, sukcesy pomogą Ci zwalczyć to co dziś jest "pod psem", stan Twojego ducha.
      Ja na Twoim miejscu, powalczyłbym i tego Ci życzę.
      • Gość: her Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 11.11.10, 17:21
        To co pisze potwro z picadilly - to wedlug mnie bzdury.
        Nameczysz sie a nic z tego nie wyniknie.
        Zaakceptuj siebie, zaistnialy stan rzeczy a potem reszte swiata.
        I nie walcz. Walczyles juz wystarczajaco duzo i wiesz, ze nic to nie dalo.
        • potwor_z_piccadilly Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 11.11.10, 17:50
          Gość portalu: her napisał(a):

          > To co pisze potwro z picadilly - to wedlug mnie bzdury.
          > Nameczysz sie a nic z tego nie wyniknie.
          > Zaakceptuj siebie, zaistnialy stan rzeczy a potem reszte swiata.
          > I nie walcz. Walczyles juz wystarczajaco duzo i wiesz, ze nic to nie dalo.

          Jasne. Nie ma to jak być bylejaczkiem.
          Świat pełen jest takich. Pytanie tylko, czy mamy równać do ich poziomu. Czy do poziomu ludzi którzy coś osiągnęli.
          Dodam jeszcze że autor wątku musi coś ze sobą zrobić i nie chodzi tu tylko o kwestie męsko-damskie. Dziś ma pogłębiającego się doła. Juto ten dól może doprowadzić do poważniejszych stanów jego psychiki.
          • Gość: her Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 11.11.10, 18:05
            Zauwaz, ze to co propnujesz wpedzi go tylko w jeszcze wieksza depresje.

            A tak pozatym jestes przesiaknieta oficjalna ideologia kapitalizmu, a ja sie tym brzydze, wiec nie dojdziemy do porozumienia :-)
            pozrdrawiam
            • potwor_z_piccadilly Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 11.11.10, 18:22
              Gość portalu: her napisał(a):

              > Zauwaz, ze to co propnujesz wpedzi go tylko w jeszcze wieksza depresje.

              Dziwna hipoteza.
              >
              > A tak pozatym jestes przesiaknieta

              Adresata nie znam. Myli mnie rodzaj żeński.


              oficjalna ideologia kapitalizmu, a ja sie ty
              > m brzydze, wiec nie dojdziemy do porozumienia :-)

              Gdzieś Ty tu dopatrzył się kapitalizmu ?
              Jeśli pracę nad poprawą swojego duchowego wnętrza, wypełnianie życiowej pustki otwarciem się na ludzi kojarzysz z kapitalizmem, to ja wymiękam.

              > pozrdrawiam

              Odwzajemniam.
            • kaja954 Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny 16.11.10, 08:29
              -Po co walczysz ze soba.
              Zaakceptuj stan rzeczy a z sexu zrezygnuj.-

              no tak, najlatwiej sie poddac....


              - Zauwaz, ze to co propnujesz wpedzi go tylko w jeszcze wieksza depresje.-

              przeciwnie,zajmie czyms mysli i od nich oderwie,a reszta przyjdzie pozniej. twoj tok myslenia i rady doprowadza do jeszcze glebszej depresji.kazdego
              • Gość: her Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.chello.pl 16.11.10, 18:02
                Bzdury bzdury bzdury.

                On powinien zaakceptowac swoja bylejakosc i przestac sie meczyc.
                Wy proponujecie, zeby zrobil z siebie Rudolfa Valentino. Co jest niemozliwe.


    • Gość: antysexbomba Re: Jestem bardzo nieatrakcyjny IP: *.e-wro.net.pl 17.11.10, 00:09
      Wiem że ci ciężko.Ale zawsze jest jakieś rozwiązanie.Tylko że sami często go nie zauważamy.Np.załóż forum dla ludzi takich jak ty,pewnie jest ktoś tak samo zakompleksiony,a może to twoja druga połówka???Seksem się nie przejmuj...albo przy kimś dasz radę albo nie(tym ślicznym,przystojnym też często nie staje).Przez kilkanaście lat żyłam w przekonaniu że na świecie jest fajnie bo każdy może być inny.Według konsumpcjonistów tak nie jest,nikt nie powinien odbiegać od normy.Ale ja powoli odnajduję ludzi którzy nie poddają się terroryzmom.Jestem brzydka jak "noc listopadowa" też mi czasem przykro jak ktoś nie chce ze mną porozmawiać- i co???w d...pie to mam.Ty masz pewnie problem z poznawaniem ludzi w realu.Ale zagadaj czymś miłym np.do pani w supermarkecie,ona też się pewnie czuje niedowartościowana.na pewno się do ciebie uśmiechnie.Czasem od kilku słów zaczynają się wielkie znajomości.Powodzenia
    • mokotowiak29 Człowieku, jaki się urodziłeś, masz ucho na czole? 18.11.10, 13:30
      Jeśli masz jakąś wielką wrodzoną wadę wyglądu, to możesz przejść operację plastyczną. A jeśli nie, to trzeba zaakceptować, że jesteś np. mały, albo jesteś bladym blondynem, a nie brunetem z ciemną karnacją,albo łysiejesz. Na świecie jest mnóstwo niskich kolesi, którzy mają kobiety - nawet wyższe, jest mnóstwo łysych, siwych, za chudych, za grubych za wysokich za wąskich, za szerokich itp. I jakoś znajdują sobie kobiety, ba niektórzy nawet to maszyny do bzykania. Mamy w pracy takiego kolegę, który jest mały (gdzieś wzrostu Kaczyńskiego), okrągły jak pulpet, łysy i ma szare zęby od fajek. Okazuje się, że przeleciałjuż wszystkie najładniejsze laski w naszym biurowcu. Jedna kiedyś po pijanemu powiedziała, że nasz Jasio ma maczugę jak Murzyn, a wiedziała co mówi, bo spędziła kilka lat w Tanzanii.
      Nie biadol, tylko weź się za siebie. Nie męcz swojego ogiera przed ekranem, bo od tego spada poziom testosteronu i:
      1.Umyj się, obetnij paznokcie, kup jakieś dobre perfumy, a nie wodę po goleniu "Brutal", ubierz się w jakieś lepsze ciuchy (kobiety nie lubią flejtuchów i brudasów),
      2. wyprostuj się (nawet jeśli masz garba, to nie musisz iść z twarzą na wysokości kolan),
      3. zacznij się uśmiechać (nikt nie lubi gości, którzy mają minę, jakby im ktoś zabił chomika
      4. uczesz włosy - jak nie wiesz co z nimi zrobić, to ogól na łyso, będziesz wyglądał bardziej męsko
      5. ćwicz głos, żeby nie piszczeć jak zarzynany kot - facet powinien mieć niski, chropowaty głos jak prezenterzy radiowi we Wielkiej Brytanii
      6. Odzywaj się do kobiet - nie musisz od razu prawić komplementów, zadawaj ogólnikowe pytania
      7. patrz w oczy, jak rozmawiasz, a nie na chodnik

      Jest takie powiedzenie: każda potfora znajdzie swego amatora. W drugą stronę to też działa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka