Dodaj do ulubionych

nie mam ochoty na seks :(

IP: *.play-internet.pl 31.03.11, 14:00
Mam 27 lat i wspaniałego męża, nie mamy dzieci.
Kilka miesięcy temu straciłam zupełnie ochotę na seks. Myślałam, że jest to spowodowane pigułkami, więc je odstawiłam. Nic się jednak nie zmieniło.
Wydaje mi się, że jest to spowodowane nadmiarem obowiązków, które na mnie spoczywają i stresem związanym z otwarciem nowej firmy. Jesteśmy młodzi i oboje dużo pracujemy (nie narzekam - to normalne i będzie tak jeszcze przez ok. rok). Ale zanikły we mnie jakiekolwiek potrzeby seksualne. Wcześniej byłam, wydaje mi się, w miarę przeciętna :) Tzn miałam ochotę na seks ok 2-3 razy w tygodniu.
Teraz po całym dniu w pracy, z głową pełną problemów, absolutnie nie myślę o seksie.
Czy mam powiedzieć mężowi: "Stres uniemożliwia mi zrelaksowanie się, nie będę się kochać na siłę" i na tym zakończyć sprawę na najbliższe kilkanaście miesięcy czy jest dla nas jakaś nadzieja? Dla mnie pierwsza opcja byłaby jak najbardziej ok, ale wiem, że jemu na seksie zależy...
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: nie mam ochoty na seks :( 31.03.11, 18:07
      Witaj,
      Wydaje się, że kiedy ludzie sa młodzi, to powinni być stale żądnie wrażeń erotycznych. A to tak nie jest. Nikt z nas, niezaleznie od wieku, nie jest maszynką seksualną.
      Stres , nadmiar obowiązków, zwyczajne zmęczenie sprawami codziennymi, powoduje, że czasami odsuwamy nawet myśl o seksie, a co dopiero działanie.
      Żeby nie czuć się winną, porozmawiaj z partnerem i umów się z nim na krótki "urlop od seksu".
      Mam nadzieję, że on to zaakceptuje i wtedy zniknie z twojej głowy przymus współżycia, żeby mąz nie poczuł się dotknięty i odsunięty.
      Ty wyluzujesz, odprężysz się, zniknie czające się poczucie winy.
      Oczywiście to nie może trwać za długo, ale powiedzmy - 4 tygodnie?
      Ale przez te cztery tygodnie naaprawdę zero seksu.
      Spodziewm się, że po takiej przerwie oboje za sobą naprawdę zatęsknicie i ty nie będzieszz musiała się do niczego zmuszać.
      Oczywiście to może nie pomóc (chociaż powinno).
      Wtedy należy poszukać przyczyny głębiej. Zwykle tkwi ona w sferze pozaseksualnej. Jakieś zakłócone relacje z partnerem, jakieś niewyjaśnione do końca żale itd....
      Ale na razie spróbuj najprościej. Po prostu urlop.
      Pozdrawiam
      • bmwracer Re: nie mam ochoty na seks :( 31.03.11, 19:03
        Wiekszosc rad jest bardzo dobra ale niestety nie za bardzo sie zgadzam z takim 4 tygodniowym "uropem".
        Byloby fajnie gdyby "Ona" wiedziala dokladnie co jest powodem i miala plan oraz duze szanse ze powody znikna po miesiacu. Miesieczne "wakacje" moga miec zupelnie odwrotne skutki... a 4 tygodnie to jest naprawde dlugo i najprawdopodobniej Ona porosi o przedluzenie.

        Nie mozna ignorowac faktu ze facet w tym wieku jak nie ma seksu w domu to znajdzie sobie poza domem - niestety. I 90%+ to zrobi...a wiem to z obserwacji poniewaz kiedys myslem ze tak moze postepowac moze 50% i ze nie jest to trudno kontrolowac ale podrozujac (i majac okazje bycia z ludzmi praktyczne ciagle wiec to nie domniemania ale fakty ) zauwazylem ze nawet Ci za ktorych wiernosc mozna by sie zalozyc - po paru tygodniach izolacji od zony i kiedy sie nadarzy "okazja" robia to.. a grupa tych statystyk siega setek mezczyzn. Wiekszosc oczywiscie zaprzeczy i nigdy sie nie przyzna ale fakty mowia za siebie. Sam bylem zaszokowany widzac co sie dzieje.
        Kiedy w podrozy jest to zwykle "przygoda" jednorazowa i to moze stymulowac mozniejhsze reakcje w zwiazku malzenskim to w "normalnych" - domowych warunkach kiedy napiecia seksualne powoduja coraz wieksze stresy moze sie to przerodzic w cos wiekszego niz przygoda a moze oznaczas poczatek konca malzenstwa ktore bedzie niemozliwe do zatrzymania - a Wy przeciez dopiero na starcie...
        Absolutnie nie zmuszaj sie poniewaz to tortury ale pozbadz sie przyczyn jesli je znasz albo udaj sie do lekarza czym predzej.
        • ewa.zeromska Re: nie mam ochoty na seks :( 31.03.11, 21:53
          Te 4 tyg. to tylko propozycja. Może być 2, albo 3.
          Chodzi o to, żeby przestać myśleć ...."muszę, musze się zmusić, bo on tego chce"....
          Rozmowa i wyjaśnienie sobie pewnych rzeczy jest oczywiści niezbędna, ale musi się czymś zakończyć. Od samej rozmowy ochota na seks, sama z siebie, nie powróci.
          Jeśli to jest chwilowe zmęczenie, to pomoże, jeśli to kwestia relacji, to nie pomoże, zresztą już o tym pisałam w pierwszej odpowiedzi.
        • aa3498 Re: nie mam ochoty na seks :( 31.03.11, 21:59
          Dziękuję Wam za odpowiedź.
          Obawiam się, że te 4 tygodnie "postu" są już za nami...
          Przemyślałam to i chciałabym spotkać się z kimś, kto obiektywnie potrafiłby ocenić w czym ja mam problem, gdyż zdaje mi się, że to coś więcej niż tylko przepracowanie.
          W jaki sposób znaleźć dobrego seksuologa/psychologa? Preferowałabym Warszawę zachodnią lub centrum.
          Jeśli będzie potrzebny: aa3498@gazeta.pl
      • Gość: korola Re: nie mam ochoty na seks :( IP: *.aster.pl 08.04.11, 14:07
        bardzo dobry pomysł pani Ewo. myślę, że 4 tyg rozłąka na pewno podziała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka