Gość: 40+
IP: *.146.154.69.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
06.09.11, 15:02
Ja 40+ ona 30+ oboje w stałych związkach (+ po 2 dzieci)od ładnych paru lat. Z tą różnicą, że moje małżeństwo nie fajne, jej udany zwiazek. Pracowaliśmy kiedyś razem (była moją sympatią, wszyscy o tym wiedzieli, ona też - ale od kąd pamiętam zawsze miał chłopaka tego samego (mąż). Prawie rok temu spotkaliśmy się znów po 10 latach - zupełny przypadek (chyba). Nastepnego dnia napisałem do niej smsa - odpowiedziała, do dziś jest gorąca linia tylko smsowa + 5 spotkań, jeden buziak fajny ale bez szału. Zkochałem się, dodam, że jest zajebiście atrakcyjna, zgraba, ładna, inteligentna, ma w sobie ogromny pokład ciepła, które poczułem...... i co dalej. Mówi, że ma udany własny związek ale prawie na każdego smsa odpowiada łącznie z tymi o lekkim zabarwieniu erotycznym. Wiem bo powiedziała, że nie jestem jej obojętny. Ostatnio dostałem smsa z zapytaniem Czy te "nasze relacje" to flirt czy romans" bo jak pisze - flirt sam w sobie nie jest zły a z romansem to już gorzej.
Jak myślicie to flirt czy romans?