Dodaj do ulubionych

moje dziecko a mój partner

IP: *.static.icpnet.pl 09.09.11, 07:07
nie wiem co mam myśleć o takiej sytuacji: jestem z facetem już ok. roku, mam małe dziecko i innym mezczyzną, partner dzieci nie ma i jest ode mnie młodszy 5 lat, wydawało mi sie ze nasz zwiazek do czego prowadzi poważniejszego, kochamy się, kiedyś mówił ze moje dziecko też kocha, a teraz ponoć już nie-sam mi o tym powiedział, ma obawy czy jeśłi stworzymy rodzinie będzie potrafił traktować moje dziecko i nasze wspólne które byśmy mieli tak samo, on chciałby załozyć rodzine za 2-3 lata-ma czas jest młodszy... ja chciałabym stabilizacji już teraz, za 2-3 lata będę za stara na dziecko i najzwyczajniej w świecie odechce mi sie pieluch, tym bardziej ż emoje dziecko dopiero co z nich wyszło i teraz czuje że jest mi lżej jako samotnej mamie. Nie chce tracić czasu i lat na "chodzenie " ze sobą jak małolaty, doceniam jego szczerość, ale nie wiem co mam o tym myśleć, wiem że sama miłość to niestety nie wszystko, ludzie po przejściach inaczej patrzą na zaiązki a przynajmniej ja, poza miłością patrzę też i oceniam wszystko bez uczuć na chłodno. Czy jest sens ciągnąć taki zwiazek dalej? Moze za 2-3 lata jak on zechce mieć rodzine i dom a dla mnie będzie za późno to wtedy odejdzie i mnie zostawi i poszuka kogoś w swoim wieku z kim się zwiąrzę.
Obserwuj wątek
    • Gość: hmmm Re: moje dziecko a mój partner IP: *.static.icpnet.pl 09.09.11, 07:16
      chciałabym jeszcze dodać iż biorę pod uwagę uczucia nie tylko swoje ale i dziecka mojego, ja jako osoba dorosła cokolwiek by sie nei wydarzyło w naszym zwiazku-jakos dam radę , nawet jak będzie mi ciężko, ale moje dziecko zniesie to gorzej bo jest przywiązany do niego, tym bardziej ze jego własny ojciec go brzydko mówiać olał i nie interesuje się nim :( mam synka i potrzebny mu męski wzorzec, teraz mu go daję a za jakis czas być moze mój partner zniknie z naszego zycia... mój synek łatwo tego zapewne nie zniesie-ojciec go zostawił, a potem moze wujek którego pokochał...
      • trzydziestka78 Re: moje dziecko a mój partner 09.09.11, 13:04
        Jestem w podobnej sytuacji, o tylko tylko prostszej, że bez dziecka. Partner mlodszy ponad dwa lata, u mnie prawie ostatni dzwonek do zalozenia rodziny (czytaj - urodzenia dziecka, dzieci...), a on wciaz nie gotowy. Mieszka z rodzicami, ma sto pomyslow na zycie. SWOJE zycie, nie nasze. Bo na stabilizacje nie jest gotowy. Milosc miloscia, ale nikt za nas naszego zycia nie przezyje. I nikt nie wroci czasu, ktory marnujemy na czekanie, az facet sie namysli. Ja postanowilam juz odejsc. Zycze i Tobie sily do chlodnego przeanalizowania swojej sytuacji i podjecia decyzji najlepszej dla Ciebie i twojego synka.

        ps. zastanow sie, czy ten czlowiek na pewno bedzie wlasciwym wzorcem dla syna, bo po przeczytaniu tego co napisalas, mialabym watpliwosci...
    • ewa.zeromska Re: moje dziecko a mój partner 09.09.11, 18:43
      Nie wiem dlaczego sądzisz, że ktoś poza tobą i twoim partnerem jest w stanie rozwiązać twoje problemy, zwłaszcza po skąpej informacji.
      Tak naprawdę nie wiem, co was łączy. Czy naprawdę kochacie się ( różnica wieku ma niewielkie znaczenie).
      Wygląda na to, że macie rozbieżne potrzeby i inaczej patrzycie na życie, a to poważna przeszkoda w stworzeniu rodziny.
      Trzeba o tym pogadać i nie udawać, że jest inaczej niż jest . W tym wypadku życzeniowe myślenie może być szczególnie zwodnicze.
    • Gość: Anna Re: moje dziecko a mój partner IP: *.nyc.res.rr.com 10.09.11, 20:34
      A co Ty mozesz dac swojemu potencjalnemu partnerowi? Bagaz w postaci dziecka-obowiazki i koszty. Niby dlaczego ma z Toba zakladac rodzinne. Ty tylko kalkulujesz -jak sie ustawic -by Tobie i Twojemu dziecku bylo dobrze. Nie oczekuj, ze latwo znajdziesz pana, ktory bedzie dzwigal Twoj krzyz.
      • yoggi87 Re: moje dziecko a mój partner 10.09.11, 21:24
        Pani Anna chyba lekko przesadzila :)
        Jaki krzyz? To jak kobiecie sie raz nie powodlo w zyciu, to dziecko ma byc jej utrapieniem i cale zycie o tym niepowodzeniu przypominac? Ehhh !
        Chce kobieta sobie zycie ulozyc i o tym ta dyskusja, nie o tym, czy ma do tego prawo (a ma!).
        Moim zdaniem, facet malo konkretny. Zeby nie bylo, ze Ty czekalas, a nie bylo na co...
      • Gość: zdzwiona Re: moje dziecko a mój partner IP: 151.95.6.* 10.09.11, 23:43
        ale co wlasciwie jest zlego w rozumowaniu; aby mnie i mojemu dziecku bylo dobrze? Trudno w takiej sytuacji rozumowac inaczej! A co do ostatniego zdania o noszeniu krzyza to moje doswiadczenie jest takie, ze "moj krzyz" dzwignal pan, ktoremu nic nie przeszkadza :-) A jestem juz po 40, dzieci mam dwoje i niezmiernie skomplikowana sytuacje rodzinna! Gdybym zazyczyla sobie trzeciego potomka to zgodzilby sie bez mrugniecia...tylko na dzien dzisiejszy to mi wystarcza to, co mam. Nie mozna sie poddawac drogie panie :-)) Jak na ironie przez wiele lat bujalam sie z facetem, ktory mnie strasznie (podobno) kochal, ale nie chcial miec wiecej dzieci...Odeszlam, poznalam kogos, kto chcial i mam super synka!!!!
    • freqq5 Re: moje dziecko a mój partner 11.09.11, 14:42
      Sądzę że zbyt pesymistycznie podchodzisz do sprawy. Przecież to nie jest pewne że za 2-3 lata odechce Ci się mieć dziecko. Pewnie młoda jesteś i za bardzo planujesz swe życie.
    • tikitaki3 Re: moje dziecko a mój partner 11.09.11, 23:05
      każda sytuacja jest inna .Mój partner po ok 10 miesiącach związku mówi ,że moja córka jest dla niego bardzo ważna nie wymagam więcej bo i jego syn jest dla mnie "bardzo ważny" czasem fakt spieramy się o dzieci ale raczej konstruktywnie oboje mamy prawo wypowiadać się o ich wychowaniu.Swoje wspólne chcielibyśmy mieć właśnie za 2-3 lata.To jest ok dopóki obie strony są z tym szczęśliwe. jeśli ty i twój partner oczekujecie czego innego to na pewno jest to kwestia do przemyślenia.być może to całkiem fajny facet ale nie dla ciebie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka