Gość: ya
IP: *.lanet.waw.pl
17.02.13, 16:03
Gdzieś muszę to opowiedzieć. Potraktujcie mnie łagodnie, nie każdy jest normalny a w zasadzie to świat jest pełen wariatów :)
A było to tak...ze znajomymi: najpierw teatr, sztuka o gejach, ciężkie doświadczenie ale sztuka to sztuka bywa niełatwa w odbiorze. Potem pijemy w domu, pijemy w klubie, tańczymy, godzina 3 wyganiają nas, ale dla nas noc się nie kończy, szukamy dalej. Nie było łatwo ale jest klub gdzie jeszcze sie coś dzieje i chcą nas wpuscić, wchodzimy, pijemy, tańczymy, ja tańczę i nagle JEST
Macie czasem tak na parkiecie że "spojrzysz i wiesz" że z tą osobą znajdę wspólne kroki.
No i znalazłam, a w zasadzie znaleźliśmy się. Tańczymy, niestety to nie jest Polak, a moze stety w każdym razie mój inglisz is bad, tym bardziej niemiecki a norweski to już wogóle uważam ze jest seksowny i wszystko :) rozumiem co do mnie mówi, nawet odpowiadam, ale na głębszą dyskusję nie ma co liczyć ...na szczęście język miłosci jest międzynarodowy! ;)
Proponuje mi najlepszy seks w moim życiu a ja co? A ja odjechałam taksówką i pewnie nigdy się już nie zobaczymy... I wiecie, załuję ze nie zaryzykowałam...Można powiedzieć nie ma czego, mogłaś sobie narobic kłopotów..Mogłam... I nawet jeśli naprawdę byłby to najlepszy seks w moim życiu co z tego? Przeruchałby mnie i zegnaj...moze miałabym co wspominac, może...
A nie poszłam bo co? bo nie jestem dziwką, nie jestem łatwa, to nie w moim stylu, wogóle co on sobie myślał i pewnie co impreza jakąś tak zaprasza...
A moze to nie byłoby zwykłe kurestwo tylko coś więcej? wspaniały kosmiczny seks :D
czy takie spotkanie, tzn taki seks to coś złego?
Panie czy poszłybyscie do tego hotelu?
Panowie czy taka panią traktujecie jak dziwkę?
Przepraszam za ten bełkot ale pierwszy raz czuję taką rozterkę mimo ze mam 28 lat a z propozycjami tego typu spotkałam sie już wcześniej :)
moze mnie otrzeźwicie :)