Dodaj do ulubionych

Pytanie za 100 punktów ;-)

03.08.04, 17:58
Czy wchodzenie w partnerkę paluszkiem świntuszkiem i doprowadzanie ją do
orgazmu to petting czy też rodzaj seksu. Chodzi mi o nazewnictwo. No bo skoro
już robienie jej przyjemności języczkiem to seks oralny to jak nazwać
paluszka? Seks palcowy? Miłość ręczną?

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • methinks Re: Pytanie za 100 punktów ;-) 03.08.04, 21:40
      Pytanie w stylu czy Nirvana to rock czy grunge. Daj sobie spokoj, "myslenia
      toku nie prowokuj". I zajmij sie tymi zabawami. To lepsze niz badanie
      nazewnictwa i "klasyfikowanie".
      • mantis77 Re: Pytanie za 100 punktów ;-) 03.08.04, 22:54
        To jeśli Panience zrobisz "palcówkę" to przed kolegami możesz się chwalić że
        się z nią bzykałeś czy nie? Skoro klasyfikacja dowolna a przyjemność była i ona
        miała orgazm to chyba tak?

        P.S. Lubię te zabawy i oprócz gadania sprawdzam w praktyce, ale mimo to
        chciałbym wiedzieć "co robię" skoro to takie fajne :-)
        • mela1 Re: Pytanie za 100 punktów ;-) 04.08.04, 10:34
          mantis77 napisał:

          > To jeśli Panience zrobisz "palcówkę" to przed kolegami możesz się chwalić że
          > się z nią bzykałeś czy nie?
          Polecam sie jednak nie chwalic przed kolegami, bo "Panienka" moze nie byc
          zachwycona... Gentelman praktykuje, a nie gada.
          • mantis77 Re: Pytanie za 100 punktów ;-) 04.08.04, 13:55
            Ok nie chodzi mi o chwalenie. dałem to jako przykład (choć nikt nie mówi że
            jestem gentlemanem ;-) ) Ale jak widzę nikt też nie potrafi tego sensownie
            nazwać. Czyli znaczy że to jakaś luka seksualna. Bo ani tego zaliczyć jako seks
            ani jako petting. Więc co to jest? Dużo osób to robi a nikt nie umie twgo
            zakwalifikować normalnie jakiś temat tabu w seksie? Nie kumam?
    • artur737 to i ja sie wypowiem 04.08.04, 16:29
      Jest duza roznica jezeli wezmiemy pod uwage skutki. Forma seksu, ktora nie nie moze spowodowac zajscia w ciaze jest czyms o wiele mniej powaznym i przez niektorych moze byc nawet zakwalifikowana jako "nie seks" (slynna linia obrony Clintona). Czyli seks analny, oralny, i reczny to w zasadzie nie seks choc oczywiscie wszystko zalezy od definicji.
      Dodam, ze oczywiscie nawet przy tych 'nie seksulnych' formach seksu zajscie w ciaze jest mozliwe, choc bardzo malo prawdopodobne bo zalezne od dodatkowych czynnosci (przypadkowych lub zamierzonych).
      • mantis77 No to sex czy nie? 04.08.04, 16:59
        No to jak w temacie. Ręczne zaspokajanie partnerki to seks czy też nie. Zajść w
        ciążę niby nie można (chyba że są dodatkowe okoliczności) ale jednak orgazm i
        to wielokrotny da się osiągnąć a więc jest spełnienie. Czekam na dalsze
        wypowiedzi?
    • asiek_asiekowaty Re: Pytanie za 100 punktów ;-) 04.08.04, 21:18
      Hmm... No na pewno jest to "palcówka". A z takich naukowych określeń to hmm...
      Zakwalifikowałabym to jednak do pettingu, myslę, że podobnie jak w przypdku,
      kiedy panna "robi laskę/loda". Seks analny i klasyczny to stosunki z użyciem
      penisa i można je określać mianem "stosunek" (np. stosunek analny). Ale oralny
      to juz nie wiem skąd... :P Nie mówi się np. stosunek oralny. Także gdyby nie
      rpzykład z oralnym, to seksem nazwałabym każda formę, którą inaczej nazywa się
      stosunkiem. Możemy jednak uznać oralny za wyjątek potwierdzający regułę.
      Podsumowywująć - tego na pewno nie nazwałabym seksem. I fakt orgazmu nie ma tu
      znaczenia.
      • Gość: piotrowicz3 robienie laski i loda...smacznego IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 06.08.04, 16:29
        A ja nazwałbym to seksem manualnym, skoro już musimy nazywać bo "prace ręczne "
        źle mi się kojarzą.
        Podanie kobiecie dłoni, taniec, wręczenie upominku, obejmowanie to także
        zachowania seksualne. nawet spojrzenia są zachowaniami seksualnymi, nie mówiąc
        już o rozmowach i aluzyjkach.
        Czy większość z was uważa że seks jest tylko tam gdzie "robienie lachy i loda"?
        Smacznego.
        Poziom jakiejkolwiek wiedzy seksualnej jest żałosny jak ten cały PRL.
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: robienie laski i loda...smacznego IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 18:11
          Mylisz pojęcia seks to nie to samo, co erotyzm. Te zachowania, o których
          pisałeś, są zachowaniami erotycznymi (najwyzej, bo nie sądzę, żeby taniec od
          razu musiał miec taki podtekst). Ponadto "zachowania seksualne" a "seks" to też
          2 różne rzeczy.
    • Gość: Zdzich Re: Pytanie za 100 punktów ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 23:43
      Prawdziwie naukowy termin to MANUFAKTURA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka