Dodaj do ulubionych

brak orgazmu(?)

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 17:43
Panie doktorze! Mam 23 lata - od niecalego roku uprawiam seks. Nigdy jednak nie
mialam orgazmu (chyba, ze nie zauwazylam ale chyba nie jeste to mozliwe:-))
Odczuwam przyjemnosc podczas seksu, nie mam problemow natury etycznej
(wychowana bylam w otwartosci i pozytywnym nastawieniu do seksu), z moim
meczyzna czuje sie bezpiecznie, nie zapominamy o grze wstepnej... Zaczynam sie
martwic (nie mowiac o moim mezczyznie, z ktorym poprzednia dziewczyna
przezywala orgazm). Pozdrawiam, J.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bona Re: brak orgazmu(?) IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 21:14
      Gość portalu: Julka napisał(a):

      >Mam 23 lata - od niecalego roku uprawiam seks.

      Nie ma żadnego powodu do obaw!
      Jeśli , jak mówisz, seks sprawia Ci przyjemność, to jeszcze dużo przed Tobą.
      Gdybyś tej przyjemności nie odczuwała i nie miała ochoty na seks, to może byłby
      problem. Nie przejmuj się za bardzo, bo to niczego nie przyspieszy, najwyżej
      wpędzi Cię w nieuzasadnione kompleksy. Jeśli, jak mówisz, nie miałaś jeszcze
      pełnego orgazmu, to nie wiem, dlaczego żałujesz czegoś, czego nie znasz...Jedyna
      rada, jaka mi na myśl przychodzi - nic na siłę. Pzdr!
    • Gość: Bona Ważne pytanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 21:27
      Skąd wiesz, że poprzednia dziewczyna Twojego partnera miała z nim orgazmy?
      Jesli od niego, zastanów się, po co Ci to mówił. Jeśli od niej, zastanów się,
      dlaczego Ci to mówiła. I czy rzeczywiście miała?
      • Gość: Maur Re: Ważne pytanie IP: *.chello.pl 23.08.01, 21:39
        Gość portalu: Bona napisał(a):

        > Skąd wiesz, że poprzednia dziewczyna Twojego partnera miała z nim orgazmy?
        > Jesli od niego, zastanów się, po co Ci to mówił. Jeśli od niej, zastanów się,
        > dlaczego Ci to mówiła. I czy rzeczywiście miała?

        Z tego co zrozumialem, jej mezczyzna jest ta sytuacja bardziej zestresowany niz
        ona :o. Chociaz, w sumie zrozumiale, czuje sie odpowiedzialny, nie pytaj mnie
        dlaczego. I pewnie dlatego to mowil, zeby sie usprawiedliwic/wytlumaczyc, lub po
        prostu gdy z nia rozmawial.
        W sumie to moglem poczekac na odpowiedz ;)
        • Gość: Bona Re: Ważne pytanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 22:34
          Gość portalu: Maur napisał(a):

          > W sumie to moglem poczekac na odpowiedz ;)

          Niekoniecznie. Może właśnie zwróciłeś uwagę na coś istotnego? Pomyslałam, że
          facet może rzeczywiscie chciał się z czegoś wytłumaczyć, nawet jesli nie było
          powodu. Może jego poprzednia partnerka bardzo "wyrażnie" przeżywała orgazm, lub
          tylko udawała - albo orgazm w ogóle, albo jego intensywność. Porównaj wyniki
          badań - prowadzono takie badania i wyniki są w internecie dostępne. Niestety, nie
          potrafię podać adresu, bo nawet dokładnie nie pamiętam, gdzie to widziałam. Może
          facet ma jakiś dyskomfort z tego powodu, że jego poprzednia dziewczyna inaczej
          okazywała orgazm. Z inną partnerką jest inaczej i ma po prostu kompleksy, że tym
          razem tak dobrze się nie sprawdził? W takim razie faktycznie - chce się
          usprawiedliwić, zanim usłyszy zarzut. Może za mało wie o kobietach i różnicach
          między nimi większych, niż między mężczyznami?
          • maur Re: Ważne pytanie 23.08.01, 22:53
            Wole sie nie wypowiadac o udawanych orgazmach ;)
            Nie widzialem badan, ale domyslam sie ze jest to czestsze niz sie przecietnemu
            facetowi wydaje...
            BTW, czytalas "rozkosze kobiet"(nie pamietam autora, ksiazka wyszla jakies 4-6
            miesiecy temu). Bardzo interesujaca ksiazkam, ale chetnie bym sie dowiedzal
            jakiejs opinii na jej temat.

            A jesli chodzi o mezczyzne i orgazm u partnerki. Coz, jak juz powiedzialem, ja
            sie temu nie dziwie... Co znaczy tyle, ze mimo wiem, ze nie zalezy to w calosci
            ode mnie (w calosci, ba, pewnie nawet nie w wiekszej czesci), to jesli tak nie
            jest to czuje sie dziwnie, mimo wszystko :).Tak troche poczucie wlasnej
            wartosci zaczyna mi "opadac" :D
            • Gość: Bona Re: Ważne pytanie IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 23:25
              maur napisał(a):

              >
              > A jesli chodzi o mezczyzne i orgazm u partnerki. Coz, jak juz powiedzialem, ja
              > sie temu nie dziwie... Co znaczy tyle, ze mimo wiem, ze nie zalezy to w calosci
              >
              > ode mnie (w calosci, ba, pewnie nawet nie w wiekszej czesci), to jesli tak nie
              > jest to czuje sie dziwnie, mimo wszystko :).Tak troche poczucie wlasnej
              > wartosci zaczyna mi "opadac" :D

              Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków! To zależy od obojga w takim samym
              stopmiu i ich wzajemnej relacji. I jeszcze tysiąca innych rzeczy, które są w
              każdym związku niepowtarzalne. Więc nie bierz wszystkiego tak bardzo wprost. A
              zwłaszcza moich słów, bo ja tylko mówię o pewnych aspektach związków damsko-
              męskich w ogóle, a nie o konkretnych związkach. Zatem "własna wartość" opada Ci
              przedwcześnie... Oj, oj! Może bez powodu? Mam nadzieję, że ekspert odpowie Ci w
              sposób bardziej kompetentny i rozwieje Twoje wątpliwości. PZDR!

            • Gość: Bona PS IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.08.01, 23:33
              maur napisał(a):

              > BTW, czytalas "rozkosze kobiet"(nie pamietam autora, ksiazka wyszla jakies 4-6
              > miesiecy temu). Bardzo interesujaca ksiazkam, ale chetnie bym sie dowiedzal
              > jakiejs opinii na jej temat.
              >
              Nie czytałam. Przyznam się jednak, że ( może niesłusznie) tytuł nie brzmi
              zachęcająco. Dla mnie. Każe mi spodziewać się czegoś na granicy pornografii, lub
              wręcz pornografii. Pornografii nie lubię. Ale może przesadzam? O czym to jest i
              jak jest napisane?
              • maur Re: Do Bony 23.08.01, 23:44
                Hmmm, moze na pierwszy post
                Chyba troche sie nie zrozumielismy, mialem na mysli to, ze rozumiem faceta,
                ktory czuje sie CALKOWICIE odpowiedzialny za satysfakcje partnerki. I mowilem
                tak ogolnie, nie o facecie Julki. No a ze mna to zupelnie inna sprawa-wiem ze
                przedwczesnie ;). Ale coz, to siedzi we mnie tak gleboko, ze to raczej sprawa
                na terapie :).

                A jesli chodzi o ksiazke, nie ma ona nic wspolnego z pornografia, jest napisana
                przez zwykla kobiete (mowiac zwykla mam na mysli ze nie jest ani seksuologiem,
                ani psychologiem). I traktuje o kobiecych doznaniach, w przewazajacej czesci o
                orgazmie-fascynujace(przynajmniej dla mnie)jest to ze jest napisana z bardzo
                kobiecego punktu widzenia (a juz rozdzial o tym kiedy i jak udawac jest
                doskonaly). Wydaje mi sie, ze dlatego moglaby byc to bardzo interesujaca
                lektura dla kobiet majacych zahamowiania, wstydzacych sie seksu, itp.

                Ja w kazdym razie kupilem ja swojes siostrze. Ale przeczytalem ja jednym tchem
                poprzedniego dnia :))
    • Gość: <<. Re: brak orgazmu(?)wg Michaliny Wislockiej,pomaga.. IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 12:00
      ..rowniez w osiagnieciu orgazmu

      Gimnastyka seksualna

      Gdy przypominam sobie różne problemy z jakimi pojawiały się pacjentki w poradni
      seksuologicznej nierzadko przychodziły młode zakochane dziewczyny, których
      partnerzy narzekali wspominając dawne przygody, że kobiety, z którymi się
      spotykali, potrafiły pieścić swojego partnera skurczami i falowaniem mięśni
      macicy, co zwiększało napięcie seksualne.

      Dlaczego u ciebie zawsze cisza na morzu, jesteś taka zimna, a jedyną aktywną
      osobą jestem ja? Pacjentki przychodziły zrozpaczone, bo i chłopak jakoś się im
      wymykał, a najgorsze, że nie wiedziały o co właściwie chodzi. Trzeba przyznać,
      że niewiele kobiet, prócz tych oczywiście, których zawodem był seks, wie o co
      chodzi w tej materii. Istota rzeczy polega na świadomych skurczach i
      rozkurczach mięśni pochwy w czasie stosunku. A tego można się nauczyć!

      Umięśnienie dolnej części pochwy tworzy coś w rodzaju ósemki. Górny pierścień
      mięśni otacza cewkę moczową, potem krzyżują się obejmując przedsionek pochwy,
      dalej znów się krzyżują i tworzą pierścień dookoła odbytnicy. Świadomie można
      doprowadzić do zwężenia wejścia do pochwy kurcząc mięśnie cewki moczowej, tak
      jakbyśmy chciały zatrzymać mocz.

      Podobnie skurcz mięśni odbytnicy uzyskujemy w ten sposób, jakbyśmy chciały
      zatrzymać stolec. Gdy poćwiczymy skurcze mięśni otaczających cewkę moczową oraz
      mięśni dookoła odbytu, skurcze takie zwężają i ścieśniają przedsionek pochwy.
      Rozkurcz wyżej opisanych mięśni powoduje rozluźnienie światła pochwy. W ten
      sposób kurcząc i rozkurczając naprzemiennie te dwa zwieracze wywołujemy coś w
      rodzaju ruchliwego pulsowania przedsionka pochwy.

      Warto skojarzyć skurcze i rozkurcze w ten sposób, że rozkurczamy przy
      wprowadzaniu członka, a skurczamy go w czasie wycofywania. Nie wystarczy
      wiedzieć jak to się robi, a koniecznie trzeba co wieczór przez 10 minut
      uprawiać ćwiczenia tych mięśni, podobnie jak inne ćwiczenia gimnastyczne.
      Wieczorne ćwiczenia powinny wejść w nawyk, podobnie jak codzienne czyszczenie
      zębów.

      Jeżeli chcemy sprawdzić czy skurcz jest dostatecznie mocny, można wsunąć do
      pochwy dwa palce i ćwiczyć na nich skurcze i rozkurcze. Palcami czujemy
      intensywność skurczów mięśni pochwy, a gdy osiągamy już dużą sprawność w tej
      gimnastyce, kurczymy pochwę tak silnie, żeby przytrzymywała palce i
      uniemożliwiała ich wycofanie. Ćwiczenia z palcami mają tę zaletę, że możemy
      dokładnie ocenić, czy skurcze nasilają się w miarę upływu czasu i w jakim
      stopniu.

      Jeżeli ćwiczymy intensywnie skurcze w przebiegu w całej ciąży, potrafimy przy
      porodzie maksymalnie rozluźnić mięśnie krocza, co zapobiega pęknięciu ujścia
      pochwy przy rodzeniu się główki, co pozwala uniknąć nacinania krocza. W jakim
      stopniu można wpływać na rozluźnianie mięśni pochwy widać w przypadkach gdy
      poród odbywa się w ciepłej wodzie. Ciepło powoduje rozluźnienie wszystkich
      mięsni krocza i jak zauważyłam w szwedzkim szpitalu położniczym w Goteborgu,
      nie było w ogóle potrzeby nacinania krocza u kobiet rodzących, ponieważ bez
      problemu przepuszczało główkę dziecka.

      Następną sytuacją, w której się przydaje umiejętność skurczów pochwy to połóg -
      okres poporodowy. Ćwiczymy skurcze nadal, nie przerywając, żeby nie tracić ich
      dotychczasowej kurczliwości i w ten sposób bardzo szybko pochwa wraca do
      rozmiarów i układu przedporodowego. Jak wynika z rozlicznych pożytków
      kurczliwości pochwy warto się nauczyć tej umiejętności.
    • andrzej.depko Re: brak orgazmu(?) 04.09.01, 17:13
      Kobiety, w odróżnieniu od mężczyzn, w przeważającej części nie
      przeżywają orgazmu równocześnie z momentem podjęcia pierwszych kontaktów
      seksualnych. Umiejętność tę zdobywają stopniowo, a początkowa niezdolność do
      tego typu przeżyć jest zjawiskiem całkowicie normalnym. W odróżnieniu od
      mężczyzn , u których przeżycie orgazmu występuje wraz z ejakulacją, kobiety
      muszą się uczyć przeżywania i odczuwania rozkoszy seksualnej. Rozkosz seksualna
      nie pojawia się u nich niejako automatycznie wraz z wykonywaniem określonych
      czynności seksualnych. Psychofizjologia reakcji seksualnych kobiety jest o
      wiele bardziej złożona niż mężczyzny. Rozpoczęcie przez Ciebie aktywności
      seksualnej nie wiąże się automatycznie z gwarancją doznawania orgazmu podczas
      kontaktu seksualnego. Kobieta musi się go dopiero nauczyć. Mechanizm „ uczenia
      się „ jest u każdej kobiety odmienny i związany jest nierozerwalnie z
      czynnikami biologicznymi ( osobnicza siła potrzeby seksualnej oraz sprawność
      mechanizmów anatomiczno - fizjologicznych biorących udział w reakcjach
      seksualnych ) , czynnikami psychologicznymi, oraz wpływem mechanizmów
      kulturowych, środowiskowych i socjalnych - które regulują zachowanie i
      odczuwanie seksualne. Proces uczenia się jest podstawowym mechanizmem rozwoju
      psychoseksualnego każdej kobiety oraz ma zasadnicze znaczenie dla przebiegu u
      niej reakcji seksualnych. Natężenie satysfakcji seksualnej kobiety wzrasta
      stopniowo do około 30 r. ż.. W tym czasie dopiero kobieta osiąga pełnię
      zdolności do przeżywania swojej seksualności. Pod warunkiem, że proces uczenia
      się przebiegał harmonijnie. W Twoim przypadku gdy dopiero jesteś na początku
      swojej ” drogi ” powinnaś przede wszystkim skoncentrować się na swoich
      doznaniach, a nie na pogoni za orgazmem. Sama zauważasz ” Odczuwam przyjemność
      podczas seksu..... z moim mężczyzną czuję się bezpiecznie ” . To już jest
      pierwszy krok do sukcesu. Niech Twoje ciało i psychika uczą się, że pieszczoty
      i współżycie związane są z doznawaniem przyjemnych doznań. Nastawienie
      psychiczne ułatwi Ci pełniejszy odbiór wrażeń i bodźców. Stopniowo zakres
      odbieranych bodźców będzie się poszerzał. Skala wrażeń i przeżyć się powiększy.
      Staniesz się aktywną partnerką, która sama dobierać będzie najbardziej
      optymalne dla siebie i partnera pieszczoty i ułożenia ciała. Własna aktywność
      we współżyciu uświadomi Ci, że sama też możesz zwiększać u siebie zakres
      doznań. Zaangażowanie we współżycie, współaktywność, zainteresowanie i
      odkrywanie swoich możliwości w poszerzaniu doznań i wrażeń pogłębi u Ciebie
      psychiczne nastawienie na możność osiągnięcia orgazmu, który już wtedy będzie
      tylko sprawą czasu. Aż pewnego dnia nagle sama odkryje, że nastąpiła jakościowa
      zmiana w dotychczasowym odczuwaniu satysfakcji i nie jest to już tylko
      satysfakcja, ale właśnie orgazm. I już na koniec przestań rozmyślać o tym, że
      poprzednia dziewczyna przeżywała orgazm. Dla Waszego związku to nie ma
      znaczenia. Dla was najważniejsze jest to co sami tworzycie dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka