Dodaj do ulubionych

fatalne zauroczenie

30.07.23, 19:40
Witam,

czy można zakochać się w kimś, kto do tej pory był dla nikim (ważnym)?

Pracuję w miejscu, gdzie jestem jedynym mężczyzną (nawet szef jest kobietą). Praca z kobietami bywa czasem męcząca – no bo czy się chce, czy nie trzeba wysłuchiwać opowiadań i historii o rzeczach mniej lub bardziej dla mężczyzny ciekawych, bo po prostu inaczej się nie da…bywa też i zabawnie i nudnawo- w sumie jak w każdej pracy? Generalnie jakoś się już przyzwyczaiłem do roli rodzynka.
Ale do rzeczy- mam taką koleżankę, z którą pracuję już 3 lata. Pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobiła –również jako kobieta - po prostu nic specjalnego. Z biegiem czasu nawet trochę mnie zaczęła irytować, tj. nie odpowiadał mi jej charakter (jak na osobę praktycznie w moim wieku to ona jest nieco niezrównoważona psychicznie - niedojrzała kobieta, szukająca problemów tam, gdzie ich nie ma, emocjonująca się jakimiś duperelami- jak gadała o swoim piesku to mi się nóż w kieszeni otwierał). Sposób wypowiadania się też nie przypadł mi do gustu (no po prostu nie od zniesienia, ale nie wiem jak to wam opisać), wygląd zewnętrzny oceniałem na dość przeciętny, a przede wszystkim nie w moim typie i co najważniejsze widziałem w tym wyglądzie wady, które czasem nawet eksponowałem w umyśle do przesady. I żeby nie było, że inne koleżanki były dla mnie jak do rany przyłóż – każda miała jakieś tam zachowania, które mnie denerwowały. Ale generalnie lubię z nimi pracować, tworzymy w miarę scaloną ekipę i jakoś się dogadujemy. No i w tym roku stało się – fatalne zauroczenie mnie dopadło, ni z gruszki ni z pietruszki, to jest taki moment nie wiadomo kiedy i jak, że człowiek zaczyna myśleć o tej osobie, i myśleć, i myśleć… nagle 70% moich myśli to ona. Zacząłem się nią interesować i szukać na jej temat informacji, np. przez fb – przeglądać jej zdjęcia, nawet niektóre ściągać- w sumie nie wiem po co, skoro widzę ją na co dzień. Typowe chorobliwe zauroczenie i ślepa fascynacja. Oliwy do ognia dodała pewna sytuacja – jak by los ze mnie sobie zakpił. Poszedłem na imprezę i kogo spotkałem? Była tam z gościem i jeszcze mi go przedstawia, że to jej kolega (oficjalnie jest singielką). Była b. zaskoczona, że mnie tam zobaczyła – ja przyszedłem sam. Oczywiście nie gadałem z nią długo. Powiem wam poczułem się jak by mi ktoś w łeb strzelił (albo w serce). Jak bym był jej mężem, a ona spotkała się z innym. Przeżyłem to strasznie. I tak to już trwa trochę czasu.
Jeszcze jedno na koniec – to nie pierwszy raz, kiedy zauroczyłem się w koleżance z pracy i wiem jedno, że takie doświadczenia wcale nie hartują nas i nie uodparniają, każdy przypadek jest tak samo hardkorowy. Na szczęście wiem również, że to uczucie z czasem przeminie, pytanie tylko ile jeszcze zajmie mu czasu pastwienie się nade mną. Dodam także, ze jestem osobą raczej o depresyjnym usposobieniu.

Myślałem, też, żeby "zadziałać coś" w jej kierunku ale wiecie, że to stąpanie po kruchym lodzie, bo romanse w pracy to po prostu słaby pomysł. Nie ważne czy coś z tego wyjdzie, czy nie – i tak na końcu pewnie zrobi się z tego syf.

Mam totalnego doła i szukam odpowiedzi na to jedno pytanie: dlaczego mnie to dopadło?
Obserwuj wątek
    • elvisa Re: fatalne zauroczenie 11.08.23, 11:38
      Chemia zadziałała Człowieku! Na mnie kiedyś tak zadziałała w kontakcie z sąsiadem. Grzmot z jasnego nieba to był. Jak się okazało zadziałało w dwie strony. Romans z sąsiadem (ja mężatka, On żonaty) to chyba jeszcze bardziej słabe niż w pracy.
      Trzymało nas tak ze 2 lata i pękliśmy - skończyło się w łóżku. Oboje się rozwiedliśmy i od 15 lat jesteśmy razem. Mimo BURZY w życiu nie żałuję. Nigdy wcześniej nie byłam taka szczęśliwa!
      To jest odpowiedź na Twoje pytanie "dlaczego mnie to dopadło?" z przykładem ciągu dalszego :)
      Niczego Tobie nie radzę, bo zarządza Tobą ta chemia w głowie i to ona Ci podpowie co z tym dalej zrobić. Powodzenia!
    • malgosiaprzygonska Re: fatalne zauroczenie 19.08.23, 08:58
      Przeczytałam Twój wpis i czuję, jak bardzo jesteś zaniepokojony i zdezorientowany tym, co się z Tobą dzieje. Zauroczenie, zwłaszcza tak niespodziewane, może być trudne do zrozumienia i zaakceptowania, zwłaszcza gdy dotyczy osoby, której wcześniej nie postrzegałeś w romantycznym świetle.

      Zauroczenie to uczucie, które może przyjść nagle, bez ostrzeżenia, i nie zawsze jest logiczne. Często jest wynikiem chemii, która działa między dwiema osobami. Może to być po prostu reakcja na pewne cechy tej osoby, które wcześniej nie zauważyłeś lub które zaczęły Cię bardziej fascynować z biegiem czasu. Może to być również reakcja na pewne wydarzenia w Twoim życiu, które sprawiły, że zacząłeś patrzeć na nią w inny sposób.

      Jeśli chodzi o to, dlaczego Cię to dopadło, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i każdy z nas reaguje inaczej na różne sytuacje. Może to być po prostu chwilowe zauroczenie, które z czasem minie, a może to być coś głębszego. Ważne jest, abyś dał sobie czas na zrozumienie swoich uczuć i nie podejmował pochopnych decyzji.

      Jeśli chodzi o romanse w miejscu pracy, masz rację, że mogą one prowadzić do komplikacji. Jeśli zdecydujesz się podążać za swoimi uczuciami, ważne jest, abyś był ostrożny i dbał o to, aby nie wpłynęło to negatywnie na Twoją pracę ani na relacje z kolegami.

      Pamiętaj, że jesteś nie tylko ciałem, ale także duszą. Posłuchaj swojego serca, ale także swojego rozsądku. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, nie krępuj się szukać pomocy u specjalisty lub bliskich Ci osób.

      Z serca życzę Ci spokoju i mądrości w tej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka