Dodaj do ulubionych

Co facet może zrobić z kobietą?

01.08.02, 12:08
Facet, w którym byłam mocno zaangażowana emocjonalnie, który dawał mi odczuć,
że nie jestem mu obojętna, w momencie łóżkowego zbliżenia mówił mi, że nie
może się ze mną kochać w pełni. Dlatego tylko on sprawiał mi namiastkę
przyjemności - seks oralny. Siebie nie pozwalał dotykać. Nie kochał się ze
mną, bo jak twierdził, jestem dla niego za duża. Tłumaczę - jestem wysoką
kobietą, która zawodowo grała na parkiecie, a teraz bawi się regularnie w
fitness. Dodam, że facet spotykał się regularnie z inną kobietą i z nią się
kochał, a mnie przekonywał (i na tym się kończyło), że mam piękne ciało i to
jest moim atutem. Efekty: oczywiście w końcu przestaliśmy się spotykać, ja
się załamałam - totalny brak wiary w swoją kobiecość i atrakcyjność
seksualną. To, że spotkałam się (chyba dla odreagowania)z paroma panami w
celach jednoznaczych nic nie zmieniło. Teraz jest lepiej - czas pomoga,
wyciszyłam emocje, ale mężczyzny dalej nie mam. Wyleczyłam się też z
przygodnego seksu, bo nie dawał satysfakcji emocjonalnej. Fizycznie ok, ale z
żadnym z gości nie spotkałam się ponownie. Tylko czuje się strasznie
wygaszona, podeptana i chyba trochę samotna.
Dwa pytania: czy ktoś rozumie zachowanie tego faceta? czy ktoś jest w stanie
powiedzieć: jak teraz sobie radzić - dalej przygodny seks, onanizm, czy
abstynencja totalna i cierpliwe czekanie na faceta, do którego będę czuć
pociąg emocjonalny i fizyczny?
Obserwuj wątek
    • tassman Re: Co facet może zrobić z kobietą? 01.08.02, 14:07
      lucjab

      Twój problem z pewnoscią z palcem w d*** rozwikła twoja imiennicznka Lucja7.
      Ona ci pomoże. Wiesz ona była na Zachodzie, wie co to happysex i takie tam
      sprośne numerki....wie WSZYSTKO. My bedziemy czytali jej rady z wypiekami na
      twarzy i rozdziawionymi japami. Ona na pewno ci cóś mundrego doradzi...

      tassman:)
    • lucja7 Re: Co facet może zrobić z kobietą? 01.08.02, 14:36
      tassman, sluchaj, czytaj, ale blagam z zamknieta japa, bo juz nawet internet
      zaczyna przenosic jej smrod. Mowilam ci: do pluga i orac kmieciu. Rola czeka.
      Lucjab, napisze do ciebie osobno.
      • olivvka Re: Brawo lucja7!!! 01.08.02, 14:45
        lucja7 napisała:

        > tassman, sluchaj, czytaj, ale blagam z zamknieta japa, bo juz nawet internet
        > zaczyna przenosic jej smrod. Mowilam ci: do pluga i orac kmieciu. Rola czeka.
        > Lucjab, napisze do ciebie osobno.

        Brawo lucja7,
        Niech ten tłusty spocony kmiot z łapą w rozporku, podniecający się na tutejszym
        forum slowami "seks" "anal" i "pissing" wyrywa na pole do rozrzucania obornika.
        Smiac mi sie z niego chce. Bezkrytyczny cwok. Ale coz, takie mamy nasze
        spoleczenstwo. Takich Tassmanow jest niestety wiecej wokol nas (a zawsze
        zastanawialam sie, dlaczego tak smierdzi w tramwajach),he, he.

        pozdrawiam Cie lucja7
        olivvka
        • amina Re: Lucja 01.08.02, 18:39
          Rozumiem co czujesz bo mój pan twierdził(zanim wogóle przestałze mną współżyć),
          że nie może się ze mną zbliżyć, bo się zakocha:-))))
          Co to za absurd!!!!
          Sądzę, że naprawdę niczego Ci nie brakuje tylko facet jakiś lewy!!!
          Niestety mi chyba też zostaje samozaspakajanie się!!!
          :-))))
          Staram się być optymistką i myślę, że gdzieś znajdę kogoś bliskiego
          emocjonalnie i fizycznie.

          Pzdr
        • tassman Oliwka z zapyziałego kasynka 02.08.02, 07:46

          > Brawo
          > Niech ten tłusty spocony kmiot z łapą w rozporku, podniecający się na
          tutejszym
          >
          > forum slowami "seks" "anal" i "pissing" wyrywa na pole do rozrzucania
          obornika.
          >
          > Smiac mi sie z niego chce. Bezkrytyczny cwok. Ale coz, takie mamy nasze
          > spoleczenstwo. Takich Tassmanow jest niestety wiecej wokol nas (a zawsze
          > zastanawialam sie, dlaczego tak smierdzi w tramwajach),he, he.
          >
          > pozdrawiam Cie lucja7
          > olivvka

          ******************************
          Oliwka,

          Podeprę sie cytatem z twojego jakże bijacego dogłębną analizą postu "Ale coz,
          takie mamy nasze spoleczenstwo". Trafiłaś tu w sedno sprawy. Gdybys chciała
          mogłabys zostac na jakiejś wiosce psychologiem dla mas. A tak kisisz się jak
          stary ogór w beczce w tym swoim zapyziałym kasynie, co i rusz włażąc pod stół
          grajacych pasterzy, żeby sie spełnić w swojej "karierze" otwartej, nolomits
          bjaczy.....
          Ty jednak wiesz co jest lepsze dla ciebie hehehehe
          Aport po ten zetonik !!!nooooo

          tassman:)
      • tassman co lubie zrobić Lucji7 02.08.02, 07:41
        lucja7 napisała:

        > tassman, sluchaj, czytaj, ale blagam z zamknieta japa, bo juz nawet internet
        > zaczyna przenosic jej smrod. Mowilam ci: do pluga i orac kmieciu. Rola czeka.
        > Lucjab, napisze do ciebie osobno.

        *******************
        Lucja,

        To "kmieciu" rozjebało mnie konkretnie.....Błahahahahahahahahahhaha
        Jakieżeś szokły podstawowe pokończyła o zagraniczna gwiazdo tego forum ????
        Nie, takiego pustaka dawno tutaj nie było. Zostań jak najdłużej. Klaunów w
        cyrku nigdy za wiele......<---to do ciebie też Olifka hehehe. Skocz no po żeton
        bjaaaaaaacz !!!

        tassman:)
    • seksuolog Re: Co facet może zrobić z kobietą? 02.08.02, 07:14
      lucjab napisała:

      > Facet, w którym byłam mocno zaangażowana emocjonalnie, który dawał mi odczuć,
      > że nie jestem mu obojętna, w momencie łóżkowego zbliżenia mówił mi, że nie
      > może się ze mną kochać w pełni. Dlatego tylko on sprawiał mi namiastkę
      > przyjemności - seks oralny. Siebie nie pozwalał dotykać. Nie kochał się ze
      > mną, bo jak twierdził, jestem dla niego za duża. Tłumaczę - jestem wysoką
      > kobietą, która zawodowo grała na parkiecie, a teraz bawi się regularnie w
      > fitness. Dodam, że facet spotykał się regularnie z inną kobietą i z nią się
      > kochał, a mnie przekonywał (i na tym się kończyło), że mam piękne ciało i to
      > jest moim atutem. Efekty: oczywiście w końcu przestaliśmy się spotykać, ja
      > się załamałam - totalny brak wiary w swoją kobiecość i atrakcyjność


      Tak bedzie zawsze jesli pozwolisz zepchnac sie do roli myszki ktora bawi
      sie kot. Jezeli dopuscilas do tego zeby miec zwiazek z facetem dla ktorego
      nie bylas Nr 1, i wiedzialas ze zyje z inna to otrzymalas stosowna nagrode.
      On, zaspokojony fizycznie, bawil sie z toba. Moze szedl do ciebie prosto
      po szalenstwach z ta druga i po prostu nie mial sily ani sokow zeby wchodzic
      w ciebie?

      Wszystko to swiadczy ze prawdopodobnie masz niezwykle niskie poczucie wlasnej
      wartosci. Jest to ocena wypracowana przez mechanizm znajdujacy sie w glowie
      i jesli nie dziala on prawidlowo to nie ma znaczenia czy jestes piekna, albo
      czy bylas na parkiecie, psychicznie jestes kopciuszkiem.
      • lucjab Re: Co facet może zrobić z kobietą? 02.08.02, 10:54
        seksuolog napisała:

        > Tak bedzie zawsze jesli pozwolisz zepchnac sie do roli myszki ktora bawi
        > sie kot. Jezeli dopuscilas do tego zeby miec zwiazek z facetem dla ktorego
        > nie bylas Nr 1, i wiedzialas ze zyje z inna to otrzymalas stosowna nagrode.
        > On, zaspokojony fizycznie, bawil sie z toba. Moze szedl do ciebie prosto
        > po szalenstwach z ta druga i po prostu nie mial sily ani sokow zeby wchodzic
        > w ciebie?
        >
        > Wszystko to swiadczy ze prawdopodobnie masz niezwykle niskie poczucie wlasnej
        > wartosci. Jest to ocena wypracowana przez mechanizm znajdujacy sie w glowie
        > i jesli nie dziala on prawidlowo to nie ma znaczenia czy jestes piekna, albo
        > czy bylas na parkiecie, psychicznie jestes kopciuszkiem.

        Przyznam, że ostro. Nigdy nie myślałam o sobie w kategoriach kopciuszka. Możesz
        mieć jednak rację, jeżeli chodzi o życie prywatne. W życiu służbowym
        kopciuszkiem na pewno nie jestem.
        Zadam teraz proste pytanie: jak zmienić ten stan rzeczy, bo nie uśmiecha mi się
        sprzątanie po starszych siostrach i bierne oczekiwanie na wróżkę, jak pracować
        nad sobą?
        • seksuolog Korekcja zachowania 06.08.02, 07:58
          lucjab napisala:

          > seksuolog napisała:
          > > Wszystko to swiadczy ze prawdopodobnie masz niezwykle niskie poczucie wlas
          > nej
          > > wartosci. Jest to ocena wypracowana przez mechanizm znajdujacy sie w glowi
          > e
          > > i jesli nie dziala on prawidlowo to nie ma znaczenia czy jestes piekna, a
          > lbo
          > > czy bylas na parkiecie, psychicznie jestes kopciuszkiem.
          >
          > Przyznam, że ostro. Nigdy nie myślałam o sobie w kategoriach kopciuszka.
          > Możesz mieć jednak rację, jeżeli chodzi o życie prywatne. W życiu służbowym
          > kopciuszkiem na pewno nie jestem.

          Ba, seks chyba dotyczy zycia prywatnego a nie sluzbowego? Miedzy zyciem
          prywatnym i sluzbowym moga byc ogromne roznice bo nasz wizerunek publiczny
          nie pokrywa sie z prywatnym czesto ludzie maja dwa rozne oblicza na pokaz i
          prywatnie. Czesto tez ludzie staraja sie z zyciu sluzbowym kompensowac zycie
          ulomnosci zycia prywatnego i na odwrot.

          > Zadam teraz proste pytanie: jak zmienić ten stan rzeczy, bo nie uśmiecha mi
          > się sprzątanie po starszych siostrach i bierne oczekiwanie na wróżkę, jak
          > pracować nad sobą?

          Zadajac to pytanie juz jestes na wlasciwej drodze. Poza tym masz juz
          doswiadczenie poprzedniego zwiazku. Potrzeba by jeszcze nieco autoterapii w
          celu ustalenia mozliwych przyczyn ktore powodowaly ze w poprzednich zwiazkach
          mechanizm poczucia wartosci ustawial cie tak nisko w stosunku do partnera.
          Moglo byc to spowodowane wzorcami:

          - struktura rodziny? (np. bylas zawsze na ostatnim miejscu, mialas poczucie
          dyskryminacji, rodzina patologiczna, dominujacy ojciec/ulegla matka)
          - negatywnymi doswiadczeniami? (molestowanie, gwalt, bardzo dorosly i
          dominujacy partner dla bardzo mlodej dziewczyny, pierwsze kontakty seksualne
          w formie wywolujacje uczucie ponizenia np. seksu oralny, grupowy)

          lub tez byc wrodzone.

          W kazdy mrazie warto uswiadomic sobie przyczyny takiego stanu rzeczy bo
          to bedzie pomocne w korekcji postepowania.

          > jak pracować nad sobą?

          Oczywiscie musisz przebywac w srodowisku i jeszcze aktywniej nawiazywac
          kontakty z potencjalnymi partnerami. Ale na podstawie poprzednich doswiadczen
          oraz autoterapii musisz okreslic jakie sygnaly wysylalas do poprzednich
          partnerow ze mogli traktowac cie jak kopciuszka. I te sygnaly musisz
          bezwzglednie zmienic. Musisz wysylac sygnaly ktore swiadczylyby o tym ze mozesz
          byc tylko i wylacznie Nr 1 dla partnera. Jezeli partner tego nie bedzie choc w
          najmniejszym stopniu akceptowal, kontakt powinien sie natychmiast konczyc. A
          wiec zadnych partnerow zonatych lub w innych zwiazkach, i to powinnas im dawac
          od razu jasno do zrozumienia poprzez szczegolowe pytania i sluchanie ich
          odpowiedzi na ten temat. Wrecz przeciwnie, powinnas sie nastawic na wyszukanie
          partnerow ktorzy sami beda gotowi do skladania deklaracji ze jestes dla nich
          ta jedyna. Po sprawdzeniu i okazaniu sie ze jest to prawda twoje poczucie
          wartosci natychmiast wzmocni sie do poziomu jaki masz w zyciu sluzbowym:).
          • lucjab Re: Korekcja zachowania 23.10.02, 14:22

            > > Zadam teraz proste pytanie: jak zmienić ten stan rzeczy, bo nie uśmiecha m
            > i
            > > się sprzątanie po starszych siostrach i bierne oczekiwanie na wróżkę, jak
            > > pracować nad sobą?
            >
            > Zadajac to pytanie juz jestes na wlasciwej drodze. Poza tym masz juz
            > doswiadczenie poprzedniego zwiazku. Potrzeba by jeszcze nieco autoterapii w
            > celu ustalenia mozliwych przyczyn ktore powodowaly ze w poprzednich zwiazkach
            > mechanizm poczucia wartosci ustawial cie tak nisko w stosunku do partnera.
            > Moglo byc to spowodowane wzorcami:
            >
            > - struktura rodziny? (np. bylas zawsze na ostatnim miejscu, mialas poczucie
            > dyskryminacji, rodzina patologiczna, dominujacy ojciec/ulegla matka)
            > - negatywnymi doswiadczeniami? (molestowanie, gwalt, bardzo dorosly i
            > dominujacy partner dla bardzo mlodej dziewczyny, pierwsze kontakty
            seksualne
            >
            > w formie wywolujacje uczucie ponizenia np. seksu oralny, grupowy)
            >
            > lub tez byc wrodzone.
            >
            > W kazdy mrazie warto uswiadomic sobie przyczyny takiego stanu rzeczy bo
            > to bedzie pomocne w korekcji postepowania.
            >
            > > jak pracować nad sobą?
            >
            > Oczywiscie musisz przebywac w srodowisku i jeszcze aktywniej nawiazywac
            > kontakty z potencjalnymi partnerami. Ale na podstawie poprzednich doswiadczen
            > oraz autoterapii musisz okreslic jakie sygnaly wysylalas do poprzednich
            > partnerow ze mogli traktowac cie jak kopciuszka. I te sygnaly musisz
            > bezwzglednie zmienic. Musisz wysylac sygnaly ktore swiadczylyby o tym ze
            mozesz
            >
            > byc tylko i wylacznie Nr 1 dla partnera. Jezeli partner tego nie bedzie choc
            w
            > najmniejszym stopniu akceptowal, kontakt powinien sie natychmiast konczyc. A
            > wiec zadnych partnerow zonatych lub w innych zwiazkach, i to powinnas im
            dawac
            > od razu jasno do zrozumienia poprzez szczegolowe pytania i sluchanie ich
            > odpowiedzi na ten temat. Wrecz przeciwnie, powinnas sie nastawic na wyszukanie
            > partnerow ktorzy sami beda gotowi do skladania deklaracji ze jestes dla nich
            > ta jedyna. Po sprawdzeniu i okazaniu sie ze jest to prawda twoje poczucie
            > wartosci natychmiast wzmocni sie do poziomu jaki masz w zyciu sluzbowym:).

            Podsumuję tylko powyższe uwagi i te parę miesięcy pomiędzy moim pierwszym
            listem a dziś. Poszłam do psychologa (wahałam się chyba przez miesiąc, ale gdy
            w końcu popłakałam się u mojej internistki - grypa - dała mi telefon i kazała
            isć...). Po kilku rozmowach (wg scenariusza jw.) doszłam do wniosku, że
            faktycznie - dominant tato, ciągłe dążenie do jego wyartykułowanych bądź nie,
            oczekiwań w stosunku do mojej osoby (najstarsza córka, najlepsze wyniki w
            szkole, w sporcie, dobra praca). Ale gdy po spełnieniu scenariuszy z nawiasu
            przyszła pora - rodzina, dziecko itd. Gdy spotkałam Piotra myślałam, że to
            właśnie ten moment i już. Kolejne wyzwanie, wszystko się do tej pory udawało,
            więc moment klapy był bardzo bolesny. Porażkę potraktowałam jako zaniżenie
            własnej wartości, wydawało mi się, że do niczego się nie nadaję, bo przecież
            właśnie stawianie sobie poprzeczek i oczekiwanie aprobaty i pochwały z
            zewnątrz. Nie spełnienie przeze mnie tego kontinuum sukcesów było zamachem na
            to jak się czułam. Oceniałam się poprzez oceny innych, nie własne przekonanie.
            Dodatkowo, wstydziłam się być sama, tego, że nie mam partnera. No bo jak, w
            moim wieku??? Na szczęście, po tej pomocy psychologa, poukładałam sobie w
            głowie. Nie dano mi żadnych scenariuszy czy recepty szybkiego rozwiązania
            problemu. Po prostu zadano mi pytanie: jak się sama oceniasz, czemu chcesz
            koniecznie być z kimś, czemu nie bierzesz pod uwagę życia samej itp. Układając
            w głowie odpowiedzi na nie (ciągle to robię...) układam sobie podejście do
            siebie, do ludzi, do świata. Brzmi szumnie ;-), ale jestem przez to
            spokojniejsza. Jestem sama, ale nie traktuję tego w kategoriach obniżenia
            własnej wartości. Spotykam się ze znajomymi bardzo często, nie siedzę w domu,
            moze nawet trochę flirtuję z niektórymi panami. Ale wezmę sobie do serca uwagę
            o nie wplątywaniu się w związek z mężczyzną, który spotyka się z inną kobietą,
            chyba, że związek ten zostanie natychmiast zakończony. Ale teraz to wszystko
            niewinne flirciki, bez zaangażowania z mojej strony. Oczywiście zdarzają mi się
            jeszcze chwile "dołowania" nastroju, ale są coraz rzadsze. Myślę, że jeszcze 2-
            3 miesiące i będę już zupełnie oderwana od tego problemu. Jak coś jeszcze się
            zdarzy - napiszę, może się przydać dla niektórych. W końcu - kolejne
            doświadczenie. Lepiej, by było to doświadczenie innych
            • seksuolog Re: Korekcja zachowania 25.10.02, 07:50
              lucjab napisała:

              >Oczywiście zdarzają mi się
              > jeszcze chwile "dołowania" nastroju, ale są coraz rzadsze. Myślę, że jeszcze
              ɮ-3 miesiące i będę już zupełnie oderwana od tego problemu. Jak coś jeszcze
              >się darzy - napiszę, może się przydać dla niektórych. W końcu - kolejne
              > doświadczenie. Lepiej, by było to doświadczenie innych

              Z perspektywy czasu powinnas dojsc do bardzo jasnego uswiadomienia sobie
              ze wskutek nieprawidlowego zestrojenia podswiadomej czesci mechanizmu samooceny
              i poczucia wlasnej wartosci stalas sie obiektem potwornej manipulacji i igraszek
              ze strony partnera. Inaczej nie mozna bowiem nazwac sytuacji gdy partner oferuje
              ci tylko seks oralny informujac jednoczesnie ze od pelnego wspolzycia to on ma
              inna kobiete (najprawdopodbniej tej drugiej kobiecie twoj partner dostarczal
              patologicznej satysfakcji informujac o tym co wyprawia z toba). Oczywiscie
              zachowanie partnera swiadczylo o uszkodzeniu mechanizmu empatii i objawach
              psychicznego sadyzmu.

              Jezeli to wszystko stanie sie dla ciebie krystalicznie jasne bedzie to oznaczalo
              ze jestes uzdrowiona z tej psychologicznej patologii.

              • lucjab Re: Korekcja zachowania 06.11.02, 14:48
                Zgadza się.
                Natomiast będzie to chyba trwało krócej ;-). On właśnie wyjeżdża, na czas
                nieokreślony, za granicę. Nie będzie żadnej możliwości kontaktu (ewentualnie
                mail, ale nie sądzę, by była do tego chęć - czy ja kiedyś jasno napisałam, że
                razem pracujemy??? Tzn. jeszcze tydzień pracujemy razem). Będę miała naprawdę
                spokój, bez konieczności "socjalno-służbowo-społecznego" podejścia, czyli
                uśmiechu na twarzy niezależnie od uczuć i ochoty wykrzyczenia wszystkiego.
                Wyjeżdża i zostawia tutaj wszystko - powinnam napisać ucieka - bo tak jest
                naprościej. Rozmawiałam z nim i nie żal mu niczego i nikogo, kto pozostaje -
                ojca, tej drugiej kobiety, innych kobiet etc.
                Szczerze - nie mogę się doczekać. Wreszcie nie będę musiała udawać. I zapewne
                wtedy wszystko wykrystalizuje się w głowie, spojrzenie się wyostrzy, a
                nastawienie do własnej osoby będzie na maksymalnie wysokim możliwym poziomie.
                Dużo się nauczyłam - doświadczenie pozostanie i niech daje plusy na przyszłość
                (jasne przekazy, ocena własnej osoby itd.).
                Takie proste zakończenie (tylko nie zainicjowane przeze mnie, ale ułatwiające
                mi życie).
      • bajerful Re: Co facet może zrobić z kobietą? 02.08.02, 13:04
        seksuolog napisała:

        > Jest to ocena wypracowana przez mechanizm znajdujacy sie w glowie
        ###################
        ja pier***e

        jak wpadłaś że ten mechanizm znajduje się w głowie a nie np. w d***e
    • dariii Re: Co facet może zrobić z kobietą? 03.08.02, 15:16
      lucjab napisała:
      >[..]
      > Dwa pytania: czy ktoś rozumie zachowanie tego faceta? czy ktoś jest w stanie
      > powiedzieć: jak teraz sobie radzić - dalej przygodny seks, onanizm, czy
      > abstynencja totalna i cierpliwe czekanie na faceta, do którego będę czuć
      > pociąg emocjonalny i fizyczny?

      Przygodny seks nic Ci nie daje, więc daj sobie z nim spokój.
      Proponuję Ci zawiązanie jak najbliższych i jak najbardziej przyjacielskich kontaktów
      z mężczyznami. W końcu trafisz na swojego wybranego :) a i seks z przycielem także
      jest satysfakcjonujący emocjonalnie i psychicznie :)

      pozdrawiam
      Dari
      • czuowiek Re: Co facet może zrobić z kobietą? 05.08.02, 00:07
        Hm... To przedziwny ten facet, bo ja na ten przykład to marzę o takiej
        właśnie, "dużej" kobiecie, i z tego co mi wiadomo, to nie jestem w tych
        marzeniach osamotniony. Faceci mają zazwyczaj dwa rodzaje tzw. "basic"
        fantazji: Pierwsza to seks z drobną, nieporadną kobietką, wymagającą ciągłej
        opieki, a druga to właśnie seks z amazonką, silną i zdecydowaną. Powiem Ci
        tyle, że pewnie jesteś ideałem kobiecości i spełnieniem fantazji seksualnych
        dla przynajmniej połowy mężczyzn.
        • lucjab Re: Co facet może zrobić z kobietą? 05.08.02, 15:49
          Dzięki. Chyba więcej nie trzeba.
      • lucjab Re: Co facet może zrobić z kobietą? 05.08.02, 15:28
        Dzięki za wsparcie.
        Znajomych mam dużo, tylko obawiam się jednego - jeżeli zacznę traktować ich
        jako potencjalnych partnerów fizycznych to cała reszta może się zepsuć. Raz
        miałam taką sytuację i tak się nie stało, ale to chyba wyjątek.
        • dariii Re: Co facet może zrobić z kobietą? 05.08.02, 21:22
          lucjab napisała:
          > Dzięki za wsparcie.
          > Znajomych mam dużo, tylko obawiam się jednego - jeżeli zacznę traktować ich
          > jako potencjalnych partnerów fizycznych to cała reszta może się zepsuć. Raz
          > miałam taką sytuację i tak się nie stało, ale to chyba wyjątek.

          Może i nie wyjątek, ale po co dramatyzować?
          Seks to generalnie czynność, która zbliża ludzi do siebie, a nie oddala.
          Nie chodzi o to by kolegów traktować jako potencjalnych partnerów, lecz o to by
          takiej ewentualności nie wykluczać.

          pozdrawiam
          Dari
    • foryou Re: Co facet może zrobić z kobietą? 26.06.03, 22:11
      Witaj
      czuje sie dokladnie tak samo po spotkaniu z pewnym panem (bylam z nim rok)ktory
      okazal sie byc.....ksiedzem.Do dzis nie moge dojsc do siebie, kiedy
      dowiedzialam sie kim jest moj najukochanszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka