Dodaj do ulubionych

jak zacząć?

IP: *.ds7.univ.gda.pl 19.10.01, 20:41
Witam. Jestem nowy na liście.
Długo zastanawiałem się nad tym listem, a więc może przejdę do meritum
Spotykam się z byłą dziewczyną mojego najlepszego przyjaciela. Moim problemem
jest to, że nie potrafię rozmawiać o seksie. Mimo, iż chodzimy ze sobą od 3
miesięcy nie rozmawialiśmy na ten temat i jak łatwo się domyślić jeszcze 'tego'
nie robiliśmy. Co robić?! Z opowieści przyjaciela, wiem, że oni zaczęli 'to'
robić po kilku tygodniach znajomości. Dodam, że jest to moja pierwsza
dziewczyna ze wszystkimi tego konsekwencjami;) Ogólnie rzecz biorąc wszystko
jest OK, kocham ją, myślę, że z wzajemnością, świetnie nam razem, ale mimo
wszystko chciałbym w końcy wprowadzić nasz związek w sferę
bardziej 'cielesną'...
Czekam na inteligentne porady jak zacząć.

Jurek A.


Obserwuj wątek
    • Gość: barabasz Re: jak zacząć? IP: *.pppool.de 19.10.01, 21:55
      malo danych, Jerzy. bardzo trudno powiedziec cos sensownego nie znajac Ciebie,
      a zwlaszcza dziewczyny. opowiedz nam (jesli masz ochote) cos wiecej, np. ile
      masz lat, ile ma lat dziewczyna, na ile wiarygodny jest przyjaciel, dlaczego
      jak myslisz odeszla od niego i przyszla do Ciebie etc. etc.
      nie znajac tych wszystkich (i innych) detali mozna tylko powiedziec: jesli Ci
      na niej zalezy - daj jej czas i nie "przygniataj do muru".

      pozdrawiam Cie
      -b.
      • a-ania Re: jak zacząć? 25.10.01, 11:55
        zaczyna się od dotyku, spojrzenia, przytulania, pocałunków, pieszcot, dotyku
        jednym słowem oswajania się
        a dopiero potem - niejako automatycznie - przechodzi się do czegoś więcej
        przecież trzeba się nauczyć swojego ciała, nagości, reakcji
        musisz jej zaufać a ona tobie, bo przecież różne sytuacje przed wami

        to wszystko się wyczuwa, czasem nie trzeba mówić przed-lepiej pogadać po
        pozdrawiam ania
      • Gość: m. Re: jak zacząć? IP: *.ku-eichstaett.de 26.10.01, 17:33
        ja nie mam dziewczyny .poradzcie.
    • Gość: Max Re: może jak skończyć? IP: 158.66.108.* 25.10.01, 12:03
      Daj jej kosza. Nie jest ciebie warta. Zdradziła swojego chłopaka. Później
      zdradzi ciebie itd. Zarazisz się tylko HIV-em.

      Halo,Max
      • Gość: lidia Re: do Maxa IP: 212.160.156.* 25.10.01, 12:14
        Max
        to jak pownnien, Twoim zdaniem, kształtowac sie
        'prawidlowy' związek? Od momentu poznania.Jestem
        baaaardzo ciekawa.
        L.
        A swoja drogą. jesli masz takie udane życie uczuciowo
        - intymne (co wynika z Twoich postów) to co robisz na
        TYM forum???
        • godiva Re: do Maxa 25.10.01, 12:40
          czy żeby znaleźć się na tym forum należy mieć nieudane życie seksualne? jakoś
          dziwnie to brzmi. Zawsze można sobie tu wejść i poczytać, a może się okazać, że
          wcale nie jest tak wesoło z tym naszym życiem i też mamy problem, chociaż wcale
          o tym nie mieliśmy pojęcia...
          zatem proszę nie zamykać drogi tym, co to relatywnie są "bez problemów"!
          • Gość: Max Re: do godivy IP: 158.66.108.* 25.10.01, 13:14
            Cześć godiva,

            dzięki za wsparcie.

            Halo,Max
        • Gość: Max Re: Max do lidii IP: 158.66.108.* 25.10.01, 12:42
          Cześć lidio,

          najpierw na drugie pytanie: forum to jest dla mnie rozkosznym studium głupoty
          ludzkiej. Tak miłej rozrywki nie miałem dawno.

          na pierwsze pytanie: wiążąc się z drugim człowiekiem, wnoszę ze sobą nie tylko
          teraźniejszość, ale także przeszłość i przyszłość. Miłość wymaga całościowego
          bezwarunkowego oddania się drugiej osobie, a nie chwilowego, częściowego itp.
          Taka jest jej natura i nic się na to nie poradzi. Przeszłość kobiety opisanej w
          tym wątku należy już do innego. Jerzy powinien sobie odpuścić i zainteresować
          się osobą, która wniesie do ich małżeństwa wszystko.

          Halo,Max
          • Gość: lidia Re: Max do lidii IP: 212.160.156.* 25.10.01, 15:03
            No dobrze. Ale W tym przypadku założenia sa
            idealistyczne. A co miałaby zrobic kobieta w takiej
            syuacji: była z kims, ktos obiecywał jej małżeństwo.
            Rozpoczęli wczesniej współżycie, ale do slubu nie
            doszło, np. bo facet okazał sie
            chory/przestepca/oszust. Czy nie ma prawa założyc
            rodziny z innym?
            A co w przypadku kobiety zgwałconej? Ona tez należy do
            'innego' (=gwałciciela)?
            Z powazaniem
            L.
      • Gość: smyk Re: może jak skończyć? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 12:48
        Jerzy chcesz zacząć a nie wiesz jak to się robi, chłop z ciebie czy baba a z
        resztą MAX ma rację lepiej skończ tę znajomość więcej bzykania zostanie dla
        nas.
      • qocur Re: może jak skończyć? 26.10.01, 17:09
        Przepraszam Cię, Max, ale jesteś gówniarz.

    • yaa Re: jak zacząć? 25.10.01, 13:10
      Sam byłem w podobnej sytuacji - choć może nie do końca. Moja była partnerka
      była ex-dziewczyną mojego kumpla. Ja nie miałem co do tego żadnych oporów. Ona
      nawet pytała, czy nie przeszkadza mi to ale dla mnie to było zupełnie
      nieistotne. Nie pamiętam po jakim czasie zaczeliśmy uprawiać sex ale nasze
      pożycie było bardzo udane. Z tego co pamiętam to ona zrobiła pierwszy krok
      (choć jako facet chyba nie powinienem się do tego przyznawać).
      Wracając do tematu.
      Jak zawsze przy nowym związku - dużo czułości, spokoju, ciepła, budowania
      zaufania. Jakiś przelotny dotyk, pocałunek, podanie sobie rąk na spacerze.
      Dobrze jest razem zatańczyć będąc tylko we dwoje - dobra to okazja do
      przytulenia się. A reszta...
      A reszta jest milczeniem....
      Powodzenia.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • Gość: pestka Re: jak zacząć? IP: 195.117.10.* 25.10.01, 13:52
      Jerzy nie zwracaj uwagi na Maxa!!!
      hPytanie jak zacząć nie jest takie proste ,myśle że to sie poprostu wie ,
      przychodzi taki moment i sytuacja sama się rozwija .Zaplanowanie uroczego
      wieczoru przy świecach moze być dobrym pomysłem ale z drugiej strony sytuacja
      może cię sparaliżować,myślę że powinieneś dać ponieść się chwili i nie myśleć
      kiedy,jak i co z tego wyjdzie.
      pozdrawiam
      pestka
      • Gość: smyk Re: do pestki IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 13:59
        Gość portalu: pestka napisał(a):

        > Jerzy nie zwracaj uwagi na Maxa!!!
        > hPytanie jak zacząć nie jest takie proste ,myśle że to sie poprostu wie ,
        > przychodzi taki moment i sytuacja sama się rozwija .Zaplanowanie uroczego
        > wieczoru przy świecach moze być dobrym pomysłem ale z drugiej strony sytuacja
        > może cię sparaliżować,myślę że powinieneś dać ponieść się chwili i nie myśleć
        > kiedy,jak i co z tego wyjdzie.
        > pozdrawiam
        > pestka
        Pestka !

        A jak Jerzemu nie wyjdzie i się ośmieszy później załamie to co?

        • yaa Re: do smyka 25.10.01, 14:07
          Gość portalu: smyk napisał(a):

          > Pestka !
          >
          > A jak Jerzemu nie wyjdzie i się ośmieszy później załamie to co?

          Jeśli każdy myślałby o tym, że mu nie wyjdzie to ludzkość wyginęłaby dawno temu.
          A jeżeli dwoje ludzi zbuduje związek otarty na miłości i zaufaniu to
          niepowodzenie w łóżku nie jest tragedią - a po prostu problemem do wspólnego
          przezwycięzenia.
          Pozdrawiam
          Yaa

    • Gość: muza Re: jak zacząć? IP: 62.148.92.* 25.10.01, 15:45
      Jerzy słuchaj rad mądrych kolegów i koleżanek. Ja z pozycji kobiety poradzę Ci:
      dużo szczerej czułości, trochę zdecydowania (bo dziewczyna pomyśli, że nie
      intersuje Cię jako obiekt seksualny).

      Pozdrowionka
      • Gość: a-ania Re: jak zacząć? IP: 157.25.122.* 25.10.01, 16:35
        to fakt!
        poczucie odrzucenia jest chyba gorsze od pierwszego niepowodzenia!!!!
        mozna pomyśleć że coś ze mną nie tak?
        lepiej zacząć już pomału dochodzić do celu
        pozdrawiam ania
    • Gość: arti Re: jak zacząć? IP: 213.134.133.* 26.10.01, 16:55
      Witam wszystkich !

      Może to co napiszę będzie zbyt ordynarne, ale uważam to za najlepszą metodę. Po
      prostu zacznij grę wstępną, zacznij ją powoli rozbierać, wleź na nią. Cały czas
      jednak bądź uważny i obserwuj. Jeśli coś jej nie będzie odpowiadało, powinna
      dać Ci znać. Wtedy uszanuj jej wolę i przystopuj. W każdym razie zachowuj się
      tak, jakbyś od razu dążył do celu.
      Jedyny problem będzie, gdy ona ulegnie Ci nie chcąc Cię urazić, ale nie do
      końca czując się zadowoloną z tego co się dzieje.

      Jeśli chcesz z nią rozmawiać o rozpoczęciu współżycia, to wykonaj najpierw taką
      próbę. Powiem Ci, że ja wielkiego doświadczenia nie mam, ale w przypadku mojej
      obecnej dziewczyny zadziałało to znakomicie (ona ma jeszcze mniejsze
      doświadczenie niż ja)

      Arti
      • Gość: Piotr Re: Do Arti IP: *.mancomplex.pl 27.10.01, 22:59
        Krótko powiedziawszy Arti zaprezentował sposób całkiem życiowy i godny próby,
        tak przynajmniej ja uważam ,wszystki dotychczasowe moje przygody zaczynały sie
        w ten sposób i działało.Trzeba spróbować a i tak wszystko wyjdzie w praniu.
        ODWAGI!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka