Dodaj do ulubionych

Seks na kartki

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 14:03
Jestem z partnerem 11 miesięcy. Przez pierwsze sześć współżyliśmy po dw razy
dziennie. Nasz seks był gorący, namiętny i urozmaicony. Potem było spokojniej,
jednak wciąż ciekawie. Od 1,5 miesiąca mój chłopak wyraźnie przestał
interesowac się seksem. Robimy to co 2-5 dni, co mi zdecydowanie nie wystarcza.
Wieczorem kładzie się do łóżka i: albo przytula się do mnie i zasypia,
albo "jest zmęczony" (przy czym nie jest człowiekiem przepracowanym). Nasze
wspłóżycia również straciły na jakości. W sumie ciągle jestem zła lub smutna.
Rozmawiałam z nim o tym i dowiedziałam się, że to naturalna kolej rzeczy i że
on ma taki temperament, no i że stwarzam problem, którego nie ma. Niedługo mamy
razem zamieszkać, a latem brać ślub. Zaczynam się obawiać i jednego i drugiego.
A może powinnam sobie znaleźć kochanka (już sama nie wiem, co o tym mysleć)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Max Re: Seks na kartki IP: 158.66.108.* 09.11.01, 15:36
      Halo Mileno,

      a ja proponuję, by ci dał zaraz kosza. Twoje zachowanie jest typowe dla
      seksiary.

      Halo, Max
      • Gość: monikaM Re: Seks na kartki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 15:52
        Max, jesteś niereformowalny

        Mileno nie zwracaj na Maxa uwagi. A co do faceta - miałabym wątpliwości co do
        wiązania się z nim na całe życie. O kochanku wspomniałaś chyba w akcie
        desperacji.
      • kini Re: Seks na kartki 09.11.01, 16:43
        A co to znaczy, na litość boską????
        • Gość: asa Re: Seks na kartki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 17:20
          witaj w klubie
          koleja pani z problemami

          jesli seks jest da Ciebie wazny i juz teraz jestes smutna, bo ci go wydziela to
          nie bierz slubu-bedziesz nieszczesliwa

          panie doktorze, czy wobec kolejnego podobnego przypadku jakiejs indolecjo-
          impotencji meskiej zechce pan sie wypowiedziec i cos nam doradzic

          • Gość: Don Juan Re: Seks na kartki IP: 212.191.70.* 09.11.01, 19:00
            Twoj partner nie wytrzymuje takiego tempa i twojego
            zapotrzebowania na seks i nie ma w tym nic dziwnego .
            Produkcja nasienia jest dla organizmu meskiego
            wydatkiem energetycznym. Sklon go do stosowania praktyk
            Carezza rodem z Kamasutry .
    • danone Re: Seks na kartki 09.11.01, 22:53
      Gość portalu: Milena napisał(a):

      > Jestem z partnerem 11 miesięcy. Przez pierwsze sześć współżyliśmy po dw razy
      > dziennie. Nasz seks był gorący, namiętny i urozmaicony. Potem było spokojniej,
      > jednak wciąż ciekawie. Od 1,5 miesiąca mój chłopak wyraźnie przestał
      > interesowac się seksem. Robimy to co 2-5 dni, co mi zdecydowanie nie wystarcza.
      >
      > Wieczorem kładzie się do łóżka i: albo przytula się do mnie i zasypia,
      > albo "jest zmęczony" (przy czym nie jest człowiekiem przepracowanym). Nasze
      > wspłóżycia również straciły na jakości. W sumie ciągle jestem zła lub smutna.
      > Rozmawiałam z nim o tym i dowiedziałam się, że to naturalna kolej rzeczy i że
      > on ma taki temperament, no i że stwarzam problem, którego nie ma. Niedługo mamy
      >
      > razem zamieszkać, a latem brać ślub. Zaczynam się obawiać i jednego i drugiego.
      >
      > A może powinnam sobie znaleźć kochanka (już sama nie wiem, co o tym mysleć)?


      Pomysl spokojnie,moze On ma troche racji.
      Jak twierdzisz nie jest przepracowany,ale moze to tylko Twoja opinia.
      Moze On ma juz Taki temperament,i to bedzie ciezko zmienic.
      A moze z Twojej strony jest zbyt malo inicjetywy i On poprzestaje na
      swoich poedach.
      pomysl o tym ,gdyz chlop to nie jest maszyna !!!!!!!!!1
    • Gość: Dasha Re: Seks na kartki IP: *.*.*.* 10.11.01, 09:50
      Gość portalu: Milena napisał(a):

      > Jestem z partnerem 11 miesięcy. Przez pierwsze sześć współżyliśmy po dw razy
      > dziennie. Nasz seks był gorący, namiętny i urozmaicony. Potem było spokojniej,
      > jednak wciąż ciekawie. Od 1,5 miesiąca mój chłopak wyraźnie przestał
      > interesowac się seksem. Robimy to co 2-5 dni, co mi zdecydowanie nie wystarcza.
      >
      > Wieczorem kładzie się do łóżka i: albo przytula się do mnie i zasypia,
      > albo "jest zmęczony" (przy czym nie jest człowiekiem przepracowanym). Nasze
      > wspłóżycia również straciły na jakości. W sumie ciągle jestem zła lub smutna.
      > Rozmawiałam z nim o tym i dowiedziałam się, że to naturalna kolej rzeczy i że
      > on ma taki temperament, no i że stwarzam problem, którego nie ma. Niedługo mamy
      >
      > razem zamieszkać, a latem brać ślub. Zaczynam się obawiać i jednego i drugiego.
      >
      > A może powinnam sobie znaleźć kochanka (już sama nie wiem, co o tym mysleć)?

      O, rany dziewczyno , ale masz temparament, zameczysz go!. Z nim jest wszystko w
      porzadku, ma przecietny temperament. Jesli seks jest dla Ciebie tak wazny i
      stanowi podstawe zwiazku poszukaj kogos o wiekszym temperamencie. Nie ma sensu
      nikogo zmuszac to wiekszego wysilku niz organzm Twojego chlopaka potrzebuje
      • Gość: asa Re: Seks na kartki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 16:40
        jesli mozna slowko. dlaczego jestescie tak wyrozumiali dla niego, a dla niej
        nie. ze ma za duzy temperament?? to on jest d. wolowa i tyle.
    • Gość: Biala Re: Seks na kartki IP: *.sympatico.ca 10.11.01, 18:09
      Gość portalu: Milena napisał(a):

      > Jestem z partnerem 11 miesięcy. Przez pierwsze sześć współżyliśmy po dw razy
      > dziennie. Nasz seks był gorący, namiętny i urozmaicony. Potem było spokojniej,
      > jednak wciąż ciekawie. Od 1,5 miesiąca mój chłopak wyraźnie przestał
      > interesowac się seksem. Robimy to co 2-5 dni, co mi zdecydowanie nie wystarcza.
      >
      > Wieczorem kładzie się do łóżka i: albo przytula się do mnie i zasypia,
      > albo "jest zmęczony" (przy czym nie jest człowiekiem przepracowanym). Nasze
      > wspłóżycia również straciły na jakości. W sumie ciągle jestem zła lub smutna.
      > Rozmawiałam z nim o tym i dowiedziałam się, że to naturalna kolej rzeczy i że
      > on ma taki temperament, no i że stwarzam problem, którego nie ma. Niedługo mamy
      >
      > razem zamieszkać, a latem brać ślub. Zaczynam się obawiać i jednego i drugiego.
      >
      > A może powinnam sobie znaleźć kochanka (już sama nie wiem, co o tym mysleć)?

      Na poczatku 2 razy dziennie a teraz co 2-5 dni? Niech nikt nie mowi, ze w ciagu
      11 miesiecy zmienil mu sie temperament. A co bedzie za 11 lat, raz na 2-5
      miesiecy? Ten typ tak ma. Macie rozne temperamenty. Jeszcze jest czas by sie
      wycofac
    • aagnes Re: Seks na kartki 12.11.01, 14:29
      Jakbym czytala siebie. Wlasnie wrocilismy z 3-dniowego wyjazdu i kochalismy sie
      RAZ. Jeden jedyny raz. Po takim weekendzie jestem tylko sfrustrowana, a nie
      wypoczeta. Jestesmy ze soba kilka miesiecy, a ja naprawde jestem zalamana.
      Rozumiem, raz czy dwa mozna nie miec ochoty, ale to staje sie nagminne i w
      zwiazku z tym, ja mysle tylko o seksie, on ma mnie za nimfomanke i tak kolko
      sie zamyka.
    • Gość: mira Re: Seks na kartki IP: 195.117.144.* 12.11.01, 15:54
      No właśnie co się dzieje z tymi naszymi panami że tak szybko tracą temperament?
      Panowie gdzie te sexualne podboje? Ja rozumiem, że stres, męcząca praca i mase
      obowiązków ale kobiety też żyją w takim tempie. Przecież sex to przyjemność i
      po męczącym dniu warto skusić sie na taki relax. Nie żądam codziennie nocnych
      maratonów i godzinnych uniesień ale sex raz w tygodniu to zdecydowanie zbyt
      mało. Szkoda, że i mój ukochany od miesiąca pozbawia mnie tego cudnego
      relaxu :-(
      • Gość: KR$ Re: Seks na kartki IP: *.mannesmann.de 12.11.01, 16:45
        Gdzie tutaj mowa o podbojach? Od kiedy to bzykanie zony jest podbojem? Przeciez opisanu tutaj
        klasyczne zjawisko znudzenia faceta kobieta. Nie martwcie sie - u tego kolesia wszystko OK z
        temperamentem - na poczatku bzykal ja dwa razy dziennie, prawda? No nie za czesto ale
        wystarczajaco czesto aby stwierdzic ze jednak lubi ten sport. Po osmiu miesiaceach sie znudzil i juz -
        jakby mial wolna reke i mogl sobie poderwac nastepna kobieta to nie martwcie sie - bylby znowu
        aktywny tak jak na poczatku znajomosci. Cala ta sytuacja przypomina mi stary kawal - panstwo
        Rooseveltowie odwiedzali farme kurza. Pani Roosevelt spytala fachowca ile razy dziennie taki kogut
        'moze'. Fachowiec odpowiedzial: 50. Pani Roosevelt poprosila go aby zakomunikowal to jej mezowi.
        Prezydent Roosevelt slyszac ta rozmowe spytal fachowca czy kogut 'robi to' 50 razy dziennie z ta sama
        kura. Fachowiec odpowiedzial - nie, za kazdym razem z inna. Reakcja prezydenta byla szybka: 'Prosze
        powtorzyc to mojej zonie...' Hehehe...
        • Gość: Problem Re: Seks na kartki IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.11.01, 18:22
          No nie zdecydowanie się nie zgadzam. Może uznasz mnie za dziwoląga, ale jestem
          ze swoją dziewczyną od ponad roku i wciąż mam na nią ochotę (wedlug niej za
          dużą). Grunt, że znudzenie własną kobietą to nie jest reguła.
          A co do porady dla Pań skarżących się na swoich mężczyzn ... Cóż w wielu
          związkach to faceci traktowani są jakby ciągle myśleli tylko o jednym. A rady
          jakie przychodzą mi do głowy: może krótkie wakacje od siebie? wprowadzenie do
          zwiazku odrobiny zazdrości (udowodnijcie partnerowi, że jesteście atrakcyjnymi
          kobietami), a może szczera rozmowa - wyjaśnienie mężczyźnie swoich potrzeb.
          Jest jeszcze jedna rada: zastanowic się czy ten facet jest wart tego by z nim
          byc mimo iż nie jest Waszą wyśnioną sex-maszyną. Jeśli okaże się, że nie to
          zakończyć taki związek.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia
          • Gość: asa Re: Seks na kartki-p.doktorze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:48
            Panie doktorze, nam sie tu robi problem spoleczy a pan milczy laskawie. Oj
            uparciuszek z pana.
    • Gość: Sara Re: Seks na kartki IP: 213.25.85.* 13.11.01, 13:46
      Młody żonkoś spotyka swojego ojca:
      -Tato, ile razy dziennie kochasz się z mamą?
      -raz dziennie
      -a ja 8 razy
      Mija kilka m-cy.
      -Tato, ile razy dziennie kochasz się z mamą?
      -raz dziennie
      -a ja 5 razy
      Mijają kolejne miesiące.
      -No co tam słychać synku? Marnie wyglądasz.
      -Tato ja już nie mogę...
      -a ja, raz dziennie
    • Gość: Milena Re: Seks na kartki IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 14:34
      Już to już nie wiem, jak to z Wami jest, Panowie....
      Ja bym się ciągle kochała ze swoim chłopakiem i wcale nie uważam się za
      nimfomankę.
      • Gość: LL Re: Seks na kartki IP: *.sympatico.ca 13.12.01, 05:26
        Ja mam ten sam problem, tylko ze nam facetom przydaza to sie chyba czesciej.
        pzdrawiam
    • Gość: ag Re: Seks na kartki IP: *.acn.waw.pl 15.11.01, 20:13
      Wyciagam ten watek, bo wydaje mi sie ciekawy (mnie rowniez dotyczy) i czekam na
      madre wypowiedzi forumowiczow w tej kwestii.
      • Gość: txt Re: Seks na kartki IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:09
        Może zmieńcie pozycje?
        prysznic, wanna albo inne miejsca?
    • macik Re: Seks na kartki 16.11.01, 14:08
      Drogie forumowiczki.

      A może by tak trochę pokokry w oskarżaniu facetów o
      niechęć do seksu.
      A ileż to razy WAS boli głowa? (Pamiętajcie: ból głowy
      co trwa 365 dni w roku to nie ból głowy i należy to
      leczyć.)
      Czy zawsze jesteście gotowe kochać się z waszym
      facetem? Nie tylko wtedy kiedy wam się chce, ale też
      wtedy gdy chce się tylko jemu?
      Czy dbacie o wzbudzanie pożądania u
      waszego mężczyzny, o urozmaicanie seksu?
      A może traktujecie facetów jak maszynki do
      zaspokajania własnych potrzeb: ja sobie leżę a on
      niech się stara.
      Może po prostu nie doceniacie tego że
      mężczyźni też potrzebują miłości w łóżku, pieszczot,
      potwierdzenia atrakcyjności, itd.
      Mężczyzna to nie samiec do wykorzystania .

      Pozdrawiam
      • Gość: Milena Re: Seks na kartki IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 17:07
        Drogi Maćku (jak sądzę). Jeśli chodzi o mnie, to mój partner nie może narzekać
        na brak czułości i miłości z mojej strony. Ani na brak mojej atrakcyjności czy
        aktywności w łóżku. Mam wrażenie, że dbam o wszystkie aspekty naszej intymności
        i bynajmniej nie traktuję go, jak maqszynkę do "robienia mi dobrze".
        Podejrzewam, że tak jest z wieloma kobietami, bo to one naturalnie
        chcą "dopieszczać" związek.
        A faceci śpią (dosłownie i w przenośni)....
    • andrzej.depko Re: Seks na kartki 13.12.01, 01:00
      Wasz problem jest objawem nieprzystosowania seksualnego w związku. Wynikać może
      z różnicy w pobudliwości seksualnej, z różnicy biorytmów seksualnych lub jest
      objawem monotonii seksualnej wywołującej spadek atrakcyjności dotychczasowych
      kontaktów. Powinniście skorzystać z pomocy seksuologa, który pomoże Wam
      określić przyczynę aktualnego stanu rzeczy i zaproponuje stosowne środki
      zaradcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka