Dodaj do ulubionych

maz idzie do prostytotki

IP: 203.33.77.* 26.11.01, 00:31
Maz mi powiedzial ze idzie do prostytotki i z nia ma pozytywny seks z
prezerwatywa. Idzie do niej tylko dla seksu. Seks ze mna byl dobry ale teraz
po 2-ch dzieciach i kobiecej operacji moja pochwa jest za wielka i on nie moze
miec wytrysk.
Nie wiem co robic? On jest pracowity i dobry, otacza rodzine i mnie opieka i
moje kolezanki mi mowia ze ja mam najlepszego meza na swiecie a one nie wiedza
ze on idzie do prostytotki.
Jesli zrobie awanture to chyba mi bedzie gorzej ale jak ja moge pozwolic aby
maz szedl do prostytotki? Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: lodzia Re: maz idzie do prostytotki IP: *.chello.pl 26.11.01, 13:57
      Gość portalu: Adzia napisał(a):

      > Maz mi powiedzial ze idzie do prostytotki i z nia ma pozytywny seks z
      > prezerwatywa. Idzie do niej tylko dla seksu. Seks ze mna byl dobry ale teraz
      > po 2-ch dzieciach i kobiecej operacji moja pochwa jest za wielka i on nie moze
      > miec wytrysk.
      > Nie wiem co robic? On jest pracowity i dobry, otacza rodzine i mnie opieka i
      > moje kolezanki mi mowia ze ja mam najlepszego meza na swiecie a one nie wiedza
      > ze on idzie do prostytotki.
      > Jesli zrobie awanture to chyba mi bedzie gorzej ale jak ja moge pozwolic aby
      > maz szedl do prostytotki? Prosze o pomoc.

      Z tego co napisałaś on wcale Cię o zgodę nie prosi ,on ci to tylko
      komunikuje ,że idzie do prostytutki .Po co? Sama to wiesz pewnie ...
      -żeby nie mieć wyrzutów sumienia spowodowanych kłamstwem
      -żeby uświadomić ci ,że nie jest mu dobrze w sexie z Tobą
      -może po to aby cię zranić
      Czy po za seksem tworzycie udaną parę?Czy jesteście ze sobą szczerzy ? dobrze Wam
      razem?
      Nie wydaje mi się żeby w zdrowym związku coś takiego mogło zaistnieć ,że mąż mówi
      do żony "idę do prostytutki ,bo ty mi nie dajesz przyjemności".
      Jednak ja jestem pewna ,że na tego rodzaju sytuacje i zachowania wpływa całe
      pożycie ,nie tylko seksualne.
      Jeśli dwoje ludzi się kocha ,ma do siebie zaufanie ,wspólnie i w zgodzie
      wychowują dzieci to do czegoś takiego dojść nie powinno.Zawsze wspólnie można
      znaleźć rozwiązanie zadawalające dwie strony.
      Ta jego "szczerość"która Ciebie rani nie zasługuje na szacunek mimo ,że normalnie
      szczerość to cnota .Ta szczerość to egoizm ,nie liczenie się z uczuciami drugiej
      osoby.
      Są różne pozycje które umożliwiają satysfakcjonujące współżycie również po
      porodzie .
      Co mi się jeszcze nie podoba ,ze próbuje wzbudzić w tobie poczucie winy ( ty
      jesteś nieatrakcyjna ,nie dajesz mi przyjemnosci -muszę szukać jej u
      prostytutki ) robi z siebie jakby ofiarę a ty jesteś w jego miemaniu winna .
      A to nie prawda ,Ty rodziłaś jego dzieci i nie od ciebie zależy jak po porodzie
      uformowało się twoje ciało.
      Żal mi Cie Adzia ,ale Ty nie użalaj się nad sobą Tylko pokaż mu się z innej
      strony .Właśnie zrób awanturę .
      Umaluj sie załóż mini i powiedz ,że idziesz do męskiej prostytutki ,bo on już od
      dawna nie potrafii cię zaspokoić a ty też masz swoje potrzeby.
      Jeśli nie jest to zgodne z Twoją naturą możesz iśc do przyjaciółki na ten czas
      (ale tak aby on się o tym nie dowiedział) Wróć do domu cała w skowronkach
      pachnąca męską wodą toaletową i nie gadaj z nim a przez sen możesz mamrotać
      jakieś męskie imię (nie jego).Normalny facet powinien sie wtedy spienić i sam
      zacząc rozmawiać .A jeśli nie jest to normalny facet to może czas rozejrzeć się
      za kimś normalnym ,kto sprawi ,że poczujesz się potrzebna ,piękna i kochana .
      Naprawdę dobrze ci życzę .Znam takie przypadki gdzie mąż jawnie zdradza żonę
      wzbudzając w niej poczucie winy ,to przypadek bliskiej mi osoby,ale ta kobieta ma
      zupełnie inny charakter niz ja .Uwierzyła ,że to ona (tylko)jest winna temu ,że
      on szuka przygód poza domem.A to wedłóg mnie masochistyczne podejśie do tematu
      dla kobiet które lubią być udręczone i wiecznie nieszczęśliwe .Naprawdę są
      kobiety które to lubią ...Mam nadzieję ,że ty do nich nie nalezysz.

      lodzia


      • Gość: lodzia Re: maz idzie do prostytotki IP: *.chello.pl 26.11.01, 14:05
        jeszcze słowo...
        Piszesz ,ze otacza Ciebie i rodzinę troską ,jest pracowity....
        Czyli.....Łoży na wasze utrzymanie i wydaje mu sie pewnie ,że jest waszym panem
        skoro tak dobrze czyni- a ty TYLKO zajmujesz się wychowaniem dzieci i domem ...
        W przypadku o którym wspomniałam jest tak samo .On zarabia ,ona uważa ,że to
        JEGO pieniądze i robi łaskę jak da na utrzymanie domu (zazwyczaj nie
        wszystko ,bo większość kasy przepierdoli na panienki).
        To nie "dobroć" to obowiązek wziąć odpowiedzialność za rodzinę którą się
        stworzylo.
        • Gość: tassman Re: maz idzie do prostytotki IP: 172.30.20.* 27.11.01, 07:48
          Gość portalu: lodzia napisał(a):

          > jeszcze słowo...
          > Piszesz ,ze otacza Ciebie i rodzinę troską ,jest pracowity....
          > Czyli.....Łoży na wasze utrzymanie i wydaje mu sie pewnie ,że jest waszym panem
          >
          > skoro tak dobrze czyni- a ty TYLKO zajmujesz się wychowaniem dzieci i domem ...
          > W przypadku o którym wspomniałam jest tak samo .On zarabia ,ona uważa ,że to
          > JEGO pieniądze i robi łaskę jak da na utrzymanie domu (zazwyczaj nie
          > wszystko ,bo większość kasy przepierdoli na panienki).
          > To nie "dobroć" to obowiązek wziąć odpowiedzialność za rodzinę którą się
          > stworzylo.


          No i on wziął ten obowiazek na siebie nie widzisz? A nieudany seks hmmmm....
          Niech zona spróbuje mu dać d***. Moze to ciasne miejsce go zatrzyma...
          Pozdrawiam

          Tass ;-)

          • Gość: pestka Re: maz idzie do prostytotki IP: 195.117.10.* 27.11.01, 10:42
            Tass napisałeś
            > Niech zona spróbuje mu dać d***. Moze to ciasne miejsce go zatrzyma...

            A czytać nie umiesz przeciesz pisze że chciałaby ale jemu nie pasuje,zamiast
            sprubowac rozwiązać problem to ma to gdzieś i idzie poprostu pieprzyć prostytutke-
            do kitu z taką troskliwością!!!!!!!!!

            • Gość: Max Re: do pestki IP: 158.66.108.* 27.11.01, 10:51
              Halo pestko,

              a może mąż Andzi właśnie dorabia w agencji, by łożyć na żonę i dziatwę. Czy mąż
              idący do agencji nie jest czasem "prostytutką inaczej".

              Halo,Max
              • olivvka Re: do pestki 27.11.01, 12:11
                Gość portalu: Max napisał(a):

                > Halo pestko,
                >
                > a może mąż Andzi właśnie dorabia w agencji, by łożyć na żonę i dziatwę. Czy mąż
                >
                > idący do agencji nie jest czasem "prostytutką inaczej".
                >
                > Halo,Max

                on jest prostytutka inaczej, a ty jestes "inteligentny inaczej"
    • Gość: jadzia dziekuje lodzia IP: 203.33.77.* 29.11.01, 00:41
      Dziekuje lodzia za twoje wypowiedzi. Ja sobie wyobrarzam ze ty jestes mloda
      piekna i wyksztalcona dziewczyna i masz silny charakter czego ja nie mam. Jak
      maz mi odejdzie to co ja bede robic z dwoma malymi dziecmi. On placi za
      wszystkie wydatki. Ale masz racje serce mi peka placze czesto. O Jesus
      Chrystus co tu robic.
      • tassman porada.... 29.11.01, 09:54
        Gość portalu: jadzia napisał(a):

        > Dziekuje lodzia za twoje wypowiedzi. Ja sobie wyobrarzam ze ty jestes mloda
        > piekna i wyksztalcona dziewczyna i masz silny charakter czego ja nie mam. Jak
        > maz mi odejdzie to co ja bede robic z dwoma malymi dziecmi. On placi za
        > wszystkie wydatki. Ale masz racje serce mi peka placze czesto. O Jesus
        > Chrystus co tu robic.


        Jadziu,
        Proponuje ci uderzyc do proboszcza twojej parafii. On na pewno ukoi twój ból i
        pomoze ci......doradzi. bedzie dobrze ;-)

        tass

      • Gość: lodzia Re: dziekuje lodzia IP: *.chello.pl 29.11.01, 10:00
        Gość portalu: jadzia napisał(a):

        > Dziekuje lodzia za twoje wypowiedzi. Ja sobie wyobrarzam ze ty jestes mloda
        > piekna i wyksztalcona dziewczyna i masz silny charakter czego ja nie mam. Jak
        > maz mi odejdzie to co ja bede robic z dwoma malymi dziecmi. On placi za
        > wszystkie wydatki. Ale masz racje serce mi peka placze czesto. O Jesus
        > Chrystus co tu robic.


        Nie przybieraj pozycji ofiary.Razem tworzycie związek i uwierz mi chłop jak nie
        poczuje czasem dominacji kobiety rozbestwia się potwornie.Nic tu do rzeczy nie ma
        uroda ani wykształcenie .Przecież pokochał cie i orzenił się z Tobą taką jaka
        jesteś .Nie możesz pozwolić żeby on Ciebie lekceważył i Twoje uczucia .Jeśli sama
        mu tego nie powiesz ,że nie podoba Ci się to i żądasz(nie prosisz)żeby zaprzestał
        tych wizyt u prostytutki to on sam z tego nie zrezygnuje ,bo jemu tak
        dobrze .Powiedz mu ,że dla Ciebie seks też nie przestał istnieć ,że go pragniesz
        i zaproponuj jakieś zmiany w waszym współżyciu takie ,żeby wam obydwojgu dawały
        satysfakcję .Może zmiana pozycji,moze zmiana nastroju gdy uprawiacie sex ?Może on
        od tej prostytutki nie dostaje wcale ciaśniejszej "szparki" tylko dominację która
        go podnieca?Może wcale nie dominację a coś innego ?
        O tym trzeba pogadać .Nie bój się być szczera i otwarcie z nim porozmawiać,choć
        przy twoim jakby"poddańczym" charakterze to moze byc troche trudne.
        Nie namawiam do wizyty u seksuologa ,bo ja sama myślę ,że gdybym miała problem
        próbowałabym rozwiązać go sama (nie lubie chodzić do lekarzy)
        Ale może jednak jakiś ginekolog podpowiedziaby ci co zrobić żeby nie było tam
        tak luźno,może istnieją jakieś sposoby-ja nie wiem
        Musisz mu najpierw powiedzieć ,że Tobie się to nie podoba i zmusić go do rozmowy.
        Jeśli nie narzekacie na swój budżet ,moze podejmnij pracę ,skończ jakiś ciekawy
        kurs po którym moglabyś dostać jakąś dobrą pracę .Ważne żebyś zaczęła wierzyć w
        siebie ,ze nawet jeśli Cię zostawi to dasz sobie radę.
        Wiem ,że masz małe dzieci to moze być trudne ,ale może nie niemożliwe ,może jest
        ktoś na kogo pomoc możesz liczyc?
        Macie wspólne mieszkanie?
        Nawet jakby odszedł nie stracisz dachu nad głową czy musiałabyś wrócić do
        rodziców?
        Ja wiem ,że różnie w życiu bywa i być może naprawdę jestes bardziej zależna od
        niego niz mi się wydaje ,ale naprawdę warto zmienic postawę z pozycji ofiary nic
        nie osiągniesz jak będziesz go błagać żeby został skutek może być odwrotny.
        Masz duzo atutów .Urodziłaś jego dzieci .Jestes jego żoną.Masz obowiązki ale
        masz też prawa .Masz prawo wymagać wierności.
        Ja cały czas biorę za przykład moją znajomą która też ma dwoje małych dzieci ,jej
        mąz tylko pracuje i utrzymuje ,razem wynajmują mieszkanie(musiałaby wrócić do
        matki gdyby się rozstali).Ona rzadko od niego czegoś wymaga ,bierze tylko to co
        on jej chce dać(nie mówię tylko o kasie)bo w podświadomości wydaje jej się ,że
        nie ma prawa on ciężko pracuje itp.Wmówił jej ,ze wychowanie dzieci ,utrzymanie
        domu ,prasowanie,pranie ,sprzątanie ,gotowanie,robienie zakupów to pestka i nie
        przynosi żadnych pieniędzy .Ale mają wspólne dzieci ,gdyby ona się nimi nie
        zajmowała to co? Oddałby je do domu dziecka żeby mógł zarabiac?Zatrudniłby nianię?
        Musiałby jej płacić i na utrzymanie dzieci też dawać pieniądzie .Wydaje mi
        się ,że ty masz podobny do niej charakter tzn jest bardzo dobry ,ale tego nikt
        nie doceni i nie zrozumie ,trzeba być w związku partnerem i znać swoją wartość .
        Moje zdanie jest takie ,że to normalne życie odbija się echem na seksie a nie
        seks ma wpływ na stosunki małrzeńskie pozałóżkowo ,że tak powiem.Co to znaczy ?
        Jeśli wasze relacje poza łóżkiem nie są partnerskie to mogą wyniknąć problemy
        łóżkowe (a później "winę"składa się na seks).A jeśli ludzie moga się
        dogadać ,potrafią ze sobą rozmawiać o wszystkim to nawet jesli mają nieudany seks
        nie rozpatrują tego w kategoriach rozwodu tylko próbują znależć rozwiazanie.
        Przemyśl sobie wszystko skarbie i zastanów się jak dotrzeć do Twojego faceta .
        Może wcale nie chodzi do prostytutki tylko wybrał taką drogę żeby poinformować
        Cię ,że coś jest nie tak w waszym związku.
        Nie znam was więc trudno mi sądzić ,ale przyznam ruszyła mnie Twoja historia.
        Pozdrawiam


    • Gość: monia Re: do lodzi i innych IP: *.mcnet.pl 29.11.01, 09:56
      ludzie! czy wy nie widzicie, ze jadzia to jakis erotoman głodny nowych
      wątków???!!! jakiemuś kretynowi (kretynce) wydaje się strasznie śmieszne
      udawanie słuchaczki Radia Maryja i mówienie prostackim językiem.

      nie dajcie się podpuscić! szkoda waszego czasu.
      pozdrawiam wszystkich chcących pomóc ( i maxa tez).
      • Gość: lodzia Re: do lodzi i innych IP: *.chello.pl 29.11.01, 10:09
        Gość portalu: monia napisał(a):

        > ludzie! czy wy nie widzicie, ze jadzia to jakis erotoman głodny nowych
        > wątków???!!! jakiemuś kretynowi (kretynce) wydaje się strasznie śmieszne
        > udawanie słuchaczki Radia Maryja i mówienie prostackim językiem.
        >
        > nie dajcie się podpuscić! szkoda waszego czasu.
        > pozdrawiam wszystkich chcących pomóc ( i maxa tez).

        Nie wiem Monia o co chodzi z radiem Maryja ,ale wiem ,ze problem który poruszyła
        w tym watku istnieje naprawdę .Istnieją takie kobiety i miewają takich mężów tego
        jestem pewna ,więc wątek wydał mi się interesujący.

        • Gość: monia Re: do lodzi i innych IP: *.mcnet.pl 30.11.01, 11:02
          dlatego też ja nie bagatelizuję samego problemu, wiem, że istnieje. ale radzić
          i wspierać można tych, którzy tego potrzebują i są szczerzy na forum. nie
          wariatów, którzy z nudów wymyślają wątki, parodiują i ośmieszają cudze dramaty.

          pozdrawiam Cię!
    • Gość: RADCA Skoro on nie moze miec .. IP: *.*.*.* 29.11.01, 11:33
      wytrysk to ty musiec sie postarac bardziej...zrobic ma laska ale porzadna...az
      on sie spuscic, okiej???
    • andrzej.depko Re: maz idzie do prostytotki 18.12.01, 00:00
      Zdarza się, iż u niektórych kobiet po porodzie zmieniają się warunki budowy :
      napięcie mięśni pochwy dające uczucie luzu, rozszerzenie pochwy. Jeżeli
      rzeczywiście jedynym powodem męża do korzystania z usług prostytutki są słabsze
      doznania w trakcie ruchów frykcyjnych, możesz pomóc sobie i jemu. W przypadkach
      luzu w pochwie zaleca się zmianę techniki współżycia , np.: współżycie przy
      złączonych udach partnerki, taki dobór pozycji które dają partnerom uczucie
      optymalnego zjednoczenia. Można również stosować technikę przedłużania linii
      pochwy przez dłoń kobiety.
      Innym rozwiązaniem jest zabieg operacyjny - plastyka pochwy - przywracający
      warunki anatomiczne sprzed porodów. Zabieg na ten zwiększy stopień przeżywanej
      przez Ciebie satysfakcji, jak również mężowi przywróci dawną intensywność
      odczuć podczas stosunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka