Dodaj do ulubionych

Zdrada - jak zapomnieć ?

10.12.01, 13:52
Mam wspaniał dziewczynę. Jesteśmy z soba rok. Dwa miesiące temu doszło do
zdrady z Jej strony.
Oczywiscie nie ma zdrady bez przyczyn - zaniedbalem ja, bagatelizowalem Jej
prosby o moj rozsadek. Płakała po nocach. Czuła się nie jak kobieta, lecz jak
kura domowa.
Postanowiła mnie zostawic. I wtedy to się stało. Do dwóch dniach przyznała mi
sie, czuła do siebie odraze. Przyjechałem z kwiatami, wybaczyłem. Mam bowiem
świadomośc, że strasznie ja zaniedbałem. Zrozumiałem.
Nie potrafi do końca powiedzieć mi dlaczego.Teraz mówi, że może to był ostatni
krzyk rozpaczy.Nie wie.
Wiem, ze bardzo mnie kocha, ja ja równiez. Doagadujemy sie, rozumiemy.Ja
poprawiłem błędy, doatrło do mnie wiele rzeczy.Nasze współzycie również się
świetnie układa.
Niestety ja bardzo często myslę o tym co się stało. Zastanawiam się, czy już
wiem wszystko. W drobnych kłótniach niestety zdarza mi wspomniec o tym ... Jak
mam zapomnieć ? Jak to sobie przetłumaczyć?
Ja dziwiło również, że ze szczegółami chciałem wiedzieć co się wtedy wydarzyło,
ze szczegółami łóżkowymi oczywiście...
Czy to jest normalne ? Czy ja jestem normalny ?
Proszę Doktorze o pomoc, bo boje się, że zrujnuje to nasz związek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kati Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.01, 19:15
      Wydaje mi sie, ze niewiele osob zna odpowiedz na to pytanie. Zdrade jest
      zapomnie c niezwykle ciezko i rzeczywiscie, moze to byc przyczyna rozpadu
      zwiazku. Przede wszystkim nie wypominaj jej tego!!!! nawet jesli sie klocicie
      lub jestes bardzo zazdrosny. mowi sie, ze czas leczy rany. Niestety nie dziala
      to we wszystkich wypadkach. Mam nadzieje, ze jestescie ze soba na tyle blisko i
      jestescie dla siebie na tyle wazni, ze wszystko sie ulozy. W sam piszesz, ze
      bylo wtym troche Twojej winy. MOze ona chciala po prostu, ze bys zdal sobie
      sprawe, jak bardzo jest dla Ciebie wazna. Trzymaj sie dzielnie - w koncu glupio
      byloby stracis osobe, ktora moze byc miloscia Twojego zycia, prawda :)
      To tyle ode mnie, mam nadzieje, ze Pan Doktor rowniez zechce sie wypowiedzieć.
      Pozdrawiam
      • Gość: Grzesiek Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: *.chello.pl 10.12.01, 21:04
        Cześć! Miałem podobny przypadek 2 lata temu. Nie mam jednak pewnosci, czy to
        zrobiła (nie mówiliśmy nigdy o tym, nie wytrzymałbym takiej rozmowy,nie dałbym
        rady tego słuchać - za slaby psychicznie jestem), ale gdzieś w środku czuję, że
        zrobiła to i podobnie jak Twoja dziewczyna przeżyła to strasznie. Zresztą ja
        wtedy też to zrobiłem, czułem sie podle, ale wlasnie moze dlatego ja
        zrozumialem.
        Myślę, że każdy w życiu ma chwile słabości, nikt nie jest idealny. Prawdziwa
        miłość polega polega chyba (częściowo) na rozumieniu błędów swojej połówki.
        Ja swoją zrozumiałem, myslę, że Ty też.

        Trzymaj sie czlowieku! Razem z Toba czekam na odp. doktora,
        Grzesiek

        • Gość: luk Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: 65.128.156.* 10.12.01, 21:33
          Kobieta nie moze byc dla mezczyzny najwazniejsza miloscia.
          Obawiamm sie, ze taka sytuacje ona moze wykorzystac do narzucania swojej woli.
          Do dominacji. A dominacja ktorejkolwiek ze stron, predzej czy pozniej
          doprowadzi do konfliktow i rozpadu.Poza tym, skoro zdradzila raz, zrobi to
          drugi. Takie przynajmniej jest moje doswiadczenie. Zaniedbales? Hmm, podobno
          niekochany nie umie kochac. Kochanie jest wspol-dzialaniem.
          Inaczej, jesli to sie odbywa tylko w jedna strone, to cos tu nie gra, albo jest
          to zwyczajne zlo-dziejstwo.
          • Gość: piasia Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: *.gazeta.pl 11.12.01, 10:09
            Witaj

            Myślę, że zdradzić można na wiele sposobów. Tak jak zgrzeszyć - myślą, mową,
            uczynkiem i zaniedbaniem.
            Ty zdradziłeś ją zaniedbaniem, ona Ciebie - uczynkiem. Moim (podkreślam -
            moim!) zdaniem zdrada fizyczna to najmniejsza zdrada. Czasem wystarczy chwila
            słabości, okresowa samotność - błądzić jest rzeczą ludzką, rzeczą ludzką
            (bardzo ludzką) jest także wybaczać.
            Jak to zrobić?
            Uświadom sobie kilka rzeczy.
            Swoją rolę w tej sytuacji znasz i potrafisz ocenić - to bardzo dobrze. Wiesz,
            że jesteś trochę winny. Może właśnie dlatego nie potrafisz jej wybaczyć? Wybacz
            więc najpierw sobie. Zrobiłeś błąd, ona też, a błądzić - patrz wyżej.

            Druga sprawa, najważniejsza:
            Twoja dziewczyna nie wyparła się Ciebie, nie przestała kochać. Poszła do łóżka
            z innym, bo rozpaczliwie potrzebowała ciepła i przytulenia. Czy znalazła? Wiesz
            już, że nie. I tu będę polemizować z moim przedmówcą. To, że ktoś zdradził raz,
            nie znaczy, że będzie zdradzał zawsze! To znaczy tylko, że poznał, jak zdrada
            smakuje. A w opisanej sytuacji zdrada miała wstrętny smak i długo odbija się
            czkawką. Nie sądzę, aby ktoś, kto tak przeżył "skok w bok" miał ochote
            kiedykolwiek to powtórzyć.

            Po trzecie:
            chcesz znać szczegóły? Proszę uprzejmie: najprawdopodobniej Twoja dziewczyna
            popłakała się jeszcze w trakcie, a na pewno tuż po. Potem długo się myła, wciąż
            płacząc. Czuła odrazę do samej siebie, wstręt przed tym co zrobiła. Nie może
            patrzeć i myśleć nie tylko o tym facecie, z którym była, ale także o łóżku, w
            którym to się stało. Dławiło ją to tak bardzo, że aż Ci powiedziała (to taki
            sposób ukarania siebie samej - jestem dziwką, nie warta jestem Ciebie).
            Wybacz sobie, wybacz jej. Warto zawalczyć o ten związek.
            Powodzenia






    • hans_kloss Zdrada - zapomnieć - NIGDY !!! 11.12.01, 10:25
      Witaj,

      Nie wolno ci tego zapomniec. Nigdy!

      Ale nie po to by jej wypominac.

      Lecz odwrotnie, zapamietaj fakt, ze to ty i tylko ty doprowadziles ja do
      rozpaczliwego kroku, majacego zwrocic twoja uwage na jej osobe. Przez ciebie
      plakala, ty ja odrzucales, niedoceniales, bagatelizowales jej potrzeby
      koncentrujac sie na sobie. Zawsze pamietaj jak bardzo byles samolubny i
      egocentryczny, nieczuly i obcesowy. Wszystko pamietaj. Ty jestes bowiem winny.

      Proponuje chwile psychozabawy, postaw sie w jej sytuacji, sprobuj myslec jak
      ona, zarowno przed rozpaczliwym krokiem, jak i po. I moze dotrze do ciebie, kto
      kogo zdradzil.

      Jesli nie potrafisz wybaczyc, to kim jestes? Prowadzisz kochana osobe nad
      przepasc, sklaniasz ja aby zrobila cos okropnego, a potem nie jestes w stanie
      jej tego wybaczyc.

      Odpowiedz lepiej na pytanie - jakim jestes czlowiekiem?

      Pozdrawiam
    • tassman Zdrada ....frajera 11.12.01, 10:30
      krytek napisał(a):

      > Mam wspaniał dziewczynę. Jesteśmy z soba rok. Dwa miesiące temu doszło do
      > zdrady z Jej strony.
      > Oczywiscie nie ma zdrady bez przyczyn - zaniedbalem ja, bagatelizowalem Jej
      > prosby o moj rozsadek. Płakała po nocach. Czuła się nie jak kobieta, lecz jak
      > kura domowa.
      > Postanowiła mnie zostawic. I wtedy to się stało. Do dwóch dniach przyznała mi
      > sie, czuła do siebie odraze. Przyjechałem z kwiatami, wybaczyłem. Mam bowiem
      > świadomośc, że strasznie ja zaniedbałem. Zrozumiałem.
      > Nie potrafi do końca powiedzieć mi dlaczego.Teraz mówi, że może to był ostatni
      > krzyk rozpaczy.Nie wie.
      > Wiem, ze bardzo mnie kocha, ja ja równiez. Doagadujemy sie, rozumiemy.Ja
      > poprawiłem błędy, doatrło do mnie wiele rzeczy.Nasze współzycie również się
      > świetnie układa.
      > Niestety ja bardzo często myslę o tym co się stało. Zastanawiam się, czy już
      > wiem wszystko. W drobnych kłótniach niestety zdarza mi wspomniec o tym ... Jak
      > mam zapomnieć ? Jak to sobie przetłumaczyć?
      > Ja dziwiło również, że ze szczegółami chciałem wiedzieć co się wtedy wydarzyło,
      >
      > ze szczegółami łóżkowymi oczywiście...
      > Czy to jest normalne ? Czy ja jestem normalny ?
      > Proszę Doktorze o pomoc, bo boje się, że zrujnuje to nasz związek.

      *************************
      Kolejna historyjska z cyklu bla,bla bla....Było tak dobrze ale ona go zdradziła.
      Widac było ZA dobrze. Jesli zdradziła cie raz, wybaczyłeś....Przy najblizszej
      burzy w waszym zwiazku zdradzi cie kolejny raz. Znów jej przebaczysz. A potem
      kolejny, kolejny i tak w kółko....
      Duzo cierpliwosci i miłego przebaczania

      tassman
      ps. a wiesz chociaz kto ci przyprawił rogi?kolega?

    • Gość: smyk Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: 192.168.0.* 11.12.01, 11:12
      Rzuć tę szmatę !
      Chłop z Ciebie czy kalesony, miej trochę ambicji!
      • Gość: luk Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: 65.128.156.* 11.12.01, 23:36
        bawidamek czy lady's doormate?
    • Gość: zuza Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: *.acn.waw.pl 12.12.01, 09:30
      hmm czesc krytku!!
      ja mialam jakies pol roku temu ten sam problem.Pociesze cie stwierdzeniem ze
      tez chcialam wiedziec wszystkie szczegoly(czyli jestes normalny)nie wiemz z
      czego to wynika..przeciez sluchanie tego nie sprawialo mi przyjemnosci a wrecz
      pogorszylo moj stan..no ale chcialam wiedziec i tyle...o do
      zapomnienia..niestety nie zapomnialam nigdy i choc pozniej nasz zwiazek ulozyl
      sie w miare normalnie(w miare gdyz nigdy nie bylo tak jak przed zdreda)to w
      ostatecznosci zerwalam z nim jakies 3 miechy temu.jest mi teraz o wiele
      lepiej ..mysle ze najwazniejsze w zwiazku jest zaufanie do drugiej osoby...ja
      mialam caly czas wrazenie ze on to zrobi drugi raz..nie umialam tez normalnie z
      nim sie kochac bo caly czas wiedzialam ze dotykala go inna kobieta.
      mysle ze krytku sam musisz podjac decyzje czy chcesz nadal byc z ta
      kobieta.jesli jest tego warta to zycze ci aby wam sie ulozylo.pozdrawiam.
    • andrzej.depko Re: Zdrada - jak zapomnieć ? 19.12.01, 00:17
      Obrałeś najgorszą drogę z możliwych czyli nakłanianie ją do opowiadania ze
      szczegółami o detalach łóżkowych. Takie opowieści nakręcają tylko Twoją
      psychikę i utrudniają zapomnienie. Jeżeli wyjaśniliście już sobie przyczyny
      zaistniałej zdrady, jeżeli wybaczyłeś jej – to czas zerwać z przeszłością.
      Inaczej rzeczywiście zrujnujesz związek. W przypadku utrzymywania się problemów
      z wybaczeniem skorzystaj z pomocy psychologa.
    • Gość: TT Krytek - heheheheheheheheheheheheheheheheheheh IP: *.mw.mediaone.net 19.12.01, 22:35
      Zapomnij. Pamietaj ze kazda nastepna jest lepsza. Z ta juz jestes skonczony:
      mozesz tylko sluzyc na dwoch lapkach.

      Nie chce uzywac wulgarnych slow ale mnie do tego zmuszasz:

      JESTES KAWAL GNOJA, Krytek!

      Jak tego teraz nie zmienisz to dalsze zycie tez przegrasz. No chyba ze masz 18
      lat to ci to moge wyjatkowo wybaczyc.
      • Gość: Krytek Re: Krytek - heheheheheheheheheheheheheheheheheheh IP: *.tele2.pl 20.12.01, 21:29
        Być może ja jestem gnojem, ale Ty z pewnościa jesteś ZWYKŁYM CHAMEM, ferując
        wyroki nie znając dokładnie sytuacji.
        Nie sądze również, abyś sam nie stawał na łapkach, bo z osobnikiem takiego
        pokroju normalna kobieta nie wytrzyma.
        A może czegos nie wiesz, w odróznieniu ode mnie, he ?

        Rzadko zniżam sie do takiego poziomu dyskusji, ale na chamstwo trzeba reagować.

        • Gość: TT Re: Krytek - heheheheheheheheheheheheheheheheheheh IP: *.mw.mediaone.net 20.12.01, 23:18
          Wylacz sie krytek nr. 2 bo to nie o ciebie chodzi. Mowa o krytku nr. 1.
    • szarak1 Re: Zdrada - jak zapomnieć ? 20.12.01, 18:38
      Ciężka sprawa.Ja o podobnej sytuacji w swoim związku dowiedzałem się ponad rok
      temu.Cały czas boli jak cholera.Też pytałem o szczegóły.Nieżle sobie figlowały
      robaczki.Jesteśmy razem ale nigdy nie będzie jak wcześniej.Może gdybym ja był
      niewierny to lepiej bym to zniósł ale sądziłem że wierność to podstawa
      związku.Życzę ci podjęcia najtrafniejszej decyzji ale myślę , że twój związek
      jest już skończony.Jeżeli chcesz pogadać to napisz na mój adres poczty forumowej
    • Gość: none Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: 10.128.131.* 20.12.01, 22:08
      mnie tez kiedys zdradzila moja kobieta.
      z powodow podobnych do opisanych przez ciebie. jednak potem wrocilismy do
      siebie i teraz jestesmy razem. jest wspaniale :)
      ja nigdy nie wypytywalem jej o szczegoly, pewnie dlatego ze sytuacja byla
      troche inna niz zwykla zdrada (tak mysle) a ja duzo sie dowiadywalem sam.
      i choc to bylo juz rok temu. ja jej przebaczylem i jest nam teraz bardzo dobrze
      razem to tez gdzies w glebi to siedzi. i czasem troche boli.... ale z czasem
      coraz mniej
      trzymaj sie :)
      none
    • Gość: Beata Re: Zdrada - jak zapomnieć ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 22:42
      Pomimo dobrych rad Pana Doktora, niestety nie będę podzielać jego optymizmu.
      Zdrady nie da się wybaczyć. Można zapomnieć. Miną dni, miesiące, lata, ale z
      nią jest jak ze szklanką. Raz rozbita, sklejona nie jest już tą samą. Można
      zapomnieć, ale wraca jak bolesna drzazga. Jeśli ktoś jest zrozpaczony to o tym
      mówi, a nie idzie się przespać z kimś innym. Swój ból, poczucie odrzucenia
      można wyrazić na setki sposobów. Mój najdroższy mężczyzna, który mnie kocha,
      pieści inną kobietę? Cóż to za miłość? To obrzydliwe. Nikt nie zasługuje na
      takie potraktowanie. Niestety.
      • Gość: Bona Jest sporo prawdy... ( do Krytka) IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.01, 23:26
        ...w wypowiedzi Pisi. A dokładnie w dwóch pierwszych akapitach. Z resztą
        zupełnie się nie zgadzam. I - wyjątkowo - mam zastrzeżenia do wypowiedzi
        Doktora. Oczywiście, jako laik.
        Myślę Krytku, że największy problem, z jakim sie borykasz, sam nieświadomie
        rozpoznajesz. Rozpoznajesz emocjonalnie, ale nie przekładasz tego na myśli i
        uczucia zwerbalizowane, czyli nie potrafisz nazwać problemu. Tym samym
        świadomie go zanalizować. Piszesz tak:
        ".
        Postanowiła mnie zostawic. I wtedy to się stało. Do dwóch dniach przyznała
        mi
        sie, czuła do siebie odraze. Przyjechałem z kwiatami, wybaczyłem. "

        Zwróć uwagę na ostatnie słowa cytatu! Nie zapominając o całosci, czyli o tym ,
        co się streszcza w cytacie także, ale wcześniej.
        A te ostatnie słowa, to - moim zdaniem - nic innego, jak niepewność.
        Przyjeżdżasz z kwiatami = przepraszasz i masz świadomość swojego udziału w
        sytuacji. Jednocześnie - wybaczasz. Moze więc nie do konca jestes przekonany o
        swojej winie? No, niby jesteś. Sam przyznajesz. Jesli dobrze rozumiem intencje
        wypowiedzi : ma to być i zrozumienie swojej winy i przebaczenie spowodowanej tą
        winą winy drugiej strony. Bilans jakby nie na zero. A przecież tak miało byc?
        Ale tutaj Twoja "zasługa" bedzie większa, zgodnie z prawami logiki. Jednak Twój
        ból jest szczery, więc Ty już jesteś "odkupiony". I Ty nie zdradziłeś, "tylko"
        zaniedbałeś. A zdrada, to juz zbrodnia. Przy zbrodni są tylko warunki łagodzące
        wymiar kary, ale wybaczenia nie ma. Nawet jesli nazywa się to wybaczeniem.
        Faktycznie jest to warunkowe puszczenie w niepamięć, o którym tak naprawdę
        nigdy się nie zapomina. Pod warunkiem.
        Krytku, Ty wcale nie wybaczyłeś, tylko warunkowo puściłes w niepamięć to, co
        oceniłes jako wiekszy "grzech", niż Twoje zaniedbanie! To pewnie wynika z Twoch
        poglądów i światopogladu, i moze jeszcze z tysiaca rzeczy, które Ciebie
        ukształtowały. Ale to wszystko nie usprawiedliwia Twojego asekuranctwa.
        Zakładam, że jesteś dorosły, swiadomy i nie głupi. Podobno innych oszukujemy w
        miarę mozliwości, siebie - w miarę potrzeb. Może Twoje samopoczucie wymaga
        takiej intrerpretacji rzeczywistości, w której Twoja wina będzie zawsze trochę
        mniejsza, niż wina otoczenia, Twojej dziewczyny też. W miarę potrzeb.
        Bez złosliwości ( wbrew pozorom ) i z pozdrowieniami!
        • Gość: Zdradzon Re: Do Krytka-Zdradzona IP: 203.97.104.* 09.01.02, 11:56
          Witaj
          Dziwna rzecza wydaje mnie sie zdrada kobiety, ktora cie kocha, zaraz
          po "zerwaniu".Nalezaloby domniemac, iz taka osoba stworzy naipierw nowy zwiazek
          i wowczas dojdzie do zblizenia z nowym partnerem.
          A nie z pierwszym napotkanym facetem.
          Wypytujac ja o szczegoly tylko doprowadzasz sie sam do nowych stresow.
          Jesli jestes slaby psychicznie daj sobie z nia spokoj.
          Zdradzil mnie maz, pare lat temu i siedze z nim.
          Zapytasz dlaczego: otorz mamy dziecko i chce zeby ono mialo ojca.
          Ja ojca niemialam, i wiem jakie to psychiczne kalectwo osoby rozwijajacej sie w
          domu gdzie jest znerwicowana matka i ciagly brak pieniedzy.
          Uciekaj gdzie pieprz rosnie zanim sam wykonczysz sie psychicznie.pozd..
          • Gość: wwww Re: Do Krytka-Zdradzona IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.02, 22:20
            przeczytalam uwaznie wasze posty musze powiedziec ze w pelni zgadzm sie z
            wypowiedzia hansa klossa zapytaciew dlaczego?
            mam za soba dlugoletni staz malzenski nie zdradzilam meza ani on mnie do tego
            roku...stalo sie czy zalujeNIE!! dlaczego? zostalam odrzucona przez meza jakis
            czas temu przestal widziec we mnei kobiete tylko kuchrke praczke sprzataczke
            nadal jestesm atrakcyjna kobieta i kobieta ktore potrzebuje czulosci i
            sexu.byly rozmowy z mezem ze mnie zaniedbuje ale nie skutkowaly byly prosby
            zeby isc do poradni widocznie cos sie z nim dzieje ale wciaz slyszalm nie!!!
            cierpialam po nocach plakalam z zalu bolu czulam sie zaniedbana... teraz wiem
            ze nadal jestesm atrakcyjna kobieta moge sie podobac ktos mnie uwielbia on
            wypelnia mi pustke .wiemy ze narazie nie bedziemy razem nie zosatwie meza ale
            teraz mam dla kogo zyc smiac sie...tak teraz mi jest dobrze...a jeszcze rok
            temu mowilam nie potrafie go zdradzic!!!NIGDY ALE ON SAM MNIE WEPCHNOL W
            RAMIONA INNEGO.........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka