asiuniaa36
04.12.07, 10:02
Moj syn -prawie 18-latek obudzil mnie dzis w nocy i mowi- mamo bierze
mnie...juz zaczal sie ciac...
Na poczatku roku stwierdzono u niego przewlekle zaburzenia depresyjne-i
podejzenie CHAD.Byl wtedy w szpitalu.
Nigdy nie uwierzylabym ze w szpitalu moze byc tak okropnie dopoki sama tego
nie zobaczylam.Dzieciaki na b silnych lekach,z synem dogadac sie nie
moglam.Pozostawieni sami sobie,bez terapii,bez opieki.Zabralam Go do domu,byl
tak naszprycowany ze holowalam Go cala droge...
Znowu wrocilo...a myslalam ze to tylko tak bylo,ze nie zdarzy sie.Tak bardzo
balam sie i drzalam.Stalo sie...
-Mamo obiecaj ze nie pojde do szpitala...
-obiecuje...
Obiecalam...Tylko co teraz? W nocy dalam mu 2 lyzki hydrokortizonum-spi do teraz.
Jego lekarz ma do 10-tego wolne-a kazdy inny powie do szpitala (przerabialismy
juz to)
Syn dostaje moklar...chce mu do 10-tego podawac moj tegretol-co o tym sadzicie?
Boje sie,tak cholernie sie boje...