Dodaj do ulubionych

oziębłość

IP: *.waw-pie.leased.ids.pl 28.12.01, 10:03
Panie Doktorze,

Jestem mężatką od ponad 10-ciu lat. Mam kochającego i ... namiętnego męża.
Uszczęśliwiłoby go współżycie co najmniej raz dziennie. Mnie wystarczyłoby raz
na dwa tygodnie. Nie chcę go odpychać,ale im częściej się kochamy tym bardziej
jestem obojętna - na pieszczoty, czułe słowa, seks. Czuję się jak manekin. Coś
ze mną jest nie tak. Wiem, że temat nie nadaje się na forum dyskusyjne. Dlatego
proszę o wskazówkę gdzie mogę szukać pomocy. Gdzie mogę znależć adresy
rzetelnych seksuologów przyjmujących w Warszawie?
Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • Gość: Konrad Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 11:05
      Mam zonę dziesięć lat po ślubie dwoje dzieci i choćbym nie wiem jak się starał ona nie ma ochoty na sek
      ostatni rok to rok robótek ręcznych i seks raz w miesiącu na dzień przed okresem. Wszelkie próby rozmowy
      kończą się na kocham cie tylko dziś nie mogę. A ja mam już dość jeszcze miesiąc i niech żyją panienki na telefon
      Każdmu według potrzeb No co encefalospermii mam dostać?
      • Gość: Szymon Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 12:47
        Gość portalu: Konrad napisał(a):

        > Mam zonę dziesięć lat po ślubie dwoje dzieci i choćbym nie wiem jak się starał
        > ona nie ma ochoty na sek
        > ostatni rok to rok robótek ręcznych i seks raz w miesiącu na dzień przed okrese
        > m. Wszelkie próby rozmowy
        > kończą się na kocham cie tylko dziś nie mogę. A ja mam już dość jeszcze miesią
        > c i niech żyją panienki na telefon
        > Każdmu według potrzeb No co encefalospermii mam dostać?

        Cholera - to tak jak ja ( z tymi robótkami ręcznymi jest dokładnie tak
        samo !!!! )- z tym że ja jestem żonaty 2,5 roku i mam jedno dziecko i robimy to
        raz w miesiącu po okresie. Ciekawy jestem z czego to wynika - myślę, że sprawa
        jest nazbyt złożona. Po pierwsze - kobieta z wiekiem, szczególnie po wyjsciu za
        mąż staje się, jakby to powiedzeić - oziębła, a wynika to z poczucia spełnienia -
        ma dom, rodzine, dzieci - podświadomie nie musi juz dbac o mezczyzne tak jak
        dawniej. Po drugie - mężczyzna, to wiem z własnego doświadczenia - nie interesuje
        się juz tak bardzo kobietą - jezeli nie moze juz mu nic zaoferować - to tez
        podswiadomie odsuwa sie od niej. Po trzecie stresy - praca itp. Po czwarte -
        wzajemne układy mąż-żona. Dobre zrozumienie to dobre podłoże do dobrego seksu.
        Osobiście nie mam ochoty na codzienny seks, ale 2 - 5 razy w tygodniu - czemu
        nie. Ale musi byc przy tym zaangazowanie obu stron - a ja ze strony zony nie
        widze. Tak więc cóż mógłbym powiedzieć autroce wątku - tylko tyle, że Twój mąż ma
        na Ciebie cały czas ochotę. Na pewno byłoby Ci przykro gdyby znalazł sobie kogoś
        innego...



        • Gość: Ania Re: oziębłość IP: *.waw-pie.leased.ids.pl 28.12.01, 14:43
          Panowie,
          chyba sie nie zrozumielismy. Ja po prostu prosze lekarza o porade. Kocham
          mojego meza, a on mnie. Wiem, ze ma na mnie nieustajaca ochote. Problem w
          tym ,ze ja nie. I macie racje: praca, dom, dziecko, klopoty... to wszystko ma
          znaczenie. I pewnie dlatego nie jestem taka chetna jak na poczatku naszego
          zwiazku. Chce zeby byl ze mna szczesliwy, ale to nie bedzie mozliwe jezeli ja z
          tego nic nie bede miala. Jakbyscie sie czuli podczas seksu bez jakieggokolwiek
          podniecenia??? I nie jest to temat na dywagacje o ozieblosci kobiet. Ja po
          prostu chce byc namietna kochanka dla mojego ukochanego. Tyle, ze nic z tego
          nie wychodzi, a im bardzie nie wychodzi tym gorzej sie czuje.

          Ania
      • Gość: w Re: oziębłość IP: *.hipernet.ras.pl 28.12.01, 16:09
        Zeby podniesc ..he,he statystykę , informuje że u mnie to samo:robotki reczne
        i jeden dzien przed okresem.Pozdrawiam
      • Gość: w Re: oziębłość IP: *.hipernet.ras.pl 28.12.01, 16:17
        Czy aby czlowiek nie zszedł kiedys z drzewa...?U pieskow sąsida jest tez
        podobnie.Zamiast udawac sie do lekarza może lepiej pojść do ZOO..?
        Już sam nie wiem ...???
    • Gość: Szymon Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 12:50
      Droga Aniu - czy wcześniej ( w momencie jak poznaliście się ) też tak wyglądało
      wasze pożycie?????
    • fyrne Re: oziębłość 28.12.01, 13:22
      Sama widzisz ze faceci to dno, że traktują cię jak przedmiot i nie mają dla
      ciebie zerozuminia. Rzuć flaka i znajdź sobie kochankę. Duga kobieta z
      pewnością lepiej będzie cię rozumieć, tak że nie będziesz czuła się jak manekin.
      pozdrawiam:) A panowie niech istotnie lepiej zajmą się dziewczynkami na telefon
      albo plastikowymi lalkami, skoro nie są zdolni do utrzymania innego rodzaju
      więzi.
      Fyrne
      • Gość: Konrad Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 13:42
        Szanowna p. fyrno myślę ze nie problem jest znaleźć kochanka czy kochankę bo to potraki kazdy kretyn/ka
        dowcip w tym by więź utrzymać a że na KURWY nie chodzęśiwadczy o mojej głupocie czy chęci utrzymania
        związku z kobietą którą kocham
        Pozdrawiam Konrad
      • Gość: Szymon Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 13:53
        fyrne napisał(a):

        > Sama widzisz ze faceci to dno, że traktują cię jak przedmiot i nie mają dla
        > ciebie zerozuminia. Rzuć flaka i znajdź sobie kochankę. Duga kobieta z
        > pewnością lepiej będzie cię rozumieć, tak że nie będziesz czuła się jak manekin
        > .
        > pozdrawiam:) A panowie niech istotnie lepiej zajmą się dziewczynkami na telefon
        >
        > albo plastikowymi lalkami, skoro nie są zdolni do utrzymania innego rodzaju
        > więzi.
        > Fyrne



        Droga Fyrne - do tanga trzeba dwojga - czyzbys miala syndrom ksiezniczki o ktora
        to faceci musza dbac ?
    • Gość: Konrad Re: oziębłość do fyrne IP: 192.168.1.* 28.12.01, 14:03
      Pani L
      proszę przecztytać uważnie ""Jestem mężatką od ponad 10-ciu lat. Mam kochającego i ... namiętnego męża.
      Uszczęśliwiłoby go współżycie co najmniej raz dziennie. Mnie wystarczyłoby raz
      na dwa tygodnie. Nie chcę go odpychać,ale im częściej się kochamy tym bardziej
      jestem obojętna - na pieszczoty, czułe słowa, seks. Czuję się jak manekin. Coś
      ze mną jest nie tak. "
      To napisał zapewne kretyn mężczyzna który ma faceta kochanka prawda?
      • Gość: Marcin Re: oziębłość IP: 212.76.37.* 28.12.01, 14:07
        Zdecyduj się. Jesteś Szymon czy Konrad?
        • Gość: Szymon Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 14:15
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Zdecyduj się. Jesteś Szymon czy Konrad?

          Szymon i Konrad to dwie różne osoby. Dziwna jest jednak zbieżność IP......

          • fyrne Re: oziębłość 28.12.01, 14:48
            Zbierzność adresów IP? Nie rozśmieszaj mnie i poducz się trochę w temacie.
            Następnym razem nie zrobisz z siebie idioty, który sam do siebie pisze i sam
            sobie potakuje. Ciekawe czy inne twoje relacje przebiegają w podobny sposób? A
            ja jestem L która walczy z takimi niedorobieńcami jak ty. I proponuje żebyś
            docenił robótki ręczne, bo jak znajdę twoją kobitę, tylko one ci pozostaną.
            • Gość: kia Re: oziębłość IP: 212.160.156.* 28.12.01, 15:01
              Fryne! bardzo mi przykro, ale moze byc tak, ze dwie lub wiecej osob maja ten
              sam IP (np. gdy pisza z pracy, a pracuja w jednej firmie, ktora czasami moze
              byc duuuuuzzzzzaaaaa). Nota bene, Szymon i Konrad to jedna i ta sama osoba -
              widac to po innych niz IP czynnikach (np. jezyk, sopsob konsturowania zdan,
              slownictwo, slakdnia...)
              P{zdr.
              K.
              • Gość: Szymon Re: oziębłość IP: 192.168.1.* 28.12.01, 15:40
                Gość portalu: kia napisał(a):

                > Fryne! bardzo mi przykro, ale moze byc tak, ze dwie lub wiecej osob maja ten
                > sam IP (np. gdy pisza z pracy, a pracuja w jednej firmie, ktora czasami moze
                > byc duuuuuzzzzzaaaaa). Nota bene, Szymon i Konrad to jedna i ta sama osoba -
                > widac to po innych niz IP czynnikach (np. jezyk, sopsob konsturowania zdan,
                > slownictwo, slakdnia...)
                > P{zdr.
                > K.


                Droga Kio - jestes bardzo bystra ( ! ), bo wiedzialas ze moga byc takie same
                adresy IP. Istotnie tak jest ze pracuje w duzej firmie i lacze sie przez serwer
                proxy. Nie mam pojecia kto to Konrad ( i co wiecej nawet sie nie domyslam ).
                Dlatego muszę Cię zmatwić. Mam tylko nadzieję, że sposób konstruowania zdań nie
                jest zbyt prymitywny ( a wydaje mi sie ze to mialas na mysli - czy słusznie ?)
                • Gość: kia Re: oziębłość IP: 212.76.37.* 28.12.01, 18:50
                  No cóż, Szymonie, akurat JNIE miałam na mysli prymitywnej konstrykcji zdań,
                  wręcz przeciwnie; no ale Ty, jako ich autor chyba wiesz lepiej...
                  PS Nie obrazaj sie!!!
                  Pozdrawiam
                  Kia (tez z innego IP)
            • Gość: Szymon Do Fyrne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 18:44
              fyrne napisał(a):

              > Zbierzność adresów IP? Nie rozśmieszaj mnie i poducz się trochę w temacie.
              > Następnym razem nie zrobisz z siebie idioty, który sam do siebie pisze i sam
              > sobie potakuje. Ciekawe czy inne twoje relacje przebiegają w podobny sposób? A
              > ja jestem L która walczy z takimi niedorobieńcami jak ty. I proponuje żebyś
              > docenił robótki ręczne, bo jak znajdę twoją kobitę, tylko one ci pozostaną.


              Otóż, jeżeli ktoś tu jest idiotą to Ty - bo jesteś niedouczona, siedziś przy
              komputerze i traktujesz go jak rolnik snopowiązałkę - ma robić to co ma robić i
              tyle, a jak ona działa to nieważne. Gdybyś wiedziała co znaczy adres IP, że
              składa się z tylu a tylu znaków ( nie bede tłumaczył co one oznaczają bo pewnie
              jesteś za tępa, żeby to zrozumieć ), i co znaczy na końcu tego adresu gwiazdka (
              pewnie twój bystry i genialny umysł również tego nie przyswoił ) to może wtedy w
              Twojej tępej głowie zaświta jakaś mądra myśl, że JEŻELI KOGOŚ OBRAŻASZ TO MIEJ ZA
              CO, BO NIKT CIEBIE NIE OBRAZIŁ ANI NIE MIAŁ ZAMIARU. Dlatego nie obraź się jeśli
              nazwę cię głupią idiotką - bo z pewnością do tego miana mogła byś pretendować. I
              jeszcze jedna prośba - zwracaj się do swoich bliskich i podwładnych itp. per
              niedorobieńcu ( do mnie możesz ). Na samo wejście doda ci to 10 punktów do
              ilorazu inteligencji ( widzianego u ciebie oczyma innych ) - czyli dwa razy
              więcej ile posiadasz teraz.
              PS. Mam teraz inny IP - więc powiem prawdę - robie to aby FYRNE dostała
              rozdwojenia jaźni. Może wtedy jej mózg zboczy na właściwe tory
              • fyrne Re: Do Fyrne 29.12.01, 00:35
                Gość portalu: Szymon napisał(a):

                > Otóż, jeżeli ktoś tu jest idiotą to Ty - bo jesteś niedouczona, siedziś przy
                > komputerze i traktujesz go jak rolnik snopowiązałkę - ma robić to co ma robić i
                >
                > tyle, a jak ona działa to nieważne. Gdybyś wiedziała co znaczy adres IP, że
                > składa się z tylu a tylu znaków ( nie bede tłumaczył co one oznaczają bo pewnie
                >
                > jesteś za tępa, żeby to zrozumieć ), i co znaczy na końcu tego adresu gwiazdka
                > (
                > pewnie twój bystry i genialny umysł również tego nie przyswoił ) to może wtedy
                > w
                > Twojej tępej głowie zaświta jakaś mądra myśl, że JEŻELI KOGOŚ OBRAŻASZ TO MIEJ
                > ZA
                > CO, BO NIKT CIEBIE NIE OBRAZIŁ ANI NIE MIAŁ ZAMIARU. Dlatego nie obraź się jeśl
                > i
                > nazwę cię głupią idiotką - bo z pewnością do tego miana mogła byś pretendować.
                > I
                > jeszcze jedna prośba - zwracaj się do swoich bliskich i podwładnych itp. per
                > niedorobieńcu ( do mnie możesz ). Na samo wejście doda ci to 10 punktów do
                > ilorazu inteligencji ( widzianego u ciebie oczyma innych ) - czyli dwa razy
                > więcej ile posiadasz teraz.
                > PS. Mam teraz inny IP - więc powiem prawdę - robie to aby FYRNE dostała
                > rozdwojenia jaźni. Może wtedy jej mózg zboczy na właściwe tory

                Długo, rozwlekle, w kołko to samo i ani jednego zabawnego tekstu. Czy to objawy
                inteligencji?
            • Gość: On Re: oziębłość IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 22:05
              fyrne napisał(a):

              > Zbierzność adresów IP? Nie rozśmieszaj mnie i poducz się trochę w temacie.
              > Następnym razem nie zrobisz z siebie idioty, który sam do siebie pisze i sam
              > sobie potakuje. Ciekawe czy inne twoje relacje przebiegają w podobny sposób? A
              > ja jestem L która walczy z takimi niedorobieńcami jak ty. I proponuje żebyś
              > docenił robótki ręczne, bo jak znajdę twoją kobitę, tylko one ci pozostaną.

              Droga Fyrne. Rozumiem Twoj problem. Nie znalazlas 'swojego' mezczyzny, zycie ci
              sie nie ulozylo, moze przecenilas swoje mozliwosci. Tak sie zdaza. Nie rozpaczaj
              jednak. To zawsze moze sie zmienic. Trzeba tylko miec nadzieje!

              Co do adresow IP - obaj panowie pracuje z adresow z tzw. 'puli prywatnej' ktora
              moze sie powielac wielokrotnie w sieci. A to ze w ogole wykazuje sie w logach
              wynika prawdopodobnie z blednego ustawienia NATa w ich sieci (prawdopodobnie
              jakies sieci osiedlowe). Jak sie poduczysz to zrozumiesz o czym mowie. Jak nie to
              zawsze pozostana Ci robotki reczne...
          • Gość: IP Re: IP IP: 172.16.0.* 09.01.02, 12:29
            Gość portalu: Szymon napisał(a):

            > Gość portalu: Marcin napisał(a):
            >
            > > Zdecyduj się. Jesteś Szymon czy Konrad?
            >
            > Szymon i Konrad to dwie różne osoby. Dziwna jest jednak zbieżność IP......
            >

            192.168.*.*,10.*.*.* oraz 172.16-20.*.* to sa pule prywatne, do wykorzystania w
            sieciach LAN i poza Firewalami/Proxy
            • Gość: IP Re: IP IP: 172.16.0.* 09.01.02, 12:37
              Gość portalu: IP napisał(a):

              > Gość portalu: Szymon napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Marcin napisał(a):
              > >
              > > > Zdecyduj się. Jesteś Szymon czy Konrad?
              > >
              > > Szymon i Konrad to dwie różne osoby. Dziwna jest jednak zbieżność IP......
              > >
              >
              > 192.168.*.*,10.*.*.* oraz 172.16-20.*.* to sa pule prywatne, do wykorzystania w
              >
              > sieciach LAN i poza Firewalami/Proxy

              Tak wiec zalezy to od administratorow sieci. Ja ustawilem 172.16.*.*.
              Szymon/Konrad to albo jedna osoba albo korzystaja z tej samej firmy albo z tego
              samego serwera PROXY.
              Pozdrowko
              i nie obrazajcie w SIECI innych, bo tak naprawde nie jestescie do konca
              anonimowi. Administrator tego portalu moze wiele o WAS wiedziec.
              :-)
    • Gość: Xmas Re: oziębłość IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 17:14
      Widzisz do czego prowadzi korespondencja publiczna.Twój problem niestety nie
      jest obcy wielu kobietom w różnym wieku, niestety nie znam adresów W-wskich,
      żeby Ci pomóc ale myśle,że Twój ginekolog będzie wiedział jak Ci
      pomóc,skierować w odpowiednie miejsce.
    • Gość: Pimpek Re: oziębłość- do Ani IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.01, 19:15
      Aniu, ja tez z zona mam dlugi staz malzenski. Zalecam jakosc a nie ilosc.
      Sprobuj odstawic seks na jakis czas np. 1 tydzien - 10 dni. W tym okresie
      pojdzcie do kina lub teatru, spedzajcie czas w miescie. Po tych paru dniach gdy
      maz nabierze duzej ochoty, najlepiej w weekend, rano albo pod wieczor (zreszta
      jak wolisz) zaciagnij go do lozka i zacznij gre wstepna np. porzadnym oralem. A
      dalej to juz wiesz co robic. Zapewniam cie, ze po takim okresie wyposzczenia
      zarowno twoje jak i jego reakcje beda bardzo gorace a i fizyczne odczucia
      bardzo glebokie. Zrob mu kilka takich seansow i sprobuj przekonac, ze zalezy ci
      na jakosci kontaktow a nie na jakiejs bezsensownej rabance. I wymagaj aby on
      uatrakcyjnial wasze kontakty przedluzona gra wstepna. Mam nadzieje, ze wowczas
      powroci ci ochota na sex.
      • Gość: myszka Re: oziębłość- do Ani IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 22:53
        Gość portalu: Pimpek napisał(a):

        > Aniu, ja tez z zona mam dlugi staz malzenski. Zalecam jakosc a nie ilosc.
        > Sprobuj odstawic seks na jakis czas np. 1 tydzien - 10 dni. W tym okresie
        > pojdzcie do kina lub teatru, spedzajcie czas w miescie. Po tych paru dniach gdy
        >
        > maz nabierze duzej ochoty, najlepiej w weekend, rano albo pod wieczor (zreszta
        > jak wolisz) zaciagnij go do lozka i zacznij gre wstepna np. porzadnym oralem. A
        >
        > dalej to juz wiesz co robic. Zapewniam cie, ze po takim okresie wyposzczenia
        > zarowno twoje jak i jego reakcje beda bardzo gorace a i fizyczne odczucia
        > bardzo glebokie. Zrob mu kilka takich seansow i sprobuj przekonac, ze zalezy ci
        >
        > na jakosci kontaktow a nie na jakiejs bezsensownej rabance. I wymagaj aby on
        > uatrakcyjnial wasze kontakty przedluzona gra wstepna. Mam nadzieje, ze wowczas
        > powroci ci ochota na sex.

        Ja też mam trochę długi staż w małżeństwie i dużą ochotę........ lecz niestety
        mój mąż nie. świat jest jednak niesprawiedliwy co zrobić by być żoną która nie ma
        ochoty na częsty sex ?
        • Gość: Pimpek Re: oziębłość- do Myszki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.01, 09:13
          Gość portalu: myszka napisał(a):
          > Ja też mam trochę długi staż w małżeństwie i dużą ochotę........ lecz niestety
          > mój mąż nie. świat jest jednak niesprawiedliwy co zrobić by być żoną która nie
          > ma
          > ochoty na częsty sex
          Myszko, dwa razy czytalem i dalej nie wiem - czy ty masz te ochote na sex a twoj
          maz jej nie ma, czy jet odwrotnie ?

          Pozdrawiam:)
          Pimpek

          • Gość: myszka Re: oziębłość- do Pimpek IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 23:23
            Gość portalu: napisał(a):

            > Myszko, dwa razy czytalem i dalej nie wiem - czy ty masz te ochote na sex a two
            > j
            > maz jej nie ma, czy jet odwrotnie ?
            >
            > Pozdrawiam:)
            > Pimpek
            >
            Dokładnie tak Pimpku !!! Ja mam ochotę na czesty seks a moj mąż nie ma jej. Czy
            jestem jakaś nienormalna że lubie czesty seks ? Gdzie nie spojrzeć to panowie
            żalą sie na odmawiajace partnerki a nie odwrotnie więc coś chyba ze mną nie
            tak. :-(
            pozdrawiam myszka

      • Gość: Konrad Re: oziębłość- do Ani IP: 192.168.1.* 29.12.01, 19:10
        Jest mi smutno i czuję się osamotniony coś we mnie powoli umiera, dziewczyna którą kochałem od 4
        klasy szkoły podstawowej odsuwa się ode mnie.
        Aniu kino ,teatr, imprezy- próbowaliśmy.Tylko raz kiedy moja zona była totalnie pijana kochaliśmy się
        jak kiedyś.
        A ja chcę być sobą.Co robić ?
        Konrad
    • vitas Re: oziębłość 28.12.01, 23:24
      Mam ten sam problem z moja dziewczyna. Spedzamy ze soba czas na weekendy,
      poniewaz mieszkamy w innych miejscowosciach. Ja bym chcial sie kochac za kazdym
      razem jak jestesmy razem, a jej wystarcza raz na miesiac lub zadziej. Mysle ze
      zdrowe zycie seksualne jest bardzo wazna czescia kazdego zwiazku. I dlatego
      nalezy wybrac partnera/ke, nie tylko z punktu dobrego dopasowania charakterow
      ale tez z dobrego dopasowania seksualnego. Jezeli takie niedopasowanie jest
      zbyt duze, to zaczynam sie zastanawiac czy warto cierpiec w takim zwiazku, z
      powodu zaniedbanych potrzeb.
      • Gość: Martin Re: Szymkon IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 10:08
        Szymon/Konrad napisał: PS. Mam teraz inny IP - więc powiem prawdę - robie to
        aby FYRNE dostała rozdwojenia jaźni. Może wtedy jej mózg zboczy na właściwe
        tory.
        Utworzyć nowe połączenie to nawet ja umiem.
        I nie zalewaj, że pracujesz, bo nie miałbyś kiedy lekcji odrabiać.


    • andrzej.depko Re: oziębłość 09.01.02, 00:24
      Waszym problemem jest zespół nieprzystosowania seksualnego.
      Każdy kontakt seksualny powoduje narastanie u Ciebie frustracji z istniejącej
      sytuacji. Adresy seksuologów możesz znaleźć w Towarzystwie Rozwoju Rodziny,
      Polskim Towarzystwie Seksuologicznym lub Informacji Medycznej.
    • Gość: mezatka Re: oziębłość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.02, 22:00
      ja tez mam problem jestesmy malzenstwem z dlugim stazem i niestety moj maz nie
      jest juz taki chcetny zeby mi okazywac uczucia ... czekalam prosilam
      rozmaiwalam i co i nic...pragnelam go az do bolu...trawalo to dosyc dlugo..
      czulam sie odtracona..i stalo sie mam przyjaciela jest nam tak cudownie nie
      zaluje pragniemy siebie kazdego dnia tesknimy
      dlaczego sie to stalo???moj wlasny maz wepchnol mnie w jego
      ramiona.....odrzucajac mnie uwazajcie panowie i panie w ten sposob mozna
      starcic kogos bliskiego juz nie jestesm ta sama kobieta teraz moje oczy i serce
      sie raduje...
      • Gość: KR$ Bo malzenstwo to paranoja... IP: 162.70.83.* 17.01.02, 12:23
        Po 10, 15 lata wiekszosc ludzi ma siebie nawzajem dosyc, powinno sobie
        powiedziec do widzenia i poszukac nowych partnerow...
        • Gość: Yolka Re: Bo malzenstwo to paranoja... IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 17:08
          Gość portalu: KR$ napisał(a):

          > Po 10, 15 lata wiekszosc ludzi ma siebie nawzajem dosyc, powinno sobie
          > powiedziec do widzenia i poszukac nowych partnerow...

          A dzieci? Oddajemy do domu dziecka? Czy dzielimy sie po połowie?
          • Gość: ewa Re: Bo malzenstwo to paranoja... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 19:31
            A moje libido spada gwaltownie gdy moj pan - podpiera wielkie brzuszysko
            czlonkiem ( co z tego, ze imponujacy , te zwaly tluszczu powoduja mdlosci),
            lekcewazeniem moich prosb, by cos z tym zrobil ( ja o siebie dbam, on ma moje
            potrzeby estetyczne w nosie), rzadkie wloski na sile udajace bujna czupryna(
            chwala bogu - wreszcie je przycial na 5mm), szarymi podkoszulkami, rozbieraniem
            sie w takej kolejnosci, ze w koncu zostaje w skarpetkach( zgroza, erotyzm na
            poziomie Flipa i Flapa), udawaniem gluchego, gdy go o cos prosze.Najgorsza
            rzecz jednak, ktora mnie nie dotyczy, juz na szczescie, to facet zamieniony w
            rozgotowane warzywo i tepo gapiacy sie w telewizor - rozpacz.
            Pomijam takie drobiazgi, jak jego gacie ozdabiajace podloge, czy tez wieczne
            sugestie, ze jest genialny, tylko przez Malinowskiego mu nie wychodzi.
          • Gość: KR$ Re: Bo malzenstwo to paranoja... IP: 162.70.83.* 18.01.02, 10:31
            Gość portalu: Yolka napisał(a):

            > Gość portalu: KR$ napisał(a):
            >
            > > Po 10, 15 lata wiekszosc ludzi ma siebie nawzajem dosyc, powinno sobie
            > > powiedziec do widzenia i poszukac nowych partnerow...
            >
            > A dzieci? Oddajemy do domu dziecka? Czy dzielimy sie po połowie?

            Albo po polowie, albo do tego do kogo chca...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka