Dodaj do ulubionych

zakochany w internecie.................

29.01.02, 17:01
Kocha się za mna izamiast pózniej razem poleżec, kiedy ja zasypiam, wychodzi z
łózka, siada do internetu i tak do rana. Kiedy sie sprzeciwiam, mocno broni
swoich racji, uwaza że powinnam byc szczęsliwa, bo przeciez nic złego nie robi,
kiedy inni sie łajdaczą albo chodzą na piwo , on jest obok mnie.
Czy powinnam być tolerancyjna ?
Czy moge się jeszcze czegos obawiac ?
Nie rozumiem?
Obserwuj wątek
    • kasia-s Re: zakochany w internecie................. 29.01.02, 19:05
      oj możesz, możesz
      • cosmopolitan Re: zakochany w internecie................. 29.01.02, 19:54
        kasia-s napisał(a):

        > oj możesz, możesz

        Groznie to brzmi !
        prosze , wyjasnij
        pozdrawiam
    • szarak1 Re: zakochany w internecie................. 29.01.02, 19:27
      Z moją połówką jest odwrotnie:dopuki nie posieciuje np.na forum to nici z
      seksu. I co ja mam zrobić?Śpię sobie spokojnie gdy nagle około 1-szej wchodzi
      moja żona i niecierpliwie domaga się seksu.Tak było już wiele razy.No i co
      powinienem się martwić?Z tego co wiem to wchodzi tylko na forum
      regionalne,żadne tam porno strony czy coś w tym rodzaju.Czyżby internet mógł
      być afrodyzjakiem?No dobra ,ale co z feromonami ,seksapilem itp.Jezu ,gubię się
      w tym wszystkim......
      • cosmopolitan Re: zakochany w internecie................. 29.01.02, 19:55
        szarak1 napisał(a):

        > Z moją połówką jest odwrotnie:dopuki nie posieciuje np.na forum to nici z
        > seksu. I co ja mam zrobić?Śpię sobie spokojnie gdy nagle około 1-szej wchodzi
        > moja żona i niecierpliwie domaga się seksu.Tak było już wiele razy.No i co
        > powinienem się martwić?Z tego co wiem to wchodzi tylko na forum
        > regionalne,żadne tam porno strony czy coś w tym rodzaju.Czyżby internet mógł
        > być afrodyzjakiem?No dobra ,ale co z feromonami ,seksapilem itp.Jezu ,gubię się
        >
        > w tym wszystkim......

        JAK TY TO ZNOSISZ !
        • szarak1 Re: zakochany w internecie................. 29.01.02, 22:55
          cosmopolitan napisał(a):


          >
          > JAK TY TO ZNOSISZ ! Okropnie!
          Zwykle o 1-szej jestem bardzo rozespany.Do pracy wstaję ok.6-tej.Z baraszkowania
          w związku z tym często niewiele wychodzi.Za to kiedy rano ja domagam się uwagi
          słyszę miłe "odwal się".No i sam już nie wiem internet łączy czy dzieli?
          '

    • zilly I do żon i do mężów 29.01.02, 21:56
      Kochani, chyba macie się czym martwić. Co z tego, że tylko na forum regionalne,
      byłes tam kiedyś i wiesz o czym się rozmawia? Jeśli tak ją to podnieca to
      raczej nie o pogodzie. Chyba, że często miewa takie zachcianki o 1 w nocy a nie
      tylko po internecie. Nie chcę krakać ale sama wiem co robiłam przed rozstaniem
      ze swoim poprzednim facetem. Godziny w internecie, mnóstwo ludzi poznawanych,
      co z tego, że prawie nikt nigdy nie w rzeczywistości, ale była to forma
      potwierdzenia siebie, tego, że tyle ludzi jeszcze się mną interesuje (wiem,
      wiem ułudne, być może kupa wariatów) i że mogę go zostawić. Nie mówię, że
      wszyscy tak robią ale ja nie wierzę w takie przesiadywanie w internecie kiedy
      ma się drugą połowę. Rozmawiałam ostatnio z kumplem, tez wielkim netowcem i
      doszliśmy do wniosku, że większość czatów jest pełna ludzi, którzy szukają,
      nawet jeśli sie do tego nie przyznają, szukają drugiej połowy i nawet jesli
      jest to czat o latawcach. Większość ludzi, których znam i którzy sa w
      satysfakcjonujących związkach "rozluźnia więzy z internetem" a nie je
      zacieśnia. Ale to jest tylko jedna strona medalu, opowiedzcie o innych:)
      • szarak1 Re: I do żon i do mężów 29.01.02, 22:48
        Zilly!W przeciwieństwie do pana Papieża uważam,że małżeństwo to dobrowolny
        związek dwóch osób.Jeżeli jedna ze stron jest zdecydowana odejść to krzyżyk na
        drogę.Byłoby to dla mnie b.smutne przeżycie,ale podtrzymywanie na siłę związku
        to też żadna przyjemność.Kilka razy przeglądałem archiwum wiadomości mojej
        połowy z Gadu-gadu.Większość wiadomości do niej wysłanych to była rzeczywiście
        próba podrywu.Przeważały pytania :jakie masz nogi?możesz mi wysłać swoją fotkę?
        itp.Puki co moja luba nie flirtowała(za pomocą Gadu-gadu:) ),ale kto wie może
        zaczepki były zbyt prymitywne?A może mnie jeszcze kocha?
        • kasia-s Re: I do żon i do mężów 30.01.02, 02:13
          czasami może jeszcze wcale nie mysleć o odchodzeniu, ale "czegoś jej braknie
          czegoś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka