08.08.11, 14:23
Mamy bardzo podobna historie... Ja tez njpierw mialam 4 poronienia,potem urodzilam synka,a w kwietniu znowu stracilam dziecko sad masz sily na kolejne starania? czy odpuszczasz? ja to chwilami mysle,ze jestem jakims robotem skoro po tylu stratach nadal zyje,a nie zapadlam sie w czarnej dziurze... a z drugiej strony bycie mama mojego synka jest dla mnie czyms cudownym i caly czas sie nie moge nacieszyc tym swoim dzieckiem smile
Obserwuj wątek
    • 02kaja Re: 02Kaja 08.08.11, 18:58
      No właśnie to cudowne dziecko, które mamy daje nam siłę i wiarę, warto próbować, bo gdybyśmy odpuscili sobie to może nie mielibyśmy Ani. Nawet nie chcę o tym myśleć. A byłam bliska załamaniu nerwowemu, depresja totalna, obraza na cały świat i na Pana Boga. Ale chyba dostałam po uszach, zaczęłam dostrzegać sens w tym wszystkim i zaufałam Bogu. Myślę, że dlatego dał nam córeczkę. Oczywiście, kiedy dowiaduję się, że znowu nam nie wyszło, to jestem tak samo zrozpaczona, tak samo cierpię, tak samo potrzebuję czasu, żeby dojść do jakiegoś ładu. Ostatnie poronienie miałam w grudniu, już od kilku miesięcy się staramy, bo jesteśmy gotowi na kolejną próbę. Na razie nie wychodzi. Ale wierzę, że może się znowu udać i to mi daje siłę. Bóg jest ze mną, ja to czuję. Chcemy mieć więcej dzieci i będziemy próbować. Życzę dużo wytrwałości i wiary.
      Na wszystko potrzeba chyba czasu.
    • yadrall Re: 02Kaja 08.08.11, 22:34
      Urodzenie sie mojego synka nie ma nic wspolnego z Bogiem-za duzo niewinnego cierpienia widze w kolo,zeby wierzyc,ze jest jakos Jego plan...
      Zeby sie urodzilo moje dziecko to ja musialam miec bardzo gruba skore na d..ie i walczyc z uporem maniaka... Wczesniej czekalam na cud i ronilam,wiec w koncu zakasalam rekawy i sie udalo smile

      I choc tez chcialabym miec jeszcze jedno dziecko to nie wiem czy syn nie bedzie jedynakiem... Niestety nie jestem juz mloda,wiec moze byc roznie. Ale i tak ciesze sie tym co mam!
      • 02kaja Re: 02Kaja 08.08.11, 23:08
        Ja jednak uważam inaczej, ale nie będę tu drążyć tematu, bo mogę być źle zrozumiana. Najważniejsze, że ten cud nastąpił i możemy doświadczyć tego wielkiego zadania, jakim jest macierzyństwo. A co do dalszych planów, to czas pokaże, jeśli mamy mieć więcej dzieci to będziemy je mieć, jeśli nie, to się z tym pogodzimy, jesteśmy otwarci na to co nam Bóg przygotował - niezależnie od finału. W wierze czerpię siłę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka