Dodaj do ulubionych

Niedługo święta :(

06.11.05, 12:49
Myślałam, że juz wszystko oki, że dam rade, a tu święta ... i rozpadłam się.
Nie mogę przemóc się żeby iść na zakupy, myślę tylko o tym, że teraz bym
kupowała ciuszki i całą wyprawkę dla mojego Aniołka. Spotkanie rodzinne w
święta też nie napawa mnie radością - będą małe wnuczki i jeszcze jedno "w
drodze" - chyba tego nie przeżyje.
Nie wiem skąd to przyszło, ale trzyma mnie okropnie mocno. Czy tylko mnie
święta w tym roku będą horrorem?
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Niedługo święta :( 06.11.05, 13:40
      Anutku... nie sadze, ze bedziesz sama. Bedac jeszcze w ciazy myslalam o tym, ze
      w czasie swiat bedzie juz widac brzuszek, ze po swietach bedzie juz z gorki...
      I nie umiem powiedziec, czy swieta beda horrorem, ale ... kto wie ile lez sie
      wyleje, tym bardziej, ze tak jak ty, bede miala stycznosc z malymi dziecmi, etc.
      • kowali Re: Niedługo święta :( 06.11.05, 15:29
        Ja byłabym prawie w 7-mc ciązy w grudniu, a więc byłoby już widać brzuszek,
        dzidzia kopałaby w środku....a ja pełna radości i optymizmu...niestety to
        szystko prysnęło i nie wiem jak zniosę kolejne miesiące. Co miesiąc myślę
        sobie: byłabym w 4,5,6 miesiącu ciąży...to okropne Niewiem co będę czuła 8
        marca - to byłby termin
        • 89mika Re: Niedługo święta :( 06.11.05, 15:52
          jejku dziewczyny nie myślcie w ten sposób, nie wiem ja odganiam od siebie myśli
          w którym bym była teraz miesiacu, nawet wyrzuciłam z pamieci dokładny termin
          mojego porodu, moim zdaniem wy sie niepotrzebnie samoudręczacie, przeciez to
          wam w niczym nie pomoże takie rozpamietywanie , ja tez nie chcę spotykać sie z
          kobietami w ciąży a juz nie daj Boże z tymi które mają termin w kwietniu i z
          małymi dziecmi i podjęlismy z mężem decyzje ze najprawdopodobniej spędzimy
          święta w bardzo wąskim gronie bez małych dzieci, na szczęście kobiet w ciązy w
          rodzinie nie ma, a nasza rodzina to uszanowała
    • shalu Re: Niedługo święta :( 06.11.05, 20:59
      Miałam termin przed swietami...
      nie wiem jak bedzie, staram sie nie myslec
    • adju Re: Niedługo święta :( 06.11.05, 21:08
      Miałam termin na 14 grudnia. Tamte święta miały być najpiękniejsze, wyjątkowe.
      Po poronieniu bardzo bałam się, że termin porodu i Święta będą najtrudniejszymi
      dniami jakie przyjdzie mi przeżyć ale ta wspaniała, rodzinna atmosfera, te
      światełka, dekoracje, zapach domu sprawiły, że nie było tak źle jak myslałam,
      że będzie. Jestem pewna, że Tobie też ta magia się udzieli i z nowymi siłami
      wejdziesz w nowy rok, w nowy rozdział...wink
      Ściskam
      Justa
    • alicja1978 Re: Niedługo święta :( 14.11.05, 14:45
      Witajcie. Ja też przeraźliwie boję się tych świąt. Przed zeszłorocznymi
      świętami, 21.XII.2004 poroniłam w 7 tyg ciąży. Tamte święta były koszmarem a
      tych nawet sobie nie wyobrażam. Od tamtego czasu nie mogę się tak do końca
      pozbierać, tym bardziej ze kolejne próby przynoszą jedno wielkie rozczarowanie..
      Ecchh dziewczyny, musimy być dzielne i wierzyć że nam się uda! Musi być lepiej!
    • asieek Re: Niedługo święta :( 14.11.05, 21:56
      Termin porodu miałam na 25 grudnia, dzidzię straciłam 28 września.... panicznie
      boję się Świąt...... Cały czas zastanawiam się, co będzie lepsze: spędzić ten
      czas tylko z mężemi i trzyipóletnią córcią (będziemy mogli pozwolić sobie na
      prawdziwe emocje) czy też lepiej uśmiechać się "na pokaz" wśród zastępów
      rodziców, cioć i kuzynów. Pomiędzy jedną a drugą opcją jest ok 550 km w każdą
      stronę, więc nie da się "trochę tu, trochę tam". Pozdrawiam Asieek
      • angieblue26 Re: Niedługo święta :( 15.11.05, 09:50
        ja mialam termin na 15.12. sad
    • nabalenka Re: Niedługo święta :( 16.11.05, 12:01
      Nie poddawjcie sie! Moje zeszloroczne swieta tez byly smutne i nijakie... Bylam
      miesiac po poronieniu a w glowie jeden wielki strach, ze juz zawsze bede z
      zazdroscia patrzec na maluchy z entuzjazmem ogladajace gwiazdkowe prezenty.. Ze
      byc moze nigdy nie spotka mnie ta radosc dzielenia Swiat z moim dzieckiem. Dzis
      czekam na synka, ktory za dwa tygodnie ma przyjsc na swiat. Nie bylo prosto -
      cala ciaza to paralizujaca obawa przed strata, liczenie ruchow, panika przy
      kazdej sytuacji budzacej choc niewielkie obawy. Wierze, ze te Swieta beda
      najpiekniejsze. I WIEM, ze Wy tez bedziecie miec takie. Moze juz za rok? Glowy
      w gore! Mamy najlepsze "plecy' w niebie.. No bo kto ma pomagac Mikolajowi w tym
      najwazniejszym dla dzieci dniu, jak nie zastepy malutkich Aniolkow?smile
    • mimoooza Re: Niedługo święta :( 17.11.05, 13:56
      Przed stratą myślałam, że to będzie najradośniejsze Boże Narodzenie w naszym
      życiu, maleństwo pod sercem, zaokrąglony brzuszek... Ech...

      Potem pojawił się strach, że to będą najsmutniejsze i najtrudniejsze święta...i
      myśli o tym, że najlepiej byłoby gdzieś z mężem wyjechać i spędzić je tylko we
      dwoje... Ale jest moja mama i są teściowie, nie możemy się odwrócić i w tym
      czasie nie pojechać do nich...

      A dziś zaczął padać śnieg, gdzieś na wystawie widziałam kominki zapachowe w
      kształcie domków ozdobionych świerkiem, i pomyślałam sobie, że mimo tego co się
      stało, nie możemy pozwolić, by te trudne przeżycia, które mamy za sobą, zabrały
      nam też radość Bożego Narodzenia, szczególnego czasu, w którym powinniśmy czuć
      się ciepło, dobrze, bezpiecznie... Myślę, że zrobię wszystko, żeby jednak się
      cieszyć kupowaniem prezentów, strojeniem choinki i innymi świątecznymi
      przygotowaniami, a jeśli pojawi się smutek i żal, co nieuniknione, żeby nie
      było rozpaczy, bo przecież Boże Narodzenie daje nam NADZIEJĘ, i to w czasie
      tych świąt powinno być dla nas najważniejsze smile
      • emania29 Re: Niedługo święta :( 17.11.05, 18:50
        8 grudnia miał się urodzić nasz Krzyś

        A dziś pokładam wielkie nadzieje w ten dzień - 8 gudnia
        Tak się składa że od grudnia możemy się starać o dzidziuśka i według moich
        obliczeń owulacje będe miała właśnie w tym dniu.
        W Boże Narodzenie dowiem się czy się udało. I mam szczerą nadzieję że te święta
        będą jednak radosne i mała fasoleczka zagości w moim brzuszku smile

        Byłam ostatnio u dentystki a ona tak bez przyczyny zapytała się mnie czy 8
        grudnia wybieramy się do Kościoła? Bo tego dnia jest dzień łask.

    • mimoooza Aniołki... 18.11.05, 12:41
      Wczoraj rozmawiałam z mężem na temat świąt i zaproponował, żebyśmy na choince i
      w ogóle w domu powiesili dużo aniołków... Spodobał mi się ten pomysł, choć
      przyznam szczerze, że gdy o tym myślę, łzy napływają mi do oczu...

      Ale może tak właśnie powinniśmy myśleć, że skoro mamy nasze kochane Aniołki tam
      w niebie, przez Ich wstawiennictwo bliżej nam do Boga i łatwiej wyprosimy
      łaski dla nas, zwłaszcza w czasie Bożego Narodzenia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka