anutek_33
06.11.05, 12:49
Myślałam, że juz wszystko oki, że dam rade, a tu święta ... i rozpadłam się.
Nie mogę przemóc się żeby iść na zakupy, myślę tylko o tym, że teraz bym
kupowała ciuszki i całą wyprawkę dla mojego Aniołka. Spotkanie rodzinne w
święta też nie napawa mnie radością - będą małe wnuczki i jeszcze jedno "w
drodze" - chyba tego nie przeżyje.
Nie wiem skąd to przyszło, ale trzyma mnie okropnie mocno. Czy tylko mnie
święta w tym roku będą horrorem?