Dodaj do ulubionych

chyba poronilam!!!!

05.02.07, 20:16
Obserwuj wątek
    • monini777 Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 20:19
      trzy dni temu zrobilam test byl pozytywny w przyszlym tygodniu mialam isc do
      lekarza a dzis dostalam miesiaczki pisze miesiaczki gdyz wyglada jak miesiaczka
      nie boli mnie nic . nie wiem co o ty myslec do lekarza daleko do szpitala tym
      bardziej jestem sama w domu nie wiem co robic poradzcie
      • e-dziunia Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 20:26
        Kochana, może to nie poronienie, moja mama przy każdym z nas (troje) miała
        regularne miesiączki przez pierwsze trzy miesiące i zawsze dowiadywała się o
        ciąży dopiero w czwartym miesiącu. Wiele kobiet tam ma.
        Na razie nie stresuj się tylko poczekaj na wizytę u lekarza.
        Skoro nic Cię nie boli, to tym bardziej można mieć nadzieję, że to nie poronienie.
        Jedyne co mi przychodzi do głowy to zrobić jutro betę, to powinno wiele wyjaśnić smile

        Jeszcze nie jest źle, jeszcze możesz myśleć pozytywnie smile)
      • megisa1 Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 20:32
        monini strasznie mi przykro, na wszelki wypadek idź jak bedziesz mogła do
        lekarza.
        To strasznie smutne ale lekarz pewnie powie
        żebyś się nie przejmowała i starała się dalej

        gdybyś nie zrobiła testu pewnie w normalnych warunkach
        potraktowałaby to kazda z nas jako spóźnienie...

        niestety to częste
        coś po prostu poszło nie tak
        organizm ludzki jest tak skomplikowany że to nie jest takie proste

        trzymaj sie i postaraj niezamarwiać,
        choć wiem że to niełatwe jak już te dwie krechy zobaczymy ...
        następnym razem będzie dobrze smile

        jeśli wszystko wygląda normalnie, nic cię nie boli, nic się nie nasila
        to będzie ok. jakby co to zadzwoń do swojego gina i powiedź mu o tym
        na pewno cię bardziej uspokoi

        ściskam
        • agnrek Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 20:34
          Nie jest to dobry objaw, zwłaszcza, jeśli pojawia się jasna i świeża krew. Umów
          się do lekarza, nie zadręczaj się, przyszły tydzień jest jeszcze daleko. Może
          nie wszystko stracone.Nie każde krwawienie jest poronieniem.
        • megisa1 Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 20:35
          edziunia dobrze napisała
          szansa jakaś jest

          rzeczywiści moze lepiej zrób betę i potem do gina
          • monini777 Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 21:01
            dziewczyny dzieki za wsparcie troche jestem przerazona ale ciagle mam nadzieje
            ze bedzie dobrze.
            • e-dziunia Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 21:29
              tak trzymaj! I nie trać tej nadziei tak długo, jak się będzie dało smile))
              I zadzwoń do gina! Koniecznie.
    • zytka08 Re: chyba poronilam!!!! 05.02.07, 21:33
      śmiagaj jutro do lekarza, nie zastnawiaj się tylko leć. Nie ma na co czekać.
      • honeybeam Poprawka 06.02.07, 09:33
        Dziewczyny o poronieniu można mówić tylko i wyłącznie po stwierdzeniu ciąży. A
        ciążę potwierdza się tylko w momencie stwierdzenia echa serca zarodka. W tym
        przypadku nie jest to poronienie i nie nazywaj tego w ten sposób, bo robisz
        tylko wodę z mózgu tym, które później na wywiadzie u gina nie wiedzą co mają
        mówić przy pytaniu o ciąże i poronienia sad
        NIe było potwierdzonego na USG echa serca zarodka = nie było ciąży (nawet jeśli
        była to biochemiczna czyli rosła beta, a pęcherzyk był pusty). Test nie jest
        zbyt miarodajnym wskaźnikiem sad
        • e-dziunia honeybeam 06.02.07, 09:53
          Cytat:
          "Ciąża biochemiczna – stwierdzeniem tym posługujemy się w przypadku, kiedy próba
          ciążowa wypada dodatnio i bardzo wcześnie dochodzi do poronienia, co
          uniemożliwia rozpoznanie istnienia ciąży badaniem ginekologicznym lub badaniem USG.

          Dla tych rodziców, dla których życie zaczyna się od poczęcia, usłyszenie w takim
          przypadku, że nie było żadnego dziecka, o jakim dziecku my w ogóle mówimy? może
          przynieść kolejne cierpienie. Dla nich życie się zaczęło i bardzo szybko się
          skończyło. Będą też takie pacjentki, dla których brak widocznego zarodka będzie
          swoistym pocieszeniem (nie mam kogo opłakiwać, płaczę, bo straciłam marzenia,
          ale nie kogoś bliskiego). Z drugiej strony bez poczęcia i kilku pierwszych faz
          życia zarodkowego, “samo z siebie” nie doszłoby do takiej sytuacji. Bezpiecznie
          jest tu używać sformułowania ciąża obumarła na b. wczesnym etapie. "

          źródło: www.poronienie.pl/lekarze_wzorce_slowa.html

          Myślę, że każda z nas cierpi tak samo, bez względu na to, czy jest to strata
          dziecka, czy strata szansy na dziecko...
          Pozdrawiam
          • honeybeam Re: honeybeam 06.02.07, 10:00
            e-dziunia napisała:

            > Cytat:
            > "Ciąża biochemiczna – stwierdzeniem tym posługujemy się w przypadku, kied
            > y próba
            > ciążowa wypada dodatnio i bardzo wcześnie dochodzi do poronienia, co
            > uniemożliwia rozpoznanie istnienia ciąży badaniem ginekologicznym lub
            badaniem
            > USG.
            >
            > Dla tych rodziców, dla których życie zaczyna się od poczęcia, usłyszenie w
            taki
            > m
            > przypadku, że nie było żadnego dziecka, o jakim dziecku my w ogóle mówimy?
            może
            > przynieść kolejne cierpienie. Dla nich życie się zaczęło i bardzo szybko się
            > skończyło. Będą też takie pacjentki, dla których brak widocznego zarodka
            będzie
            > swoistym pocieszeniem (nie mam kogo opłakiwać, płaczę, bo straciłam marzenia,
            > ale nie kogoś bliskiego). Z drugiej strony bez poczęcia i kilku pierwszych faz
            > życia zarodkowego, “samo z siebie” nie doszłoby do takiej sytuacji.
            > Bezpiecznie
            > jest tu używać sformułowania ciąża obumarła na b. wczesnym etapie. "
            >
            > źródło: www.poronienie.pl/lekarze_wzorce_slowa.html
            >
            > Myślę, że każda z nas cierpi tak samo, bez względu na to, czy jest to strata
            > dziecka, czy strata szansy na dziecko...
            > Pozdrawiam
            >

            Nie było dziecka i ciąży bo nie było zarodka. Jak możesz zatem mówić o ciąży
            skoro nie ma zarodka w pęcherzu. Kobieto zastanów się co mówisz. To właśnie
            prawienie takich bzdetów rodzi kolejne frustarcje u i tak doświadczonych życiem
            ludzi. Strata szansy na dziecko - co to jest, to każda miesiączka jest stratą
            szansy na dziecko i jeśli tak traktujesz miesiączkę, to współczuję Ci szczerze,
            bo sama wpędzasz się w dół. Może zatem dla Ciebie wprowadzenie zarodka do
            macicy, podczas IVF też jest już ciążą??? I tu zarodek jest już i jest to
            potwierdzone medycznie!
            Zaden lekarz, nie uzna tego nawet za biochemiczną jeśli nie była potwierdzona
            betą. A i tak nie jest to traktowane jako ciąża w wywiadzie ginekologicznym.
            • e-dziunia Re: honeybeam 06.02.07, 10:13
              Ja nie podważam Twojego zdania, mówię o zwykłej delikatności. Dziewczyna się
              wystraszyła i trzeba jej to subtelnie wytłumaczyć. To wszystko.
              • suzanah79 Re: honeybeam 06.02.07, 11:22
                zglupialam...
                na wypisie ze szpitala mam
                puste jajo plodowe
                ciaza obumarla
                wylyzeczkowanie..

                lekarz mowil "jest domek a lokatora nie ma"
                a przecierz bylo zaplodnienie...
                to co 11 tc i nie bylo tej ciazy
                moje dziecko to kilka komorek
                ale bylo chociaz serca nie bylo
                to moje serce peka z bolu..
                • honeybeam Re: honeybeam 06.02.07, 14:49
                  suzanah79 napisała:

                  > zglupialam...
                  > na wypisie ze szpitala mam
                  > puste jajo plodowe
                  > ciaza obumarla
                  > wylyzeczkowanie..
                  >
                  > lekarz mowil "jest domek a lokatora nie ma"
                  > a przecierz bylo zaplodnienie...
                  > to co 11 tc i nie bylo tej ciazy
                  > moje dziecko to kilka komorek
                  > ale bylo chociaz serca nie bylo
                  > to moje serce peka z bolu..

                  A miałaś wcześniej stwierdzone echo serca zardoka? Jeśli nie było serduszka, to
                  sorry ale nie wiem dlaczego trzymano Cię z pustym jajem do 11 tygodnia. Ja wiem
                  jedno - miałam ciążę biochemiczną (z oznaczanym poziomem bety) i wywiadzie
                  lekarz nie traktuje tego jako ciąży. Miałam też poronienie, po obumarciu
                  zarodka w 10 tygodniu, gdzie w 7 tygodniu stwierdzono echo serca i tę ciążę
                  traktuje się w wywiadzie jako poronioną. Zresztą traktujcie sobie jak chcecie.
                  Gorzej jeśli dziewczyna miała wadliwy test ciążowy.
                  • e-dziunia Re: honeybeam 06.02.07, 15:21
                    co to znaczy : miałam ciążę biochemiczną (z oznaczanym poziomem bety)?
                    czy ten poziom jest inny niż w przypadku prawidłowej ciąży?
                    • agnrek Re: honeybeam 06.02.07, 15:32
                      Ja miałam ten przypadek - test pokazywał dwie kreski, betę miałam oznaczaną co
                      3 dni od 5. tygodnia do 6. tygodnia - rosła mi tylko o 60-70%, czyli bardzo
                      słabo. Na usg nie widać nic było, a gdy wreszcie przy becie powyżej 400
                      zobaczyłam na usg pęcherzyk wielkości fasolki, okazało się, że ma nieprawidłowy
                      kształt. Dwa dni później poroniłam.
                      No i teraz pytanie - niby byłam w ciąży, ale z czym? Raczej nie z zarodkiem,
                      ale bardziej w "urojonej" - mój organizm się do niej przygotowywał,a zarodka
                      chyba nie było. Taka ciąża trwa kilka-kilkanaście tygodni.
                • agnrek Re: honeybeam 06.02.07, 15:20
                  Tak się zdarza, u mnie też znaleziono wszystko przygotowane na zarodek, ale
                  zarodka nie było. Czasem tak się dzieje, że zarodek się nie rozwinął, podobno
                  często z winy słabego nasienia ojca tak może być.
                  Trudno w to uwierzyć, ale tak działa natura, a my musimy się jej
                  podporządkować, niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka