Dodaj do ulubionych

poważne wady rozwojowe płodu-co robić?

18.01.09, 16:11
W czwartek byłam na USG. To 10 tc. Okaało się, ze moja ciąża jest
do usunięcia, bo płód nie ma rączek, nóżek, ma nieprawidłowy obraz
mózgu, jamu brzusznej...serce bije 188-200razy na min.....
To jakiś koszmar....
Czy komuś się coś takiego zdarzyło?
To moja pierwsza ciąża....
Obserwuj wątek
    • kasia_gol Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 17:54
      Witam, strasznie Ci współczuję...
      Ja na pewno przed podjęciem decyzji poszłabym jeszcze do innego lekarza na
      konsultacyjne usg.
      Pozdrawiam, Kasia
    • mentafolia Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 18:02
      Strasznie mi przykro Trophy.
      Niestety nikt za Ciebie nie podejmie decyzji i tak naprawdę musisz się z tym
      uporać sama.
      Oczywiście możesz pójść do innego lekarza,ale nie wiem czy jest sens,bo jeśli
      zdecydujesz się na terminację ciąży,to z pewnośćią będziesz miała zrobione
      jeszcze niejedno usg i na pewno przez innego lekarza.
      Myślę że na forum Trudna ciąża mogłabyś znaleźć dziewczyny które przeżyły coś
      podobnego.Link znajdziesz na górze strony.
      • meresanch Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 22:29
        tak mi przykro
        • sylwinka25 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 20.01.09, 21:40
          U mnie wykryto poważne wady o wiele później bo po 16 tyg.Już wiedziałam że
          będzie dziewczynka,była masa wad silne skrzywienie kręgosłupa,nieprawidłowe
          serduszko silne wodogłowie ciąża kwalifikowała się do usunięcia.Tak też
          zrobiłam.Jest mi nadal bardzo ciężko,tym bardziej ze po raz kolejny nam nie
          wyszło.Bardzo mi przykro że Ciebie to spotkało jedyne pocieszenie że tak
          wcześnie,ale w sumie mało to pomaga.Musisz być silna...
          • tro-phy Re: do Sylwinka25 21.01.09, 13:39
            Droga Sylwinko25,

            Ty to dopiero przezyłąś grozę!!! Tak bardzo Cię rozumiem, a
            jednocześnie zdaję sobie sprawę, że Twoja sytuacja była o wiele
            boleśniejsza, bo dzidziuś był dojrzalszy, większy, znałaś już
            płeć...Nie ma mądrych słow wytłumaczenia tej tragedii, ale wiedz,
            że jestem z Tobą i rozumiem. Czekam na czas, co zaleczy
            rany...Dziękuję Ci z całego serca i życzę Radości i Miłości w
            życiu, na które na pewno zasłużyłaś...*)
    • neutral000 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 23:29
      Współczuję.
      Sama przeżyłam dwukrotnie stratę dziecka (4tc i 10tc) i wiem jaki to
      ból i przeżycie dla kobiety.
      Spróbuj spojrzeć też inaczej na tą sytuację - twoje dziecko nie
      będzie nigdy musiało być zależne od innych i wegetować zamiast żyć.
      Decyzja o przerwaniu jest trudną decyzją ale wyjątkiem są dla mnie
      sytuacje kiedy płód jest poważnie chory/upośledzony. Ja nie miałam
      szansy podjąć takiej decycji - u mojego jedynego jak narazie dziecka
      zdiagnozowano ciężką wadę mózgu w 8 mc. Jest kochane ale silnie
      upośledzone. Jak się urodziło 2 lata temu miałam straszny żal do
      losu- dlaczego nie miałam szans sama zdecydować. Teraz już do tego
      nie wracam. Nie ma sensu. Z tego co piszesz - sytuacja jest
      przesądzona. Co nie znaczy łatwiejsza. Z czasem ból zmaleje - bo
      życie nieubłagalnie pędzi do przodu.




      • hallodolly Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 23:51
        To w końcu w 8 czy w 10 tygodniu?
        I płód 8-tygodniowy ma nóżki...? Obraz mózgu...?
        Okrutne żarty sobie stroisz dziecko, uważaj żebyś w przyszłości naprawdę nie
        miała takich problemów jakie tu wymyślasz.
        • hallodolly Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 18.01.09, 23:54
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=89979703&s_action=w_add
        • mentafolia Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 19.01.09, 16:22
          eee,może się Trophy z nerwów pomyliła?
          w 10tc widac juz ręce,nogi,mózg,mozna okreslic nt i ewentualne wady
          w budowie.
          • tro-phy Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 20.01.09, 19:18
            to był 10 tc, a wielkość płodu na 8, 2 tc. Był, bo wczoraj gdy
            byłam na USG u dr Roszkowskiego serce płodu już nie biło...Już
            jestem po zabiegu.Dobrze, że życie samo podjeło za mnie
            decyzję.Jest mi bardzo ciężko, bo już zdąrzyłam przyzwyczaić się do
            myśli, że będę miała dzidziusia.
            Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie.
            • izabeladrozd Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 20.01.09, 23:27
              bardzo bardzo ci wspolczuje dbaj o siebie pozwol sobie na rozpacz rozmawiaj
              jesli musisz placz jesli czujesz potrzebe trzymaj sie cieplutko pozdrawiam
        • tro-phy Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 20.01.09, 19:23
          Nie wiem kim jesteś okrutny okrutny człowieku, ale nie chciałabym
          Cie nigdy spotkać i przykro mi, że tacy bezwzględni ludzi "
          pomagają" na takich forachsad((
          • kasia_zea_pl Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 20.01.09, 20:19
            Droga tro-phy
            Ludzie często piszą i oceniają bez większego zastanowienia. Bardzo
            Ci współczuję i życzę ukojenia w bólu. Czas przemijający pomaga jako
            tako żyć.
            • tro-phy Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 21.01.09, 13:30
              Nie wiem, doprawdy, jak wyrazić wdzięczność dla każdej z Was za to,
              że chciało Wam się poświęcić kilka chwil na napisanie do mnie tak
              ciepłych słow. Nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy...Moja dr
              mnie skrzyczała, że niepotrzebnie robiłąm to USG, bo zobaczyłąm
              coś, czego nie powinnam widzieć, że poronienie i tak by nastapiło ,
              tak jak zwykle się to zdarza, że takie wady, to przyczyna
              większości poronień. Dlatego ona jest zdania, by robić w 12 tyg.
              pierwsze USG, bo wtedy najczęściej wszystko z dzieckiem jest ok i
              choroby u nich zdarzają się rzadziej, a przynajmniej nie są
              letalne...ech, ale jak tu wytrzymać tyle tyg., jeśli to takie
              wyczekane, wymarzone...
              • grochalcia Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 21.01.09, 13:39
                wiesz, tylko nie zawsze poronienie samo nastapi..
                a ja jestem zadnia, ze trzeba robic wczesniej..a tak 12 tyg cieszysz
                sie, ze jestes w ciazy a potem nagle szok..
                mam tylko nadzieje, ze Roszkowski zachowal sie przywoicie??? bo rózny
                potrafi byc wobec pacjentek...

                przykro mi, ze Ciebie to spotkalo.

                jestes z warszawy, prawda??? polecam Ci dr Jerzak z LIM od poronien
                nawykowych. chodzilam do niej jak przyjmowala tez w lublinie, pod jej
                kierunkiem robilam badania po 2 poronieniach. drogo wychodza tam
                wizyty, niestety..i badania tez troszke kosztujasad

                dla swietegio spokoju moglabys zrobic kariotyp Twoj i meza...tylko w
                stolicy dlugo sie na to badanie czeka naNFZ. ja tez robilam w
                Lublinie, na NFZ, zrobili nam to od reki, na wynik czekalam 8
                tygodni..jesli bys chciala podam Ci namiary na lekarza i przychodnie
                gdzie mielismy darmowe badanie kariotypu. ja mam do Lublina 130 km,
                wiec tez sie najezdzilamsad

                teraz musisz odpocząć przede wszystkim psychicznie.

                ściskam. Kasia
                • tro-phy Re: do grochalcia 21.01.09, 13:51
                  Roszkowski nawet w porządku się zachował, powiedziłą coś w stylu:"
                  Niestety serduszko dziecka juz nie bije" A potem spytał, gdzie
                  pracuje, jak to zwykle on...Zresztą i tak byłam tak
                  sparaliżowana,że nie mogłam wydobyć z siebie głosu.
                  Jestem z W-wy. czekam na wynik badania histopatologicznego, nie
                  wiem, czy z niego cokolwiek się dowiem. Jesli nie zrobie kariotyp.
                  Wydaje mi się, że jestem dość świadoma osobą. Zrobiłą badania na
                  wszelkie choroby zakaźne zagrażające dziecku w ciązy, szczepienia,
                  stosowałam sie do zaleceń, co jeść, czego nie, jakie leki,
                  kosmetyki, ech...Natura jest nieubłagana, nie można jej sobie tak
                  po prostu podporządkować.
                  Czy Tobie pomogło badanie kariotypu?
                  Ja na razie nie mam siły na te wszystkie badania, bo tylko się
                  dołuję i nei mogę zapomnieć...sad
                  O adres poroszę, na pewno mi się przydasmileDziękuję.


                  I trzymaj sie cieplutko, tylko czas przyniesie jakąś ulgę...
              • sylwinka25 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 21.01.09, 16:50
                Kochana bardzo dziękuje ci za słowa wsparcia.Musze ci jednak powiedzieć że nie
                rozumiem twojego lekarza ponieważ po 12 tygodniu ciąży czeka cie już poronienie
                które albo dokona się samo w męczarniach lub w szpitalu lekarze ci je wywołają
                tabletkami. A tak do 10-11 tyg.można przejść zabieg po którym nie masz większych
                dolegliwości fizycznych.W mojej ostatniej ciąży też miałam wybór czy poczekać
                tak dla samej siebie te 3 tyg.powtórzyć usg lub uwierzyć swojemu lekarzowi,który
                już poinformował mnie że ciąża jest nieprawidłowa.Biorąc po uwagę że
                przechodziłam już poronienie w 19 tyg.i wiem co to za ból zdecydowałam się nie
                czekać.Mam nadzieje że następnym razem wszystko będzie w porządku u Ciebie i
                doczekasz się bobasa.Tego życzę Tobie wszystkim wam na tym forum i sobie również
    • nadia3008 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 22.01.09, 11:37
      Bardzo mi przykro... Mam nadzieję, że jakoś się tzymasz. Musisz dać
      radę.
    • leokadia206 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 26.01.09, 21:34
      ja mialam w 2. ciazy podobnie (pierwsze dziecko zdrowe)-niedorozwoj
      czaszki, serca itd, tylko lekarz mniej subtelny i podczas 1go usg
      gdzie czekalismy z mezem z niecierpliwoscia i radoscia na obraz
      powiedzial" nic z TEGO nie bedzie, do usuniecia". Usuneli mi w 12
      tyg. Przed nastepna ciaza musielismy z mezem robic badania
      genetyczne zeby stwierdzic czy to nie my przekazujemy jakas chorobe.
      1,5 roku pozniej urodzilam zdrowe dziecko. Powodzenia
      • tro-phy Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 01.02.09, 15:53
        leokadia 206 nawet nie wiesz, jaką nadzieję wlałaś w moje serce
        swoim postem!!! Dobrze czuć ,że nie jestem osamotniona w tej
        sytuacji...Bo szukałam winy w sobie....,że te wady powstały przeze
        mnie,że ja coś złego zrobiłam....Dziękuję Ci jeszcze raz i Zycze
        wszyskiego najlepszegosmile))
        • izaczek75 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 01.02.09, 22:15
          Ja jutro zaczynam 20 tydz, to moja druga ciąża (pierwszą poroniłam w
          9 tyg, dziecku nie wykształciło się serduszko) i od czterech dni
          jestem kompletnie załamana. Mój synek ma przepuklinę kręgosłupa w
          dolnym odcinku lędźwiowo- krzyżowym, szpotawe nóżki, zdeformowane
          paluszki u rąk, wadę mózgu (ventriculomegalia), czaszkę w kształcie
          tzw. cytryny, podejrzenie wady serca (VSD) i ogólną nieprawidłową
          budowę kośćca + jest cofnięty o 3 tyg. w ogólnym rozwoju. Prawo
          polskie, przy tak ciężkich schorzeniach i świadomości, że dziecko
          nie będzie zdolne do samodzielnego życia, NIE ZEZWALA NA USUNIĘCIE
          CIĄŻY. Aktualnie szukamy więc pomocy w innych krajach UE, bo nie
          zamierzam urodzić tego dziecka. Nie i koniec i nikt mnie od decyzji
          nie odwiedzie. W głowie miliony pytań, co będzie dalej, ale przede
          wszystkim złość i bezradność- moje państwo nie pozwala mi na
          samodzielne podjęcie decyzji, tylko każe urodzić kalekę!!!
          Trophy, jestem z Tobą- cały czas powtarzam sobie, że dla mnie
          większą tragedią byłoby urodzić to dziecko i np. za chwilę je
          pochować.
          • sylwinka25 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 02.02.09, 10:10
            Izaczku,jestem z Tobą i głęboko wieże że uda Ci się znaleźć rozwiązanie dla tej
            okropnej sytuacji.Ja byłam o tyle lepszym położeniu (jeśli można tak to nazywać
            )ponieważ moja ciąża kwalifikowała się do usunięcia tak powiedzieli mi lekarze w
            prywatnym gabinecie Diason w Łodzi.Jestem oburzona że z takimi wadami jak ma
            twoje dzieciątko zmuszają cię do utrzymania ciąży,nasze prawo jest
            bezduszne.Trzymaj się kochana.
          • artdesign84 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 10.02.09, 01:40
            egistka...
            ale to dziecko miałoby przynajmniej szansę zobaczyć jak wygląda
            świat, jak to jest jak zapłacze itp...
            zwsze możesz je zostwić w szpitalu
            pamiętaj że cuda sie zdarzają
            Dziecko nie będzie zdolne do samodzielnego życia, ale do miłości,
            uczuć, postrzegania napewno... I napewno bardzo by chciało żebyś
            dała mu szansę, choć na minutę życia
            • neutral000 do artdesign84 10.02.09, 19:21
              Moja Droga,

              Daj Ci Boże, żebyś nigdy nie doświadczyła posiadania
              niepełnosprawnego dziecka. Nigdy nie zrozumiesz troski rodzica, tego
              bólu i tej ciągłej troski nie tylko nas rodziców ale całej rodziny (
              dziadków i ciotostwa, wujostwa). Dopiero wtedy mogłabys kogos
              posądzać o egoizm. Ja żałuję, że nie miałam prawa wyboru - o
              chorobie swojego dziecka dowiedziałam sie w 8 miesiącu ciąży.
              I wiesz co codziennie modlę o to, żeby moje dziecko mnie nie
              przeżyło, bo dopóki ja żyję - oddam mu się "w pełni", ale jak nas
              zabraknie to mam nadzieję, że nie będzie wegetował czekając
              chociażby o nakarmienie lub napojenie, nie mówiąc już o uczuciach
              wyższych.

              • artdesign84 Re: do artdesign84 11.02.09, 02:39
                może to kwestia wiary, wychowania itp
                ja poprostu nie zabrałabymkomuś życia tylko dlatego że będzie
                niepełnosprawny
                Poza tym wg mnie właśnie to co piszesz to egoizm, bo piszesz właśnie
                o swoich lękach i odczuciach, ze to Ty sie byś martwiła itp, nie o
                tym że to dziecko nie ujrzy świata
                ale z drugiej strony masz rację, bo gdyby ludzie (mówię ogolnie, nie
                o Tobie) mieli dobre serce i chęć pomocy,to mamy chorych bardzo
                dzieci nie musiałyby się martwić co będzie, jak dziecko zostanie
                samo,więc z tej strony zupełnie Cię popieram, nie pomyślałam o tym w
                ten sposób..
                Iprzepraszam jak kogoś uraziłam, poprostu takie jest moje zdanie
                • sylwinka25 Re: do artdesign84 11.02.09, 14:18
                  artdesign84
                  Wiesz zastanawiam się czy w ogóle zdajesz sobie sprawę z cierpienia jakie
                  przezywa kobieta która dowiaduje się ze jej dziecko jest chore.I nie ruszają
                  mnie twoje powiedzenia że dziecko miało by szanse zobaczyć świat chociaż przez
                  chwile.Ja na pewno rodząc chore dziecko widząc je słysząc jego płacz bardzo
                  długo nie doszła bym do siebie.Sam fakt że widziałam je na USG i że znałam płeć
                  wystarczył mi na długą żałobę po nim.Czasem nadal cierpię z tego powodu.Nikt nie
                  przekonał by mnie do urodzenia chorego dziecka,które było skazane na
                  śmierć.Myślę że jak głębiej to przemyślisz przyznasz mi racje.Jeszcze jedno po 3
                  poronieniach naprawdę zaczynasz wątpić w kwestie wiary i planu Bożego.Nikomu
                  tego nie życzę

                  Aniołek 9 tyg
                  Sandra 19tyg
                  Aniołek 10tyg
                  • artdesign84 Re: do artdesign84 13.02.09, 00:23
                    ja napisałam poprostu co myślę
                    a nie jest to wątek do gdybania "co by było gdyby"
          • neutral000 do Izaczek - prosba 10.02.09, 19:04
            Izaczek,

            mam nadzieję, że nie proszę Cię o coś zbyt bolącego ale proszę
            napisz krótko, dlaczego nie możesz usunąć już ciąży. Za późno? Bo
            nie sądzę, że chodzi o stan dziecka. Pytam,bo myslimy z mezem o
            kolejnym dziecku a ja mam już jedno, ale bardzo niepełnosprawne
            dziecko i wiem ile to kosztuje poświecenia, pomimo milości, którą
            darzę swojego syna.
            I tym bardziej rozumiem twoją desperację.
            Pozdrawiam ciepło.
          • w_miare_normalna Kobieto ! 16.02.09, 01:35
            Ty mówisz o usunięciu ciąży?Przecież Twojemu dziecku już dawno,dawno
            serduszko bije!!!!Jak byś chciała teraz przeprowadzić aborcje?Bożee
    • zebra12 Re: poważne wady rozwojowe płodu-co robić? 04.04.16, 20:12
      No, teraz gdy komuś przydarzy się taka sytuacja to nawet szkoda gadać... W PL ciąży legalnie się nie usunie. Mimo wad letalnych płodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka