Dodaj do ulubionych

Bankructwo?

14.07.11, 17:35
wyborcza.biz/biznes/1,100896,9945033,Czy_Ameryka_moze_zbankrutowac_.html
Co sadzicie o tym artykule i koncowych wnioskach?
Jakie jest najlepsze wyjscie?
Ja uwazam, ze podatki dla najbogatszych trzeba podniesc...
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: Bankructwo? 14.07.11, 19:46
      Nie wiem czy wiesz, ale nawet jakby ustanowić 100% podatek od najbogatszych, to nie zmieni to niczego.
      • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:21
        Rozwin, mozesz?
        Nie napisala tego zdania jako rozwiazania problemu zadluzenia, bo nie wiem, jak rozwiazac ten problem, nie jestem ekonomistka, wydaje mi sie tylko, ze sytuacja jest alarmujaca, a na razie rozwiazania nie ma - ze wzgledow politycznych, bo kazdy chce postawic na swoim.
        • marekatlanta71 Re: Bankructwo? 15.07.11, 02:16
          Nie pamietam już statystyk, ale nawet jakby zabrać wszystkie pieniądze zarabiającym powyżej $250K (1.5% wszystkich Amerykanów) to razem starczyłoby na 2-3 miesiące funkcjonowania kraju.

          Moim zdaniem powinno sie zrobić to samo co zrobilaby osoba prywatna w takiej sytuacji - jeżeli mamy długi to pierwszym krokiem jest ograniczenie wydatków.
          • staua Re: Bankructwo? 15.07.11, 02:22
            Ograniczenie wydatkow i zwiekszenie przychodow ;-)
            Tez nie uwazam, ze nalezy im zabrac teraz pieniadze, ale (tez nie znam statystyk) chcialabym wiedziec, jaka jest suma tych ulg podatkowych od ich wprowadzenia - jakby je teraz wycofac, wiadomo, ze nie zalata to doraznie dziur w budzecie tak, zeby pokryc dlugi juz zaraz, teraz, ale zmieni przychody na cale dziesieciolecia.
          • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 18.07.11, 04:02
            marekatlanta71 napisał:

            > Nie pamietam już statystyk, ale nawet jakby zabrać wszystkie pieniądze zarabiaj
            > ącym powyżej $250K (1.5% wszystkich Amerykanów) to razem starczyłoby na 2-3 mie
            > siące funkcjonowania kraju.

            ale wszystkie pieniądze w sensie to, co mają zamrozone w akcjach, dzielach sztuki, odziedziczyli, zarabiają, zarobią, mieliby, gdyby sprzedali swoje fabryki i nieruchomosci itd, czy np. cale roczne zarobki? bo "wszystkie pieniądze" to jest na tyle mgliste pojęcie, ze to precyzyjne wyliczenie 2-3 miesięcy musi byc z dupy.
    • smolimo Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:06
      Staua, niestety, ale dopóki ludzie będą mieli takie poglądy jak Twoje i takie rozwiązania to Ameryka na pewno upadnie i EU zresztą też.
      Dlaczego chcesz karać ludzi za ich pracę? Czy posiadasz własną firmę, nie, pracujesz dla kogoś, tak, czy on jest bogatszy od Ciebie, tak, więc jeśli jemu odbierzesz to myślisz, że wtedy on da Ci więcej? Nie, nie da, tylko obniży zarobki tym, którzy u niego pracują.
      Jeśli ktoś jest obecnie biedniejszy, ale przecież chciałby by być bogatszym i np. dąży do tego by założyć własny biznes i dzięki ciężkiej pracy stanie się bogatszym. W momencie gdy w końcu do tego dojdzie zgodnie z Twoim założeniem osoba ta zostanie ukarana za swoją pracę, bo stała się bogatsza dzięki pracy. Wniosek - nie warto się starać i pracować, bo wszyscy potem będą ukarani podatkami za bycie bogatszymi.
      Wyjście jest wręcz odwrotne, należny znieść podatek dochodowy, który w praktyce jest niczym innym jak karą za pracę. Polecam dowiedzieć się więcej na temat Rona Paula i przekonać się o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Media prawdy Ci nie powiedzą.
      Dopóki ludzie pozwolą na pranie mózgów i nie zaczną myśleć logicznie dpóty nic się nie zmieni i tylko będzie gorzej.
      • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:20
        Czy kara za prace jest wyzszy podatek, czy bankructwo kraju/systemu, w ktorym sie te prace ma?
        Pytam o artykul i wnioski z niego plynace, na koniec dorzucilam wlasne zdanie.
        Moze Cie to zdziwi, ale nie kazdy, kto pracuje chce byc bogatszy, niz jest. Nie sadz wszystkich wlasna miara (widze z Twojego postu, ze juz tak osadziles mnie).
        I rozumiem, ze Ty wiesz, o co w tym wszystkim naprawde chodzi. Gratulacje. A moze mi powiesz? Po to m. in. zalozylam ten watek.
        • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:25
          Osadzilas, przepraszam. Zajrzalam do wyszukiwarki, bo nie kojarzylam Twojego nicka.
          • piesfafik Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:34
            Zaliczam sie do tzw klasy sredniej ale wolalabym placic nieco wieksze podatki jezeli ci bogatsi ode mnie tez placili by wiecej a rzad inwestowal w wiecej na edukacje, nauke i sluzbe zdrowia ( a nie wojny).
            Slepa wiara w "niewidzialna reke rynku" wydaje mi sie tak samo naiwna jak niegdys slepa wiara w socjalizm w wydaniu radzieckim
            • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:38
              Ja tez nie mam nic przeciwko placeniu wiekszych podatkow...
              Dzieki, Piesfafik, juz myslalam, ze jestem odosobniona w pogladach na tym forum.
              • marekatlanta71 Re: Bankructwo? 15.07.11, 02:19
                Ja w sumie tez nie mam nic przeciw płaceniu wiecej, ale pod dwoma warunkami:
                - rząd przestanie marnować pieniądze ktore im daje i opanuje wydatki
                - do spłacania długów dorzuca sie proporcjonalnie wszyscy, a nie tylko ci powyżej $250K
                • staua Re: Bankructwo? 15.07.11, 02:24
                  Pierwszy warunek da sie spelnic, przede wszystkim konczac Bushowe wojny (jakos nie idzie to tak szybko, jak planowano).
                  Drugi, nie wiem, czy do konca rozumiem - tzn. podatek mialby byc rowny (procentowo) dla wszystkich obywateli?
        • smolimo Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:01
          Nie osądziłam Ciebie jako osobę, tylko Twój pogląd i propozycję rozwiązania sprawy, a to dwie różne rzeczy. Dusza mi krwawi z powodu takiego podejścia sprawy, gdyż to sprawia, że prowadzimy tylko do samoupadku, czego już mamy objawy nawet w takiej silnej i kiedyś wolnej Ameryce, do której uciekali ludzie ciemiężeni wysokimi podatkami w Europie. Ameryka wyrosła i stała sie potęgą dzięki wolności i również dzięki braku podatku dochodowego. Czymże jest podatek dochodowy jak nie karą za pracę?? Skoro tak jak już wspomniała jedna osoba nawet 100% podatek dochodowy nie pomoże i system upadnie jeszcze szybciej, jaką więc pomocą jest jego zwiększanie?
          Każdy pracuje po to by móc żyć, aby móc żyć musi zarabiać, dlaczego uważacie, że jest ktoś ponad nami kto ma jest on nas mądrzejszy i kto potrafi lepiej zarządzić naszymi pieniedzmi i kto ma pozycję boga decydującego komu zabrać a komu dać?
          Gdyby większe podatki miały rozwiązać sprawę i przynieść poprawę to już by to nastąpiło przynajmniej w części, gdyż są one notorycznie zwiększa, co prowadzi do jeszcze większego problemu i sytuajca ludzi i to tych w najgorszej pozycji wcale nie ulega poprawia, a wręcz odwrotnie.
          Odpowiedziałam, odsyłam do przeczytania wszystkich artykułów i posłuchania wypowiedzi Ron'a Paula, a jeśli chodzi o Polskę np. p. S. Michalkiewicza, który w bardzo przystępny sposób tłumaczy działanie tej machiny. Każda z tych osób ma swoje strony internetowe oraz wiele nagrań ze spotkan dostępnych jeszcze na internecie, ale niestety w ogóle nie propagowanych przez media, gdyż jest to niekorzystne dla rządu.
          Proszę nie atakuj mnie personalnie i nie wnioskuj więcej aniżeli zostało napisane, mogą Ci się nie podobać poglądy, które propaguję, ale nie moja osoba, której nie znasz.
          Jeśli uważasz, że podniesie podatków ma pomóc, na jakiej podstawie tak sądzisz?
          Ja wyraziłam opinie i nie zgodziłam się z Twoją. Jestem podobnie jak wiele osób załamana tym do czego to wszystko zmierza i załamują mnie opinie większości, gdyż nie dają mi już żadnej nadziei na lepsze. Mamy demokarcję, skoro większość uznaje takie rozwiązanie, to niestety decyduje nie tylko o swoim życiu, ale również o moim należącym do mniejszości.
          • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:12
            Alez ja absolutnie nie atakuje Cie personalnie (gdzie?), rozumiem juz Twoje poglady, skoro czytasz Michalkiewicza. I nadal sie z nimi nie zgadzam. Wydaje mi sie, ze bardziej personalnym atakiem jest posadzenie mnie o niewiedze i poleganie na mediach - dostep do wiadomosci i opinii innych mam taki sam, ja Ty.
            To Ty wywnioskowalas, ze nie mam swojej firmy i pracuje dla kogos bogatszego ode mnie, kto taka firme ma, i kogo opodatkowanie spowoduje pogorszenie mojej wlasnej sytuacji. A to nieprawda.
            Ja moglabym wywnioskowac, ze Ty albo nalezysz do tych najbogatszych, albo masz nadzieje na dolaczenie do tej grupy. To bylyby nieuprawnione wnioski, prawda?
            Nie uwazam, ze ktos jest od "nas" madrzejszy. Na tym polega demokracja, ze rzadza ci, ktorych wybralismy sami, jako kompetentnych w okreslonych dziedzinach - prawda? Nikt nie jest madrzejszy ani nie ma prawa do decydowania za innych z racji urodzenia, pieniedzy czy innych przywilejow. I nikt nie decyduje sam, decyduje glosowanie. Niestety, jesli jestes w mniejszosci, musisz albo zaakceptowac zdanie wiekszosci, albo sprawic, zeby Twoje zdanie stalo sie zdaniem wiekszosci (be proactive ;-)).
            Do Ameryki ludzie uciekali z wielu powodow, nie zwiazanych absolutnie z podatkiem dochodowym. Przeciez o tym wiesz.
            jesli znasz jakis lepszy system od demokracji, to chetnie przeczytam, bo nie uwazam, ze demokracja jest doskonala, ale mysle, ze lepszego systemu dotychczas nie wymyslono.
            Marka poprosilam o objasnienie - ja zrozumialam jego post tak, ze jego zdaniem, w tej chwili zniesienie ulg podatkowych dla najbogatszych juz nie pomoze, bo jest za pozno. Moze zle zrozumialam.
          • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 16.07.11, 05:30
            > Jeśli uważasz, że podniesie podatków ma pomóc, na jakiej podstawie tak sądzisz?

            No coz. u nas na przyklad przebogata i olbrzymia firma-monopolista, dostawca energii, ktorej zreszta są nieobce financowe machloje, wlasnie wymienia liczniki na cyfrowe, zeby - jak to ujal pa, co u nas dzis wymieniali podczas grzecznosciowej konwersacji - mogli pozwalniac ludzi.
            Z drugiej strony, wlasnie weszly jakies obostrzenia przy wyplatach unemployment benefits - trzeba udokumentowac chyba 5 kontaktow z potencjalnymi pracodawcami tygodniowo, zeby dostac swiadczenia (kiedys tak bylo gdziespo roku bezskutecznego poszukiwania pracy i pobierania zasilku, zasilku na ktory sie zapracowalo przeciez).
            Ergo: bogata firma oszczedzi, ci w trudnej sytuacji beda w jeszcze trudniejszej (i bedzie ich wiecej, skoro firma wywala na bruk setki ludzi), rzad przyoszczedzi na tych w trudnej sytuacji, a bogaty bedzie bogatszy (i bynajmniej nie stworzy na te okolcznosc nowych miejsc pracy, bo nie po to przeciez bedzie zwalniac ludzi, zeby zatrudniac nastepnych). nei widze powodu, dla ktorego ten bogaty tez sie nie mial dolozyc do poprawy finansow, skoro bezrobotni moga.
      • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 20:40
        A, jeszcze dodam dla wyjasnienia:

        smolimo napisała:

        Czy posiadasz własną firmę, nie,
        Nie
        >pracujesz dla kogoś, tak,
        Nie
        • smolimo Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:03
          W takim razie ktoś bliski Tobie, to co napisałam było przykładem i nie dotyczyło Twojego konkretnego życia. W dzisiejszym świecie, albo pracujemy dla siebie, albo dla kogoś, albo jesteśmy na czyimś utrzymaniu.
          • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:15
            Pracujac dla siebie, nie musimy nikogo zatrudniac. To jeden przyklad odbiegajacy od Twoich podzialow (nie dotyczy mojej osoby, ktora jest jeszcze innym takim przykladem).
            A znam wiele osob (takze moich bliskich) ktore maja firmy i duzo pieniedzy z roznych zrodel, ale nie protestuja przeciw opodatkowaniu.
      • wespuczi Re: Bankructwo? 16.07.11, 04:38
        przeciez mamy teraz najnizsze podatki od 50ciu lat, jesli bylaby to prawda to powinnismy miec conajmniej dobrobyt, jak nie boom ekonomiczny..
    • parasol-ka Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:10
      staua napisała:
      > Ja uwazam, ze podatki dla najbogatszych trzeba podniesc...

      A wg mnie nie mozna karac ludzi za pracowitosc, kreatywnosc i przedsiebiorczosc.
      • staua Re: Bankructwo? 14.07.11, 21:16
        Najbogatszy=najbardziej pracowity?
        Ciekawe. Mysle, ze nawet Ameryka juz odchodzi od tego stereotypu.
        • piesfafik Re: Bankructwo? 14.07.11, 23:25
          Podatki to nie jest kara tyko skladka. Istnieje cos takiego jak dobro publiczne i na to sie wszyscy skladamy. Jak, i na co sie skladac jest oczywiscie sprawa dyskusyjna.

          W kazdym razie czasem na zbytnich oszczednosciach w tym wzgledzie mozna sporo stracic. Na przyklad: Ciecia budzetowe powoduja ze z Uniwersytetu Kalifornijskiego zaczynaja uciekac najlepsi naukowcy. Co prawda maja wysokie pensje, ale w sumie przynosza uniwersytetowi pieniadze bo maja bardzo duze granty (fedralne albo od firm) ktore odchodzac z uniwersytetu zabieraja ze soba. W sumie UC i Kalifornia na tym traci.
          Przyklad drugi: Stan ucina pieniadze na opieka nad chorymi lub niepelnosprawnym w domu. Skutek jest taki ze bardzo wielu z nich laduje w stanowych domach opieki ktore kosztuja kilka razy drozej niz oplacenie asystenta na kilka godzin dziennie.
          Czyli w sumie stan wydaje wiecej, tyle ze z innej kieszeni.

          Poza tym znam wielu madrych i pracowitych ludzi ktorzy zasuwaja ciezko za jakies 30 -50 tys rocznie. Nie wydaje mi sie zeby rozmaici CEO byli od nich kilkaset razy madrzejsi czy pracowitsi.
          • miskidomleka Re: Bankructwo? 15.07.11, 00:03
            piesfafik napisała:

            > Podatki to nie jest kara tyko skladka. Istnieje cos takiego jak dobro publiczne
            > i na to sie wszyscy skladamy.

            O to to, widzę, że już nie muszę odpowiadać korwninistce smolimo.

            Chciałbym też zauważyć, że z tego co ja widzę, demokratom w "podnoszeniu podatków" chodzi głównie o zakończenie ulg podatków dla najbogatszych które parę lat temu wprowadził GWB (to tak apropos rzekomego ciągłego podnoszenia podatków) oraz o zamknięcie rozmaitych loopholes prze które pieniądze są sprytnie wyciągane z systemy podatkowego. Na to ostatnie to się nawet jakiś republikanin niedawno półgębkiem zgadzał, ale może się i wycofa. Wiadomo że chodzi im głównie o ugranie punktów przed 2012.

            A wracając do loopholes to system podatkowy po porstu wymaga napisania od nowa, bo jest zbyt skomplikowany, z ogromnymi ilościami idiotycznych ulg, z których korzystają ludzie, których stać na odpowiednio dobrego księgowego. Innymi słowy jest to dodatkowy podatek od biedniejszych.

            Ot, istnieje wielka czasami ulga za niezmienianie wyglądu swojego "historycznego" domu pomyślana jako rekompensata - oddajesz prawo to zmiany wyglądu domu, rząd ci to rekompensuje. Recz w tym, że korzystają z niej ludzie, którym z racji lokalnych przepisów ni tak nie wolno zmienić wyglądu domu, innymi słowy, nie ma czego rekompensować...
      • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 16.07.11, 05:40
        parasol-ka napisała:

        > staua napisała:
        > > Ja uwazam, ze podatki dla najbogatszych trzeba podniesc...
        >
        > A wg mnie nie mozna karac ludzi za pracowitosc, kreatywnosc i przedsiebiorczosc

        akurat spora ilosc tych najbogatszych to nie musi pracowac.
        Jezeli jest ktos, kto w tym kraju naprawde w dupe dostaje, bo chce byc przedsiebiorczy i pracowity, to nielegalni imigranci z Aleryki Lacinskiej, ktorzy zapierdzielają bez żadnych praw, żeby uskrobac trochę grosza na swoje rodziny, jako nielegalni nie mają też szans na żadne benefity.
        • staua Re: Bankructwo? 17.07.11, 04:43
          No właśnie. Niestety, każdy sądzi po sobie (albo projektuje swoje marzenia) i trudno jest wyobrazić sobie sytuację innych (sama wiem, jak trudno, ale się staram)
          • beatamc Re: Bankructwo? 17.07.11, 16:33
            "jak tu zarobic, zeby sie nie narobic" to mi sie przypomina, jak czytam, o nie znoszeniu ulg dla najbogatszych.
    • monie_pl Re: Bankructwo? 15.07.11, 20:44
      Mysle, ze traba postapic tak jak juz ktos napisal, jak osoba prywatna, czyli ograniczyc wydatki i podniesc dochody czyli tax.

      Ograniczenie wydatkow:
      1. ograniczenie zwiazkow w instytucjach panstwowych
      2. zniesienie dozywotniej pensji czy emerytury dla bylych kongresmenow
      3. zniesienie pensji dla obecnych kongresmenow, a przynajmniej zamrozenie na kolejne 5-6 lat.
      4. nalozenie na kongres obowiazku kosztow ubezpieczenia zdrowotnego
      5. rewizja wszystkich "ear marks" w ustawach budzetowych
      6. obnizenie cen dla lekarzy i szpitali obslugujacych pacjentow Medicare i Medicaid
      7. nalozenie obowiazku pracy (jak za Roosevelta) na ludzi powyzej 1 roku na bezrobociu przez okres 1 roku

      Zwiekszenie dochodow:
      1. zakonczenie ulg podatkowych dla korporacji
      2. zamkniecie loopholes dla bogatych
      3. tylko minimalne podniesienie podatkow dla bogatych

      To tlyko kilka przykladow i to bardzo prostych, wiec na pewno da sie tylko klasa polityczna nie ma ochoty na zmiany status quo, wiec jest jak jest.

      Smieszne jest, ze szefowie korporacji wysylaja list do Kongresu, bo boja sie o wlasne pieniadze, ale jak sie ich spyta o podatki dla korporacji, to zaraz sie zjeza i powiedza, ze przenosza sie gdzies indziej, jak to zrobili w Chicago ostatnio.

      Duze rekiny rozdzielaja teren jak jest im wygodnie, a maluccy sie nie licza.... od republika.
      Monia
      • zyta2003 Re: Bankructwo? 19.07.11, 01:23
        Okazuje sie, ze wszystkie teorie ekonomiczne, biora w leb, albo przynajmniej ulegaja modyfikacji. Dlatego tym bardziej ja -prosty czlowiek - nie wiem, czy podwyzszenie podatkow, cofniecie ulg podatkowych, uratuje Ameryke, czy nie?
        O ktorych obywateli chodzi w kongresie? O tych co ciezka praca, zdolnosciami dochodza do ponad 250tys., czy tez o CEO-sow, czlonkow zarzadow, korporacji. Nie wierzcie, ze oni sa najzdolniejsi, dlatego osiagneli swoja pozycje, sa najbardziej bezwzgledni, albo przynajmniej lepiej sie urodzili. Pies im......, ale na litosc boska nie placzmy nad nimi. Zareczam, ze dadza sobie rade. Wzrost podatkow nie zabije ich przedsiebiorczosci, jak tu ktos sugeruje, wrecz przeciwnie - rozwinie :).
        Mysle, ze przeciwnikom wzrostu podatkow dla najbogatszych chodzi tylko o interesy polityczne, a nie o los kraju i jego zwyklych obywateli. Tak jest zawsze i wszedzie, przeciwnicy skacza sobie do gardla, w Ameryce za tej kadencji jak by troche bardziej.
        W dalszym ciagu uwazam, ze Ameryka jest nie tylko bogatym, ale i wiarygodnym dla wierzycieli krajem. Bo skad bierze pieniadze na prowadzeniem tych wojen i na najdrozszy i najmniej wydolny na swiecie system opieki zdrowotnej?
        Ach , gdyby jednego dnia zakonczyly sie te wojny, pomarzyc. Wprawdzie "obsluga" wojen stwarza miejsca pracy, ale czy o taki rozwoj ekonomiczny kraju chodzi?
        • aneta05 Re: Bankructwo? 19.07.11, 08:51
          zyta2003 napisała:

          > W dalszym ciagu uwazam, ze Ameryka jest nie tylko bogatym, ale i wiarygodnym
          > dla wierzycieli krajem. Bo skad bierze pieniadze na prowadzeniem tych wojen i
          > na najdrozszy i najmniej wydolny na swiecie system opieki zdrowotnej?
          >
          jak to skad? wydaja obligacje ktore kupuja Chiny
          • zyta2003 Re: Bankructwo? 19.07.11, 17:03
            Wiem, wiem, jednak nie mysle, ze kalkulacja Chin polega jedynie na tym, ze z niewyplacalnej Ameryki zrobi sie chinska kolonie. Relacje ekonomiczne sa bardziej skomplikowane, napisano juz o tym tysiace, czy nie wiecej ksiazek i publikacji. Podgladajac obecna sytuacje w Europie widac, ze znow sie dopozycza, i konca nie widac... Troszke jest tak, ze zlapal Tatar Tatarzyna, a Tatarzyn za leb trzyma. Chociazby to, ze Chiny potrzebuja amerykanskiego rynku zbytu.
            Mysle jednak, cytujac znana puente M. Twaina: "Pogloski o mojej smierci sa przedwczesne".
            Wysluchalam ostatnio wywiadu z jednym z tysiecznych autorow ksiazek o FDR. Toz to wtedy, kiedy on wprowadzal SS, Ameryce nie tylko grozil krach na gieldzie, ale i taki nastapil. W budzecie dno, straszliwe bezrobocie. Nienawidzono go rowno, tez za socjalizm, ludzie tracili prace i wszystko. Bogaci rzucali sie z budynkow Wall Street na bruk, a biedni stali na tym bruku za zupa...., No i Ameryka nie upadla, bo cos tam i cos tam jej sprzyjalo. Teraz tez moze bedzie sprzyjac.
            A w najgorszym razie zamieni sie Ameryka w takie kieszonkowe (no, moze nie terytorialnie) panstwo jak Austria powstala z wielkomocarstwowego imperium. Tego Ameryce bym zyczyla. Obywatele nie musieliby sie martwic o kolejne wojny, glodujacych, dotknietych kataklizmem - to oni beda wyciagac reke po pomoc (do Chin, Indii, czy Europy?), juz nikt wtedy nie bedzie wieszal psow na tym zbrodniczym imperium, za nieudane zycie swiata i osobiste. Teraz beda Chiny dzielic i rzadzic. Pomarzyc.
            Austria od 100lat musi martwic sie jedynie o wlasna ..... , upraszczam, bo epizod hitlerowski pomijam. Zle im tam z orkiestra wiedenska na Nowy Rok, Wiedniem nad pieknym modrym Dunajem, osniezonymi Alpami, zwisajacymi w oknach i na balkonach petuniami ? I wszyscy znamy ten kraj, bo wydal na swiat Schwarzenegera i innych, tak jak my .... Bredze, moze, ale interesujaco...
            A tak calkiem powaznie, to dlaczego Ameryka musi byc silna, jesli nie naj.., to prawie naj... a jesli nie jest - to jest to nieszczescie? Dla kogo? Wiecej dla swiata, czy dla Ameryki? Czy sa publikacje na ten temat? Bo ciagle nie mam wizji jak to bedzie po calkowitym upadku Ameryki i przejeciu swiata przez Chiny.
            • zyta2003 Re: Bankructwo? podatki? 29.07.11, 22:08
              Niedawno przeczytalam wypowiedz Warren'a Buffett (najbogatszego Amerykanina - jesli ktos zapomnial), ze on zaplacil 14,8% podatku 9oczywiscie po wszystkich mozliwych ulgach), a jego sekretarka ( ile moze miec dochodu - 80tys.?) 31,4%.
              Wieczorem ujrzalam w tv wykresik. Za czasow Clintona sredni podatek przy dochodach pow. 0,5 mil i wiecej wynosil 29%, obecnie,po przedluzeniu ulg podatkowych wprowadzonych przez Busha, ( ktorych Kongres broni jak niepodleglosci) wynosi 18%.
              • wespuczi Re: Bankructwo? podatki? 29.07.11, 23:53
                ameryka nie lubiec podatkow to bedzie placic tak jak tutaj,
                www.theindychannel.com/news/28676141/detail.html
    • staua Re: Bankructwo? 01.08.11, 17:06
      No i co?
      Zdaza na ostatnia chwile, czy nie?
      Typujemy?
      • miskidomleka Re: Bankructwo? 01.08.11, 19:16
        Pewnie zdążą, ale co to za deal. Od razu trzeba było powiedzieć "idziemy na pasku GOP, żadnych podatków", podwinąć ośli ogon pod siebie.
        • staua Re: Bankructwo? 01.08.11, 21:00
          Z mojej egoistycznej perspektywy (juz pomijajac optymalna opcje i to, co mysle o obecnym projekcie) jakikolwiek deal ma wielki sens. Nie mam ochoty na przymusowe wakacje ani na strate czasu na idiotyczne przygotowania do nich jak na poczatku tego roku.
    • staua Re: Bankructwo? 02.08.11, 21:55
      No i podpisane, przyklepane, zamiecione pod dywan.
      Ciekawe, dlaczego zawsze wszystko musi byc na ostatnia chwile.
      • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 02.08.11, 23:26
        staua napisała:

        > No i podpisane, przyklepane, zamiecione pod dywan.
        > Ciekawe, dlaczego zawsze wszystko musi byc na ostatnia chwile.

        przeciez to byla taka rozgrywka jak te wyscigi samochodowe z filmów z lat 70tych, gdzie chodzilo o to, zeby do ostatniej chwili nie skrecać tylko zmusic grą nerwów przeciwnika, żeby to on ustąpił.
        • staua Re: Bankructwo? 03.08.11, 00:44
          Byla, ale dlaczego?
          Jak zwykle moja naiwnosc kaze sie dziwic, dlaczego politycy, ktorzy waza losy milionow ludzi, tak sie bawia.
          • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 03.08.11, 02:15
            > Jak zwykle moja naiwnosc kaze sie dziwic, dlaczego politycy, ktorzy waza losy m
            > ilionow ludzi, tak sie bawia.

            a co Ty myslisz, ze oni idą do polityki, zeby poprawic losy milionów ludzi?
            • staua Re: Bankructwo? 03.08.11, 02:40
              Caly czas mam nadzieje, ze przynajmniej niektorzy ;-)
              • miskidomleka Re: Bankructwo? 03.08.11, 06:28
                Ta, takim samym handryczeniem się poprawili też los linii lotniczych i niektórych pasażerów. Za to w tyłek dostali pracownicy FAA którzy nie odstają kasy. No i budżet, bo w końcu podnieśliśmy limit długu, to co się martwić o te miliony z podatków od paliwa lotniczego i przewozów lotniczych, które nie trafią do budżetu.

                edition.cnn.com/2011/US/07/22/faa.funding.expiration/index.html?iid=EL
                money.cnn.com/2011/08/02/news/economy/faa_shutdown_workers/index.htm
                money.cnn.com/2011/07/25/news/economy/airline_tickets_taxes/index.htm?iid=EL
                • miskidomleka Re: Bankructwo? 03.08.11, 17:13
                  Jeszcze w sprawie FAA kilka cyferek:

                  bez pracy 4000 pracowników FAA i 70000 pracowników zewnętrznych
                  z budżetu zgubione 1,2 miliarda dolarów
                  www.washingtonpost.com/local/congress-heads-home-without-extending-faa-funding/2011/08/02/gIQAlsIcqI_story.html?hpid=z3
            • staua Re: Bankructwo? 03.08.11, 02:40
              Caly czas mam nadzieje, ze przynajmniej niektorzy ;-)
            • tamsin Re: Bankructwo? 03.08.11, 02:48
              policjawkrainieczarow napisała:

              > a co Ty myslisz, ze oni idą do polityki, zeby poprawic losy milionów ludzi?
              >
              moze nie poprawic losy milonow ale reprezentowac glosy ludzi, ktorzy oddali na nich glosy, bo przy nastepnym glosowaniu moze sie to nie powtorzyc.
              • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? 03.08.11, 03:33
                > moze nie poprawic losy milonow ale reprezentowac glosy ludzi, ktorzy oddali na
                > nich glosy, bo przy nastepnym glosowaniu moze sie to nie powtorzyc.

                a świstak siedzi i zawija...
                • zyta2003 Re: Bankructwo? Podatki 03.08.11, 12:02
                  Tak placa podatki korporacje
                  wyborcza.pl/1,76498,10030937,Podatek_w_pigulce_szczescia.html
                  • policjawkrainieczarow Re: Bankructwo? Podatki 03.08.11, 16:03
                    zyta2003 napisała:

                    > Tak placa podatki korporacje

                    az dziwne, ze w swoich uzasadnieniach takich, a nie innych decyzji nie powiedzieli wprost: ci najbogatsi i tak nei placą podatków, więc podniesienie ich o jakikolwiek procent nic nie da, bo zero mnożone czy dzielone przez cokolwiek i tak da zero, a więc cały ciężar spoczywa na was, frajerzy, bo inaczej się nie da.
                  • miskidomleka Re: Bankructwo? Podatki 03.08.11, 17:12
                    Zawadzki chyba sensowniej napisal niż zazwyczaj.

                    Nie jestem tylko pewnien, czy prawdą jest, że "Amerykanie łatwiej niż inne narody akceptują nierówności społeczne"

                    Może ciut łatwiej, ale tak naprawdę nie akceptują. wo.blox.pl/2010/10/Amerykanie-wola-Szwecje.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka