fairy5
23.09.04, 18:45
przeprowadzam sie za kilka dni troche blizej downtown, do malego apatramentu
w swietnej artystycznej i troche alternatywnej sexualnie dzielnicy. Za dnia
jest dobrze -mnostwo ludzi, duzo jest tez clubow i restauracji wiec z
wieczorami nie ma problemu. Jednak mysle o nocy - jesli bede musiala wracac
sama np. o 2 w nocy, to sie troche boje... Jest troche bezdomnych...Czy macie
jakies rady? Czy ktos mieszka w podobnej okolicy? Dziekuje za odpowiedzi.