marxx
24.11.06, 23:31
Czyli szalenstwo zakupow po Swiecie Dziekczynienia....
Rano wpadlem do Menards, chcialem sobie kupic kolejna polke na CD, godzina
7:30 , a parking caly zawalony samochodami. W sklepie same kolejki, do
wejscia za bramki, do kas, do stoisk z "lepszymi" towarami...Koszmar i
wariactwo.
Zrobilem wiec w tyl zwrot i wypadlem z tego domu wariatow.