Dodaj do ulubionych

konkubinat

09.07.06, 15:54
Powiedzcie prosze, czy ktos z was zyje w konkubinacie (zalegalizowanym) z
luksemburka lub luksemburczykiem??
Czy moge zalegalizowac konkubinat z luksemburczykiem bedac rezydentka polski?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tomi_22 Re: konkubinat 09.07.06, 20:58
      A jak sobie wyobrazasz LEGALIZACJE konkubinatu? Chyba slubem no nie?

      Systemy prawne albo go UZNAJA albo NIE. Luksemburg z tego co wiem akceptuje ta
      forme zwiazku.
      • clandestino Re: konkubinat 10.07.06, 08:54
        tomi_22: konkubinat jest legalny w krajach cywilizowanych i takim właśnie
        krajem jest Luksembourg. Tutaj nazywa się to union libre i możesz zawrzeć
        odpowiednią umowę w swojej gminie w luxie.
        Sam żyję w konkubinacie i jestem w nieco trudniejszej sytuacji, bo jesteśmy
        oboje narodowości polskiej i musieliśmy odpowiednie dokumenty załatwić w Polsce
        (co z definicji nie jest sprawą łatwą, ale się udało).
        W waszym przypadku, wystarczy, że będziesz miała titre de legitimation.
        Pozdrawiam,
        • em1306 Re: konkubinat 10.07.06, 13:47
          Jako studentka prawa luks.popieram: konkubinat jest legalny (chyba od 2004),
          pomysl jest zaczerpniety z francuskiego PACS (Pact civile de solidarité), ma
          charakter kontraktu zawieranego w gminie pomiedzy dwiema osobami. W razie
          watpliwosci dzial "état civil" w Twojej gminie powinien odpowiedziec na
          wszystkie pytania. Mozesz tez zadzwonic do Ministerstwa sprawiedliwosci lub
          udac sie na konsultacje do luksemburskiego adwokata wyspecjalizowanego w
          sprawach cywilnych.
          Powodzenia i pozdrowienia
          • magda.costam Re: konkubinat 10.07.06, 16:00
            Caly problem jest w tym, ze dzwonilismy do gminy i powiedziano nam, ze musze
            posiadac karte pobytu podczas gdy w przepisach prawa wyraznie powiedziane jest,
            ze punkt o karcie pobytu nie dotyczy krajow czlonkowskich. Pani w gminie na ten
            argument odpowiedziala "Prawo sobie przeczy, najpierw prosze zalatwic karte
            pobytu", co dla mnie jest smieszne.
            Pozdrowienia
          • magda.costam Re: konkubinat 10.07.06, 17:01
            Nie myslalas o tym, zeby otworzyc biuro doradcze dla polakow (jeszcze zanim
            otworzysz kancelarie :)), moim problemem w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania
            nie sa jezyki ale mentalnosc. Ot takie pytanie na kolacje :)
            Pozdrawiam serdecznie
            • em1306 Re: konkubinat 10.07.06, 21:06
              No to tej mentalnosci sie jeszcze musisz pouczyc... Mieszkam tu juz pare
              ladnych lat i swoje przeszlam.
              Wejdz na google.lu wcisnij union libre au Luxembourg i czytaj.
              Pozdrawiam
        • tomi_22 Re: konkubinat 10.07.06, 20:28
          A czy ja gdzies napisalem, ze konkubinat jest nielegalny w Luksie??? N-I-E.

        • bart07 Re: konkubinat 17.07.06, 17:30
          hej tomi. wlasnie sprawdzam formalnosci odnosnie konkubinatu.
          czy miales jakies problemy z formalnosciami, a jesli tak to jakie.
          ja pracuje na miejscu, dziewczyna jeszcze w polsce.
          dzieki
          • tomi_22 Re: konkubinat 17.07.06, 20:15
            Hej. No to pytanie to chyba nie do mnie bo ja nic w tym temacie nie
            zalatwialem, a jak sie okazalo to wiem mniej niz inni :) Jedyne co wiem, to to
            ze Luksemburg akceptuje konkubinat - jak widzisz potrzeba to zglosic w gminie i
            po sprawie. Jadnak nie wiem jak to sie ma do obywateli PL, poniewaz Polska jako
            kraj gdzie konkubinat jest niedozwolony przepisami prawa... no i... wlasnie ja
            nie wiem co. To oczywiscie pisze w odniesieniu do ludzi nie pracujacych w
            Instytucjach, bo jak jest w nich to wiadomo.

    • magda.costam Re: konkubinat 10.07.06, 16:19
      No i tak sie zastanawialam. Moze konkubinat (tutaj partenariat) daje mi jakies
      przywileje (ciezko sie o tym doczytac) i dlatego pani w gminie nie byla zbyt
      szczesliwa???? Juz sama nie wiem.
      Milego popoludnia
      • magda.costam ps. 10.07.06, 16:24
        w sensie tutaj:
        www.gouvernement.lu/dossiers/justice/partenariat/index.html znalazlam
        wiekszosc odpowiedzi. Tylko w gminie mieli watpliwosci

        magda.costam napisała:

        > No i tak sie zastanawialam. Moze konkubinat (tutaj partenariat) daje mi
        jakies
        > przywileje (ciezko sie o tym doczytac) i dlatego pani w gminie nie byla zbyt
        > szczesliwa???? Juz sama nie wiem.
        > Milego popoludnia
        • tomi_22 Re: ps. 10.07.06, 20:27
          Konkubinat jest legalny - to napisalem. O umowie fakt nie wiedzialem. Od strony
          prawnej wazne jest to abys miala jakas umowe z Konkubentem, dotyczaca tego co
          kto i ile wnosi do zwiazku, zeby potem latwo bylo to pdzielic :))) hehehe.

          Jesli liczysz, ze dzieki konkubinatowi dostaniesz pozwolenie na prace, to, no
          wlasnie, to chyba nigdzie nie jest opisane w przepisach prawnych. Pozwolenie
          nabywa sie "domyslnie" jak sie jest slubnym/slublna obywatela starej Unii.
          Troche zagmatwane, ale mozesz sprobowac, choc czesto tu tak jest, ze jak nie ma
          przepisu to nie ma sprawy, czyli tak jak w PL, nie (co jest krzywdzace
          oczywiscie).
          • magda.costam Re: ps. 10.07.06, 20:40
            Dla mnie problemem jest to, ze nie chce sie hajtac tylko i wylacznie dla
            papierow (generalnie jestem anty malzenska nawet jesli to mialoby ulatwic mi
            zycie), dlatego szukamy innych rozwiazan. I tyle :) A ze sie kochamy i chcemy
            byc razem jestesmy wiec gotowi powalczyc troche z systemem :D Wszelka pomoc
            mile widziana.
            Pozdrawiam serdecznie
            • tomi_22 Re: ps. 10.07.06, 20:44
              No to tylko slub pozostaje, bedzie wam jeszcze lepiej ;)))
              • magda.costam Re: ps. 10.07.06, 21:08
                No wlasnie. Teoretycznie nie ma zadnego problemu, ale ja nie chce wychodzic za
                maz dlatego ze prawo inaczej mnie nie zaakceptuje, i tyle. Juz raz "udalo" mi
                sie uslyszec - "a ty to z nim jestes dla papierow cooooooooooooo?".
                Pozostawilam to bez komentarza. Zawsze moge zostac turystka etatowa :D
                • clandestino Re: ps. 11.07.06, 11:07
                  Magda,
                  olej ślub! do the right thing! dlaczego miałabyś jak ten za przeproszeniem
                  baran co idzie na rzeź robić to co inni uważają za najlepsze rozwiązanie. ja
                  też uważam, że ślub jest nie dla mnie, a właściwie nie dla nas i nie pójdę na
                  łatwiznę. Świat należy zmieniać. Ci co się godzą z rzeczywistością, chociaż jej
                  nie akceptują to cynicy. A "patrzenie na świat oczami cynika to patrzenie nań
                  oczami trupa".
                  Co do pozwolenia na pracę, znowu się nie zgodzę z tom. Moja dziewczyna nie jest
                  jeszcze zatrudniona, ale otrzymała zarówno prawo pobytu jak i zgodę na
                  zatrudnienie.
                  • kaszub_kaszub Re: ps. 11.07.06, 11:18
                    Mimo, ze jestem zonaty to nie uwazam sie ani za cynika ani za osobe ktora
                    poszla na latwizne... Czasami denerwujace jest to, ze kazdy ma prawo do gadania
                    glupot. Taki swiat...
                  • ma_wi99 W zwiazku ze zwiazkami 11.07.06, 11:53
                    Jakkolwiek dyskusje nt. "czy warto sie zenic czy nie", uwazam za wielce ciekawa,
                    pragnalbym od razu zaproponowac nie sieganie do argumentow silowych oraz nie
                    nadawanie sadom dalece subiektywnym pozornie obiektywnego "opakowania". Z
                    fechtowania takimi argumentami rodza sie najkrwawsze bojki, a tych probujemy na
                    naszym forum uniknac.

                    Moze dla twojej, clandestino, wiadomosci, powiem tylko, ze papier zwany "aktem
                    slubu" nie hanbi, oraz ze sa tacy, ktorzy zawieraja zwiazek malzenski z powodow
                    zupelnie innych niz posiadanie w/w swistka. Nie musisz tego rozumiec ani
                    pochwalac. Musisz jednak uznac fakt istnienia takich osob oraz fakt, ze do
                    swojej koncepcji zwiazku maja prawo jaki maja prawo by ich wybor szanowac.

                    Powiem wiecej
                    • tomi_22 Re: W zwiazku ze zwiazkami 11.07.06, 21:30
                      Ma_wi, prawo do pracy ma kazdy (nawet w Luksemburgu) natomiast prawo do
                      pozwolenia na prace - tu juz temat jest ciezszy, zreszta sam o tym wiesz
                      najlepiej. I tu sie chyba kryje caly problem zwiazany z praca.
                  • eubulus Re: ps. 11.07.06, 12:49
                    Jezeli slub jest pojsciem na latwizne to dlaczego
                    niektorzy komplikuja sobie zycie nie zawierajac
                    slubu?
                    • magda.costam Re: ps. 13.07.06, 21:43
                      ale ja tylko pomyslalam sobie, ze ktos przeszedl w praniu te wszystkie
                      procedury i jest w stanie troche o tym opowiedziec.
                      Nie chce sie hajtac, ale to nie znaczy, ze nie szanuje faktu, ze ktos inny chce
                      sie zenic czy wychodzic za maz. Kazdy sie legalizuje (lub nie) w sposob w jaki
                      ma ochote i nikt z zewnatrz nie ma prawa tego oceniac.
                      Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
                      Pozdrawiam was serdecznie: singli i tych, ktorzy sa zwiazani ze soba w
                      jakikolwiek sposob!!
                      • albano1947 Re: ps. 13.07.06, 23:57
                        Slowo cialem sie stalo i mieszkalo miedzy nami. Liberalizacja w Luksemburgu to
                        jedna strona a ochrona rynku pracy to inna para kaloszy.
                        Wiem jedno ze oficjalnie tylko mozna dostac pozwolenie o prace w dziedzinach
                        ktore nie sa interesujace dla tego narodu. Uwazam ze Twoja idea utworzenia
                        biura dla Polakow nie powinno napotkac na trudnosci Powinno sie zglosic w
                        urzedzie tva i uzyskac nüpozwolenie na otwarcie takiej dzialanosci Po uzyskaniu
                        naturalnie pozwolenia na pobyt staly. Odnosnie Twojego partnerstwa to przeciez
                        absolutnie Twoja sprawa. Odczujesz to tylko na podatkach jakie musza byc
                        placone za luzny zwiazek tzrzeba o wiele wiecej odprowadzac do kasy panstwowej.
                        Najbardziej w Luksie sa rodziny uprzewilejowane o tym wie tez ma_wi99 i dlatego
                        musze go poprzec. Dla dzieci nie jest obojetne w jakim zwiazku zyja ich rodzice.
                        Jezeli myslicie innaczej to ja mam inne doswiadczenia. Naturalnie Kobietko
                        rozkrecilas bardzo drazliwy temat. Prosciutko jest dojsc do odpowiednich osob
                        na szczeblu ministerialnym. Tutaj do ministerstwa jest tak samo daleko jak u
                        nas w Polsce do soltysa, czy do powiatego Burmistrza. Mysle ze dasz sobie rade,
                        bo jak pisze Clandestino jego dziewczyna ma juz prawo pobytu i pozwolenie na
                        prace.Moim doswiadczeniem i tutaj maja wiele tzw biurowych terrorystow wiecej
                        doswiadczenia z grami na komputerze podczas pracy jak z aktualnymi przepisami
                        prawnymi odnosnie pobytu. Wierze ze dasz sobie rade. Pozdrawiam
                      • simmo malzenstwo w Lux 14.07.06, 14:27
                        wrzuce swoje 3 grosze: jesli chodzi o procedure zawarcia malzenstwa tutaj, to
                        nie jest zbyt skomplikowana jesli chodzi o administracje lokalna. Wieksze
                        problemy napotyka sie wystepujac o dokumenty we wlasnym konsulacie. Powiem
                        wrecz, ze tak uprzejmych urzednikow jak w Luksemburgu, nigdy jeszcze nie
                        spotkalem.

                        Co do konkubinatu - owszem mozna i to ale wydaje mi sie, ze skoro i tak
                        decydujesz sie na sformalizowanie zwiazku to o wiele prosciej jest po prostu
                        wziac slub. Ani ja ani moja zona nie bylismy fanami malzenstwa ale poniewac
                        ulatwia zycie, to czemu nie?
                        • smavil Re: malzenstwo w Lux 14.07.06, 14:48
                          Mojej siostrze akurat w gminie (Walferdange) baba robila problemy, kazala
                          dostarczyc nie wiem ile papiarow, ktore wedlug prawa dla obywateli poskich nie
                          obowiazuja (Polska byla na liscie krajow od obywateli ktorych sie tego nie
                          wymaga, ale ta utleniona kanalia po prostu wziela flamaster i... zamazala!)...
                          w konsulacie w Brukseli okazalo sie, ze daja tylko 2 sluby tygodniowo, w
                          Strasburgu chcieli wmowic,ze nie sa odpowiedzilni za to terytorium (gucio
                          prawda)... a konsulat tutaj jeszcze nie dzialal...
                          W koncu poprosila rodzicow zeby zarezerwowali termin w Warszawie :)
                          W tym wypadku nie tylko slub nie ulatwil im zycia (juz od dawna mieszkaja tu
                          razem, oboje pracuja, itp takze teoretycznie mogli sobie odpuscic) ale straszny
                          mieli stres zeby wszystko zaplanowac... :)
                          • albano1947 Re: malzenstwo w Lux 15.07.06, 09:54
                            Zwracam Tobie ze to chyba nie nalot na polskich obywateli w Luksemburgu.
                            Przypominam ze mieszkam tutaj i napewno nie jest ten dywanik rozanymi platkami
                            wyscielany. Jest tez napewno pechowo dla niektorych wiele trudnosci z
                            organizacja normalnego zycia, Mysle jesnak ze my szczegolnie polacy jestesmy
                            przyzwyczajeni do trudnosci. Mysle ze i w Polsce znajda sie urzednicy co troche
                            dziwnie polskie prawo interpretuja. Wiem wiele i moge tylko jeszcze raz
                            przypomniec ze zycie rodzinne zalegalizowane jest szczegolnie w Luksemburgu
                            udogodnieniami podatkowymi forsowane. Ci co sie rozwodza maj tutaj widoczny
                            minus w ich skarbonce. Nie mowie ze ktos nie moze zyc w wolnym zwiazku. UWAZAM
                            ZE TO JEGO OSOBISTA SPRAWA. Jednak ciagle narzekanie i to z wielka porcja
                            dosadnych slowek nie pomaga. Wiemy dobrze ze i na tutejszym rynku pracy jest
                            sytuacja bardzo trudna. Jak juz w Polsce jest rozpaczliwa to tez nie da sie
                            ukryc. Jestem przekonany ze jak rzeczowo przedstawia sie sprawy tym nie
                            odstrasza sie ludziom sprzyjajacym naszemu narodowi i gotowym do pomocy.
                            Wszystko tez jest nieraz bardzo osobiste. Znam wielu co od pewnego krotkiego
                            czasu prywatnie pracuja i nie mieli nawet najmniejszego problemu z uzyskaniem
                            pobytu, prawa do pracy itp. Dlatego moim zdaniem trzeba sie tez odpowiednio do
                            sytuacji dopasowac.
                            Przypominam ze jest wielu Luksmburczykow nasza mowa wladaja i nawet odwiedzaja
                            te Forum. Wiec chyba juz wiecej nie trzeba pisac do tego tematu. naszyc racji.
                            Zycze naprawde wolnego od stressu Weekendu !!!!!

                            Dzisiaj jest Nick . Jutro poruta bo wielki byk !!!!
                            • smavil Re: malzenstwo w Lux 15.07.06, 19:49
                              Alez ja wcale nie narzekam, sama nigdy problemow nie mialam, podalam tylko
                              przyklad, ze wziecie slubu nie zawsze ulatwia zycie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka