Dodaj do ulubionych

"teacher having sex with 16 yo boy"

12.01.07, 00:54
www.sltrib.com/news/ci_4985856
co Wy o tym myslicie?
jako rodzice, jako jeszcze pamietajacy jak to bylo miec 16 lat.

Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 01:05
      a) Jako rodzic - gdybym mial syna, to bym myslal - madra nauczycielka,
      wprowadzila chlopaka w arkana.
      b) Jako rodzic - poniewaz mam corke, to mysle - do wiezienia ta nauczycielke!!!!
      c) Jako pamietajacy jak mialem 16 lat - czemu u mnie w szkole nie bylo takich
      nauczycielek?????


      A swoja droga to uwazam ze w takim wypadku wymiar sprawiedliwosci nie powinien
      reagowac - co jest zlego w 16'sto latku uprawiajacym seks z 30'sto letnia
      kobieta? I jedno i drugie maja maksymalnie duzo przyjemnosci z tego. W druga
      strone to inna sytuacja i nauczycieli utrzymujacycyh kontakty z nieletnimi
      uczennicami powinno sie zdecydowanie zamykac na wiele lat.
      • maruda78 Hehehheee 12.01.07, 01:27
        Zgadzam sie z markiematlanta :-).
        16 lat to juz chlop na schwal ;-D Zwlaszcza jak sie popatrzy na niektore
        tutejsze (pedzone na hormonach i chemikaliach) okazy.
        Nie wydaje mi sie, zeby biedaczek na tym jakos strasznie ucierpial - no chyba,
        ze go zmanipulowala, czy szantazem zmusila, to co innego, ale watpie.

        A tak w ogole to za cholere nie rozumiem, czego dorosla kobieta mosze szukac u
        16-latka??? Nawet jak wyrosniety, i *ekhem...* 'dorosly jak na swoj wiek' to
        przeciez i tak smarkateria. Pewnie nawet nie umie zabrac sie do rzeczy, no
        chyba, ze ktos ma zapedy nauczycielkie... HA! No i tym samym sama sobie
        odpowiedzialam :-DDDDD.




        marekatlanta71 napisał:

        > a) Jako rodzic - gdybym mial syna, to bym myslal - madra nauczycielka,
        > wprowadzila chlopaka w arkana.
        > b) Jako rodzic - poniewaz mam corke, to mysle - do wiezienia ta nauczycielke!!!
        > !
        > c) Jako pamietajacy jak mialem 16 lat - czemu u mnie w szkole nie bylo takich
        > nauczycielek?????
        >
        >
        > A swoja droga to uwazam ze w takim wypadku wymiar sprawiedliwosci nie powinien
        > reagowac - co jest zlego w 16'sto latku uprawiajacym seks z 30'sto letnia
        > kobieta? I jedno i drugie maja maksymalnie duzo przyjemnosci z tego. W druga
        > strone to inna sytuacja i nauczycieli utrzymujacycyh kontakty z nieletnimi
        > uczennicami powinno sie zdecydowanie zamykac na wiele lat.
      • aniutek Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 01:31
        no to juz nie musze pisac co mysle, bo prawie sie pokrywa z tym co napisal Marek :)

        -jako matka 16 latka mysle- wcale sie babce nie dziwie, krzywy nie jest ;)
        -sex to jego prywatna sprawa ( oczywiscie cyklicznie odbywam z nim rozmowy na temat antykoncepcji,
        rozumu, dzieci etc)
        - bylam kiedys bardzo zakochana w swoim profesorze, on tez co przyznal po kilku latach co sie
        nacierpielismy to historia.
        -meza swego poznalam majac 16 lat :)
        • maruda78 !!! 12.01.07, 01:42
          aniutek napisała:

          > - bylam kiedys bardzo zakochana w swoim profesorze, on tez co przyznal po kilku
          > latach co sie nacierpielismy to historia.

          Wow, Aniutek, taaka historia i zadnych szczegolow???
          Prosimy o detale!
          :-D
          M.
          • aniutek Re: !!! 12.01.07, 03:20
            maruda78 napisała:

            > aniutek napisała:
            >
            > > - bylam kiedys bardzo zakochana w swoim profesorze, on tez co przyznal po
            > kilku
            > > latach co sie nacierpielismy to historia.
            >
            > Wow, Aniutek, taaka historia i zadnych szczegolow???
            > Prosimy o detale!
            > :-D
            > M.

            szczegolow nie bedzie : P ale szkole to ja musialam zmieniac nie on.
            • maruda78 Re: !!! 12.01.07, 03:29
              Buuu... takie rarytasy przed potomnymi chowac!
              Nieladnie!
              ;-)
              Ja w ogolniaku sie troche podkochiwalam w moim nauczycielu angielskiego.
              Kilka lat pozniej, na studiach okazalo sie ze jest gejem, moj najlepszy
              przyjaciel tez sie w nim podkochiwal :-))))
              M.



              aniutek napisała:

              > szczegolow nie bedzie : P ale szkole to ja musialam zmieniac nie on.
              >
      • rhodeisland Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 16.01.07, 04:44
        Ciekawe, czy mialbys takie entuzjastyczne podejscie do sprawy gdyby to byl
        nauczyciel, nie nauczycielka.
        • rhodeisland Moj post byl skierowany do marekatlanta 16.01.07, 04:44
      • 4me1 Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 16.01.07, 16:41
        Uwazam,ze nie powinno sie wsadzac za to do wiezienia. 16latek w obecnych
        czasach to jak 20l. kiedys. Powinno sie na zawsze odebrac uprawnienia
        nauczyciela, wyslac na terapie, bo ta pani musi miec jakies ze soba problemy i
        tyle. Nie molestowala malucha, 16latki wiedza o seksie duzo i wiecej, 70%
        chlopcow ma za soba juz inicjacje, a sliczna 30l. dziala na takiego szczawia
        bardziej,niz jego kolezanka. Kretynizmem jest wsadzanie do wiezienia.
    • edytkus Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 03:13
      Niby sie z Wami zgadzam ale przeciez nastoletnie panienki tez czesto dobrze wiedza co robia (o ile
      nastolatek w ogole pojmuje konsekwencje wlasnych czynow).


      PS. Moja anglistka z liceum tak zawziecie udzielala korepetycji ze dla ucznia rozwiodla sie z mezem i
      kilkuletnia corka :O
      • aniutek Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 03:17
        mam znajomych w PL on byl nauczycielem plastyki ( jubiler, malarz) ona jego uczennica w liceum
        krolowej jadwigi zreszta ;) sa wspaniala para, on straszny gderus a ona jak balsam na jego usposobienie
        dziala, a po paru wodeczkach swietnie sie z nimi gada o licealnych milosciach :)
      • maruda78 eee tam 12.01.07, 03:38
        Co tu duzo gadac, balans sil (nie tylko doslownie) w przypadku dorosly
        facet-nastolatka i dorosla kobieta-nastolatek sa cokolwiek niewspolmierne.


        edytkus napisała:

        > PS. Moja anglistka z liceum tak zawziecie udzielala korepetycji ze dla ucznia
        rozwiodla sie z mezem i kilkuletnia corka :O


        Hehhe, pewnie nauczona doswiadczeniem, postanowila sobie nowego meza wychowac.
        Doslownie ;-))).
    • rhodeisland Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 03:27
      A zdajecie sobie sprawe z tego, ze Wasze dziecko moze lamac prawo?
      Niech mnie ktos skoryguje jesli sie myle, ale jesli dwoje nastolatkow uprawia
      seks i oboje sie ponizej pewnego wieku (jaki to jest?)to zadne z nich nie lamie
      prawa. Jednak w momencie gdy jedno z nich osiaga ten wiek, a drugie jeszcze
      nie, to ta starsza osoba staje sie przestepca. Slyszalam o takich przypadkach i
      wielkim zaskoczeniu "przestepcow" i ich rodzicow.
    • rhodeisland Re: "teacher having sex with 16 yo boy" 12.01.07, 03:48
      Wiecie, ze age of consent jest inny w roznych krajach, ale takze w obrebie
      Stanow? Warto sprawdzic, jesli ma sie nastoletnie dzieci. Powiedzmy, ze dziecko
      ma 18 lat i dziewczyne/chlopaka mlodszego, a mieszkaja w stanie gdzie age w
      consent jest 18 lat. Starszy nastolatek lamie prawo.
      Age of consent:
      14 lat (!) Hawaje.
      15 lat w dwoch stanach
      16 lat Dictrict of Columbia i 28 innych stanow
      17 lat 5 stanow
      18 lat 14 stanow
    • rhodeisland Age of consent (czasem inny zaleznie od plci!) 12.01.07, 03:54
      www.coolnurse.com/consent/html
      Nie wiem, z ktorego roku sa te dane. Nie rozumiem dlaczego w niektorych stanach
      age of consent jest nizszy dla kobiet.
      • rhodeisland Pomylka w adresie 12.01.07, 03:56
        www.coolnurse.com/consent.html
        • rhodeisland Strony sie nie otwieraja. Poszukajcie jesli temat 12.01.07, 03:57
          Was interesuje.
          • kreola4 Nauczyciel powinien robic wszystko z klasa. 12.01.07, 04:57
            :).
            • rhodeisland Re: Nauczyciel powinien robic wszystko z klasa. 12.01.07, 22:03
              Dowcip oparty na grze slow?
              Raczej niesmaczny.
              • kreola4 Re: Nauczyciel powinien robic wszystko z klasa. 12.01.07, 22:36
                Byc moze kontekst splucze Twoj niesmak. To "bumper sticker"
                na samochodzie mojej przyjaciolki nauczycielki w wieku bardzo
                seksualnym. Dostala w prezencie od swojej klasy.
                • rhodeisland Re: Nauczyciel powinien robic wszystko z klasa. 13.01.07, 19:53
                  Tym bardziej niesmaczny, chyba ze zle go przetlumaczylas i po angielsku nie
                  jest dwuznaczny. Watpie zeby nauczycielka chciala miec dwuznacznie brzmiacy
                  bumper sticker....Podaj wersje angielska.
                  • kreola4 NCMS. 14.01.07, 07:24
                    Nie chce mi sie.
                    • rhodeisland Re: NCMS. 14.01.07, 20:19
                      Nie chce Ci sie podac angielskiej, oryginalnej wersji? Lame excuse!
                      Ta wersja nie istnieje albo masz inne powody.
                      • kreola4 Re: NCMS. 14.01.07, 21:39
                        NCMS. Weekendowe lenistwo :) i Twoje watpliwosci.
                        • rhodeisland Re: NCMS. 15.01.07, 04:04
                          Przyznaj sie, ze wymyslilas historie z tym sticker'em.
                          Chcialo Ci sie napisac dwa posty, a nie jedno zdanie po angielsku?
                          • kreola4 "Teachers do it with class". 15.01.07, 06:26
                            Upierdliwy niedowiarek jestes :).
                            www.cafepress.com/tvtee.55477241
                            Ciekawe czy zwrocisz honor?
                            • edytkus Re: "Teachers do it with class". 15.01.07, 10:16
                              widizsz Kreola ona myslala ze na tej nalepce jest napisane "do IT with class" w ogole nie biorac pod uwage
                              dwuznacznosci wypowiedzi
                              • rhodeisland Re: "Teachers do it with class". 16.01.07, 03:36
                                Wersja podana przez kreole jest dwuznaczna i dziwie sie zarowno klasie (wybor
                                stickera)i nauczycielce (zakladajac, ze nalepila ten sticker)
                                Zwracam honor kreoli.
                                Nie rozumiem niezrozumienia edytkus.
                                • rhodeisland Re: "Teachers do it with class". 16.01.07, 03:39
                                  Zobaczylam ten sticker. Co maja nauczyciele wedlug niego robic z klasa? Co
                                  zmnienia obrazek na stickerze?
                                  • kreola4 Dwuznacznosc :). 16.01.07, 04:29
                                    Honor zwrocony przyjmuje :). Dwuznacznosc zdania jest zamierzona i kazdy
                                    interpretuje je tak jak chce. Ci z "brudniejsza" wyobraznia i wyczulonym
                                    uchem na dwuznacznosci interpretuja to niepoprawnie etycznie. Jest pewna
                                    analogia do dewizy "Orderu Podwiazki" - niech sie wstydzi ten kto o tym zle
                                    mysli :). Nauczycielka z lizakiem i dziewczyna na "bumper sticker"
                                    sugeruja poprawna interpretacje i zabezpieczaja producenta od ewentualnych
                                    "lawsuits". Nie mozna jednak zabronic ludziom myslec tak jak chca. Sama
                                    to wiesz :). Juz jasnieszy "sticker"?
                                    • rhodeisland Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 04:39
                                      Przepraszam za upierdliwosc, ale w dzisiejszych czasach, zwlaszcza w USA,
                                      zaskakuje mnie, ze klasa moze dac nauczycielce taki sticker, a nauczycielka go
                                      przyjac. Ludzie na ogol czuja strach przed byciem posadzonym o pewne rzeczy i
                                      dlatego unikaja dwuznacznosci.
                                      • rhodeisland Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 04:41
                                        Interesuje mnie to, ze nikt sie nie ustosunkowal do tego, co napisalam o prawie
                                        dotyczacym age of consent i o implikacjach tego prawa, nie tylko wobec
                                        nastolatkow i doroslych, ale pewnych kontaktow miedzy nastolatkami. Sadze
                                        jednak, ze pomimo braku pisemnych reakcji, niektorym z Was, rodzicom dalam do
                                        myslenia.
                                        • kreola4 Stosunek. 16.01.07, 04:54
                                          Ja sie ustosunkuje :). Uwazam, ze wiek ten jest za niski w stanie Hawaii.
                                          Politycy rozwazaja aby ten wiek troche podniesc. Jezeli dwoje nastolatkow kocha
                                          sie ze soba to nie bardzo jest kogo ukarac. Zgodzisz sie ze mna?
                                          Byc moze wiesz z historii, ze nasze prababcie tez czasami wychodzily
                                          za maz bardzo mlodo. Moja podobno w trzy miesiace po skonczeniu szesnastu lat.
                                          Dozyla poznej starosci. Najwidoczniej wczesne zycie seksualne w niczym jej
                                          nie zaszkodzilo :).
                                          • rhodeisland Re: Stosunek. 16.01.07, 05:07
                                            Seks jest prawnie definiowany nie tylko jako stostunek. Prawo jest nieublagane
                                            i wiele nastolkow moze miec problemy jesli jedno z nich jest ponizej age of
                                            consent. Prawo jest prawem.
                                            Nasze prababcie wychodzily za maz nie bo chcialy, ale bo im kazano (kiedy i za
                                            kogo).
                                            Co do tego, czy wczesny seks szkodzi, to w wielu przypadkach uwazam, ze tak, w
                                            sensie emocjonalnym, zwlaszcza kobietom. Nie ma emocjonalnie bezpiecznego safe
                                            sex. Mozna o tym gadac godzinami, faktem jest, ze wiekszosc kobiet podchodzi do
                                            seksu bardziej emocjonalnie, niz mezczyzni (ktorzy zwykle przejmuja sie tylko
                                            tym jak wypadna)
                                            • kreola4 Re: Stosunek. 16.01.07, 05:17
                                              rhodeisland napisała:

                                              "Mozna o tym gadac godzinami..."

                                              Nie chce o seksie gadac godzinami :). Gadanie o seksie powoduje
                                              jeszcze wieksze gadanie. Zadne gadanie nie jest lepsze od seksu.
                                      • kreola4 Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 04:47
                                        Do upierdliwosci zaczynam sie przyzwyczajac :). "Sticker" jest w miare
                                        popularny. Przy nastepnej okazji rozejrzyj sie na parkingu w "shopping
                                        mall" (nie zostawiajac wozka z zakupami bez opieki :) - byc moze taki
                                        "sticker" zobaczysz. Masz racje z amerykanskimi obawami przed posadzeniami
                                        ale do tego "stickers" nie mozna sie przyczepic. Jest prawnie "iron-clad".
                                        Myslec natomiast i interpretowac roznie jeszcze w Stanach mozna. Chociaz
                                        podobno "maszyna do czytania cudzych mysli" jest juz na etapie
                                        opatentowania :). Uwazaj!
                                        • rhodeisland Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 05:01
                                          Wozka pilnuje jak oka w glowie od dluzszego czasu. To, ze cos jest prawnie
                                          ironclad, nie oznacza, ze nie bedzie niekorzystnie interpretowane. Po co sie na
                                          to narazac? Dlaczego mam sie obawiac maszyny do czytania mysli?
                                          • kreola4 Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 05:20
                                            Mialam na mysli to, ze z tego "stickers" z klasa nawet najzdolniejszy
                                            prawnik nie zrobi "case". Nie obawiasz sie maszyny do czytania Twoich mysli :)?
                                            • rhodeisland Re: Dwuznacznosc :). 16.01.07, 21:24
                                              Chyba kazdy sie tego boi, Ty tez, bo zakladamy w kontaktach z ludzmi rozne
                                              maski, mowimy nieprawdziwe komplementy, itp.
                                              Zauwazasz, ze nawet nie chcemy zeby nas widziano w trakcie rozmowy
                                              telefonicznej (wyraz twarzy zdradza co naprawde myslimy) i dlatego nie przyjal
                                              sie wynalazek telefonu z ekranem. Istnieje, ale ile osob go ma i ile chce miec?
                                              Ludzie rozmawiaja przez skype, ale nie wlaczaja za kazdym razem kamery. Po
                                              pierwszym zachlysnieciu sie kamera przestaja ja uzywac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka