kiwi1
28.08.03, 22:06
Czy kogos kiedys spotkala przykra niespodzianka, ze bagaz nadany na lot
zostal okradzony?
Lecialam w czerwcu z Miami na wakacje do Polski. Po rozpakowaniu walizek
stwierdzilam, ze brakuje troche upominkow oraz zabawek moich dzieci.
Napisalam list z zazaleniem do LOT ale oczywiscie dostalam odpowiedz, ze
zawartosc walizek sprawdza zaraz po przylocie - jeszcze na lotnisku! Czy
ktos z WAS tak robi? Latam do Europy kilka razy w roku i nigdy nie widzialam
pasazerow z rozbebeszonymi bagazami zaraz po przylocie. Co innego przed
nadaniem walizek gdy staraja sie je przepakowac z powodu nadwagi. Ale
wracajac do tematu. Czy ktos mial przykre doswiadczenie z LOT-em, wyslal do
nich list z zazaleniam i dostal pozytywna odpowiedz lub rekompensate?
Czy w ogole jest o co walczyc? Czy dac sobie spokoj z zapomniec na zawsze o
PLL LOT o skradzionych rzeczch o wartosci $600?