Dodaj do ulubionych

pomocy..poison ivy

23.04.08, 21:55
Jest jakis uniwersalny srodek na to przeklenstwo? Calamine, benadryl
juz sa w uzyciu i wiem, ze nie mozna na sobie tego przenosic. Czy
najlepiej od razu wybrac sie do lekarza? Dzieki.
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: pomocy..poison ivy 23.04.08, 22:07
      www.health911.com/remedies/rem_pois.htm
    • skibunny Re: pomocy..poison ivy 23.04.08, 22:24
      jesli masz na duzej powierzchni ciala, jesli masz gdziekolwiek na
      twarzy albo ...w innym "delikatnym" miejscu, to idz do lekarza...
      dostaniesz kuracje sterydow,
      jesli, masz na rekach lub nogach i nieroznioslas tego po reszcie
      ciala, i jakos to znosisz, to mozesz przeczekac...
      zrob soibe tez kapiele w aveenno oatmeal...
    • rhodeisland witch hazel 24.04.08, 03:33
      www.drweil.com/drw/u/ART02875/poison-ivy.html
    • aniutek Re: pomocy..poison ivy 24.04.08, 03:42
      IMO najlepiej do lekarza, po co sie meczyc, dostaniesz zastrzyk,
      bedzie nadal dokuczalo ale znacznie mniej. wspolczuje, to jest
      naprawde cos okropnego.
      • edytais Re: pomocy..poison ivy 24.04.08, 03:52
        Polecam Sumactin.
        Tego sie tak latwo nie roznosi. Roznosi sie zaraz po dotknieciu. Olejek zmywa
        sie mydlem, z ubran normalnie spiera z plynem do prania, nie trzeba nic
        specjalnego. Na skorze pojawia sie to paskudztwo po kilku dniach od kontaktu z
        olejkiem i wtedy juz nie musisz sie martwic, ze rozsiejesz, juz jest za pozno bo
        jest przenoszone przez krew po calym ciele. Jak rozdrapiesz to nie zarazisz tym
        innych, bo w rozdrapanym wyprysku nie ma olejkow, to tylko reakcja skory.

        Wspolczuje. Ja mam na to alergie i po grabieniu lisci jesienia pierwszy raz w
        nowym domu, nie wiedzialam, ze pod liscmi bylo poison ivy. Grabilam w
        rekawiczkach z dlugimi rekawami, ale najgorszej wysypki dostalam na brzuchu i
        udach. Goilo sie to z miesiac, potem kilka miesiecy byly slady ciemniejsze i
        myslalam, ze juz taki blizny zostana, ale po roku juz nie bylo sladu. Cale
        szczescie moje dzieci nie maja na to alergii, ale raz mi wlazly w poison ivy i
        wtedy kazlam im samym sie rozebrac do golasa, dalam mydlo i gabki i dziewczynki
        sie nawzajem szorowaly na podworku a jak wezem ogrodowym polewalam :)
        Ubranie zebraly do kupy i tylko wrzucily do pralki. RAdocha byla przy tym
        niesamowita, bo upal na dworze okropny. To mycie pomoglo, bo uczulenie mnie minelo.
        • aniutek Re: pomocy..poison ivy 24.04.08, 23:52
          mialam to lata temu, wiem ,ze przenisolo sie z lydki na lydke
          poprzez kontakt i powedrowalo w dol i w gore..... koszmar...

          Edytais- jesli przenosi sie w krwioobiegu dlaczego nie ma sie
          objawow na calym ciele co byloby logiczne?

          ide poczytac na ten temat, wszak jest aktualny :)

          aaa kupujac dom jeno z pierwszych pytan jakie zadalam czy w okolicy
          jest poison ivy ( wystepowanie musi byc odnotowane )
          • jaga_nj dziekuje n/t 25.04.08, 21:59

            • edytais Re: dziekuje n/t 25.04.08, 22:10
              Ja dzisiaj wlasnie to paskudztwo wyrywalam, bo rzucilo sie na caly brzeg
              podworka. Sasiadka to ma jako "ground cover" wiec do nas przelazi. Dzisiaj
              zaoferowalam, ze jej to tez wyrwe, bo nawet jak u nas bedzie czysto to szybko do
              nas wejdzie. Ubralam sie po sama szyje, rekawiczki grube gumowe i mam nadzieje,
              ze nigdzie nie dotknelam. Od razu wszystko poszlo do pralki, ja pod prysznic.
              Za kilka dni okaze sie czy wystarczajaco bylam zakryta. Kilogram wagi chyba
              stracilam, bo jest goraco i duszno, a ja ubrana jak na sybir.
              Nawet nie wiedzialam, ze poison ivy jest notowane. Tu gdzie mieszkam chyba
              nie, bo w lesie poza poison ivy to nic innego nie rosnie, wiec to jest
              oczywiste, ze poison ivy jest wszedzie.
              Ja nawet do parku boje sie tu chodzic, bo musze trzymac sie cementowej sciezki,
              bo wszedzie na brzegach widze poison ivy. Z synkiem to nawet nie smiem tam nogi
              postawic, bo on zaraz by mi uciekl gdzies w krzak pokryty tym swinstwem...

              Tak w ogole to gdzie tego w USA wlasciwie nie ma poza pn.Dakota. Mieszkalam w
              NY i MO i tam tez tego jest troche.
              • iamhotep Re: Nie wszystko co wyglada 25.04.08, 22:58
                jak poison ivy to poison ivy. Virginia creeper jest czesto mylona z
                pison ivy.
                landscaping.about.com/od/galleryoflandscapephotos/ig/Pictures-of-Poison-Ivy/poison_ivy_look_alike_2.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka